Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lękowy styl przywiązania i rozstanie z chłopakiem - co mogę zrobić, by sobie pomóc?

Dzień dobry, mam pewność, że zmagam się z lękowym stylem przywiązania. Jestem po rozstaniu z chłopakiem i dopiero teraz zrozumiałam, jak źle się w stosunku do niego zachowywałam( awantury i mówienie mu, że jestem na chwilę) bardzo źle to na niego wpłynęło i wiem, że sam jest w rozsypce. Mam również brak poczucia własnej wartości, ciągle czuję się niewystarczająca pomimo tego, że zapewniał mnie, że tak nie jest. Zapisałam się do psychoterapeuty, ale termin jest odległy, co mogę przez ten czas zrobić jak sobie pomóc?

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Natalio,

 

 

Pani refleksja pokazuje dużo odwagi i gotowości do wzięcia odpowiedzialności za siebie, a to bardzo ważny moment, nawet jeśli teraz jest trudny.

Uświadomienie sobie lękowego stylu przywiązania często przychodzi dopiero po rozstaniu i bywa bardzo obciążające, ponieważ pojawia się poczucie winy, wstyd oraz myśl, że „zrozumiałam za późno”. Warto jednak pamiętać, że trudno jest spojrzeć obiektywnie na swoje zachowanie, jeśli jest się silnie zaangażowaną emocjonalnie, a Pani emocje pokazują, że tak było w tej relacji.

Pani zachowania w relacji, takie jak awantury czy odsuwanie się „na chwilę”, wynikały z silnego lęku przed odrzuceniem i utratą, a obecna utrata może dodatkowo wpływać na Pani poczucie własnej wartości.

 

Myślę, że przed wizytą u terapeuty pomocne może być pisanie, aby uporządkować myśli i procesować emocje - na przykład list do siebie po rozstaniu, list do byłego partnera czy do rodziców. Jest to rzetelna i często stosowana technika. 

Może Pani również podejmować aktywności regulujące emocje, takie jak aktywność fizyczna, joga czy sauna - wpływają one na układ nerwowy, powodując obniżenie poziomu stresu i napięcia oraz łagodząc ból po rozstaniu.

 

Kolejną ważną kwestią jest praca z emocjami, mam tu na myśli łączenie się z emocjami wdzięczności i współczucia. Okazywanie wdzięczności drugiemu człowiekowi oraz rozwijanie współczucia wobec siebie i innych wspiera proces leczenia lękowego stylu przywiązania.

 

Przesyłam moja medytacje prowadzona - proszę spróbować:
https://www.youtube.com/watch?v=-Afj2UnPbnY

 

Jednak najważniejsze, to aby Pani nie zostawała sama - proszę podejmować kontakty z innymi ludźmi, wychodzić, spędzać czas - nawet jeśli to trudne.

 

 

Życzę powodzenia w dalszej pracy!:)

Tomasz Pisula

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Denis Sokołowski

Denis Sokołowski

Dzień dobry, Pani Natalio. Każde rozstanie wiąże się ze stratą (relacji, rutyny, wspólnych doświadczeń) obejmujący 5 etapów radzenia sobie: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresję i akceptację. Fazy te nie muszą występować liniowo; mogą się nakładać, wracać lub pojawiać w innej kolejności, co jest naturalnym procesem emocjonalnym. Mniej więcej ten proces trwa od 10 do 13 miesięcy w zależności od człowieka.

W okresie przed terapią zaproponowałbym nie zamykać się w sobie, a znaleźć osobę, której Pani ufa i która mogłaby wysłuchać. Ważne jest nie skupiać się tylko na negatywnych rzeczach, które były w związku. Można również wypisać te rzeczy, zęby można było je przedyskutować ze specjalistą. Wierzę, że jak Pani, tak i partner czegoś nauczyliście się, coś wzięliście dla siebie z tego związku i to jest kluczowe.


