Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Mam mgłę mózgową, brak myśli w głowie, często też działam jak automat bez zastanowienia.

X. Julia

Dzień dobry. Mam taki problem... Coś dziwnego się ze mną dzieje. Opiszę przykłady, bo nie nie potrafię tego nazwać. Mam mgłę mózgową, brak myśli w głowie, często też działam jak automat bez zastanowienia. Zdarza się, że gubię słowa albo mówię do ludzi, a oni nie wiedzą, o co mi chodzi. Działam jakbym była we śnie. Miałam 3 sytuacje w mieście, którym bywam często, że błądziłam. Szłam wiele razy tą ulicą, nagle nie wiedziałam, w którą stronę iść. Szłam w dobrym kierunku, lecz wydawało mi się, że to nie tędy droga, zawróciłam i szłam w inną stronę, i tak kilka razy chodziłam. Po kilku minutach poszłam w dobrym kierunku i doszłam do celu. W innym małym mieście szłam i nie umiałam trafić do celu. Szłam przed siebie, nawet nie wiem ile kilometrów, ale dość kawałek i nagle znalazłam się w innym mieście...zwróciłam, i po dłuższej chwili trafiłam do celu. W innym mieście ulica wydawała mi się znajoma, że już szłam tą ulicą, ale jak się później skapłam, szłam nie tędy, co trzeba, zdałam sobie sprawę z tego dopiero po kilku minutach drogi. Ale najważniejsze, że doszłam do celu. 😉 Byłam u neurologa, ale o tym, że w innym mieście błądziłam, mu nie powiedziałam. Zlecił mi badania w tym też rezonans magnetyczny głowy z kontrastem i w normie. Żadnych niepokojących zmian. Powiedział, że z neurologicznego punktu widzenia wszystko jest ok. Skierował mnie na rozmowę do psychologa, bo stwierdził zaburzenia procesów poznawczych. Byłam u psycholog, robiła mi testy, nic nie powiedziała. Pytała mnie o rodzeństwo, ile lat ma moja siostra. Powiedziałam jej inny wiem niż w rzeczywistości dopiero po godzinie skapłam się, że źle jej powiedziałam. Zapytała o porę roku, odpowiedziałam, że wiosnę, a było lato. Jeżdżę pociągiem często do innego miasta. Na pociągu pisze przez jakie miejscowości jedzie. Pytam się obcych ludzi po 3 razy czy ten pociąg jedzie przez moją miejscowość, bo nagle ogarnia mnie lęk, że weszłam do innego pociągu i nie dojadę do celu, nie zawsze tak jest, takie mam napady. Ale ludzie patrzą na mnie jak na wariata. Czasami idę nie w tą stronę zawracam i idę dalej. Nie wiem, co się dzieje. Często odpowiadam nie na temat. Gdy ludzie pytali mnie o drogę, zorientowałam się, że złą drogę im podałam, a potem myślę, że tak nie było, choć dobrze znam to miejsce, czasami mówię cześć kilka razy tej samej osobie, którą widziałam. Ludzie mają mnie za wariatkę. Może nią jestem. Często wydaje mi się, że słyszę swój tel jak dzwoni idę sprawdzić, ale nic nie ma na nim. Często odwracam się drogą, bo mam wrażenie, że ktoś mnie woła. Nie zawsze tak jest. Nie piję alkoholu, narkotyków też nie biorę. Mam zdiagnozowane hasimoto. Mam 37 lat. Co się ze mną dzieje??

Pani Julio, 

dobrze, że udała się już Pani do lekarza neurologa. Faktycznie w pierwszej kolejności warto zrobić pakiet badań wykluczający biologiczne pochodzenie objawów. Warto też udać się na wizytę psychiatryczną z kompletem badań, które Pani posiada - krwi oraz wyników rezonansu lub EEG, jeśli takie badanie było wykonane. 

Istotną informacją będzie także, co zalecił Pani psycholog po zakończonej konsultacji, jakie dalsze kroki zaproponował lub jakie wskazania diagnostyczne sugerował. 

