To, co Pani opisuje, to bardzo częsty mechanizm, w którym umysł ucieka w fantazję o kimś z przeszłości w momencie, gdy obecne życie staje się stabilne, ale też pełne obowiązków. Ten „były” partner pełni w Pani głowie rolę symbolu – może wolności, może silnych emocji, których teraz Pani brakuje. Proszę jednak zauważyć kluczową rzecz: sama Pani przyznaje, że „nie jest to najlepszy kandydat”. To oznacza, że Pani logiczna część wie, że ta relacja byłaby destrukcyjna, ale Pani część emocjonalna tęskni za intensywnością, którą ten człowiek kiedyś dawał.
Pani lęk jest tutaj bardzo dobrym doradcą – to mechanizm obronny, który przypomina Pani o tym, co ma Pani do stracenia: miłość do męża i spokój Pani synka. „Znaki”, które on wysyła, to nie dowód na wielkie uczucie, ale często forma gry, która karmi ego tej osoby. Proszę spróbować w terapii CBT przyjrzeć się temu, czego tak naprawdę Pani brakuje w obecnym życiu. Powrót do przeszłości rzadko naprawia teraźniejszość, a najczęściej niszczy to, co z takim trudem Pani zbudowała.
Wszystkiego dobrego
Psycholog Bożena Nagórska