Pozdrawiam serdecznie,

Denis Sokołowski 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam p.Natalio,

 

Dziękuję za zaufanie i podzielenie się swoją historią. Już sama Pani refleksja nad własnymi reakcjami i gotowość do pracy ze sobą jest bardzo ważnym i wartościowym krokiem. Cziuję, że ma Pani dużą świadomość oraz odwagę w przyglądaniu się swoim doświadczeniom. W czasie oczekiwania na rozpoczęcie psychoterapii warto przede wszystkim skupić się na łagodnym budowaniu kontaktu ze sobą. Pomocne może być obserwowanie swoich emocji, zapisywanie ich oraz próba nazywania potrzeb, które za nimi stoją. Przy stylu lękowym często pojawia się silny lęk przed utratą bliskości, samo zauważanie tych momentów i zatrzymywanie się przy nich może już przynosić ulgę i większą świadomość swoich reakcji. Może być również wspierające stopniowe wzmacnianie poczucia własnej wartości poprzez zauważanie swoich zasobów, małych sukcesów oraz traktowanie siebie z większą życzliwością, zamiast surowej oceny. Warto pamiętać, że styl przywiązania nie jest czymś stałym, można nad nim pracować i wprowadzać realne, trwałe zmiany.

 

Jeśli czuje Pani potrzebę dodatkowego wsparcia w tym czasie, zapraszamy do kontaktu z nami tu na forum.
 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

Natalia Składowska

Natalia Składowska

Dzień dobry,
 To, co Pani opisuje, dobrze wpisuje się w mechanizm lękowego stylu przywiązania. Silny lęk przed utratą relacji aktywuje tzw. zachowania protestacyjne – wybuchy emocji, wycofywanie się, próby sprawdzania dostępności partnera. Nie wynikają one ze złych intencji, lecz z potrzeby odzyskania poczucia bezpieczeństwa.

Do czasu rozpoczęcia terapii warto skupić się na regulowaniu napięcia. Pomocne może być uważne obserwowanie momentów, w których uruchamia się lęk, oraz oddzielanie myśli lękowych od faktów. Równolegle ważne jest wzmacnianie poczucia własnej wartości poza relacją – poprzez rutynę, dbanie o ciało i kontakt z osobami, które dają stabilne wsparcie.

Terapia będzie przestrzenią do pracy nad bezpieczniejszym regulowaniem emocji i budowaniem wewnętrznego poczucia oparcia, tak aby bliskość nie była jedynym źródłem bezpieczeństwa.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Natalio, to bardzo cenna umiejętność, że potrafi Pani z taką szczerością spojrzeć na swoje zachowanie i nazwać mechanizmy, które doprowadziły do kryzysu w relacji. Lękowy styl przywiązania często sprawia, że w chwilach największej niepewności zaczynamy „testować” partnera lub odpychać go od siebie, by uprzedzić ewentualne porzucenie, co niestety niszczy niestety fundamenty zaufania. Czekając na termin u psychoterapeuty, warto skupić się przede wszystkim na nauce oddzielania faktów od Pani lękowych interpretacji. Proszę spróbować za każdym razem, gdy pojawia się myśl o byciu niewystarczającą, potraktować ją nie jako prawdę o sobie, ale jako sygnał Pani układu nerwowego, który czuje się zagrożony. Dobrym krokiem będzie też lektura literatury fachowej na temat stylów przywiązania, co pozwoli Pani zrozumieć, że Pani reakcje nie wynikają ze złej woli, ale z wyuczonych strategii przetrwania, które w procesie terapii można skutecznie zastąpić nowymi, zdrowszymi nawykami. Wyrozumiałość dla samej siebie w tym trudnym czasie jest Pani teraz bardzo potrzebna, by mogła Pani wejść w proces terapeutyczny z gotowością do pracy, a nie tylko z poczuciem winy.

