
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zdrowie seksualne
- Jestem uzależniona...
SmutnyAniol
Anna Martyniuk-Białecka
Relacja terapeutyczna jest bardzo wyjątkowym rodzajem kontaktu. Wiele analiz i badań wskazuje, że niezależnie od rodzaju wybranego nurtu psychoterapeutycznego, jednym z głównych czynników leczących w psychoterapii jest właśnie to przymierze terapeutyczne. To od osób, które je tworzą, czyli od terapeuty i klienta zależy na jakich, dokładnie zasadach ta więź będzie budowana. Może warto więc rozważyć, co bardziej będzie służyło tej relacji i na czym będzie się ona opierać, aby jak najbardziej wspomagała proces leczenia? Czy jeśli Pani o tym nie wspomni, to nadal będzie tą terapią, która działa?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista
O tego typu myślach i odczuciach warto rozmawiać z terapeutą. Zadaniem terapeuty jest to przyjąć i zadbać o Pani obawy związane z tą relacją. Może mu Pani o tym powiedzieć bezpośrednio, a gdyby budziło to duży opór - przeczytać to, co napisała Pani w swojej wiadomości na tym portalu.

Zobacz podobne
Witam. Czy terapeuta osoby zaburzonej (narcyz ukryty) może mówić, żeby nie czuła się winna za to, co zrobiła swojemu partnerowi i wcześniejszym partnerom, jak i swojemu synowi?
Że stan psychiczny, w jakim on się znajduje, nie może być przyczyną jej zachowań, bo jako osoba dorosła sam decyduje o swoim życiu i zawsze mógł odejść z tej relacji jak czuł, że coś złego zaczyna się z nim dziać?
Czyli wina za przemoc psychiczna, najgorsze manipulacje, próbę doprowadzenia do samobójstwa jest po stronie ofiary? Bo jako osoba dorosła jest za siebie odpowiedzialna? Ktoś kto całe życie siebie samego okłamywał, żeby nie czuć się winnym w końcu doznaje skruchy, szuka pomocy specjalisty, żeby pomógł w uleczeniu siebie by nie krzywdzić więcej innych ludzi, słyszy coś takiego! Jaki może być te go finał? Według mnie to tylko w ulepszeniu się bycia złym.
Czasami wracam myślami do przeszłości, a wtedy ogarniają mnie silne emocje i niepokój. Mam podejrzenie, że mogłem przeżyć traumę, a objawy, które zauważam, mogą wskazywać na PTSD. Nocne koszmary to już właściwie codzienność, a za dnia męczą mnie natrętne myśli o tym, co się wydarzyło.
Czytałem o terapii EMDR i zastanawiam się, czy mogłaby mi pomóc. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak dokładnie działa ta metoda? Słyszałem, że EMDR jest skuteczne dla tych, którzy zmagają się z traumą i PTSD.
Dzień dobry, moja 17-letnia córka chodzi na terapię do psychologa. Psycholog bardzo namawia córkę na wizyty dwa razy w tygodniu, wręcz robi się to uporczywie. Dała jej do zrozumienia, że jeśli się nie zgodzi , nie ma sensu, żeby przychodziła. Czy tak powinien się zachowywać psycholog?

