
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Konflikt z...
Konflikt z rodzicami a wyjazd do chłopaka mieszkającego w innym województwie
Anonimowo
Karolina Sobczyk
Dzień dobry, cześć ;) Dziękuję, że dzielisz się swoją historią.
W Twojej wiadomości widzę przede wszystkim konflikt między potrzebą bycia niezależną a zależnością od rodziców, która na tym etapie życia nadal jest obecna. To zupełnie normalny moment, że masz potrzebę bycia osobą samodecydującą o sobie, będącą w zgodzie z własnymi potrzebami, a nie spełniającą oczekiwania innych. Opór Twoich rodziców często wynika bardziej z ich lęku niż z realnej oceny sytuacji.
Założenie, że warto ich przekonać rzeczywiście nie wróży sukcesu. Proszę spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie czy jesteś gotowa na emocjonalne konsekwencje podjętej przez siebie decyzji, niezależnie od tego, co wybierzesz. Jeśli nie pojedziesz, możesz poczuć złość, żal i poczucie utknięcia, a w związku może pojawić się nierównowaga. Jeśli pojedziesz mimo sprzeciwu, prawdopodobne będą napięcia w domu i poczucie winy, ale jednocześnie wzmocnisz poczucie swojej sprawczości i odpowiedzialności za własne życie.
Z psychologicznego punktu widzenia najrozsądniejsze jest jasne postawienie granicy bez wchodzenia w tłumaczenie się i walkę o rację. Spokojne zakomunikowanie: „Rozumiem, że się martwicie, ale to jest moja decyzja i biorę za nią odpowiedzialność” często działa lepiej niż długie uzasadnianie. Warto też przygotować się na to, że rodzice mogą być niezadowoleni i pamiętać, że ich trudne emocje nie oznaczają, że podejmujesz złą decyzję ;)
Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci powodzenia w ostatecznej decyzji, przede wszystkim w zgodzie ze sobą;)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
to klasyczny konflikt między dorosłością a kontrolą rodzicielską. Ma Pani 20 lat, czyli jest Pani osobą dorosłą, ma prawo decydować o swoim czasie, relacjach i wydatkach, zwłaszcza jeśli są to Pani pieniądze. Sprzeciw rodziców nie wynika z faktów (bo plan, środki i powód są racjonalne), tylko z braku zaufania i lęku przed utratą kontroli.
Ciągłe podporządkowywanie się wbrew sobie bardzo często prowadzi do frustracji, poczucia uwięzienia i osłabienia relacji, zarówno z partnerem, jak i z samą sobą. Związek nie może być jednostronny, a Pani potrzeba pojechania do chłopaka i poznania jego rodziców jest zdrowa i normalna. Skupianie się wyłącznie na pracy kosztem życia emocjonalnego nie jest rozwiązaniem, tylko odsuwaniem życia „na później”.
Najlepiej poinformować rodziców o decyzji, a nie prosić o zgodę: spokojnie powiedzieć, na ile dni Pani jedzie, że ma Pani środki i wraca w ustalonym terminie. Ich niezgoda nie oznacza, że Pani robi coś złego, oznacza, że oni nie radzą sobie z Pani samodzielnością. To trudne, ale ważne rozróżnienie. Jeśli nie ma realnego zagrożenia, a decyzja jest przemyślana, ma Pani prawo ją podjąć, nawet mimo sprzeciwu. Poczucie winy, które Pani czuję, jest efektem presji, nie dowodem, że robi Pani coś niewłaściwego.
Pozdrawiam serdecznie
Weronika Wardzińska
Zuzanna Zbieralska
Dzień dobry,
Dziękuję za podzielenie się swoim problemem. Ma Pani 20 lat, więc prawnie nie potrzebuje Pani zgody rodziców, aby wyjechać na kilka dni. To oznacza, że nie chodzi tu o pozwolenie, tylko o Pani prawo do decydowania o sobie. Sprzeciw rodziców wynika z braku zaufania i potrzeby kontroli, a nie z tego, że Pani plan jest obiektywnie niewłaściwy. Jednocześnie warto uczciwie spojrzeć na konsekwencje, jeśli nadal jest Pani od nich finansowo zależna. Jeżeli wyjazd jest krótki, ma ustalony termin powrotu, jest opłacony z Pani własnych pieniędzy i nie przekreśla realnie poszukiwania pracy, to ma Pani prawo pojechać, nawet jeśli rodzice się z tym nie zgadzają. Ich niezadowolenie nie oznacza, że robi Pani coś złego- raczej pokazuje, że trudno im zaakceptować Pani dorosłość. Jeśli rozmowy nie przynoszą efektu, czasem pomaga zmiana perspektywy: nie pytanie o zgodę, lecz spokojne poinformowanie o swojej decyzji. Jeśli jednak przewiduje Pani, że wyjazd może doprowadzić do poważnych konsekwencji, np. finansowych, wtedy nie jest to kwestia racji, tylko wyboru momentu- czy zapłacić tę cenę teraz, czy najpierw wzmocnić swoją niezależność i wrócić do tematu później. W relacji partnerskiej potrzeby obu stron są ważne. Pani frustracja jest zrozumiała, jeśli cały ciężar czekania i dostosowywania się spada tylko na Panią. Najważniejsze, aby decyzja, którą Pani podejmie, była Pani własna, a nie podjęta pod presją lęku, winy albo cudzych oczekiwań.