 

Życzę Pani wszystkiego dobrego

Psycholog Bożena Nagórska

Zuzanna Szczepańska

Zuzanna Szczepańska

Dzień dobry, to wspaniałe, że potrafi Pani tak szczerze spojrzeć na swoją sytuację. Już samo uświadomienie sobie mechanizmów, które mogły wpływać na relację, jest ważnym krokiem w stronę zmiany. Lękowy styl przywiązania często wiąże się z silnym strachem przed odrzuceniem, nadmierną potrzebą bliskości oraz trudnością w regulowaniu emocji w sytuacjach zagrożenia. To, co Pani opisuje – awantury, impulsywne reakcje, poczucie „bycia niewystarczającą” – bardzo często wynika nie ze „złej woli”, lecz z głębokiego lęku i braku poczucia bezpieczeństwa wewnętrznego. To naturalne, że po rozstaniu pojawia się poczucie winy, ale proszę pamiętać: poczucie winy może stać się konstruktywne tylko wtedy, gdy prowadzi do refleksji i zmiany, a nie do samokarania.

 

Skoro termin psychoterapii jest odległy, może Pani w tym czasie zrobić kilka rzeczy, które pomogą Pani lepiej zadbać o siebie - np. pracować nad regulacją emocji -  kiedy pojawia się silny lęk lub napięcie, warto stosować proste techniki uspokajające: spokojny oddech (np. metoda 4-7-8), uziemianie (np. skupienie się na 5 rzeczach, które Pani widzi), prowadzenie dziennika emocji - zapisywanie swoich myśli i uczuć pomaga zauważyć schematy: co uruchamia lęk, jakie pojawiają się myśli (może to być przydatne również podczas pracy z terapeutą lub psychoedukacja – książki o stylach przywiązania (np. „Attached” Levine’a i Hellera) mogą pomóc zrozumieć, skąd biorą się reakcje lękowe.

 

Najważniejsze jest, że szuka Pani pomocy i już zaczyna rozumieć siebie głębiej. To dobry prognostyk – styl przywiązania nie jest wyrokiem, tylko pewnym wzorcem, nad którym można skutecznie pracować w terapii.

Proszę dać sobie trochę łagodności. To, co Pani przeżywa, jest trudne, ale jest też początkiem ważnej drogi do większego poczucia bezpieczeństwa w sobie i w relacjach.

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Pani Natalio, to że potrafi Pani nazwać swój styl przywiązania, zauważyć własne zachowania po rozstaniu i zobaczyć ich wpływ, mówi o dużej samoświadomości i gotowości do zmiany. Sam fakt, że zapisała się  Pani na psychoterapię mimo lęku i poczucia winy, pokazuje odpowiedzialność i troskę o Siebie oraz o relacje. W tym, co Pani pisze widać zasób w postaci wrażliwości i empatii — skoro dostrzega Pani, że druga osoba jest w rozsypce i to Panią porusza. To, że teraz jest trudno, nie przekreśla tego, że można z czasem budować spokojniejszy sposób bycia w bliskości. Już sama nadzieja i to, że szuka Pani wsparcia, są czymś, na czym da się oprzeć dalszą zmianę.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Pani Natalio

 

 Rozpoznanie lękowego stylu przywiązania to ważny krok, a Pani decyzja o terapii pokazuje dużą samoświadomość i samo zrozumienie tego stanu już pomaga. Czekając na termin u psychoterapeuty, proszę skupić się na prostych, codziennych praktykach, które regulują emocje i budują poczucie wartości.

Jak?  Proszę ćwiczyć uważność (mindfulness), przez 5-10 minut dziennie: obserwować  swoje myśli o byciu "niewystarczającą" bez oceniania ich, traktując je jak chmury na niebie. Zalecam prowadzić  dziennik lęków, w którym będzie Pani zapisywała sytuacje wyzwalające niepokój, potem sprawdzać, ile z nich to fakty, a ile interpretacje z przeszłości. Proszę używać technik oddechowych, np. 4-7-8 (wdech 4 sekundy, wstrzymaj 7 sekund, wydech 8 sekund . Proszę wybierać małe sukcesy poza relacją: codzienna rutyna (spacer, hobby), kontakt z życzliwymi ludźmi dającymi stabilne wsparcie. Należy podważać negatywne przekonania afirmacjami opartymi na faktach, np. "Zostałam zapewniona o wartości, bo nią jestem" i powtarzać, gdy lęk wraca. Zalecam unikania  kontaktu z byłym partnerem, by nie wzmacniać pętli winy, a zamiast tego skupić się na sobie .

