Left ArrowWstecz

Mąż leczy depresję i jednocześnie mnie zdradza. Boję się jednak, że coś sobie zrobi, jeśli ja odejdę.

Mój mąż ma zdiagnozowaną nerwice i depresję-leczy się jednak jest coraz gorzej. Ja teraz jestem w 9 miesiącu ciąży. Przez ostatnie kilka miesięcy mąż pisał z inną kobietą, wyznając jej miłość i deklarował jej, że jeżeli ona tego chce to weźmie ze mną rozwód. Mi powiedział, że to tylko koleżanka, która pomaga mu w nerwicy. W ostatnich dniach ona urwała z nim kontakt i poinformowała mnie o wszystkim. On popadł w bardzo zły stan, myśli samobójcze, bezsenność. Stwierdził, że „musi isc na dzi*ki” i poszedł. Teraz dziwi się, że w ogóle jestem na niego o to zła. Zapisałam go na terapię. Jak mogę mu pomóc, kiedy ja chce na niego nakrzyczeć, zostawić go za to co mi zrobił , ale boję się, że coś sobie zrobi. Czy mogę się czuć upokorzona najpierw tą zdrada emocjonalną a później fizyczną z prostytutka? On twierdzi, że przesadzam.

User Forum

Gul

7 miesięcy temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Dziękuję, że postanowiła się Pani tym podzielić. To wymaga dużej odwagi. Ma Pani prawo czuć się zdradzona i czuć frustrację oraz żal do męża i jest to jak najbardziej normalne. Ważne jest jednak, aby w związku komunikować wzajemnie swoje potrzeby i oczekiwania, ponieważ zdrada może mieć inne znaczenie dla różnych osób. Jeśli jednak mimo jasnych komunikatów, mąż decyduje się na działania, które dla Pani tożsame są ze zdradą, to absolutnie nie jest to w porządku, a sformułowania typu "przesadzasz" w takiej sytuacji stanowią rodzaj przemocy emocjonalnej. To również zrozumiałe, że może się Pani bać o męża z uwagi na jego stan zdrowia, natomiast nadal jest to dorosła osoba, która jako jedyna odpowiada za swoje decyzje oraz zachowanie. Zachęcam Panią również do skorzystania ze wsparcia psychologicznego, które z pewnością pomoże poukładać pewne kwestie oraz lepiej zrozumieć i zadbać o siebie.

 

Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholog.

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bartosz Łopatka

Bartosz Łopatka

Szanowna Pani,

 

najważniejszym jest to by zadbać w tym momencie o siebie i dziecko. Jeśli chodzi o Pani odczucia względem zachowania męża są one naturalne w sytuacji, którą Pani opisuje. Przed Panią trudny okres, w którym musi zastanowić się Pani co z Państwa relacją. Jeśli chodzi o pomoc mężowi, to nie będzie Pani w stanie pomóc mu na siłę bez jego chęci. 

Życzę wytrwałości i powodzenia. 

7 miesięcy temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Gul,

Bardzo mi przykro czytając wszystko to, co napisałaś. Jednocześnie pojawia mi się myśl: co dzieje się takiego, że potrzebujesz pozwolenia być czuć to co czujesz? Z czego to może wynikać?

Życzę Ci dużo siły - dla Ciebie i Twojego dziecka. Pamiętaj, że masz prawo zadbać o Was oboje w tym i tak wystarczająco trudnym czasie. Mam nadzieję, że masz gdzieś wokół siebie wsparcie.