Pozdrawiam ciepło,
Zuzanna Zbieralska, psycholożka
Daria Składanowska
Dzień dobry,
w tej sytuacji warto rozważyć konsultację zarówno z psychologiem, jak i doradcą kariery (doradca zawodowy). Psycholog może pomóc Pani w radzeniu sobie z presją ze strony rodziców, w stawianiu granic i porządkowaniu emocji związanych z relacją oraz poczuciem zależności.
Z kolei doradca kariery wesprze Panią w zaplanowaniu kolejnych kroków zawodowych i edukacyjnych, tak aby decyzje dotyczące pracy, studiów i samodzielności były bardziej uporządkowane i dawały Pani większe poczucie bezpieczeństwa.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Doradca kariery, Psycholog
Dagmara Łuczak
Dzień dobry Pani. To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne i nie wynika z Pani niedojrzałości, tylko z tego, że jest Pani dorosła, ale nadal funkcjonuje w silnie kontrolującym, nadopiekuńczym systemie rodzinnym. Ma Pani 20 lat, studiuje, szuka pracy i bierze odpowiedzialność za swoje wydatki, sprzedając własne rzeczy, więc nie zachowuje się Pani lekkomyślnie. Problem polega na tym, że rodzice nie traktują Pani jak osoby dorosłej i używają pieniędzy oraz braku zaufania jako narzędzia kontroli, mówiąc, że nie ufają, że będzie Pani kłamać i że nie pozwalają na wyjazd niezależnie od argumentów. W takiej sytuacji rozmowy rzeczywiście nic nie dają, bo nie chodzi o logiczne powody, tylko o utrzymanie władzy. Najważniejsze pytanie nie brzmi, czy ma Pani rację, bo ją Pani ma, tylko jakie konsekwencje jest Pani w stanie udźwignąć. Jeżeli pojedzie Pani wbrew ich woli, musi się Pani liczyć z realnym ryzykiem pogorszenia sytuacji finansowej i emocjonalnej, bo rodzice mogą spełnić swoje groźby. Jeżeli nie pojedzie Pani teraz, związek prawdopodobnie to przetrwa, ale rodzice dostaną sygnał, że zakazy i straszenie działają i będą to powtarzać przy kolejnych ważnych decyzjach życiowych. Najrozsądniejsze wyjście na ten moment to nie bunt ani całkowite podporządkowanie, tylko myślenie długofalowe. Jeśli bez wsparcia finansowego rodziców nie poradzi sobie Pani teraz, warto odłożyć ten wyjazd, ale równolegle bardzo konsekwentnie skupić się na znalezieniu pracy i budowaniu niezależności, żeby przy kolejnej podobnej sytuacji nikt nie mógł Pani niczego zabronić. W relacji z chłopakiem warto być szczerą i jasno powiedzieć, że problemem nie jest brak chęci z Pani strony, tylko zależność od rodziców, nad którą Pani pracuje. To nie jest wybór między rodzicami a chłopakiem, tylko początek procesu wychodzenia z kontroli i budowania dorosłości na własnych zasadach.
pozdrawiam,
Dagmara Łuczak

Zobacz podobne
Stoję obecnie przed bardzo ciężkim wyborem życiowym, nie mam się kogo poradzić, ponieważ jestem osobą, która nie dzieli się swoimi problemami. Jednak tym razem potrzebuję pomocy. Jestem w 'dziwnej' relacji z dziewczyną. Mamy po 25 i 23 lata. Znamy się ponad rok czasu. Ostatnio postanowiłem z nią szczerze porozmawiać i wyznać jej swoje uczucia, na co otrzymałem odpowiedź, że ona 'nie jest gotowa na związek' i mimo tego, że czuję coś do mnie, to boi się przede mną otworzyć i 'oddać' w 100% (jej słowa). Sytuacja jest dla mnie coraz bardziej męcząca, chcę jej jakoś w tym pomóc, ale wiem, że nie mogę, bo wszystko zależy tylko i wyłącznie od niej. Jednak wszystko stoi w miejscu od kilku miesięcy. Zastanawiam się, czy nie powinienem odejść, właściwie chciałem to zrobić już dwa razy, ale coś mnie powstrzymało. Proszę o poradę, powinienem odejść, czekać? Czuję powoli, że trochę mnie to przytłacza, nie chcę na siłę napierać na coś więcej, ale czuję, że i tak to robię.
Z jednej strony piekielnie mi na niej zależy, lecz z drugiej już bardzo mnie to męczy. Zastanawiam się, czy nie napisać jej, że odchodzę, a jeśli poukłada sobie w głowie, to niech się odezwie, bo ja nie potrafię trzymać z nią kontaktu w taki sposób, jaki mamy teraz.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
