Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Kryzys w wieloletnim związku: jak poradzić sobie z utratą uczuć męża po 37 latach?

Kryzys w związku Jestem w związku z moim mężem od 37 lat.Pobralismy się bardzo młodo z miłości w wieku 18 lat. W marcu mąż oświadczył że mnie nie kocha, bo nie byłam zbyt czuła itp. Ja od trzech lat z powodu menopauzy stałam się bardziej zmęczoną, bez ikry. Mąż namawiał mnie na różne aktywności ,lecz rzadko dawałam się na nie skusić Dodam jeszcze że mamy inne języki miłości, ja gotowanie smacznych posiłków, mąż przytulanie... Mąż twierdzi że walczył o nas cały czas aż w końcu doszedł do wniosku że ja go nie kocham i po prostu się odkochał. Daliśmy sobie rok czasu. Myśleliśmy że wakacje nas zbliżą ale niestety mąż ma straszne wyrzuty sumienia i jak patrzy na mnie widzi mnie jako właśnie wyrzut sumienia.Ciagle płacze i jest coraz gorzej. Na początku uprawialiśmy seks ale i to umarło, bo to nie fair tak bez jego miłości itp Mąż nie chce żebym odeszła ,bo boi się samotności, boi się że mnie już nigdy nie zobaczy , że zerwę z nim kontakt.Wlasciwie to ciężko powiedzieć czego on chce. Ja do momentu kiedy mi powiedział że czuje że mnie nie kocha żyłam w ułudzie że moje małżeństwo jest najlepsze na świecie, a znajomi zazdrościli mi związku i nagle mój świat runął. Niby jeszcze trwamy razem bo tak sobie obiecaliśmy .Najgorsze że mąż chciałby mnie pokochać ale nie dąży zbytnio do poprawy relacji Myślę że się poddał ,choć cały czas płacze z żalu nad losem. Dodam że nie chce kuracji.Twierdzi że rozmawiał z psychologiem i ten mu poradził rozstanie,problem w tym że mu nie wierzę... Proszę poradźcie coś. Tak szkoda tych lat szczęścia. Tym bardziej że jesteśmy wzajemnie dla siebie miłością życia.
User Forum

Aska

8 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. To bardzo trudna sytuacja, szczególnie po tylu wspólnych latach i wciąż obecnym przywiązaniu. Widać, że oboje cierpicie - Pani z powodu nagłej zmiany i poczucia straty, mąż z powodu emocjonalnego zagubienia i wyrzutów sumienia.

 

To nie musi oznaczać końca związku. Czasem uczucia gasną, ale mogą też odrodzić się w nowej formie, jeśli obie strony będą gotowe do rozmowy i stopniowej odbudowy relacji. Pomocna mogłaby być wspólna terapia - choćby jedno spotkanie, by spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Jeśli mąż nie chce, warto by Pani porozmawiała z kimś samodzielnie - dla własnego wsparcia i emocjonalnego porządku.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Dzień dobry

To, co Pani opisuje, jest udziałem wielu par z długim stażem. Zmieniamy się my, zmienia się partner, zmienia się miłość. 

 

Jeżeli i ze strony męża i z Pani strony jest dobra wola, aby odbudować relację, to już naprawdę dobry początek. Nie narzucajcie jednak na siebie zbyt dużej presji, ponieważ to utrudnia spontaniczne „lubienie się”. Posłużę się tu metaforą: Posiłek nie smakuje nam tak dobrze, kiedy kelner cały czas sprawdza, czy wszystko w porządku.

 

Jeżeli terapia par nie jest w tej chwili opcją, to zadbajcie o to, aby dostarczać sobie pozytywnych doświadczeń. Przebywajcie w swoim towarzystwie. Badania dowodzą, że pary, które znajdują czas na udział w nowych, przyjemnych doświadczeniach, mają silniejsze więzi. Ważny jest tu element nowości. Jeżeli wspólna aktywność będzie dla Was wyzwaniem, to tym lepiej. Ważne, aby obie strony czerpały z niej przyjemność. Może to być wycieczka w góry, kurs tańca, regularna gra w ping-ponga, a nawet gra w karty. 