Objawy, które Pani opisuje mogą wynikać z silnego lęku (np. agorafobii), co bez braku odpowiednich oddziaływań psychoterapeutycznych/psychologicznych/psychiatrycznych doprowadziło do sytuacji, w której trudno Pani funkcjonować w przestrzeni miejskiej i publicznej bez dyskomfortu. 

Pani Julio, nie jest Pani “wariatką”. Z pewnością przeżywa Pani trudne emocje, stany i sytuacje nie bez powodu - potrzebujemy znaleźć dla tej trudności określenie, które pozwoli działać dalej i przywrócić Pani komfort życia. Proszę w pierwszej kolejności udać się na wizytę psychiatryczną z kompletem badań. Następnie warto poszukać terapeuty w nurcie adekwatnym do diagnozy - w tym powinien pomóc lekarz. Jeśli jednak taka rada się nie pojawi - zachęcam do dalszego kontaktu, aby wspólnie poszukać odpowiedniej psychoterapii. 

Proszę być dobrej myśli. 
Pozdrawiam Panią serdecznie! 
Joanna Łucka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Warto byłoby zgłębić trudności, z którymi Pani się boryka, na psychoterapii. Być może doświadcza Pani lęku i stąd tyle wątpliwości, żeby nie popełnić błędu, nie stracić z oczu celu. Brakuje informacji, kiedy to się zaczęło, jak wyglądało Pani dzieciństwo, czy nie przeżyła Pani traumy. Wiadomości te pomogłyby w ustaleniu ewentualnych zaburzeń lękowych i poczucia odrealnienia. Derealizacja może mieć różne podłoże, ale chroni mózg przed nadmiarem stresu, bodźców ze świata. W celu właściwej diagnozy zachęcam do skorzystania z wizyty u psychiatry. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Udar krwotoczny, ataki paniki i stany lękowe - jak poradzić sobie z pogorszeniem psychiki i brakiem wsparcia?
Cześć, zmagam się z udarem krwotocznym. Nikt mnie nie rozumie to co ja czuję jaki ból oni myślą że ja tylko będę ćwiczyć. Jest źle z moją psychika a nawet nie mam komu o tym powiedzieć miewam też ataki paniki lub stany lękowe nie wiem nigdy się nie badałam można ty z kimś na pv popisać?
6 odpowiedzi
Od zawsze pamiętam każdy swój sen, najmniejsze szczegóły.
Dzień dobry, Od zawsze pamiętam każdy swój sen, najmniejsze szczegóły. Nieraz są dziwne, nieraz wesołe czy wręcz przerażające. Mam tego dość. Chciałabym się w końcu wyspać. Dzisiaj w nocy miałam już kryzys. Śniły mi się kobiety w burkach, które ciągnęły mnie za ręce (nawet żadnego filmu nie oglądałam o takiej tematyce) nie mam pojęcia, skąd się to bierze. Obudziłam się tak przerażona, że od 1 w nocy nie spałam aż do rozpoczęcia pracy o 7 rano. Próbowałam suplementy lekki sen itp., ale niestety to nie pomaga. Nie wiem już co mam robić czy da się to jakoś załagodzić? Wyciszyć?
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z ADHD - praktyczne porady na hyperaktywność i deficyt uwagi

Jak radzić sobie z ADHD (zaburzenie hiperaktywności z deficytem uwagi)? Proszę o jakieś sposoby

