Dzień dobry.
Przykro mi, że przechodzisz przez coś takiego. To musi być bardzo wyczerpujące i demoralizujące, gdy ciągle trafiasz na osoby, które cię okłamują, wykorzystują lub mają poważne problemy, z którymi ty nie chcesz i nie musisz
Zmień kanały poznawania ludzi czyli jeśli korzystasz z aplikacji randkowych itp., to tam niestety bardzo często pojawiają się osoby szukające anonimowego seksu, osoby w kryzysie, uzależnione lub żonaci. To nie znaczy, że wszyscy tacy są, ale ryzyko trafienia na kogoś niestabilnego jest wysokie.
Warto spróbować grup wsparcia lub integracji LGBTQ+ (np. stacjonarnie w wielu miastach są organizacje pozarządowe, które organizują spotkania, warsztaty, spacery), aplikacji mniej anonimowych i bardziej nastawionych na związki (ale z bardzo wyraźnym opisem, że szukasz kogoś trzeźwego, stabilnego i bez tajemnic)
aktywności, które lubisz jak siłownia, kino dyskusyjne, wolontariat, język migowy, cokolwiek gdyż tam można poznać ludzi w naturalnym kontekście.
Postawienie jasnych granic na starcie kiedy możesz już w pierwszej rozmowie napisać wprost: „Nie umawiam się z osobami po ślubach, w związkach, z osobami używającymi narkotyków czy mającymi problem alkoholowy. Szukam kogoś trzeźwego i stabilnego.” Wiele osób się od razu odetnie natychmiast i dobrze, bo nie zmarnujesz czasu.
Spotkania w kawiarni, na spacerze, w parku, w miejscu publicznym. Daje to czas, żeby zobaczyć, czy ktoś mówi prawdę o sobie. Osoby, które chcą cię okraść lub wykorzystać, często naciskają na szybkie spotkanie u ciebie.
To, przez co przechodzisz, może prowadzić do wypalenia, izolacji albo przekonania, że „wszyscy geje są tacy”. To nieprawda. Są tysiące normalnych, trzeźwych, lojalnych facetów, tyle że oni często też się chowają, bo mają dość patologii. Czasem warto zrobić przerwę od szukania na miesiąc, zadbać o siebie, a potem wrócić z inną strategią.
Twoja historia nie jest rzadka gdyż wielu gejów przechodzi przez etap, w którym wydaje im się, że na rynku są tylko żonaci, ćpuny i prostytutki. To dlatego, że te osoby są bardzo aktywne w aplikacjach, a osoby stabilne szybko z nich rezygnują lub rzadko się logują. Paradoks: im bardziej normalny facet, tym krócej go na aplikacji czy jakieś stronie.
Jeśli masz możliwość, warto rozważyć kilka rozmów z psychologiem (nawet online) i nie dlatego, że coś z tobą nie tak, ale dlatego, że takie doświadczenia zostawiają ślad i łatwiej potem rozpoznać czerwone flagi, gdy ktoś cię wspiera. Trzymam za ciebie mocno kciuki. Nie jesteś skazany na samotność ani na patologię ale po prostu na razie trafiałeś w bardzo specyficzny segment rynku. To się da zmienić.