Pozdrawiam ciepło

7 miesięcy temu
Milena Miszkiel

Milena Miszkiel

Dzień dobry. Czytam, że sytuacja jest niełatwa dla Pani - mąż, który boryka się z nerwicą i depresją, a lada dzień przywita Pani na świat swoje maleństwo. Do tego dochodzi niepewność w relacji. Rozumiem Pani niepokój, ale też złość na męża. Pyta Pani, czy może się uczuć upokorzona - zdradą emocjonalną i fizyczną. Jeżeli czuje się Pani upokorzona, to właśnie tak jest - uczucia mówią o czymś dla Pani ważnym. Być może zostały naruszone jakieś granice, zasady w relacji i właśnie Pani zaufanie do męża zostało nadszarpnięte.
Trudno mi cokolwiek teraz podpowiedzieć bez głębszego wywiadu i poznania Pani kontekstu życia. Dlatego chcę zostawić Pani pytania: Czego by Pani teraz chciała? Jaką relacje chce Pani tworzyć z mężem? 
To ogólne pytania, ale może rozpoczną cykl małych kroków do zmian w Pani życiu. 
Przede wszystkim myślę też teraz o zatroszczeniu się o samą siebie - za chwilę zostanie Pani mamą. To ważny i piękny moment w Pani życiu. Nie może Pani wpłynąć na męża (chociaż czytam, że próbuje Pani mu pomóc - zapisując go do specjalisty), ale może Pani wpływać na siebie - i zrobić wszystko, by mogła Pani czuć się spokojniej i pewniej w tym intensywnym momencie życia.

Pozdrawiam serdecznie
Milena Miszkiel
psycholog-seksuolog

7 miesięcy temu
Weronika Kucaba

Weronika Kucaba

Dzień dobry,

wyobrażam sobie, że to szalenie trudna sytuacja - będąc w tak ważnym okresie, jakim jest ciąża, doświadczając zdrad, a jednocześnie bojąc się o zdrowie i życie męża. Zacznę od ostatniego Pani pytania. Oczywiście, że może Pani czuć się upokorzona. I nikt nie może tego podważyć. Każdy z nas ma prawo do tego, żeby czuć co czuje, dodatkowo sądzę, że jest to jak najbardziej adekwatna reakcja na zaistniałą sytuację.

To zrozumiałe, że boi się Pani o męża. Jeżeli jednak nie będzie chciał skorzystać z terapii i nie zauważa problemu, prawdopodobnie niewiele da namówienie go na siłę. Proszę jednak pamiętać, że w przypadku zagrożenia życia można zadzwonić pod numer 112.

Myślę, że przy takim obciążeniu emocjonalnym równie ważne jest, aby Pani miała w swoim otoczeniu wsparcie - czy to bliskich osób, czy specjalisty.

 

Z serdecznością

Weronika Kucaba

psycholożka

7 miesięcy temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry, 

 

to, co Pani opisuje, jest niezwykle trudne – w czasie, gdy powinna Pani czuć spokój i wsparcie przed porodem, mierzy się Pani z bólem, zdradą i lękiem o męża. Ma Pani pełne prawo czuć złość, rozczarowanie, żal i upokorzenie – te emocje są całkowicie naturalne wobec sytuacji, w której została naruszona Pani godność i zaufanie.

Depresja i nerwica mogą sprawiać, że człowiek zachowuje się chaotycznie, szuka potwierdzenia swojej wartości lub ucieczki od cierpienia, ale nie usprawiedliwia to zdrady ani ranienia bliskiej osoby. Mąż ponosi odpowiedzialność za swoje czyny, niezależnie od choroby. To zrozumiałe, że chce mu Pani pomóc, ale nie da się uratować drugiej osoby kosztem siebie.

 

W tej chwili najważniejsze jest, by skupiła się Pani na sobie i dziecku. Ma Pani prawo do spokoju, do przeżywania emocji i do postawienia granic. Może Pani troszczyć się o męża, ale nie musi rezygnować z własnych uczuć i potrzeb. 

Proszę pamiętać, że teraz to Pani i dziecko potrzebujecie najwięcej czułości i ochrony.

