Agnieszka Włoszycka
Witam,
Dziękujemy za wiadomość. Zauważyłam Twoje zdanie: „Nie ufam im. O niczym im już nie mówię”. Mam wrażenie, że to właśnie ono jest najważniejsze w Twoim wpisie. Nie opisujesz wyłącznie ograniczeń dotyczących telefonu, ale to, że z biegiem czasu między Tobą a rodzicami zaczęło zanikać poczucie wzajemnego zaufania.
Rozumiem, że rodzice mogą chcieć chronić swoje dziecko i stawiać granice. Jednocześnie dorastanie wiąże się z tym, że stopniowo zwiększa się samodzielność i odpowiedzialność. Jeśli przez długi czas nie ma przestrzeni na rozmowę i wspólne szukanie rozwiązań, łatwo o poczucie, że nie jest się wysłuchanym.Myślę, że warto spróbować powiedzieć rodzicom nie tyle, że zależy Ci na większej ilości czasu z telefonem, ale że zależy Ci na odbudowaniu zaufania i stopniowym przejmowaniu odpowiedzialności za własne decyzje. Jeśli takie rozmowy nie przynoszą efektu, dobrym pomysłem może być wsparcie zaufanego dorosłego: na przykład psychologa szkolnego lub pedagoga, który pomoże Wam wzajemnie usłyszeć swoje potrzeby.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
















