Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem w toksycznym (despota) związku, jak sobie radzić?

Jestem w toksycznym (despota) związku, jak sobie radzić, poczucie mojej wartości zaczyna maleć, nawet przychodzą myśli samobójcze. Jak męża namówić by poszedł do psychologa ?
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego, co Pani pisze, związek jest dla Pani bardzo ważny i chce Pani poprawy funkcjonowania. Bardzo ważne, że jest Pani świadoma swoich odczuć. Myślę, że w tej sytuacji istotne jest, by zadbała Pani o siebie. Oczywiście wizyta męża u psychologa byłaby wskazana, ale myślę, że również dla Pani taka konsultacja byłaby pomocna, zwłaszcza że wspomina Pani o myślach samobójczych. Również jeśli w związku pojawia się przemoc, bardzo zachęcam do takiej konsultacji, jak również interwencji kryzysowej, prawnej itp.

Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Trudno namówić kogoś, aby skorzystał z terapii, jeśli nie chce. Warto, aby Pani skorzystała z pomocy, by ulżyć sobie w cierpieniu, nauczyć się stawiania granić w związku, jak Pani napisała, przemocowym. To, że szuka Pani wsparcia jest ważnym zasobem i wskazuje na pewną troskę o siebie i relację. Zachęcam do odkrywania swoich pozostałych zasobów, wartości. Czego tak naprawdę Pani pragnie? Jakie są Pani potrzeby? Czy myśli samobójcze dotyczą tego, że nie chce Pani w ogóle żyć, czy w taki sposób, jak teraz? Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, aby w bezpiecznych warunkach mogła Pani opowiedzieć o swoich problemach, również o myślach samobójczych. Powodzenia

Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Dzień dobry, na to czy mąż skorzysta z terapii ma Pani ograniczony wpływ. Poza czytelnym komunikatem o tym, jak się Pani czuje, czego potrzebuje, co zakładam miało miejsce, przynajmniej w jakiś sposób, nie widzę żadnej innej możliwości oddziaływania na męża. Bardziej zatrzymuje mnie Pani sama. To, co zawsze możemy zrobić, to poszukać wsparcia dla siebie, np. w terapii, a także zadać sobie pytania, dlaczego jestem w takim związku, czy chcę w nim pozostać itd. Warto także zauważyć, że kiedy korzystamy z terapii, oddziałowujemy na cały system, w tym wypadku na Pani męża. 

Życzę dużo dobrego 

Dorota

Krzysztof Zaniewski

Krzysztof Zaniewski

Szanowna Pani.

Pragnienie zmiany zachowania partnera, gdy w związku dzieje się źle, jest częstym i normalnym procesem.

Na innych jednak, nie ma Pani wpływu. Przede wszystkim, aby móc można było komuś pomóc, trzeba, aby osoba ta widziała problem i chciała zmiany. 

Polecam zatem, aby skonsultowała się Pani ze specjalistą, aby zadbać o siebie. Tutaj może Pani zdziałać najwięcej. Być może pozwoli to Pani wydobyć się z obciążającego Panią zagubienia i zrozumieć, jakie są Pani pragnienia i czego Pani potrzebuje.

Życzę odwagi. 

Agnieszka Wojda

Agnieszka Wojda

Na początku warto przeprowadzić rozmowę z mężem jak widzi podejście do tematu korzystając z terapii. Tylko on może zdecydować czy chce jakiejkolwiek zmiany dla siebie, dla Was. Pani warto by podjęła terapię dla samej siebie, zadbała o swoje potrzeby, oczekiwania i nadzieje na przyszłość. Warto nad tym popracować w podejściu Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniu. Terapeuta wtedy sięgnie po Pani zasoby, by uświadomić jak jest Pani silna i co jeszcze można dla siebie zrobić, by preferowana przyszłość była dla Pani korzystna. 

Życzę dużo radości w sercu.

Agnieszka Wojda

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Problemy ze snem i zmartwienia z powodu działań męża oraz utratą ukochanych psów

Czy jestem chora? Jestem znerwicowana. Mam problemy ze snem. Boję się, że coś się stanie, jak zasnę. Mąż stwarza zagrożenia, bo co wieczór jest pijany, więc ja chodzę i wszystko sprawdzam, a potem i tak nie mogę zasnąć. Mieszkamy na wsi. Rano mąż wyspany opowiada wszystkim, że ja śpię długo i śmieją się ze mnie. On pijany idzie spać o 20-tej, a ja czasem nie zasnę całą noc i muszę odespać później. I to jest szykana. Oprócz tego obgaduje mnie z miejscowymi babami. Głaskają go, a ze mnie się niby śmieją, tak opowiada mi. Dałabym radę, gdyby nie śmierć moich ukochanych psów...

