Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problem z nerwicą - co robić?

Witam . Mam na imię Joanna mam problem prawdopodobnie z nerwica dzieją się że mną różne rzeczy jak sobie z tym radzić. Pozdrawiam serdecznie Joanna
User Forum

Joanna

2 lata temu
Daria Kalinka-Gorczyca

Daria Kalinka-Gorczyca

Dzień dobry,

rozumiem, że to co się teraz dzieje z Pani emocjami zaburza Pani codzienne funkcjonowanie i jest bardzo ciężko. Zachęcam do pracy nad sobą poprzez uczestnictwo w psychoterapii, która mogłaby dać ulgę w radzeniu sobie z problemami. 

Pozdrawiam ciepło,

Daria Kalinka-Gorczyca 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zofia Kardasz

Zofia Kardasz

Dzień dobry,

najlepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z pomocy psychoterapeuty, który wspólnie z Panią postara się dotrzeć do źródeł trudności, z którymi się Pani zmaga. Wówczas będzie możliwe podjęcie pracy nad minimalizowaniem dokuczliwych objawów.

 

Pozdrawiam serdecznie

Zofia Kardasz

2 lata temu
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

przedstawiła Pani mało danych, jeśli odczuwa pani dyskomfort, jeśli “te rzeczy” wpływają na Pani codzienne życie sugeruję skontaktować się ze specjalistą. Ważne aby zaobserwować od kiedy pojawiły się te trudności i jak sobie Pani z nimi radzi.

pozdrawiam

2 lata temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

nerwica to rodzaj zaburzenia charakteryzujący się doświadczaniem silnego lęku, niepokoju, czy obaw. Często bez racjonalnej przyczyny. Można doświadczać różnego rodzaju nerwicy: lękowej, natręctw lub kompulsji, ataków paniki. Niezależnie od odczuwanej przez Panią nerwicy myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie kontakt z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą. Samemu będzie ciężko poradzić sobie z objawami nerwicy. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
Katarzyna Tarasiewicz

Katarzyna Tarasiewicz

Dzień dobry Pani Joanno, 

Nerwica to grupa zaburzeń lękowych. Funkcjonowanie z lękiem jest wyzwaniem i samo w sobie sprawia, że różne sytuacje mogą stawać się dla Pani trudne do przeżywania. Radzenie sobie z lękiem może być jednotorowe tzn. od strony psychologicznej lub dwutorowe tzn. zarówno od strony psychologicznej, jak i psychiatrycznej - terapeutycznie oraz farmakologicznie. Przede wszystkim to Pani decyzja, a w drugiej kolejności psychiatry oraz terapeuty, który prowadzi terapię (czasami lęki lub ataki paniki są tak uciążliwe, że rozsądne wydaje się włączenie leków, ponieważ terapia przestaje być w takim stanie skuteczna i możliwa do zniesienia dla Pani). Sama terapia zaburzeń lękowych może również iść dwutorowo, czyli przez głowę do ciała, co łagodzi odczuwane lęki przez zmianę swojej sytuacji wewnętrznej i poczucie większego spokoju wewnętrznego. A drugi tor to praca z ciałem, które w dobrym kontakcie z głową i w dobrej kondycji, jeśli chodzi o obniżone napięcie, wyciszenie, oddziałuje pozytywnie na naszą głowę i poczucie, że “jest bezpiecznie wokół mnie”. Do takich praktyk polecam ćwiczenia oddechowe, trening autogenny Schultza oraz jogę, która integruje ciało i umysł oraz niejako motywuje nas do skupienia się na chwili obecnej, co jest bardzo ważnym elementem radzenia sobie z zaburzeniami lękowymi. Jednak w okresach dużego lęku czy też ataku paniki odradzam ćwiczenia z ciałem i koncentrowanie się na odczuciach z ciała, bo koncentracja na niepokojących sygnałach z ciała jest jednym z symptomów lęków (można spojrzeć na Błędne koło ataków paniki i przyjrzeć się czy takie funkcjonuje u Pani ). Oczywiście obok lęków wyobrażam sobie, że mogą towarzyszyć Pani też inne emocje i uczucia tj. frustracja, złość, gniew, zmęczenie, rezygnacja, smutek. Nierzadko za uporczywym lękiem mogą stać przeszłe doświadczenia, które przerastały możliwości radzenia sobie z sytuacja i wzmocniły lęk. Aby sobie poradzić należałoby wspólnie ze specjalistą przyjrzeć się co się zadziało, a przede wszystkim jak Pani najlepiej pomóc. 

Życzę powodzenia w drodze do spokoju wewnętrznego, 

Kasia Tarasiewicz 

2 lata temu
Zofia Kardasz

Zofia Kardasz

Dzień dobry,

najlepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z pomocy psychoterapeuty, który wspólnie z Panią postara się dotrzeć do źródeł trudności, z którymi się Pani zmaga. Wówczas będzie możliwe podjęcie pracy nad minimalizowaniem dokuczliwych objawów.