 

Proszę się nie zrażać tym, że jedne wakacje niczego nie zmieniły. Z tego, co Pani opisuje, w mężu narastało to od jakiegoś czasu, więc odpowiednio dużo czasu trzeba na zauważenie poprawy.

 

Pozdrawiam ciepło

Katarzyna Brożyna

Psycholog

8 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

kryzys w tak długoletnim związku jest niezwykle bolesny i skomplikowany, a Wasza sytuacja wymaga głębszej analizy i wsparcia. Wiele par w podobnym momencie odkrywa, że za ich kryzysem kryje się wiele niewypowiedzianych potrzeb i trudności, często niezwiązanych bezpośrednio z uczuciami. Rozstanie w dojrzałym wieku, po 37 latach wspólnego życia, może być traumatycznym doświadczeniem, szczególnie jeśli w grę wchodzą silne, wzajemne uczucia, takie jak obawa przed samotnością czy żal za utraconym szczęściem.

Warto pamiętać, że zarówno mąż, jak i Pani doświadczacie w tej sytuacji silnych, sprzecznych emocji. Fakt, że małżonek płacze i czuje wyrzuty sumienia, wskazuje na ogromny ból, który przeżywa. Może to świadczyć o tym, że jego uczucia wcale nie wygasły, a jedynie uległy przeobrażeniu pod wpływem trudności, o których Pani wspomina.

To, co Pani opisuje, może być kryzysem bliskości, a nie brakiem miłości. Zdarza się, że po latach bycia razem partnerzy przestają świadomie dbać o pielęgnowanie relacji. Wzajemne obawy i niewypowiedziane oczekiwania, zwłaszcza dotyczące języków miłości, mogą prowadzić do poczucia bycia niezrozumianym i ostatecznie oddalenia. Mąż potrzebował przytulania, a Pani okazywała miłość poprzez troskę, taką jak gotowanie. Z czasem ta różnica w wyrażaniu uczuć mogła spowodować, że każde z was czuło się zaniedbane, a uczucia drugiej osoby były niedostrzegane. 

 

W Waszej sytuacji ważne jest, aby podjąć kroki, które pozwolą Wam na nowo się do siebie zbliżyć, a przynajmniej zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Możecie Państwo (o ile obie strony wyrażają gotowość) spróbować terapii par. Dobrym rozwiązaniem może też okazać się samodzielna wizyta u specjalisty (psycholog, psychoterapeuta), aby odnaleźć własne siły w tej trudnej sytuacji, zrozumieć swoje emocje i ustalić granice, które pomogą przetrwać najtrudniejszy okres. Zachęcam również do stopniowego powrotu do wspólnych aktywności, które kiedyś sprawiały Państwu radość. Nawet jeśli na początku będzie to trudne i pełne napięcia, próba spędzania czasu w sposób niezwiązany z problemami może pomóc w odbudowie więzi. Nie musi to być nic wielkiego – może to być spacer, wyjście na kawę, czy wspólne oglądanie filmu.

Warto pamiętać, że proces wychodzenia z kryzysu to długotrwały wysiłek. Proszę być cierpliwą i pamiętać, że 37 lat Państwa wspólnego życia to ogromna wartość, o którą warto walczyć. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

8 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry, Pani Asiu!

To, co Pani opisuje, to ogromny kryzys, w którym oboje czujecie ból i zagubienie. Po tylu wspólnych latach trudno pogodzić się z myślą, że coś tak ważnego się zmienia. Menopauza, różne języki okazywania uczuć i rutyna w związku mogły oddalać Was powoli, aż mąż poczuł się niezauważony.

Rozumiem, że dla Pani to był szok – żyła Pani w przekonaniu, że jest dobrze. Teraz najważniejsze jest, byście mogli rozmawiać bez oskarżeń, skupiając się na tym, co każdy z Was czuje i czego potrzebuje. Jeśli mąż nie chce terapii, może Pani sama skorzystać z pomocy psychoterapeuty – to pomoże odnaleźć spokój i siłę, niezależnie od tego, co będzie dalej.

Proszę pamiętać – to, co przechodzicie, nie przekreśla wspólnych lat i wartości, jakie wnosi Pani do tej relacji. Być może ten rok będzie czasem, by lepiej się usłyszeć, ale też zadbać o siebie.

