
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Przemoc ze strony...
Przemoc ze strony byłego partnera, a moje poczucie niepewności w ucieczce
Karola
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
wyjście z relacji przemocowej jest bardzo trudne i często towarzyszą mu wątpliwości, o których Pani pisze.
Może warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który wesprze Panią w tej trudnej i sytuacji i pomoże też popatrzeć na wszystko z szerszej perspektywy. Może to wiele dać w przyszłości - w budowaniu bliskich relacji.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
bardzo mi przykro, że musiała Pani doświadczyć w życiu tak traumatycznych sytuacji. Myślę, że po rozstaniu pojawianie się wątpliwości jest całkowicie normalnym procesem. Często zdarza się, że po zakończeniu relacji idealizujemy swojego byłego partnera lub partnerkę, co powoduje u nas jeszcze większe wątpliwości co do podjętych decyzji. Możemy to nazwać “procesem gojenia się ran", który minie. Może warto zadbać o swój dobrostan psychicznych i skorzystać z konsultacji psychologa bądź psychoterapeuty?
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Kilka miesięcy temu straciłam pracę. Od tamtej pory sytuacja w domu jest bardzo napięta. Dziś po raz kolejny mój partner, mówiąc kolokwialnie, wydarł się na mnie, bo nic nie robię tylko leżę i udaję, że jestem zmęczona. Rzecz w tym, że jestem zmęczona. Jestem po kilkunastu operacjach kręgosłupa, od dwóch lat leczę się na epilepsję. ZUS nie chce mi dać renty, bo jestem mobilna, nigdzie nie mogę znaleźć pracy, bo wymagane jest prawo jazdy, gdzie ja samochodem jeździć nie mogę albo po prostu nikt się nie odzywa. Dziś wydarł się na mnie, bo wzięłam spodnie z podłogi do prania. Rozumiem, że on też jest spięty i zestresowany, ale krzyczeć na kogoś na cały regulator, że ma wypierdalać do pracy? Jak mam to zrobić, jak nigdzie mnie nie chcą. Dziś po jego kolejnym wybuchu zaczęłam się poważnie zastanawiać nad skończeniem ze sobą. Wszystkim ulży a on nie będzie miał już problemu na głowie. Bo tym dla niego jestem najwyraźniej. czy w tej sytuacji powinnam się już udać do psychiatry? Chodziłam na terapię psychologiczną, ale najwyraźniej efektu to nie dało. Nie wiem już co robić.