 

Z wyrazami szacunku 

Paweł Zamojć

7 miesięcy temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Witam serdecznie

Przede wszystkim musi Pani zadbać o siebie i o dziecko. Mąż absolutnie nie ma prawa szantażować Panią emocjonalnie, wywoływać presji i wzbudzać poczucia winy. Jest osobą dorosłą. Sam odpowiada za własne czyny i sam ponosi ich konsekwencje. W sytuacji którą Pani opisuje to mąż powinien być dla Pani i waszego dziecka wsparciem i ostoją, dawać poczucie bezpieczeństwa, wspierać, szanować i należycie dbać jako mąż, partner życiowy i przyszły ojciec. Absolutnie nie powinna Pani brać całej odpowiedzialności tylko i wyłącznie na siebie. Jeśli to mąż dopuszcza się zdrady i próbuje Panią obarczyć swoim niepowodzeniem w związku z inną kobietą jest to wysoce niedojrzałe zachowanie, przejawiające osobowość narcystyczną. Rozumiem, że zrobi Pani wszystko aby ratować związek i pomóc mężowi w jego złym stanie emocjonalnym natomiast proszę nie zapominać o sobie ponieważ w tym stanie Pani stan jest najważniejszy.  Zapewne czuje się Pani upokorzona zdradą emocjonalną i fizyczną. Jest to niewątpliwie jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć jakiego możemy doświadczyć. Jednak chciałbym aby to doświadczenie nie zburzyło Pani poczucia własnej wartości. Kobieta zdradzona nie jest kobietą przegraną. Przegranym jest ten, który nie potrafi uszanować wierności, lojalności i miłości do partnera. Absolutnie nie jest przesadą, że czuje się Pani upokorzona. Jeśli Pani mąż uważa, że Pani przesadza to świadczy o jego braku empatii, szacunku i zrozumienia do Pani. 

Depresja nie jest wytłumaczeniem, aby w ten sposób traktować swoją partnerkę, a tym bardziej ją szantażować samobójstwem itp. 

Proszę udać się z mężem do psychiatry celem ustalenia konkretnej diagnozy. W grę wchodzi depresja, choroba afektywna dwubiegunowa, borderline i kilka innych. Bez osobistego kontaktu nie jestem w stanie postawić diagnozy. Tego typu zaburzenia trzeba leczyć najpierw farmakologicznie a dopiero potem terapeutycznie,

Zachęcam skorzystać z terapii nie tylko dla męża, ale również dla Pani, aby poczuła się Pani silniejsza, mogła spojrzeć na problem z innej strony i faktycznie ocenić Wasz relacje i Pani pozycję z tym związku. Jednocześnie terapia nie tylko pozwala uporządkować się emocjonalnie, ale też odbudować Wasze relacje. Dlatego też polecam poza terapią indywidualną dla każdego z Was terapię par. 

Rozumiem, że w Pani sytuacji będzie Pani ograniczona czasowo jako przyszła mama. Powinna Pani zadbać o dobrostan emocjonalny swój i dziecka.

Pozdrawiam serdecznie

Piotr Jeliński

psycholog i lekarz medycyny 

7 miesięcy temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Pani sytuacja jest trudna emocjonalnie i obciążająca, zwłaszcza w czasie ciąży. Z jednej strony ma Pani prawo czuć złość, żal i upokorzenie po zdradzie, z drugiej zrozumiałe są lęk o zdrowie i bezpieczeństwo męża. Te dwie siły emocji i uczuć się ze sobą ścierają. Poczucie upokorzenia - została Pani skrzywdzona i ma Pani prawo tak się czuć. Warto pamiętać, że odpowiedzialność za leczenie i zachowanie męża leży po jego stronie. W sytuacji myśli samobójczych kluczowe jest, by nie zostawał sam, mieć z nim możliwie częsty kontakt. Sugerowałbym zachęcić go do pilnego kontaktu z ośrodkiem interwencji kryzysowej lub całodobowy telefon zaufania 800 70 2222 dla osób w kryzysie. Dla siebie warto, by rozważyła Pani wsparcie psychologiczne - to może pomóc uporządkować emocje i znaleźć bezpieczny sposób reagowania. Ta sytuacja to kryzys również dla Pani, zwłaszcza w okresie ciąży. W tej chwili priorytetem powinno być Pani zdrowie i dobro dziecka.
Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki, psycholog.

mniej niż godzinę temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

bardzo mi przykro z powodu tego, co Panią spotkało.

