
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Przyjaciółka zmaga...
Przyjaciółka zmaga się z zaburzeniami, jednak olewa mnie i to, że się o nią martwię.
Ania
Martyna Tomczak-Wypijewska
Dzień Dobry
Wyobrażam sobie jaka to trudna dla Pani sytuacja: z jednej strony martwi się Pani o przyjaciółkę, a z drugiej strony czuje się Pani ignorowana, co może budzić różne emocje, np. smutek, złość, to dużo do odczuwania naraz.
Rozmowa może być dobrym pomysłem, ale warto przeprowadzić ją na spokojnie. Nie oskarżać przyjaciółki i nie stosować etykiet, ale użyć tzw. komunikatu Ja, czyli opowiedzieć o Pani emocjach i odczuciach i wyrazić wprost swoje oczekiwania. Np. (Ja) bardzo się o Ciebie martwię, gdy mi nie odpisujesz czy wróciłaś do domu, jesteś dla mnie ważną osobą, zależy mi na Tobie. Kiedy mi nie odpisujesz, czuję się ignorowana, smutno mi wtedy. Byłabym dużo spokojniejsza, gdybyś napisała np. “dotarłam”/ “wróciłam”.
Trzymam kciuki
Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo- behawioralna
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
myślę, że w opisanej sytuacji bardzo ważnym aspektem będzie postawienie zdrowych granic. Trudności przyjaciółki nie powodują, że nie może Pani wyrażać swoich potrzeb i granic. Proszę pamiętać, że musi też Pani dbać o własne zdrowie psychiczne - może wspierać przyjaciółkę równocześnie troszcząc się o swój stan emocjonalny. Jeżeli ma Pani potrzebę porozmawiać z przyjaciółką to może to zrobić w sposób spokojny i empatyczny, wyrażając przy tym swoje uczucia i obawy.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Agnieszka Wloka
Pani Aniu,
to piękne i ważne, że jest Pani przy przyjaciółce, ale żeby móc komuś pomóc, trzeba też zadbać o siebie. Ma Pani granice, których nikomu, w żadnym stanie nie wolno przekraczać - i tylko Pani te granice zna. W każdym razie jak czuje się Pani nieszanowana i “zlewana”, to ma Pani prawo to jasno zakomunikować przyjaciółce. Sądzę, że jeśli zrobi to Pani w momencie, kiedy się Pani źle poczuje z takim traktowaniem, a nie w momencie jak takich sytuacji nazbiera się ogromnie dużo, to powie to Pani spokojnie, z nastawieniem na zadbanie o siebie , a nie zwyczajne wygarnięcie.
Zaburzenie dwubiegunowe znacznie wpływa na relacje z ludźmi i może dawać taki objaw - co nie usprawiedliwia danej osoby, bo tak depresję, jak dwubiegunówkę należy leczyć psychoterapią i farmakoterapią.
Co więcej, Pani przyjaciółka, przez ukrywanie/ochranianie jej, może w ogóle nie być świadoma, że Panią krzywdzi.

Zobacz podobne
Witam, Jestem mężczyzną.
W małżeństwie jesteśmy z żoną od prawie 15 lat. Ostatnio żona zaczęła pisać wiadomości z innym facetem (poznanym przez grę mobilną). Powiedziała mi, że mają grupę na jednym z komunikatorów i że pisze z jakimś kolegą. Nie przeszkadzało mi to, bo nasz związek opierał się na rozmowie i zaufaniu.
Od paru tygodni zauważyłem, że ma ukryte czaty z tą osobą. Przyłapałem ją na kłamstwie, miała dzwonić do swojej siostry, ale tak naprawdę dzwoniła do tego faceta. Porozmawialiśmy o tym, powiedziała, że to tylko kolega (traktuje go jak brata), że ma problemy osobiste i chciała mu pomóc. Po rozmowie miała ograniczyć kontakt. Po tygodniu zaczęła znowu z nim pisać przez ukryte wiadomości. Dystansować mnie. Jak zaczyna pisać, a widzi, że idę, szybko odkłada telefon. Wczoraj zauważyłem, że wysyła mu zdjęcia swoje (bardzo mnie to zraniło). Porozmawialiśmy szczerze o tym, powiedziałem, co mnie boli.
Ona dalej mówi, że to tylko kolega "brat". Żona zapewnia mnie, że mnie tylko kocha, że to pisanie nie ma żadnych podtekstów intymnych, seksualnych. Zawsze sobie mówiliśmy prawdę, teraz się boję, że okłamała mnie w krótkim czasie 2 razy. Czuję, że nie mówi mi całej prawy odnośnie do tego pisania.
Nie wiem, co robić? Ma przerwać kontakt z tą osobą, co pisze, ale boję się, że znowu na chwilę. Co mam zrobić dalej z nią rozmawiać? Czy czekać na rozwój sytuacji?

