Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lęki związane z wyjazdem syna i pustym gniazdem: Jak sobie radzić?

Syn wyjeżdża od lipca 300 km od domu ,najpierw cieszyłam się z tego bardzo a teraz mam ogromne lęki nie wiem nawet o co ,chyba ,że zostaniemy z mężem sami w domu ,że już nie będzie jak dawniej . Mam ogromne stany lękowe z tego powodu , które najczęściej pojawiają się rano po przebudzeniu . Co robić ?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry, 

 

Moim zdaniem Pani treść  brzmi jak silny lęk związany ze zmianą i „opuszczeniem domu przez dziecko”, nawet jeśli syn jest już dorosły i wyjeżdża na swoją drogę. Takie momenty często uruchamiają smutek, pustkę, niepokój i poczucie utraty dotychczasowego rytmu życia. Te poranne stany lękowe mogą być reakcją organizmu na napięcie i wyobrażenia przyszłości („będzie pusto”, „już nie będzie jak dawniej”) a nie na realne/prawdziwe zagrożenie.

Kilka pytań do refleksji dla Pani:

Czego dokładnie najbardziej Pani się obawia w tej zmianie: samotności, pustki czy utraty sensu codzienności?

Jak wyglądałoby Pani życie w pierwszych tygodniach po wyjeździe syna, gdyby spróbowała Pani nadać mu nowy rytm? Co mogłoby stać się Pani „nowym punktem zaczepienia” poza rolą mamy na co dzień?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Doświadcza Pani prawdopodobnie syndromu opuszczonego gniazda, czyli lęku adaptacyjnego związanego z ogromną zmianą życiową, jaką jest usamodzielnienie się dziecka i zmiana dotychczasowej rutyny domowej. Silny niepokój tuż po przebudzeniu ma podłoże fizjologiczne, ponieważ rano poziom kortyzolu w organizmie jest naturalnie najwyższy, co nasila trudne emocje i karmi czarne scenariusze, jeśli zostaje Pani z nimi w łóżku. Aby przerwać ten stan, kluczowe jest natychmiastowe wstanie po przebudzeniu i zmiana porannej rutyny na aktywność fizyczną, taką jak kilka skłonów, szklanka wody czy krótki spacer, co da ciału sygnał bezpieczeństwa. Warto również otwarcie porozmawiać z mężem o obawach związanych z nową sytuacją oraz świadomie przekierować uwagę na osobiste plany, pasje lub relację partnerską, traktując ten etap nie jako koniec, lecz jako początek nowego rozdziału w życiu. Gdyby stany lękowe mocno utrudniały codzienne funkcjonowanie, bardzo skutecznym wsparciem będzie kilka konsultacji w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), który pomaga przeformułować lękowe myśli i łagodnie przejść przez ten kryzys rozwojowy.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

a czy coś się wydarzyło u Pani po tej radości z wyjazdu syna?

To duża sprawa, zmiana dla całej trójki.

Pojawiają się nowe możliwości dla was.

Tak, nie będzie jak dawniej - ale kto powiedział, że będzie gorzej? 

Często rodzice odkrywają na nowo siebie i partnera po wyprowadzce dziecka. Są w końcu dla siebie, są partnerami a nie tylko rodzicami. W końcu wracają do swojego hobby, a także odkrywają nowe! 

Zaczynają podróżować! Mają czas dla siebie.

Tak, sytuacja będzie nowa, inna, ale to ja decyduję jak chcę żeby było, jak się rozgościć w niej aby było mi dobrze.

 

Może trzeba się zapytać siebie - czego ja się boję? O co chodzi w tych lękach? Co tam jest?

 

Powodzenia i wszystkiego dobrego na nowej drodze życia 😉

Karolina Kolwas

Karolina Kolwas

Dzień dobry,

Myślę, że tego typu zmiana w życiu rodziny może budzić lęk. Sytuacja, którą Pani opisuje wiąże się z koniecznością odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości. W takich sytuacjach często bywa tak, że po upływie określonego czasu człowiek adaptuje się do nowej sytuacji i uczy się funkcjonowania w niej. 

 

Jeśli jednak opisywany przez Panią stan będzie się utrzymywać przez dłuższy czas po wyjeździe syna, warto sięgnąć po specjalistyczne wsparcie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Kolwas