 

Jeśli chodzi o Pani odczucia względem zachowania męża są one naturalne i pełnoprawne w sytuacji, którą Pani opisuje. Jak sama Pani zaznaczyła, zdrada ma nie tylko charakter fizyczny, ale też emocjonalny, i żaden z tych rodzajów nie jest mniej bolesny. W takiej sytuacji konieczne jest postawienie granic: określenie tego, co w związku jest przez Panią dopuszczalne, a co nieakceptowalne.

 

Trudności, z którymi zmaga się Pani mąż z pewnością mogą być źródłem cierpienia, jednak nie usprawiedliwiają opisanego przez Panią zachowania.

 

Jeśli czuje Pani, że warto o tę relację zawalczyć, odpowiednią mogłaby okazać się terapia par, która pomoże w ustaleniu granic i odbudowie zaufania po zdradzie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur 

Psycholog i seksuolog w trakcie szkolenia

7 miesięcy temu
Urszula Małek

Urszula Małek

To, co Pani opisuje, jest niezwykle trudne -z jednej strony ogromny ból i poczucie zdrady, z drugiej lęk o zdrowie i życie męża. W takiej sytuacji obie te rzeczy są prawdziwe i mają prawo współistnieć: może Pani jednocześnie czuć złość, żal, upokorzenie i jednocześnie bać się o niego.

W Gestalcie powiedzielibyśmy, że ważne jest teraz, żeby zauważyć, co się dzieje w Pani samej: w ciele, w emocjach -i czego Pani potrzebuje, żeby zadbać o siebie i o dziecko. Mąż wymaga leczenia i specjalistycznego wsparcia, natomiast to nie znaczy, że Pani ma rezygnować z własnych granic ani uczuć.

To naturalne, że czuje się Pani zraniona i upokorzona -to nie jest „przesadzanie”, to zdrowa reakcja na sytuację, w której ktoś przekroczył Pani granice.
Warto, by Pani również miała swoje wsparcie -rozmowę z terapeutą, psychologiem, być może grupę wsparcia -żeby nie została Pani sama z tym napięciem i strachem.

