Usunięty Specjalista_tka
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Mam 30 lat,...
Wstecz
Mam 30 lat, strasznie męczą mnie natrętne myśli. Boję się, że mam schizofrenię
Norbi
Dzień dobry, mam 30 lat, strasznie męczą mnie natrętne myśli. Boję się, że mam schizofrenie, ponieważ mam wrażenie, że wycofuję się ze społeczeństwa. Mam straszne lęki, negatywne myśli, ciągła gonitwa myśli, a najgorzej jest rano po przebudzeniu się i jak mam czas wolny i np. leżę z synem, oglądamy bajkę a tutaj te myśli - że wariuję, że jestem na coś chory, że mam raka albo że zrobię komuś krzywdę.
Dzień dobry, słyszę, że niepokoi Pana to, co dzieje się w Pana myślach. Zachęcam do zwrócenia się do pomoc do psychologa/psychoterapeuty i/lub lekarza psychiatry. Rozmowa ze specjalistą od zdrowia psychicznego ma szansę pomóc zrozumieć skąd takie myśli mogą się brać i jak im zaradzić.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.
Zadaj to samo pytanie
Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Anna Rokstein
Psycholog
Dzień dobry, rozumiem, że martwią cię różne objawy, z którymi się zmagasz. To, co tutaj opisałeś, może wiązać się zupełnie z innymi trudnościami niż schizofrenia. Zwracasz uwagę na negatywne myśli, które utrudniają funkcjonowanie w życiu. To, że opisałeś swoje trudności, to, że je dostrzegasz, jest twoją mocną stroną. Warto, żebyś poszedł za tym dalej i zapisał się na jedną wizytę konsultacyjną np. z psychiatrą, który po pierwsze rozwieje twoje wątpliwości i pokaże dalszą drogę, by twoje życie było takie, jakie chciałbyś, by było. Warto ruszyć z miejsca. Trzymam kciuki za ten pierwszy krok ku twojemu zdrowiu.
Zobacz podobne
Witam, mam problem z samookaleczeniem od ok. 10 lat.
Witam, mam problem z samookaleczeniem od ok. 10 lat. W swojej historii miałam dużo psychiatrów i psychoterapeutów. Nadal do nich uczęszczam.
Przez te lata wykorzystałam wszystkie alternatywy i nadal nic nie pomaga. Wiele razy podejmowałam ten temat, kontrakty coś dają, ale tylko na krótki okres (maksymalnie 2 miesiące).
Chciałabym się dowiedzieć czy jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja.
Od 10 lat się leczę i nie widać progresu w mojej chorobie i zaburzeniach.
Próbny samobójcze też wystąpiły i jestem już tym wszystkim bardzo zmęczona i obawiam się, że nie ma już dla mnie pomocy.
Mam wrażenie, że przez ten cały czas moje pieniądze poszły w błoto, bo leczenie nic nie daje.
1 odpowiedź
Brak myśli w głowie, nadmierna senność, poczucie otępienia. Nie wiem, co się dzieje
Nie mam myśli w głowie, tylko oczy I nic więcej Z dnia na dzień mózg wyłączony dosłownie, jakby już nie dopuszczał do siebie żadnych myśli. Skończyło się tak, że tym czym się stresowałem, przejmowałem już się nie przejmuję a pustka w głowie została. U mnie z myślami jest tak, że nie mam ich stałego przepływu, nie czuje ich w głowie, żeby myśleć muszę na siłę się zmuszać i doszukiwać się ich gdzieś w głębokiej podświadomości, to zupełnie nienaturalne .Czyli zero automatycznych/spontanicznych myśli, czuję się jakbym był bez mózgu, tylko oczy i nic więcej. Pustka powoduje, że człowiek się obawia wszystkiego, czy to załatwiać jakieś sprawy, czy nawet wyjścia do sklepu i kupienia czegokolwiek. Taki strach i niepewność. Odkąd to się zaczęło to żyje jak zombie, chodzę po domu, jem, piję i śpię i tak dzień w dzień to samo. Z powodu niemyślenia nie rozmawiam, prawie nic nie robie!!! Następne dni mijają tak, jak poprzednie. Do tego otępienie, nadmierna senność, potrafię spać po 12-15h. Z tego co pamiętam to moja głowa jest pusta przez całe dnie dosłownie, ogólnie czuję ciszę.
1 odpowiedź
Czy moje objawy mogą świadczyć o OCD lub innej chorobie psychicznej?
Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie objawy które chyba mogą być OCD np. czuję silny lęk kiedy chcę się napić kawy z publicznego ekspresu bo wydaje mi się zakażony albo nie mogę wysłać wiadomości do chłopaka który mi się podoba bo czuję lęk, że kiedy to zrobię to już nigdy mnie nie pokocha, albo nie mogę napisać książki o czym marzę bo wydarzy się coś złego itp. Od jakiegoś czasu mam takie myśli i uczucia że powinnam iść do zakonu i przerażają mnie one bardzo i zastanawiam się czy nie są one częścią OCD np. nawracają, paraliżują mnie strachem, musiałam ściąć długie włosy bo przypominały mi te takie welony co mają zakonnice itp, a jednocześnie wmawiam sobie że to nie OCD lub że było to normalne tylko ten mój przerażający lęk przed tym wpędził mnie w OCD i że nawet jak się wyleczę to one zostaną i będę musiała iść do zakonu. To samo w sobie odpycha mnie od leczenia bo mówię sobie, że dopóki nie mam pewności to mogę je zrzucać na OCD a jak to się zmieni to nie będzie przed tym ucieczki. Czy może to być OCD a może inna choroba psychiczna? Te myśli są już strasznie męczące i chciałabym być po prostu wolna i decydować sama o siebie
4 odpowiedzi
16 lat, depresja, PTSD i silny lęk przed szkołą po śmierci mamy – czy nauczanie indywidualne lub zdalne to dobre rozwiązanie?