Witam, mam pewien problem otóż, od długiego czasu nie obchodzi mnie nic wokół
Witam, mam pewien problem otóż, od długiego czasu nie obchodzi mnie nic wokół, nie potrafię się cieszyć i wszystko jest mi obojętne. Mam wrażenie, że nie posiadam uczuć, mam ciągłą pustkę w głowie. Nie potrafię prowadzić żadnej konwersacji z ludźmi, czuję się zacofany i nie ma to dla mnie sensu. Czasami myślę, że każde moje wypowiedziane zdanie (jeżeli już coś powiem, bo w większości mnie zatyka i mam totalną pustkę), jest nielogiczne, i powiedziane, żeby tylko odpowiedzieć. Męczy mnie rozmowa. Wydaje mi się, że jestem po prostu pusty. Dodam tylko, że mam 19 lat. Chciałbym żyć jak każdy normalny nastolatek, mieć znajomych, energię i cieszyć. Czuję się, jakbym w ogóle nie uczestniczył w życiu, tylko egzystował, a to bardzo męczy.
Przez moją przeszłość od 6 lat nie mogę zaufać swojemu mężczyźnie, jestem chorobliwie zazdrosna. Często mam napady agresji
Przez moją przeszłość od 6 lat nie mogę zaufać swojemu mężczyźnie, jestem chorobliwie zazdrosna. Często mam napady agresji, np. ktoś mi coś powie a ja już od razu jestem nerwowa, nie mogę sobie z tym poradzić. To jest silniejsze ode mnie. W pracy czuje się za przeproszeniem jak śmieć przez moją koleżankę, pracuję od 5 lat i nigdy nie miałam tak, że po 3 msc mam dość pracy. Nie wiem co zrobić, nie daje rady
Kobieta 37 lat w związku bez przyszłości: alkohol, brak inicjatywy, uzależnienie od pornografii

Jestem 37-letnią kobietą w 14-letnim niesformalizowanym związku. Od początku związku podchodziłam do niego — i generalnie do życia — dość poważnie. Jednak byłam wtedy młoda i oboje stwierdziliśmy, że na ślub, założenie rodziny przyjdzie jeszcze czas. Sporo na początku podróżowaliśmy, było generalnie dobrze. Oboje zgodnie czasem omawialiśmy przyszłość naszej rodziny. W luźnych rozmowach mówiliśmy o pierwszym dziecku przed moją trzydziestką — i tak praktycznie co rok, aż mam 37 lat i jestem w kompletnej rozsypce.

Problemy chyba zaczęły się już dawno. Pojawiły się delikatne problemy z alkoholem — nie były to duże ilości, ale bardzo często. Tak jest do dziś. Wie o tym, że nie akceptuję alkoholu w takiej częstotliwości. Kilka lat temu ja, planując rodzinę, otworzyłam firmę. Starałam się ją rozkręcić tak, by stać mnie było na czas ciąży i po urodzeniu dziecka. Trochę mnie to pochłonęło i kompletnie nie zauważyłam tego, że tylko ja planuję ciążę, rodzinę.

Tymczasem mój partner nie ma stałego źródła dochodu, regularnie spożywa alkohol, a do tego nasze kontakty seksualne są praktycznie zerowe. Jeśli się zdarzyły — były tylko i wyłącznie z mojej inicjatywy. Wielokrotnie mówiłam mu o wszystkim, co jest nie tak, czego oczekuję. Dwa lata temu go zostawiłam — na krótko, niestety — bo przekonywał mnie i rodzinę, że będzie starał się to zmieniać. Zmieniło się na krótko, bo myślę, że kolejny raz jesteśmy w tym samym położeniu, tzn. jest alkohol, brak stałego zajęcia, zerowa inicjacja seksualna i — niestety — odkryte kilka miesięcy temu uzależnienie od pornografii.

Jestem kompletnie zdruzgotana tym, że czuję się okłamywana i zdradzana, a wiedząc, ile lat mu poświęciłam i że być może nigdy nie założę już normalnej rodziny... Jestem wykończona psychicznie i samotna.

Problemy w związku - żona ma sympatię do innego mężczyzny, jak sobie z tym poradzić?
Witam jestem w małżeństwie od 7 lat wydaje mi się że jestem szczęśliwy z żoną mam dwójkę dzieci jest czasem z nimi ciężko ale wiadomo jak jest ostatnio dużo pracowaliśmy ale teraz ja skończyłem pracę i jestem w trakcie zmiany więc mam więcej czasu jednak żona rzadko mówiła mi o sobie i o swoich emocjach myślałem że jest wszystko dobrze. W tygodniu zauważyłem w niej dziwne objawy zaczęła wyszukiwać w internecie dziwne rzeczy na temat związków kiedy pytałem o co chodzi denerwowała się że nie mam jej sprawdzać a było to ogólnodostępne w naszym komputerze podczas ostatniej nasze rozmowy zszedłem na temat czy podobają się jej inni mężczyźni starała się zaprzeczać i tak było przez lata aż do dziś kiedy sam przyznałem że kiedyś ktoś tam podobał mi się w pracy a ona odparła że jej ktoś podoba się teraz już od 1,5 roku i nie chciała mi o tym powiedzieć bo się bała jak zareaguje. Zrobiło mi się przykro że jednak myśli o kimś innym i to przez tak długi czas powiedziała że jakoś sobie z tym radzi jak go widzi to że się denerwuje ale nic więcej że ma pewną granicę po prostu jest dla niej atrakcyjny że musi trochę walczyć ze swoimi emocjami jak go widzi. Ostatnio też dodała go do znajomych żeby zobaczyć jego zdjęcia o tym też mi nie powiedziała dopiero teraz się przyznała ale ona nie widzi w tym problemu. Ja problem widzę czy mam się czegoś obawiać dla niej to drażliwy temat powiedziała że wszystko sobie już wyjaśniliśmy i to nic takiego i żebym nie drążył tematu. Już od kilku dni mam problemy ze snem jedzeniem
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.