
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, rozwój i praca, związki i relacje
- Czuję, że...
Czuję, że społeczeństwo nie szanuje osób uprzejmych, grzecznych-trzeba być chamem, żeby otrzymać respekt.
qlioo777
TwójPsycholog
Dzien dobry,
Nie wiem, czy w rzeczywistości chodzi Pani/Panu o odpowiedz o dużym poziomie ogólności i tego jak to w życiu bywa, czy raczej kryje się za tym historia związana z Pani/Pana przeżyciami i doświadczeniami, które wymagają zaopiekowania. Doświadczenia bycia pomiataną/nym, wykorzystywaną/nym mogą mieć związek z trudnością w stawianiu granic, wyrażaniu złości, bądź jeszcze szerzej z pewnymi schematami wchodzenia w relacje z ludźmi. Jeśli chciał(a)by się Pani/Pan temu przyjrzeć bliżej zachęcam do kontaktu z psychologiem. Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Małgorzata Korba-Sobczyk
Dzień dobry
Współczesne społeczeństwo jest złożone i różnorodne, a ludzie mają różne wartości, oczekiwania i sposoby komunikacji. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że trzeba być osobą , która zachowuje się czasem bez poszanowania uczuć innych, aby zdobyć szacunek i respekt innych ludzi.
Bycie miłym, uprzejmym, grzecznym i uczciwym to wartości, które powinny być cenione i promowane. Jednak nie zawsze wszyscy ludzie doceniają te cechy w takim samym stopniu.
Ważne jest, aby być autentycznym i żyć w zgodzie ze swoimi wartościami, niezależnie od reakcji innych ludzi. Jeśli spotyka się Pan/ Pani z sytuacjami, w których inni próbują wykorzystać lub nie szanują Twojej uprzejmości, ważne jest, aby wyznaczać granice i podejmować odpowiednie działania. Może to obejmować wyrażanie swoich oczekiwań, odmawianie nieodpowiednich żądań lub szukanie wsparcia w sytuacjach trudnych.
Warto pamiętać, że bycie asertywnym to pamiętanie o poszanowaniu siebie samego, jak i drugiej osoby.
Być może warto porozmawiać ze specjalistą, aby zastanowić się, dlaczego czuje się Pan/ Pani nieszanowany/a przez innych.
Pozdrawiam
Małgorzata Korba-Sobczyk
Psycholog

Zobacz podobne
Dzień dobry, Jestem studentką pierwszego roku medycyny, mam 19 lat i ADHD (zdiagnozowane od niedawna). Jestem też kinestetykiem i w dużo mniejszym stopniu wzrokowcem.
1. Czy uczelnie medyczne mają jakieś dostosowania dla takich ludzi jak ja? Jak tak, to jakie konkretnie i w czym mogą mi one pomóc, patrząc na to, jak działa ADHD?
2. Jak powinnam się uczyć teorii (której ze względu na specyfikę studiów jest niesamowicie dużo) biorąc pod uwagę moje zaburzenie i styl nauki?
3. Jak powinnam planować naukę? I jak przygotowywać się do egzaminów?
4. Co robić, aby moje predyspozycje niepasujące do typowego akademickiego środowiska nie zaburzały mojej samooceny i motywacji do pracy?
5. Jak radzić sobie z ludźmi, którzy po zdaniu dobrze paru egzaminów na krzyż uważają, że są już profesorami? Czuję, że każda normalna rozmowa, którą zaczynam przeradza się w rywalizację - np. mówię "Masakra, uczyłam się tego mega długo, a i tak niewiele pamiętam" —> odpowiedź: " a ja to się zaczęłam uczyć dzisiaj i wszystko pamiętam hahah" (widać, że to nie było dzisiaj, ta osoba ma tabun notatek i pamięta najmniejsze szczegóły) Mogłabym ich olać, ale problemem jest to, że automatycznie się wtedy denerwuję i zniechęcam, a wtedy uczy mi się dużo gorzej (i to jest DUŻO większe nasilenie niż u neurotypowej osoby, bo znacznie utrudnia mi, a czasem nawet uniemożliwia wejście w hiperfokus).
6. Jeżeli to nie jest odpowiednie miejsce do zadawania części tych pytań- gdzie je zadać?
7. Jak określić, że leki (Medikinet 15mg brane na 2 razy- 5 mg rano i 10 mg po południu) działają już w pełni dobrze?
Widzę dużą poprawę, ale wciąż jestem pełna energii, zapominam, co przed chwilą chciałam zrobić, nie koncentruję się wciąż tak mocno, jakbym chciała. Chociaż jest lepiej odnośnie do tego, co było. Otoczenie tzn. rodzina też widzi ogromną poprawę mojego zachowania.
8. Czy są może jakieś zabierające mało czasu hobby, które pomagają osobom z ADHD docenić siebie, uspokoić silne emocje, które takowe osoby odczuwają i wyciszyć się? Może też zdobyć uznanie ze strony otoczenia i rówieśników?
Dziękuję z góry za odpowiedź na moją niemałą (hah) liczbę pytań. Zależy mi mocno na medycynie, bo pasjonują mnie nauki z zakresu neurologii, neurochirurgii, psychiatrii i endokrynologii i obszar badań, który się nazywa psychoneuroendokrynologia. Niezbyt widzę siebie gdziekolwiek indziej.
Jak radzić sobie z niedocenieniem w pracy?