7 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zawsze byłam ofiarą. W domu najmłodsza a właściwie w całej ogromnej rodzinie
Zawsze byłam ofiarą. W domu najmłodsza, a właściwie w całej ogromnej rodzinie. Ojciec i matka gnębili mnie, wyśmiewali, bywało bicie, zero możliwości zaufania, a najgorsze było wyśmiewanie przy rodzinie albo wyśmiewanie, że nie dotrzymali słowa. W domu walczyłam o siebie, a nie rozwijałam się, więc za mądra nie wyrosłam. Takie drwiny i kpiny doprowadziły, że wyszłam z domu dopiero niedawno i nie radziłam sobie w życiu. Za późno przerobiłam rzeczy z psychologiem i teraz jest OK, ale wraca mi jedna kwestia... Gdy szukałam pracy jako 20-latka, to byłam naiwna. Poszłam na rozmowę o pracę i okazało się, że w tym miejscu ma się odbyć rozmowa, a nie że się pracuje... Już teraz bym wiedziała, jak się zachować, ale brnęłam dalej. Chciałam jak najlepiej wypaść, więc uśmiechałam się i odpowiadałam na pytania. Okazało się być to sprzedażą e-papierosów i facet siedział przede mną z laptopem i pytał, jakbym się zachowała w danej sytuacji. I to, co zrobił, nie miało żadnego związku z pytaniem, bo coś powiedział i wielki buch dymu dmuchnął mi dosyć wolno w twarz. Zdezorientowana udawałam, że nic się nie stało. Mam kilka takich sytuacji, gdzie teraz wiem, że nawet nikt nie odważyłby się złe zachować, bo mam swoje granice, ale wspominam z żalem do siebie. Pamiętam ciągle to upokorzenie, jakby drwinę i nic nie robienie sobie z tego u tego faceta. Nawet nie pamiętam firmy do końca, ale to jest dramat dla mnie...
Partner wybiera porno zamiast seksu ze mną – jak przestać obwiniać siebie i odbudować poczucie własnej wartości?
Gdy poznałam mojego Partnera bardzo się zakochałam, niemal od razu . Bylam wtedy trochę przy kości, ale mówił że podoba mu sie moje ciało itd. Aż w końcu zaczęły się problemy z seksem...usłyszałam,ze nie podniecam go jak powinnam, ze problem jest we mnie ...bardzo sie starałam byc lepsza . Do tego wszystkiego nagminnie oglądał się i ostentacyjnie gapił na inne kobiety nawet kiedy bylam obok i to w taki sposób, ze potrafil zapomnieć ze jestem obok. Wiedziałam ze sie masturbuje ale to przecież normalne .Chcial oglądać filmy po to ,aby się podniecić i wtedy kochać sie ze mna. Gdy przestałam sie na to zgadzać bo bardzo mnie to raniło...zaczęły sie większe problemy z seksem ...zasugerowałam, ze może tabletki ...spróbowaliśmy i ok technicznie sie udalo ale nie mogl dojść. Powiedział mi wtedy,ze on nie ma problemu bo np Pani z apteki lub pogodynka spowodowały u niego podniecanie. Powiedział mi tez ,ze raz na jakis czas musi "zerżnąć " inna kobietę- aktorkę z filmu porno . Było mi z tym bardzo trudno. On wybierał samozaspokajanie sie przy filmie zamiast bliskości ze mną, ukrywał ,ze robił to kompulsywnie...jeden raz trwał 1,5/2 h...a robił to wiecej razy w ciągu dnia ...pózniej okłamywał, ze juz tego nie robi .Teraz jest trochę inaczej, ja sporo schudłam, On ponoć sie zmienil .Przeszliśmy przez piekło - On niszczył mnie ja Jego ....teraz jest już lepiej .Ale mam duży problem np kiedy ma problem zeby sie podniecić..czy znowu coś ja ...czy znowu cos robi . Mam tez problem jesli obok nas choćby przechodzą inne atrakcyjne kobiety od razu sledzę jego wzrok ..I w zależności jak wyglądam dobrze - jestem w stanie to przemilczeć ale kiedy nie czuje ze wyglądam dobrze mam ochotę rozpłakać sie i uciec .wcześniej wiele razy mi mówił,ze powinnam wyrzucić to z głowy, ze nie normalne jest to jak dlugo mnie to trzyma ... Bardzo chciałabym wiedzieć, ze to nie jest moja wina.Jak sobie z tym poradzić?