 

Psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol

8 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Dobro córki w kryzysie relacji z żoną.
Dzień dobry, żona poważnie myśli o rozwodzie. Mamy 8-letnią córkę. Rodzice żony są rozwiedzeni i widzę, że u mnie powiela się dokładnie taki sam schemat, łącznie z zarzutami - z mojej strony brak wsparcia psychicznego w trudnych chwilach, ze strony żony uzależnienie od telefonu i gier - (spędza tam prawie cały wolny czas od ponad roku) i nawiązywanie tam zbyt bliskich relacji łącznie z nagranym filmem erotycznym najprawdopodobniej dla kogoś. ) Mieliśmy trudną rozmowę powiedziałem, że zrobię wszystko, żeby ratować małżeństwo, że będę pracować nad tym, czego jej brakowało ( wsparcie psychiczne) Wszystko inne miała zawsze zapewnione łącznie z wsparciem psychicznym ("dobrym słowem"), ale widocznie nie takiego oczekiwała. Może zabrakło bliskości ? Dlatego chcę nad tym pracować. Zaproponowałem terapie dla par. Czekam na Jej decyzję, w między czasie Teściowa mieszka w Niemczech i doradza żonie w tym temacie i nie koniecznie z korzyścią dla mojego małżeństwa ( słyszałem rozmowę) nawet o tym, żeby zabrać tam córkę, czy to w ogóle dopuszczalne ? Przeciez chodzi o dobro dziecka a z córką jesteśmy bardzo blisko. Ja straciłem zaufanie do żony po tym co znalazłem w telefonie, o czym jej powiedziałem na spokojnie. Od ostatniej rozmowy próbuję już naprawiać relacje, ale czuje, że żona nie bardzo chce (myśli, że robię to na pokaz) .. Boję się, że jak będę zbytnio "natarczywy" to żona wycofa się jeszcze bardziej. Z drugiej strony jak odpuszczę to obawiam się, że odbierze to jako brak wniosków z sytuacji i w końcu złoży pozew rozwodowy. CO ROBIĆ ? Mam wrażenie, że Ona nie widzi u siebie żadnej winy tylko, że to ja jestem wszystkiemu winien. Film erotyczny wytłumaczyła tym, że to miało być dla nas i że nikomu tego nie wysłała ( tak jej ponoć doradziła jej koleżanka, która tak robi w kryzysie z partnerem), ale z drugiej strony skoro mieliśmy już takie złe relacje czy nagrałaby coś takiego...? nigdy tak się nie zachowywała. Dowodów, że wysłała nie znalazłem. Pragnę, aby w najgorszym wypadku córka została przy mnie, jednocześnie nie chciałbym w żaden sposób ograniczać spotkań z żoną. Najważniejsze jest dla mnie dobro córki. Proszę o poradę .
d miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja?
Dzień dobry. Od miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja? Od 4 miesięcy nie mam okresu i czy to też może być z tym powiązane? W ciąży nie jestem.
Córka 18 lat po rozstaniu z chłopakiem w spektrum autyzmu – jak poradzić sobie z jego nowym związkiem?
DZIEN DOBRY. Córka spotykała się z chłopakiem, był bardzo nieśmiały . Okazało się ze jest pod opieką psychologa na terapii. Córka bardzo go wspierała w całej terapii, cieszyła się z każdego sukcesu. Miał wahania nastroju ale zawsze było to spowodowane lekami i nerwowa i beznadzieją sytuacja w domu . Fajnie spędzali czas, uczyli się wszystkiego razem ( pierwszy pocałunek, przytulanie ). Rozmawiał tylko z córką, przy nas mało się otwierał- pomyślałam taki typ. Okazało się ze dostał diagnozę zaburzenia spectrum autyzmu. I Wtedy jeszcze bardziej się wycofał, ale córka nadal go wspierała . Jest na terapii około 4 lat corka nawet sugerowała aby zmienił lekarza bo nie widać było efektów . Aż w końcu córka poddała się , poprosiła o przerwę. (trwała około 2 miesiacy). Potem się spotkali i zadecydowali o rozstaniu. Córka powiedziała ze będzie na niego czekała a on ma nad sobą pracować, tak razem uzgodnili. Nagle okazało się ze on ma nowa, a mi serce pęka . cała robotę terapeutyczną wykonała moja córka…..a teraz tamta spija śmietankę…..nagle zrobił się taki lowelas…..ze nagle z tak nieśmiałego chłopaka zrobił się otwarty na nowa relację. i to tak szybko. jest bardzo zaburzony. Jak sobie z tym poradzić ?? córka lat 18 .
Jak radzić sobie z traumą po gwałcie i niepewnością co do ojcostwa dziecka?