Nazywam się Natalia, mam 16 lat i chodzę do technikum. Kiedy byłam w 7 klasie, straciłam mamę.To traumatyczne wydarzenie sprawiło, że zaczęłam mieć coraz większe problemy z chodzeniem do szkoły z roku na rok jest coraz gorzej. Mam zdiagnozowaną depresję, PTSD i bardzo silne stany lękowe. Od końca 8 klasy chodzę do pani psycholog, którą bardzo polubiłam, a od zeszłego roku leczę się też u psychiatry. Obecnie przyjmuję Asertin 100, Pregabalinę 75 oraz lek doraźny, ale zwiększone dawki na razie mi nie pomagają. Moja szkoła to mój wymarzony profil, ale dojazdy do niej są dla mnie barierą nie do pokonania pociągiem to aż półtorej godziny, a autem 30 minut. Rano lęk i choroba paraliżują mnie tak bardzo, że nie jestem w stanie wstać z łóżka. W pierwszej klasie pod koniec roku szkolnego nie zdawałam przez frekwencję i udało mi się zdać tylko dzięki temu, że tata zaczął mnie wtedy podwozić samochodem pod koniec roku W tym roku szkolnym byłam w szkole tylko dwa razy. Podwózki taty już nie pomagają, nie daję rady tam dotrzeć. Mój stan jest tak ciężki, że tydzień temu nie byłam w stanie wyjść z auta i wejść do budynku nawet na wizytę do mojej pani psycholog, mimo że bardzo chciałam. Moja psycholog przedstawiła nam trzy opcje: powrót do szkoły, nauczanie zdalne albo tymczasowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Bardzo boję się szpitala, bo słyszałam, że niektórym osobą tylko pogorszyło samopoczucie. Bardzo zależy mi na nauce i chcę zdać do następnej klasy, dlatego po długim zastanowieniu zgodziłam się na nauczanie zdalne, mimo że ogromnie boję się samotności i braku kontaktu z moimi przyjaciółkami z Warszawy. Dodatkowo razem z tatą myślimy teraz nad psem. Mam nadzieję, że posiadanie zwierzaka i obowiązek opieki nad nim pomogłyby mi znaleźć w sobie siłę, żeby codziennie rano podnosić się z łóżka i wychodzić z domu. Także podobno dyrka ma zlikwidować zdalne I zrobić indywidualne w szkole. Mam wrażenie że u każdej przyj nie jestem na pierwszym miejscu i nie wychodzę bo nie ma zkim
4 odpowiedzi
Paniczny lęk o zdrowie i podejrzenia najgorszych chorób. Pomocy!
Witam.Jak sobie poradzić z ciągłym strachem o własne zdrowie? Nie ma dnia, abym nie myślała, a raczej była przekonana o chorobie. Szukam objawów w internecie i wszystko pasuje, potem się mocno stresuje, jestem przekonana, że mam jakąś chorobę,czytam dalej i tak codziennie.Panicznie boję się badań z obawy, że coś wykryją.I naprawdę ciagle coś mnie boli,do tego doszedł duży spadek wagi, a przed nim dolegliwości żołądkowe,bóle,klucie,skurcze,nudnosci,uczucie pełności I zgaga.Pani w aptece poleciła mi Debutir, biorę drugie opakowanie- minęła zgaga, ale pozostałe objawy nie, a doszedł spadek wagi.Wyczytałam o objawach i wskazało na nowotwór, teraz obsesyjnie po kilkanaście razy dziennie się ważę, jak jest mniej niż wczoraj to mam napad lęku i znowu szukam po internecie, a jak waga jest na poziomie z dnia poprzedniego, wmawiam sobie, że przez stres chudne.vAle potem myślę, że to chyba niemożliwe, aby tak przez nerwy z dnia na dzień waga spadała i na nowo mam pewność o okropnej chorobie, stresuje się coraz bardziej.W tym miesiącu myślałam, że nam czerniaka, ale dermatolog powiedział, że nie, potem myślałam, że mam raka migdałka, teraz myślę, że nam nowotwór żołądka lub jelit, bo schudłam i nam objawy.I tak to ciągle wygląda.Nie wiem co mi jest czy naprawdę to jakaś choroba, czy obsesja.Ale obsesja nie powoduje chudnięcia, a choroba już tak. Proszę powiedzieć co nam ze sobą zrobić, bo mam duży kryzys, nie stać mnie na terapię, a badań się boję.Ostatnia morfologia pół roku temu i była ok.Teraz mam tak ogromny strach, a chciałam iść na USG brzucha sprawdzić przyczynę chudnięcia i dolegliwości ,tylko to też kosztuje i ten strach mnie aż paraliżuje. Może dziwnie to brzmi, ale jestem już wyczerpana.
3 odpowiedzi
Co mogę zrobić żeby nie mieć lęku w sobie i moc normalnie z innymi się komunikować, żeby być pewnym siebie?
Witam ja mam taki problem, że mam lek w wewnątrz siebie szybko serce mi bije od razu chciałabym trochę się rozluźnić. Co mogę zrobić żeby nie mieć lęku w sobie i moc normalnie z innymi się komunikować, żeby być pewnym siebie?
3 odpowiedzi











