Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Witam, jestem w związku z chłopakiem z którym ciągle wzajemnie się ranimy. Wydaje mi się, że mamy po prostu inne oczekiwania wobec związku, on już nie chce iść na żadne kompromisy i ciągle się kłócimy. Wiem, że patrząc logicznie powinniśmy się rozstać, bo nic dobrego z tego nie wynika, przez ostatnie miesiące oboje jesteśmy ciągle zestresowani i zdenerwowani. Jednak nie potrafię zrezygnować z tej relacji, ciągle staram się jakoś dogadać, choć nic z tego nie wychodzi, ale nie wyobrażam sobie tego skończyć. Jak przyzwyczaić się do tej myśli i zaakceptować fakt, że nie powinniśmy być razem? Na razie jest to dla mnie w ogóle nie osiągalne, chociaż ciągle cierpię w tej relacji.
User Forum

Anonimowo

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Szczypior-Bałwas

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Wydaję się, że Państwa związek przeżywa kryzys. Widać też, że Pani zależy na tej relacji. Warto porozmawiać z chłopakiem szczerze o swoich różnych uczuciach i spróbować się wspólnie zastanowić, co można zrobić byście oboje mogli czuć się w związku szczęśliwi. Można też pomyśleć o spotkaniu z terapeutą, który mógłby pomoc Wam przyjrzeć się temu co dzieje się między Wami i pomoc w lepszej komunikacji. Tkwienie w tej trudnej i bolesnej dla Pani sytuacji nie niesie nic dobrego, pogłębia jedynie kryzys i złe samopoczucie. Życzę odwagi i powodzenia!
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agata Dobrogoszcz

Agata Dobrogoszcz

Witam, myślę, że przy pomocy psychoterapeuty, podczas spotkań mogłaby Pani pogłębić świadomość siebie co do doświadczanych trudności oraz bycia w danej relacji. To byłaby dobra przestrzeń do przyjrzenia się swoim potrzebom, emocjom oraz ograniczeniom. Polecam wizytę u osoby, która będzie Pani towarzyszyć w tej trudnej dla Pani sytuacji.
3 lata temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, opisuje Pani sytuację silnego konfliktu wewnętrznego między racjonalnym rozpoznaniem, że relacja jest dla Pani obciążająca, a emocjonalnym przywiązaniem, które utrudnia jej zakończenie. Taka rozbieżność jest częsta w związkach opartych na silnej więzi, ale jednocześnie przewlekłym stresie i braku porozumienia.

Zwraca uwagę fakt, że relacja od dłuższego czasu generuje napięcie i cierpienie po obu stronach, a partner nie jest gotowy na kompromisy. W takiej sytuacji realne możliwości zmiany są ograniczone. Akceptacja myśli o rozstaniu rzadko następuje nagle. Jest to proces wymagający czasu, oswojenia straty i konfrontacji z lękiem przed samotnością.

Pomocne bywa przesunięcie uwagi z samej decyzji na analizę wpływu tej relacji na Pani funkcjonowanie emocjonalne i psychiczne oraz na określenie własnych potrzeb i granic. Konsultacja ze specjalistą może wesprzeć Panią w zrozumieniu mechanizmów, które utrzymują Panią w tej relacji, oraz w przygotowaniu się do decyzji bardziej spójnej z Pani dobrostanem.

16 dni temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z problemem zazdrości wstecznej w związku i poprawić komunikację

Dzień dobry, mam pewien problem, a raczej taki którego sama nie zauważam. Jestem z partnerem od ponad roku, na ogół dobrze się dogadujemy, kochamy się, wszystko idzie w dobrym kierunku, jednak czasem pojawiają się pewne problemy, jak w każdej relacji. Pół roku temu zaczął się u niego problem z zazdrością wsteczną, która ingerowała w jego humor, samopoczucie, ogólnie na codzienne życie. Starałam się go bardzo wspierać, dużo wysłuchałam, starałam się zrozumieć, ale dzisiaj dostałam pewną przykrą informację. Że przez ten cały czas nie zrobiłam nic, co by go podniosło na duchu. Czasem dostaje zażalenie odnośnie tego, ze nie czuje się chciany i pożądany w relacji… Ja na ogół jestem typem osoby spokojnej, trochę samotniczka. Wydaje mi się, że jego problemy są troszkę przesadne i że jest dobrze, tak jak jest. Ale skoro jesteśmy w relacji, to chodzi w niej o kompromisy i zrozumienie dlatego starałam się coś zmienić, żeby było lepiej, ale niestety wciąż słyszę ten sam zarzut. Nie wiem, w czym może być problem. Bardzo go kocham, chce z nim być, wspierać go, ale wydaje mi się, że czasem nie umiem i zawodzę bardzo na każdej płaszczyźnie

Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
Witam, proszę o poradę. Jestem blisko 40letnia kobietą, mam za sobą parę związków, które nie przetrwaly "próby czasu", ale nie było w nich nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną (poznaliśmy się już lata temu ale nie mieliśmy kontaktu i niedawno go odnowiliśmy). Od początku poczułam że to jest "to". Wspaniale nam się rozmawia i spędza wspólnie czas. Podobnie patrzymy na świat, razem śmiejemy się, podróżujemy. Również w sferze seksulanej układa nam się calkiem dobrze. Dość szybko obydwoje się zaangażowaliśmy i zaczęliśmy snuć wspólne poważne plany na przyszłość. Kilka dni temu dowiedziałam się od swojego partnera, że jestem jego pierwsza kobietą a poprzednie związki, o których mi wspominał dość oględnie były relacjami z mężczyznami. Partner twierdzi że to przeszłość i obecnie jest pewien swojego wyboru tj. relacji ze mną. Nie wiem co o tym myśleć. Niby ta informacja nie zmienia nic między nami skoro to przeszlosc a każde zachowanie mojego partnera przez ostatnie miesiące dowodzi szczerości jego uczuć. Z drugiej strony jest to dla mnie dość szokująca informacja i trudno odegnac mi lęk przed tym czy faktycznie taki jest jego wybór i czy będzie w nim stały. Wiele jest sytuacji, w których osoby homoseksulane po latach związków heteroseksulanych, nie potrafią dłużej oszukiwać samych siebie i dokonują "coming outu". Tu sytuacja jest jakby odwrotna, ale czy to możliwe, że on po tylu latach stwierdził że jednak chce być z kobietą? Czy to możliwe że tamta poprzednia tożsamość nie była tą właściwą a tylko poszukiwaniem? Czy seksualność może tak ewoluować? Czy jest nadzieja że możemy stworzyć szczęśliwy zwiazek?
Chcę zmienić kraj zamieszkania i zbudować rodzinę, jednak partner chce zostać w obecnym miejscu.
Witam. Ja pochodzę z Polski, mój partner z innego kraju, ale mieszkamy razem w Anglii. On ma tu dziecko z poprzedniego związku, ja marzę od wielu lat o powrocie do Polski, chciałabym tam zbudować z nim rodzinę. On jednak nie chce, nie widzi tam dla siebie przyszłości i chce przyszłości ze mną w Anglii. Mówi, że jeżeli chce, mogę się spakować i jechać sama co jeszcze bardziej mnie przygnębia, jakby było mu obojętne czy się rozstaniemy, czy nie. Boję się, że nie dam rady na dłuższą metę w tym kraju, bo lata lecą, a moi rodzice są coraz starsi i tęsknią. Czuję presję i nie daje mi to spokoju.
Będąc w związku 1,5 roku z partnerem, zauważam zmienność jego nastrojów i nastawienia do mnie
Będąc w związku 1,5 roku z partnerem, zauważam zmienność jego nastrojów i nastawienia do mnie, bez konkretnego powodu, aby ten nastrój mógł być zaburzony. Na co dzień jest bardzo rodzinny, dba i rodzinę, do tego jest perfekcjonistą i lubi przestrzegać rutyny dnia, planuje, powtarza się, opowiadając, co będzie robił od rana następnego dnia. Około co dwa tygodnie, wystarczy iskra, albo.nawet nie ma powodu, aby w jednej chwili stał się opryskliwy, hardy, obrusza się, albo milczy, jest nieprzyjemny, jakbym była jego wrogiem. Miewa też dni pobudzenia, kiedy dokucza, jest rozbiegany, głośny. Dni stabilnych jest więcej, jednak te "trudne" systematycznie się powtarzają, co powoduje spięcia w relacji, "ciche dni", zranienia. Do jakiego specjalisty udać się w celu diagnozy. Przyznam, że jest to uciążliwe i bywa bolesne i związek wisi przez to na przysłowiowym "włosku".
Nie czuję się dobrze w relacji, jednak chłopak przechodzi kryzys psychiczny. Nie chcę, by coś się stało.
Jestem w związku rok czasu i nie wiem czy nie czas go zakończyć. Między nami jest różnica około roku. Ja mam rocznikowo 16 on 15. Nie mam pojęcia czy dalej coś do niego czuję. Ta myśl dręczy mnie od miesiąca. Czasami jest lepiej, czasem gorzej i nie wiem co mam o tym sądzić lub co zmienić, aby było lepiej. Wyglądowo bardzo mi się podoba, więc w tym nie leży problem. Mam wrażenie, że gdyby nie był moim chłopakiem, to byśmy nie gadali. Wiadomo, że możemy mieć różne poglądy, ale moje a jego się różnią. Na tej podstawie można byłoby stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zerwanie. Sprawa ma jeszcze drugie dno. Mój chłopak jest w dużym kryzysie emocjonalnym już od długiego czasu. Dźwiga duży bagaż emocjonalny i możliwe, że choruje na depresje. Ma myśli samobójcze. Sytuacje z kiedyś skrzywiły jego pogląd na świat i gdyby nie to, możliwe, że byśmy się dogadywali pod aspektem poglądów i chętnie spędzali czas, nawet nie będąc w związku. Mam wrażenie, że wychodzenie na miasto lub gdybym miała trochę więcej czasu samej, mogłoby poprawić związek, lecz jeśli nic by to nie dało, to nawet nie mam jak zerwać, bo on straci sens życia. Jest to strasznie trudna sytuacja.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!