 

Pozdrawiam serdecznie

Zofia Kardasz

2 lata temu
lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

OCD i niepewność co do własnych kompulsji i siebie.
Dwa lata temu psychiatra zdiagnozował u mnie zaburzenia obsesyjno- kompulsywne, z przewagą myśli i ruminacji natrętnych. Miesiąc temu zdecydowałem powstrzymywać się od jakichkolwiek kompulsji. Chodziło głównie o wyszukiwanie w internecie informacji o grzechach, zboczeniach itp.. Słyszałem, że to pierwszy krok do pozbycia się natręctw. Na początku unikanie szukania niepokojących rzeczy w internecie szło gładko, wczoraj jednak pojawiła się myśl, że być może te wyszukiwania to wcale nie są kompulsje. Chodzi mi o to, że czytałem w internecie, że kompulsje zawsze powodują przejściową ulgę, a u mnie takie szukanie takich informacji nigdy nie powodowało żadnej ulgi. Pomyślałem, że w takim razie może ja nadużywam tego słowa, aby uciec od bolesnej prawdy, że jestem grzesznikiem i zboczeńcem. Czy to możliwe, aby coś było kompulsją i jednocześnie nie powodowało nawet przejściowej ulgi (która rzekomo napędzą cały cykl OCD)? Czy nie szukanie niepokojących mnie informacji w internecie, to dobry pomysł?
Czy i jak nie romantyzować zaburzeń psychicznych, szczególnie studiując psychologię? Czy ludzie tak mają?
Zaczęłam studiować psychologię i czytać, interesować się szczególnie depresją czy to może wpływać na moje samopoczucie i co zrobić, żeby nie wpływało? Albo może przez romantyzmowanie chorób psychicznych niektórzy ludzie chcieliby je mieć?
Jak poradzić sobie z lękiem w chwili trudnej sytuacji, np. złość dziecka, sprzeczka z partnerem, usłyszenie pretensji w swoim kierunku ?
Jak poradzić sobie z lękiem w chwili trudnej sytuacji, np. złość dziecka, sprzeczka z partnerem, usłyszenie pretensji w swoim kierunku ? Czuję wtedy jakbym traciła grunt, wpadam w panikę i mam poczucie braku bezpieczeństwa.
Diagnoza, dokąd? Wszystko odczuwam mocniej. Zaburzenia sensoryczne.

Witam. Mam 22 lata i od dziecka zmagam się z objawami zaburzeń integracji sensorycznej, nerwicy natręctw, tików, a ostatnio w pełni rozwiniętej nerwicy lękowej i depresji. 

Objawy po raz pierwszy pojawiły się w szkole podstawowej (łącznie z zaburzeniami sensorycznymi, co jest nietypowe, gdyż te przeważnie pojawiają się dużo wcześniej, na początku życia) i od tamtego czasu towarzyszą mi z różnym natężeniem, aż do dnia dzisiejszego. Nie pamiętam dokładnie, jak to wszystko się zaczęło, ale prawdopodobnie najpierw pojawiły się tiki nerwowe w formie zaciskania powiek, marszczenia czoła czy chrząkania. 

Potem doszły do tego natręctwa związane z liczeniem i perfekcjonizmem. Liczyłem litery w słowach, wyrazy w zdaniach, linijki na stronie, zaczynałem często od nowa czynności, żeby zacząć je "idealnie". Wszystkie natręctwa były związane z nauką lub ogólnie pojętymi aktywnościami umysłowymi (jak czytanie książek np.). 

W międzyczasie doszły zaburzenia sensoryczne (chociaż bardzo możliwe, że wszystko zaczęło się mniej więcej w tym samym czasie) objawiające się ogólnie mówiąc czuciem wszystkiego "bardziej". I to dosłownie. Po prostu zacząłem zdawać sobie sprawę, że bardziej czuję na sobie ubrania, rzeczy w kieszeniach, krzesła na których siadam czy przedmioty, których codziennie dotykam (jak np. telefon gdy coś na nim piszę). 

Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że właśnie to "czucie" doprowadzi mnie do szału i myśli samobójczych, jakie doświadczam obecnie w życiu dorosłym, ponieważ przypadłość ta bardzo obniża jakość mojego życia, ogranicza aktywności, jakie podejmuję w ciągu dnia oraz jest źródłem permanentnego stresu i lęku. Już opisuję, o co chodzi. Kiedy zakładam spodnie, to bardziej czuję je w pasie, kroczu i na pupie, co często zmusza mnie do ich opuszczania czy poprawiania (zwłaszcza przy zmianach pozycji ciała). Ale to nie wszystko. Bardziej czuję rzeczy w kieszeniach, jak telefon czy portfel. Bardziej czuję bluzkę na brzuchu, pod pachami i wokół szyi, buty na stopach, plecak na plecach itp. Ogólnie zasada jest taka, że im więcej mam ubrań na sobie i im większy jest ich "ciężar", tym bardziej niekomfortowo się czuję. Jak byłem dzieckiem, nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, ale w życiu dorosłym jest to często nie do zniesienia i doprowadza do kuriozalnych sytuacji, kiedy wychodzę z domu w krótkich spodenkach i t-shircie na 15°C, bo wolę zmarznąć niż odczuwać dyskomfort psychiczny (który i tak w pewnym stopniu występuje, bo ludzie dziwnie na mnie patrzą). 