Zalecam także rozpoznawać wczesne sygnały lęku (np. chęć awantury) i opracowanie planu w stylu przerwa, spacer zamiast reakcji. Proszę ćwiczyć asertywność w drobnych sytuacjach, np. odmawiając czegoś bliskim, by budować granice. Życzę szybkiego powrotu do pełni sił.

 

 

 

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 

 

Widzę, że osoby wcześniej już wyjaśniły istotę lękowego stylu przywiązania, więc pozwolę sobie pominąć ten element. Myślę, że czekając na terapię warto rozważyć ukierunkowanie nagromadzonych w ciele emocje na aktywność fizyczną, która pomaga w pewnym sensie "spalić" kortyzol. Można wybrać np. intensywny spacer, trening siłowy, kardio czy nawet krótką sesję jogi, pilatesu czy strechingu. Mogą to być świetne sposoby na to, by przestać analizować przeszłość i wrócić do sygnałów płynących z mięśni i oddechu. Może Pani również poeksperymentować z uważną obecnością w najprostszych chwilach, na przykład starając się poczuć ciężar stóp na podłożu podczas chodzenia lub chłód powietrza na policzkach - to pomaga zakotwiczyć się w tym, co jest teraz, zamiast uciekać w lękowe scenariusze. Dobrym pomysłem może też być przyjrzenie się swoim myślom ale z pewną dozą dystansu, traktując je jak niezobowiązujące sugestie umysłu, a nie ostateczne wyroki na temat Pani wartości. Takie łagodne sprawdzanie, co Pani służy, a co nie, pozwoli wyciszyć ten wewnętrzny krytycyzm jeszcze przed rozpoczęciem właściwej terapii.

 

Życzę wszystkiego dobrego! 

Natalia Przybylska 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


to ważne, że widzi Pani swoje schematy i już zapisała się na terapię — to realny krok w stronę zmiany. Do czasu spotkania warto skupić się na stabilizowaniu emocji: ograniczyć rozpamiętywanie relacji, zadbać o rytm dnia, sen, ruch i kontakt z ludźmi, którzy dają poczucie bezpieczeństwa. Pomocne bywa też zapisywanie myśli i uczuć zamiast reagowania impulsem.

 

Jeśli napięcie będzie rosło, proszę rozważyć krótką konsultację kryzysową (Punk interwencji kryzysowej, MOPR) lub wcześniejsze wsparcie u innego specjalisty — nie trzeba czekać w samotności do terminu terapii. Już samo szukanie pomocy pokazuje, że chce Pani o siebie zadbać.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Materiały wspierające

Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Czy to przyjazn czy cos wiecej? Niejasna relacja z mezczyzna, lek przed bliskoscia i sprzeczne sygnaly
Cześć, mam pytanie nie wiem czy to ja czegoś nie rozumiem, czy coś jest nie tak jak powinno być. Chodzi o faceta. Bo o cóż by innego mogło chodzić. Znamy się blisko cztery lata. Było fajnie na początku. Rozmowy aż po świt oczywiście na telefonie. Rozumieliśmy się praktycznie bez słów. Później stało się bardziej blisko. Gdy ja miałam słabszy czas w życiu. To rzucał wszystko by być przy mnie. To znaczyć zaczęło bardzo wiele. Później ja byłam i wciąż jestem zawsze gdy mnie potrzebuje. Nie ważne śmierć Mamy, Jego choroba. I każda ważna rzecz. Ja wiem, że dla mnie to coś więcej niż przyjaźń lecz czy dla Niego? Ostatnio spotykamy się często bardzo często. I powiedział mi, że mi ufa, jestem ważna, nigdy tego co ja Mu daje nie miał. I że zajmuje bardzo ważne miejsce w Jego życiu. I nigdy tak jak ze mną nie miał. Powiedział, że żadna inna nie zajmie mojego miejsca w Jego życiu i inne Go nie interesują. Choć wiem, że bliskość, dotyk są dla Niego bardzo trudnym tematem i unika kontaktu fizycznego z kimkolwiek to potrafi przytulić się do mnie, złapać za rękę i jak mówi uwielbia spędzać ze mną czas. Lecz ja nie wiem co mam myśleć bo była sytuacja w której zarzucił mi, że Nasza relacja według Niego nie wyjdzie nigdy poza platoniczne relacje bo ja nie chcę Go i On nigdy nie spełni moich oczekiwań, a ja mogę mieć każdego a Jego nie chcę. Bardzo to mnie zabolało i powiedziałam Mu o tym. Nigdy nie dałam dowodu na to by był niewystarczający i że nie chcę Go. Mówię Mu, że każdy inny jest tłem dla Niego, że jest przystojny i że chcę tylko spędzać czas z Nim. Inicjuje różne sytuacje. Gdy się spotkaliśmy znów zadałam Mu pytanie dlaczego uciekasz jak oparzony gdy Cię dotykam, a później masz pretensje, że nie chcę Cię. Mówię, że bardzo tęsknię. Niby On też tęskni. Tak mówi. A jeśli chodzi o kontakt fizyczny ze mną to boi się swojej siły, że zrobi mi krzywdę. A gdy ja mówię, że chcę z Nim czas spędzić lub organizuję wyjazdy wspólne...to zawsze mówi nie. Gdy się spytałam kim jestem dla Niego to usłyszałam "jesteś bardzo ważna i życie bez Ciebie jest nie do zniesienia. Ale nie umie mi tego okazać i docenić mnie tak jak ja na to zasługuję. I że w uczuciach nie jest dobry, i to wszystko jest skomplikowane." Wiem, że są codzienne problemy i chcę je dzielić z Nim. Chcę by się dzielił każdą dobrą, czy złą rzeczą ze mną. To On buduje mur. Tak ja to czuję oczywiście. Milczy, ewentualnie mówi wszystko jest ok. A później mówi, że nikt Go nie zauważa. Jest sam i że nikt Go nie pokocha. Nie ważne czy ja mówię, że sam na świecie nie jest i mi ogromnie zależy. Nie wiem może to ja nie umiem docenić tego co On mi daje. Może chcę więcej a nie powinnam. Nie umiem odgadnąć tego. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
Jak mam zahamować moje uczucie do mojej przyjaciółki i opanować zazdrość?
Chodzę do liceum i tam poznałam wiele osob których mogę nazwać że są moimi przyjaciółmi, w tym jedną dziewczynę która jest mi wyjątkowo bliska. Nie od początku trzymałyśmy się ze sobą, ale z czasem się to zmieniło. Ona jest wyjątkowa i tak naprawdę nikt nie dawał mi tyle radości co ona. Gdy nasza znajomość się pogłębiła, to i moje odczucia do niej się zmieniły. Albo mi się wydawało albo faktycznie było tak że traktowała mnie specjalnie. Miałyśmy mnóstwo wspólnych tematów i uwielbiałam spędzać z nią czas. Traktowała mnie trochę