Tak w skrócie / dużym Jestem kobietą, która przez wiele lat żyła z ciężarem, którego nie potrafiłam z siebie zrzucić. Kiedyś – jeszcze zanim zostałam żoną – zostałam zmuszona do stosunku. Zostałam pobita, zgwałcona (nie zgłosiłam tego. Ikony, jak większość ofiar). Przerażona uciekłam do człowieka, którego kochałam, szukając w nim ratunku. Zaszłam w ciążę i szczerze wierzyłam, że dziecko jest mojego partnera. Pobraliśmy się. Nigdy Nie robiłam testów DNA, bo nie miałam powodów – daty się zgadzały, lekarz nie wzbudził niepokoju. Dopiero później zaczęły mnie dręczyć wątpliwości. Moja córka fizycznie nie przypomina nas i… od tamtej pory noszę w sobie potworny ból. W końcu powiedziałam mężowi całą prawdę – także o przemocy. On został. Kocha mnie i dziecko. Ale ja nadal nie umiem sobie wybaczyć. Ciągle czuję, że noszę coś, co mnie niszczy od środka – wstyd, poczucie winy, samotność. Dlatego szukam wsparcia. Żeby zrozumieć, jak przeżyć z tą historią i wrócić do siebie.

Intercyza, związek a relacje rodzinne – jak poradzić sobie z wątpliwościami?
Witam, jestem już długo z partnerem. Mieszkamy w Jego mieszkaniu, on chce się wyprowadzić do domu rodzinnego. Ze mną chce wziąć ślub ale chce intercyzy. Nie mamy dzieci. Ja mam mieć kiedys dom po rodzicach, a moja siostra ma wybudowany dom teraz. Facet chce tej intercyzy żeby niepotrzebnie mieszać skoro dzieci nie mamy, to niech kiedyś po nas dziedziczy ktoś z rodziny. Facet ma pretensje że rodzice mnie potraktowali gorzej (że względu na ten podział majątkowy) nie chce ich odwiedzać a jednocześnie chce ze mną być ale bez wpolnego majątku. Zasiewa we mnie ziarno niepewności czy rodzice nie pozostawią mnie jednak z niczym, bo teraz nic od nich nie dostałam, co sprawia że czuję się skołowana i już sama nie wiem komu i w co wierzyć. Martwię się o ten związek, nie chce się rozstawać ale jednocześnie czuję że to będzie taki związek tylko z korzyścią dla niego, bo ja mam u niego zamieszkać, jeszcze ma pretensje że jestem niewdzięczna bo chce mnie do siebie zabrać i mam wrażenie że chce mnie odciąć od rodziny(bo według niego źle mnie potraktowała) i nie przepada też za moimi znajomymi. Jak mówię mu o swoich obawach co do mieszkania z jego rodzicami i że boję się odcięcia od swojej rodziny to nic mi nie odpowiada. W ogóle to on bardzo jest za swoją rodziną, że jest najlepszą najmądrzejszą a innych ma trochę za nic. Mam wrażenie że ignoruje moje wątpliwości i uważa że skoro je mam to znaczy że nie chce z nim mieszkać, a ja uważam że to nie jest tak. Chcę poprostu zanim podejmiemy taką decyzję ustalić jakieś zasady i że ja nie dam się i nie chce odcinać od rodziny, znajomych. Co robić w takiej sytuacji czy taki zwiazek ma sens? Jak to rozwiązać alby każdy był zadowolony i nie miał jakiegoś poczucia straty?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.