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Jest Pani matką i uczucia do dziecka nie wygasają, ale kiedy jest się wiele lat w pewnym schemacie to nagła zmiana niesie za sobą róże skutki od tęsknoty aż po lęki, które będą się pogłębiały.  Cierpi pani na tak zwany "syndrom opuszczonego gniazda". Co Pani robi, aby odsuwać te myśli od siebie? Ma Pani lęk, że w domu nie będzie jak dawniej. No, nie będzie, ale to nie znaczy, że będzie gorzej. Gdyby lęk się utrzymywał to warto udać się do specjalisty i tam o tym porozmawiać. 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Jak pomóc mężowi przejmującemu się wojną? Wpływ stresu na rodzinę.
Mój mąż strasznie przejnume się wojną. Zaczyna to wpływać na jego życie i nasze powoli. Ciągle mi wypomina, że nie jestem gotowa do wojny, że mnie zgwałcą przecież lub zabiją. Podobnie mogą zrobić z dziećmi naszymi. Że on przecież zostanie zabrany do wojska i jie będzie mógł nam pomóc. Ale ja jestem przygotwana tak jak mogę być w każdej sytuacji kryzysowej. Czyli mam w jednym miejscu dokumenty i plecaki. W razie czego szybko wszystko w plecak i możemy się chować. A teraz zajmuje się codziennymi problemami takimi jak szkoła dzieci i ich przyszłość, bo nie mam wpływu na to czy będzie ta wojna czy nie będzie oraz jak ona będzie przebiegać. Nie wiem jak na niego wpłynąć aby to zrozumiał. Do psychologa nie chce iść, bo uważa że to ja bagatelizuję problem, a on nie. A jednak nie wiedzi jak te wszystkie informacje o wojnie na Ukrainie i ruchach Rosji wpływają na niego, jak w kółko ich szuka. Mieszkamy 80 km w prostej linii od granicy z Białorusią, nawet w razie w nie mieli byśmy gdzie uciekać, ale mąż tego nie rozumie. Nie rozumie też, że jeśli nic nie mówi dzieciom nie znaczy że się nie domyślają, córka jest w ciągłym stanie gotowości i nie może skupić się na nucę, bo boi się że tata ją gdzieś wywiezie i nie będzie wiedziała nic, syn tak samo. Już nie chce córce wyprawiać komunii tylko z tych pieniędzy przygotowywać się do wojny, bo na pewno w tym roku wybuchnie. Mówi tak zawsze pod koniec roku ubiegłego, kiedy mamy odłożone trochę pieniędzy na czarną godzinę. Jak wytłumaczyć mężowi, że to idzie za daleko i musi się skupić na tu i teraz i pość do psychologa i porozmawiać, bo ja już nie dam rady jeszcze z jego demonami walczyć (staram się uspokajać dzieci, walczę z ich stresem i problemami szkolnymi)
Zdradzany przez partnera - trudności z rozstaniem i wspólne mieszkanie
Mój partner mnie zdradzał notorycznie przed rok nie potrafię się rozstać z nim i gdy nie ma go w domu mam trudności ze snem i samopoczuciem rozstaliśmy się lecz mieszkamy razem ma kobietę śpimy w jednym łóżku z powodu trudnych warunków wieczorem tuli mnie caluje a w dzień gdy jest w pracy jest oschły i nieprzyjemny nie potrafię poradzić sobie z rostaniem i jego wyprowadzką
Choroby czy zaburzenia psychiczne? Czy istnieje rozróżnienie, jeśli tak, to jak wygląda?
Mam objawy depresji, fobii społecznej i nerwicy lękowej. W związku z tym chciałabym wiedzieć, czy te przypadłości to zaburzenia psychiczne czy choroby psychiczne? Ktoś mi powiedział, że schizofrenia czy CHAD to choroby psychiczne, a co z tym co ja mam?
Jak radzić sobie z powracającymi lękami podczas wakacji po pokonaniu agorafobii

Dzień dobry, postaram się szybko opisać swój obecny problem. W zeszłym roku pokonałam agorafobię, ale niestety jeszcze podczas wakacji zmagałam się z nią na zagranicznym wyjeździe. Po miesiącach terapii i lekach wreszcie byłam pewna, że mam to wszystko pod kontrolą; wyjścia na miasto, spacery gdziekolwiek mnie poniesie, a nawet krótkie wyjazdy przychodziły mi z łatwością i przyjemnością. Obecnie znowu jestem na urlopie i liczyłam, że po pracy, jaką włożyłam w wyleczenie lęku, to będzie normalny i spokojny wyjazd. Niestety, jak na razie czuję się totalnie odwrotnie. Umiem się tu jakoś zrelaksować, ale proste rzeczy, chociażby patrzenie na widok potrafią przywołać do mnie z powrotem dawne emocje i stany odrealnienia. Jestem tu przez 9 dni; z jednej strony chce je wykorzystać jak najlepiej na zwiedzanie i plażowanie, a z drugiej mam ochotę zarezerwować najbliższy lot powrotny do domu i zwinąć się w kłębek we własnym łóżku… Jestem bardzo sobą zawiedziona i zasmucona, nie ma opcji, że pozwolę sobie znowu na wakacje zepsute lękiem, zwłaszcza jak w Polsce albo i nawet na krótkich wypadach autem za granicę czułam się dobrze. Obecnie jedyne co czuję na wyjeździe to przygnębienie tymi myślami, to miał być perfekcyjny, albo chociaż spokojny jak dawniej wyjazd. Nie umiem przestać odliczać dni, a zwłaszcza nocy do końca wyjazdu,; przyznaję, że ostatnio cierpię na niewielką bezsenność i nawet we własnym domu po męczącym dniu nie umiem zasnąć przez ponad godzinę. Planuje każdy możliwy dzień pod względem atrakcji, którym nawet nie wiem, czy podołam, mimo, że zanim dojechałam na miejsce, wydawały mi się wspaniałe i warte odwiedzenia. Mam wrażenie, jakby to wszystko miało po prostu zniknąć, jak tylko nie będę czuć tego nagłego poddenerwowania, co kompletnie mnie przeraża. Dzięki wielu miesiącom pracy terapeutycznej na szczęście wiem, że to wszystko jest irracjonalne, ale obecnie wydaje się takie realne… Napisałabym z tym do terapeuty, bo zawsze miałam się odzywać z pytaniami, ale najzwyczajniej w świecie się wstydzę… To nie tak, że niczego się przez tę terapię nie nauczyłam, to wróciło tylko teraz, ale i tak traktuje to poważnie… Nawet nie wiem jakie pytanie zadać do mojego opisu, może najzwyczajniej; co mogę zrobić, by odrzucić dawne lęki i sprawić, że skorzystam z wakacji i pokażę sobie, że cały czas jestem na dobrej ścieżce.

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.