jak swoją dziewczynę, otwarcie ze mną flirtowała, albo robiła takie rzeczy którzy przyjaciele raczej nie robią, a zakochani już tak. Czułam do niej ogromną sympatię, jak nigdy dotąd, a podobało mi się w moim życiu parę chłopaków. Moim problemem była i jest dalej jej inna przyjaciółka, która jest o wiele bliżej z nią niż ja. Jestem o to cały czas zazdrosna i ciężko mi to opanować. Bardzo nie lubię jej przyjaciółki, co jeszcze bardziej pogłębia moją zazdrość. Całkiem niedawno powiedziałam moim znajomym że jestem osobą biseksualną. Uczucie jakim darzyłam moją przyjaciółkę tylko to potwierdziło. Ostatnio już myślałam że mi przeszło bo straciłam jakiekolwiek zainteresowanie jej osobą. Nawet była sytuacja gdzie miałam swój pierwszy pocałunek właśnie z nią i dalej byłam niezainteresowana. Ale słuchając piosenki która kojarzy mi się z nią i z naszymi wspólnymi chwilami gdzie zachowywaliśmy się jakbyśmy były w związku sprawiły że poczułam to co kiedyś na nowo. Nie chcę znowu przez to przechodzić bo boje się że nasza przyjaźń już całkowicie upadnie i boje się że zostanę zraniona z powodu jej przyjaźni z osobą której nie lubię. Poza tym chciałam się skupić na relacji z nowo poznanym chłopakiem. Jak mam zahamować moje uczucie do mojej przyjaciółki i opanować zazdrość?
Niska samoocena i trudności w nawiązywaniu relacji - jak sobie z tym poradzić?
Witam. Nikomu do tej pory o tym nie mówiłam, mam strasznie niską samoocenę za równo pod względem wyglądu jak i charakteru, zachowania. Wyglądu u siebie po prostu nie lubię i przykro mi jak widzę, że inni robią sobie milion zdjęć nawet dla samych wspomnień, bo ja swoich zdjęć mam w galerii może max. 5, nawet nie żartuję, po prostu nie widzę sensu w robieniu ich sobie skoro na każdym i tak wyglądam źle. Jak ktoś zrobi mi zdjęcie albo ze mną to też nie czuję się z tym zbyt dobrze, nie chcę tego potem oglądać, bo wiem że nie wyglądam tam korzystnie nawet jak się pomaluję i ładnie ubiorę. Co do charakteru jestem cicha i nieśmiała, poznawanie nowych ludzi jest dla mnie trudne i choć próbowałam nie wiem jak to zmienić, z zazdrością patrzę na ludzi, którzy są pewni siebie. Nie mam też za bardzo czym się "pochwalić", bo nie mam żadnych specjalnych osiągnięć w życiu, z wszystkiego jestem bardzo przeciętna, nie byłam nigdy na wakacjach, relacje w rodzinie są u mnie niezbyt dobre, a więc zostaje mi zazdrościć tego wszystkiego innym, a najchętniej chciałabym się z kimś zamienić życiem gdyby tylko się dało :/ Jestem w sytuacji finansowej, która obecnie nie pozwala mi iść do psychologa prywatnie, a na NFZ są u mnie w mieście bardzo długie kolejki. Proszę o rady i pozdrawiam. Amelia
Wyznałam uczucia chłopakowi, jednak zostałam odrzucona. Nie wiem jak sobie z tym poradzić?
Podoba mi się pewien chłopak już dość długo... Wyznałam mu to, ale niestety zostałam odrzucona. W odpowiedzi usłyszałam, że jemu ciężko jest w ogóle czuć coś do kogoś bardziej niż przyjaźń. Nie do końca rozumiem jego odpowiedź. Od tamtej pory czuje się źle, że mu powiedziałam cokolwiek, chciałabym cofnąć czas... Nie wiem jak sobie z tym poradzić/odkochać się, ponieważ nie pozwala mi to normalnie funkcjonować. Jest dla mnie bardzo ważny, ale jednocześnie czuję, że tutaj już nawet przyjaźń nie wyjdzie i że to nie ma sensu...co robić?
Jak radzić sobie z presją innych i brakiem akceptacji dla własnych decyzji?
Nie wiem co robić wszyscy oczekują bym robił jaj oni oczekują jak robię po swojemu to sie obrazaja
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.