Witam, Jak znaleleźć szczęście w zyciu ? Mam 24 lat, a mam wrażenie że wpadłam w rutynę starszych osób - Praca, szkoła, dom. Od jakiegoś czasu zadaję sobie pytanie czy jestem w życiu szczęśliwa? I jak głębiej sie zastanawiam nad tym to stwierdzam że moj sens życia nie istnieje. Nie mam wyznaczonego celu. Żyje bo żyje i nie widzę swojej przyszłości. Mam wrażenie że zgubiłam poczucie wartości szczęście. Czuje się nieszczęśliwa, samotna.
Nie potrafię płakać, pomimo dużej potrzeby - czuję blokadę, co robić?
Od jakiegoś czasu nie potrafię płakać. Całkowicie sie zablokowałam na płacz czy to z bólu, smutku, z radości... Łzy napływają mi do oczu i tyle, włącza się coś na zasadzie znieczulicy... Zauważyłam to u siebie podczas zwykłego oglądania filmów( zawsze pierwsza się wzruszałam) i nagle to ustało. Moj mąż wylądował teraz w szpitalu, było z nim bardzo źle, a ja wiecznie z kamienną twarzą. Czuję, że jest mi potrzebne wyładowanie emocji płaczem, że zeszłoby ze mnie to ciśnienie, ale nie potrafię, nawet na siłę. Świadomość tej blokady mnie przytłacza. Poza tym, obawiam się, co powiedzą inni na myśl, że nie rusza mnie choroba Męża. Co jest ze mną nie tak??
Chcę odejść od męża, ponieważ jestem bardzo nieszczęśliwa i cierpiałam przez lata. Mąż nie pozwalał mi na życie, wiecznie oskarżał. Chcę być szczęśliwa.
Jestem 16 lat po ślubie. Spotykaliśmy się przez 2 lata przed ślubem. Ja jestem Polką, a mąż Meksykaninem. Ja mam 38 lat, a on 41. Mamy 14 letnią córkę. Mąż od samego początku był głupio zazdrosny i mi nie ufał. Zawsze mi powtarzał, że on nie ufa nikomu włącznie ze mną. Jedyną osobą, której ufa to jego mama. Męża zadrość to nie była tak tam sobie normalna zazdrość. Zawsze byłam obwiniana o zdradę. Widział w swojej głowie, wmawiał sobie rzeczy, których nie było. Byłam oskarżona o potencjalną zdradę, bądź flirtowanie prawie ze wszystkimi naszymi znajomymi (mężczyznami), jego bratankiem, mojej macochy synem. Jeśli mężczyzna na mnie spojrzał na spacerze, to ja musiałam słuchać jak to ja go sprowokowałam, żeby na mnie spojrzał. Jak jechaliśmy na rowery, to zakładał, że ja jadę i gapię się na wszystkich mężczyzn kierowców. Jak pracował na nocki, to wmawiał sobie i mnie, że ja pewnie kogoś do domu przyprowadzam. Ja nie mogłam mieć znajomych w sensie, żeby wyjść sobie na kawę z koleżankami z pracy, bo podejrzewał, że byłam z facetem, więc nigdy nie chodziłam. Nie chodziłam na żadne imprezy świąteczne w pracy, zawsze znajdowałam wymówkę, żeby nie wyjść ze znajomymi, bo wiedziałam, że on powie nie i zrobi awanturę. Jeśli ktoś z pracy, ze znajomych zaoferował podwieźć mnie do domu pracy (mężczyzna) nie było w ogóle mowy. Musiałam się jego najpierw spytać, bo inaczej wiedziałam, że będzie awantura a i nawet jak spytałam, to mówił, że nie mogę, że mam autobus to żebym jechała autobusem. Nie mogę z nim rozmawiać o pracy. On mówi, że chce wiedzieć jak mi minął dzień, ale jak tylko wspomnę mężczyznę, to odrazu wielka gęba i sarkastyczne komentarze. Jak nie mam zasięgu na telefonie, to mnie obwiniał, że specjalnie wyłączałam i że pewnie gdzieś coś z kimś robiłam. Jak raz pojechałam do pracy autem, to mi sprawdził licznik i to źle na dodatek i po powrocie mi zrobił awanturę. Nie pamiętał ile było na liczniku, ale założył, że przejechałam za dużo mil i że pewno pojechałam do pracy, powiedziałam, że mam jakąś wizytę u lekarza i pojechałam sobie Bóg wie gdzie. Przez 18 lat razem, ani razu nie byłam na