Z innych dziwnych zachowań, które "wymusza" na mnie ta przypadłość można wymienić wkładanie bluzek za spodnie, wkładanie rzeczy pod pachy z ich zaciskaniem (stymulacja sensoryczna) czy zaginanie rogów poduszki pod głową gdy na niej leżę. Sytuacja znacznie się pogorszyła po przebyciu covida 2 lata temu, bo "czucie" się wzmogło i doszły różnego rodzaju dziwne odruchy jak "dociskanie" ręki do ciała, nerwowe wymachy kończyn z ich prostowaniem, ocieranie kolanem o kolano czy grymasy twarzy. 

Do tego cała gama objawów nerwicowych, jak napięciowy ból głowy, chroniczne zmęczenie, szumy uszne, kłucie w sercu, problemy z oddychaniem i wzmożone napięcie mięśniowe. Żadne leki nie pomagają, to samo z psychoterapią. Od roku dzień w dzień wykonuję ćwiczenia z diety sensorycznej zalecone przez specjalistę od zaburzeń integracji sensorycznej - również bez żadnej poprawy w objawach. Dodam jeszcze, że na początku podejrzewałem u siebie jakąś rzadką chorobę neurologiczną, ale żadne badania, które do tej pory wykonałem na to nie wskazują, a trochę ich było (rezonans magnetyczny głowy, EEG, EMG, ENG, próba tężyczkowa, test na boreliozę - wszystko w normie poza EMG z cechami uszkodzenia pierwotnie mięśniowego, ale dalsza diagnostyka to biopsja mięśnia, na którą muszę jeszcze kilka lat poczekać i nie jest to powiązane z objawami, które wymieniłem).

 Nie mam również stwierdzonego autyzmu ani ADHD, tylko "zaburzenia czynnościowe ośrodkowego układu nerwowego". Tylko ja się czuję tak, jakby coś mi ten układ nerwowy, a konkretnie mózg, atakowało. 

Nie wiem tylko jak i gdzie można takie rzeczy zdiagnozować. Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem jak długo wytrzymam jeszcze tę mękę.

Nieetyczny psychiatra, bez wiedzy. Negował moje doświadczenia i trudności.
Witam. Po pierwszej wizycie u psychiatry czuję, że większość moich problemów była umniejszana lub negowana. Dla anonimowości powiedzmy, że mam "około" 27 lat i z powodu problemów psychicznych i innych zdrowotnych wyłączyłam się z tzw. normalnego życia 10 lat temu i od tego czasu nic się nie zmieniło i nie mam żadnej siły i perspektyw od siebie by się zmieniło. Mówiłam o trwających ciągle szkolnych lękach, przez które źle się czuję i nie mam wykrztałcenia (choć się bardzo dobrze uczyłam, ale zakończyłam edukację), braku przyjaciół/unikania znajomości od czasów szkoły, czucia się dalej jak dziecko i życia na koszt rodziny, posiadaniu za czasów dziecka niepełnej rodziny z różnymi kłopotami u bliskich krewnych, moich problemach zdrowotnych (z którymi chodzę do innego lekarza prywatnie ze wględu na brak ubezpieczenia i terminy). Oczywiście psychiatra pytał o różne rzeczy rodzinne i zdrowotne, ale wiele odpowiedzi potem było typu: ze znajomymi to wszystko zależy ode mnie, albo wiele osób jest z takich rodzin i potem żyją, negował też niektóre z problemów zdrowotych wpływających na moje ciało, bo skoro chodzę z tym już gdzieś to "musi być pod kontrolą" (chociaż tamten drugi lekarz wie, że mam przez to problemy z ciałem i duży wstyd i nie wszystkie są pod kontrolą leków, które biorę ze wględu na naturę problemu). Ogółem na wszystko podsumował, że potrzebuję zdecydowanie terapii, bo z takiego życia ciężko mi będzie wyjść i trzeba byłoby całe życie przestawić (co jest prawdą) i dał też leki antydepresyjne/przeciwlękowe na dzień i noc. Reszta rzeczy takie jak potrzeba zdrowego odżywiania czy sport była poruszana i o tych rzeczach wiem, bo mówiłam, że staram się robić na ile mogę (lubię sport, nie palę, nie piję), choć mimo tego nawroty zaburzeń odżywiania z brakiem apetytu co jakiś czas powracają. Czułam się dwuznacznie. Wiem, że wiele rzeczy musiałabym zrobić, ale jest tego tak dużo, że wiele lat temu zaprzestałam, bo już od szkolnych lat nie dawałam sobie rady z natłokiem stresu, ludźmi i problemami zdrowotnymi, które się zaczęły w wieku nastoletnim i trwają nadal, nie dawałam rady przystosować się do tego typowego życia i nie chcę tak żyć.
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.