6 odpowiedzi
Jestem DDA po ciężkim przemocowym związku, po którym mam synka z autyzmem.
Jestem DDA, jestem też po ciężkim przemocowym związku. Po tym związku mam synka z autyzmem. Nowy partner właśnie ze mną zerwał po 2 latach. Powód, nie chce mieć takiego życia, jakie mam ja. Nie widzę nic złego w moim podejściu do życia, muszę iść uparcie do przodu, pokonywać przeszkody, bo one zawsze będą. Czy jest szansa, że znajdę jeszcze kogoś, kto mnie pokocha? Czy moje dziecko poradzi sobie beze mnie, kiedy mnie braknie?
1 odpowiedź
Problemy finansowe i różnice osobowościowe w związku z osobą z ADHD i zespołem Aspergera
Hej, od 10 miesięcy jestem w związku ( po dłuższej przerwie, 5 latach bycia singielką), uważam że budujemy zaangażowaną i wartościową relacje, natomiast w aspektach finansowych totalnie się rozmijamy. Ja zarabiam 2 razy mniej, natomiast jestem rozliczana co do złotówki np. z rzeczy które kupiliśmy razem na wyjeździe, rabatów (tutaj sytuacja - kupujemy wspólnie prezenty i on daje rabat- który jest warty 100 zł voucher, a potem chce rozliczać się jakby to była gotówka), ja nie jestem taka drobnostkowa i mam ciarki by wszystko tak dokładnie wyliczać, nie widzę przyszłości tej relacji w tym aspekcie, a jednocześnie nie zwiększę na tyle swoich zarobków by dorównać partnerowi, czuję się słabiej z tym o przy takich rozliczeniach się to nawarstwia, komunikowałam o tym, ale przy każdej kolejnej sytuacji jest coraz gorzej. Partner ma zdiagnozowane ADHD i zespół aspergera. W dzieciństwie był rozliczany i tak wyglądał jego dom. Wiem że lubi wszystko zapisywać i analizować, natomiast w kwestii finansowej dla mnie nie czuję się bezpiecznie. Nie chcę by moje życie tak wyglądało. On mówi, że dla niego to tylko liczby i nie ma to wartości emocjonalnej, chce mieć odchaczone. Ja byłam nauczona żeby dawać coś innym bezinteresownie. Jednego dnia dostaje od niego 300 zł jakiś prezent do spodni, a kolejnego jestem rozliczana o 50 zł za jakieś inne kwestie. Sama też umiem dawać, robić niespodzianki, dzielić się ale w wolności i bez nadmiernego kontrolowania i liczenia. Nie wiem co robić, czy warto pójść na konsultacje dla par? Próbujemy rozmawiać ale był kolejny wyjazd i jak np. Wg postanowień nie rozliczaliśmy się już za drobne gastronomiczne rzeczy (woda do picia, kawa itp.), to teraz wyszła sytuacja z tym rabatem. Mam obawy o przyszłość z tą osobą, kiedy dojdzie do poważnych decyzji. Zdaję sobie też sprawę z zaburzeń i diagnozy, natomiast nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni, a mi ciężko się przestawić na poczucie bycia rozliczania co do grosza za wyznaczone rzeczy i jest mi z tym ciężko.
3 odpowiedzi
Problemy w związku po diagnozie autyzmu
Nie wiem co dalej zrobić ze związkiem. Uderzyło mnie to dzisiaj. Mam jutro urodziny. Mój narzeczony kupił mi książkę o autyzmie i grę planszowa, którą sam chciał dostać (sama się domyśliłam i on potwierdził, że to jest to). Jest mi okropnie źle i nie umiem już podjąć rozmowy. Zostałam niedawno zdiagnozowana jako osoba autystyczna, stąd ta książka, ale po prostu boli mnie ta sytuacja. Od zawsze byłam osobą, która kupowała prezenty z wyprzedzeniem. Starannie je wybierałam i zbierałam informacje, jaki prezent kto chciałby dostać. Jako dziecko zawsze irytowało mnie jak dostawałam pieniądze lub słodycze i niewiele się to zmieniło jak już jestem dorosła. Zrozumiałam jednak, że nie każdy ma czas i chęci, więc przestałam zwracać na to uwagę, liczył się gest. Nie chcę brzmieć jak egoistka. Po