żadnych świątecznych imprezach. W zeszłym roku poszłam na galę rozdania nagród z pracy. Elegancka impreza, obiad, garniturki, długie suknie. Mąż przez 3 dni się do mnie nie odzywał. Wiecznie mnie kontroluje i sprawdza. Do swego czasu, non stop mnie śledził na radarze, aż go wykasowałam z telefonu. Muszę mu zdawać sprawozdanie z każdego dnia. Mąż jest bardzo dobrym człowiekiem, dobrym ojcem, ciężko pracuje od dzieciństwa. Ja sobie zawsze wmawiałam, że ten malutki jego problem nie jest taki duży i skoro on nie może sobie z tym poradzić, to ja będę z tym jakoś radziła. Nigdy męża nie zdradziłam i nie dałam mu powodu, żeby tak się zachowywał. Zawsze mi powtarzał o każdej kłótni, jak ja już przeprosiłam za coś, czego nie zrobiłam, żebym nie dawała mu powodów to nie będzie kłótni. Żeby nie dawać mu powodów, musiałabym zamknąć się w domu. Wmawiałam sobie, że to jest mały problem, ja sobie z tym będę radziła, on nie musi skoro nie wie jak. Aż w końcu, po 18 latach, coś we mnie pękło. Od ponad roku, jedyne o czym myślę to jak ja bardzo chce zakończyć to małżeństwo. Jak ja chce mieć normalne życie, gdzie mówię mu "słuchaj, idę na kawę z koleżankami, wrócę kiedy wrócę" bez żadnych pretensji. Życie gdzie mówię, że mam party na wigilię w pracy i idę, bo mam ochotę. Po raz pierwszy od 18 lat poszłam na party w pracy na wigilię no to mnie oskarżył o zdradę, bo powiedziałam, że tańczyłam. Ja już od długiego czasu nie czuję się szczęśliwa. W pracy znajduje sie we łzach praktycznie non stop, co kiedyś mi się nie zdarzało. Jak mąż się do mnie zbliża to ja go nie chce, a kiedyś pomimo tych okropnych momentów, zawsze się tuliliśmy, siedzieliśmy razem, robiliśmy wszystko razem. Jak mąż mnie całuje, to nic nie czuje. Nie potrafię go całować tak jak kiedyś i myślę, żeby przestał. W ogóle nie mam pragnienia na seks, a jak już dojdzie do seksu, to robię to tylko dlatego, że wiem, że on potrzebuje. Leżę i myślę kiedy on skończy, żeby jak najszybciej. Mąż zawsze lubił wymyślać różności podczas seksu i czasem nie miałam z tym problemu, a czasem nie chciałam, ale i tak zawsze było po jego myśli bo wiedziałam, że jeśli coś powiem to się obrazi. Teraz, nie mam ochoty na żadne zabawy przed, bądź w trakcie seksu. Mam orgazm, ale za nim co, to nic nie czuje. Leżę tam praktycznie jak kłoda i zaciskam pięści. Mąż myśli, że to się da naprawić, jak mnie strasznie kocha, ale ja czuję, że on mnie odepchnął na maxa i że już nie ma odwrotu. Nawet jeśli byłby mniej zazdrosny, jak ja mogę być szczęśliwa w związku, gdzie nie mam do niego takich uczuć jak miałam. Szkoda mi go, dlatego to dalej ciągnę, ale nie mam do niego uczuć. Poza tym, w przeciągu ostatniego roku, jak te przypadki się nasiliły, zbliżyłam się do kolegi w pracy. Nic nie zrobiłam, bo uważam że to nie w porządku zdradzić kogoś. Jedynie co to mnie kilka razy przytulił jak płakałam, a tak po za tym to nic. Dużo rozmawialiśmy, bo też przeszedł przez coś podobnego i dzień po dniu obudziły się we mnie do niego uczucia, silne uczucia i w nim również. Widzę siebie z kolegą, ale nie odrazu. Najpierw chciałabym czasu sama. Widzę, że mogłabym być znowu szczęśliwa, ale żal mi męża i nie wiem co mam zrobić. Jeśli z mężem zostanę, to będzie tylko dlatego, że mi go szkoda, ale w głębi duszy wiem, że nigdy nie będę szczęśliwa i nigdy nie będzie tak jak było. Córka też przez to wszystko cierpi, bo widzi jak się od siebie odsunęliśmy, widzi, że ja cierpię, widzi mnie za często we łzach.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.