prostu jest wiele rzeczy, które się na siebie nakładają. Kiedy ja szukałam przez pół roku planszowki na święta dla niego, on mi dał bluzę i ozdobny widelec. Wtedy cieszyłam się bardzo, bo liczył się dla mnie gest. Tak samo z innych okazji. Vouchery, łańcuszek, kino. Z mojej strony było to wyjście do teatru, kilka planszowek pod rząd, aparat fotograficzny. Po prostu chciałam żeby on się poczuł dobrze, nie oczekiwałam od niego niczego takiego wzamian. Zawsze praca, później wraca do domu i gra na konsoli- to jest jego każdy dzień. Ma problem z obejrzeniem filmików, które wysyłam mu w ciągu dniach na mediach, ok. Chciałabym żeby robił zdjęcia mi, a nie tylko otoczeniu,ok. Będąc na zwolnieniu codziennie sprzątam i gotuję, a on pyta się "gdzie są moje skarpetki?", " czy jedzenie jest już gotowe?" (Bez pretensji w głosie), " czy mam się najpierw umyć czy nałożysz jeść?" ,ok. Ale to się piętrzy i dzisiaj mam wrażenie, że coś we mnie pękło. Nadal uważam, że go kocham i życzę mu dobrze, ale nie wiem co dalej. Kupiliśmy planem do planowania pieniędzy,a jedynie co się z nim stało to się kurzy. Jest tak z wieloma rzeczami. Moją codzienność to gotowanie i czekanie na niego, aż wróci z pracy. Jest jedyną osobą, która wie o mnie WSZYSTKO. Opowiedziałam o sobie każdą możliwą historię i traumę, ale łapię go na tym, że nie zawsze słucha. Bo to wygląda tak, że mam zrywy, kiedy zaczynam mówić I mówię tak np. godzinę na temat, który mnie interesuję. On w tym czasie gra na konsoli i mówi, że słucha. Gdy zadaję mu jakieś pytanie, okazuje się że wcale nie słuchał. To naprawdę mnie boli. Z góry też chcę uprzedzić, że nie mam ochoty wychodzić z domu, mieć nowe znajomości. Zawsze był on i kropka, to odpowiadało mi i jemu. Są jacyś znajomi z którymi widzimy się ra zna miesiąc lub dwa, ale spędzamy czas tylko że sobą. Na rodzinę nie mogę niestety liczyć. Każda moją znajomość kończyła się wykorzystaniem mnie, np. zazwyczaj finansowym lub seksualnym. Czasami muszę powtarzać wiele razy "nie", ale w końcu on odwraca się i odpuszcza, chociaż jest obrażony. Na poprzednie urodziny dostałam łańcuszek i ciasto, które dostałam tylko dlatego, że zaczęłam płakać (na każde urodziny dostaję tort, chociażby ciastko że świeczką). U mojego narzeczonego nie obchodziło się urodzin z tortem, wręczało się tylko pieniądze, alkohol, tyle. Rozumiem jego sytuację, ale nie wiem czy będę kiedykolwiek szczęśliwa. Zabrzmię bardzo narcystycznie, ale w tym momencie nie miałabym jak i gdzie mieszkać, jeśli się z nim rozstanę. Emocjonalnie wiem, że nie dam rady. Wiem, że każdy tak mówi, ale ja naprawdę bardzo poważnie traktuję relacje z drugim człowiekiem. Ja mojego partnera naprawdę kocham, ale nie potrafię już dlaje z nim rozmawiać, podejmować się dyskusji - każda próba rozmowy kończy się kłótnią. Do tego dochodzi moją myśl, że on może mieć ADHD, ale on nie chce nic z tym robić. To bardzo trudne kiedy wszystko mu wypada z rąk i zapomina co sam przed chwilą mówił. Chciałabym radę, analizę sytuacji z perspektywy trzeciej osoby, specjalisty. Bardzo tego potrzebuję.
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: starszy mężczyzna z synem na ławce pod drzewem, obok ptaszek

Demencja - przyczyny, objawy i leczenie

Demencja to problem dotykający milionów ludzi. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod leczenia jest kluczowe dla skutecznej profilaktyki i opieki. Ten artykuł dostarcza rzetelnych informacji, pomagających zrozumieć demencję i jej wpływ na pacjentów.