Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mama choruje nieuleczalnie na raka i czuję, że cierpi na depresję. Nie wiem jak jej pomagać.

Witam serdecznie. Moja mama od dwóch lat choruje na raka nieuleczalnie. Nie korzysta z pomocy psychologa a widzę jak zamknęła się w swoim świecie, często mówi, że pewnie niedługo umrze itp. Myślę, że mama ma depresję, nie wiem jak jej pomóc. Zaznaczę, że kiedyś mama się leczyła na depresję lękową to było dawno, kilka lat temu jakiś czas po pierwszym zachorowaniu na raka, z którego się wyleczyła. Samej mi jest ciężko w tej sytuacji, nie wiem jak ją pocieszać, co jej mówić. Z góry dziękuję za odpowiedź.
User Forum

Alicja

2 lata temu
Małgorzata Wilkosz

Małgorzata Wilkosz

Dzień dobry!

Pani Alicjo, przede wszystkim chciałam powiedzieć, że Pani troska o samopoczucie mamy jest nieoceniona! Na wstępie zaznaczę, że ze wsparciem psychologicznym jest trochę jak z ratownictwem medycznym - pierwszy krok to zadbać o swoje bezpieczeństwo, proszę w tej trudnej sytuacji o sobie nie zapominać i zaopiekować się również sobą. W końcu jest Pani córką kobiety nieuleczalnie chorej na raka, to naprawdę nie jest łatwe doświadczenie.

Jeśli chodzi o sytuację Pani mamy, proszę rozeznać się czy w placówce, w której się leczy jest dostępny psychoonkolog. To psycholog, który specjalizuje się w pomocy psychologicznej pacjentów nowotworowych i ich rodzin. 

Informacja o przebytej depresji jest również istotna - to może dawać Pani nadzieję na to, że samopoczucie mamy ponownie się poprawi, a jej dać motywację do spotkania z psychologiem bądź psychiatrą, który kiedyś już jej pomógł. 

Nieuleczalna choroba prowadzi do refleksji nad swoim życiem. Być może Pani mama potrzebuje czasu i przestrzeni na zastanowienie się nad swoimi doświadczeniami. Jeśli mama stanowczo odmawia pomocy psychologicznej, może warto zastanowić się nad rozmową z duchownym, w przypadku bycia osobą wierzącą. Duchowny może wesprzeć mamę w jej ewentualnych wątpliwościach tego, co czeka ją po śmierci, ale też zmotywować do spotkania z psychologiem, tak aby zaopiekować jej zdrowie fizyczne, psychiczne oraz sferę duchowości.

Jeśli chodzi natomiast o to, jak Pani może pomóc mamie, to najlepszym wyjściem w takim przypadku jest obecność. Nawet milczące wsparcie, nadal jest wsparciem i dodaje otuchy w takich trudnych chwilach. 

Życzę dużo siły:)

Małgorzata Wilkosz, psycholożka

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Rozumiem, że to bardzo trudna sytuacja zarówno dla Pani, jak i mamy. Choroba nowotworowa i nieuleczalne przypadki raka mogą wywoływać na ogromny stres i emocjonalne obciążenie. W takiej sytuacji pomoc psychologiczna jest bardzo ważna. Myślę, że warto mimo wszystko próbować delikatnie zachęcić mamę do skorzystania z pomocy psychologicznej. Warto wyjaśnić jej, że psycholog może pomóc radzić sobie z emocjami i stresem związanym z chorobą. Warto również jej przypomnieć o korzystnych doświadczeniach z terapią, które miała wcześniej w związku z depresją lękową. Proszę przede wszystkim mamy słuchać i wyrażać empatię. Mama musi mieć przestrzeń do rozmowy o swoich uczuciach i obawach, nawet jeśli są trudne do wysłuchania. Czasami sama możliwość wyrażenia emocji może pomóc w złagodzeniu obciążenia emocjonalnego.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
Marta Król

Marta Król

Dzień Dobry Pani Alicjo, 

To niezwykle trudne, kiedy stajemy się świadkami narastającego przygnębienia bliskiej nam osoby. Zwłaszcza, że od dwóch lat obie przeszłyście bardzo dużo. Mama w swojej chorobie a Pani troszcząc się o mamę. W chorobach nieuleczalnych dochodzi do takiego etapu, kiedy człowiek może zamknąć się nieco w swoim świecie i staje się depresyjny. W Pani wypowiedzi jest jednak niezwykle ważna wskazówka co do potrzeb mamy. Mówiąc, że “niedługo umrze”, wysyła sygnał, że potrzebuje poczuć, że ktoś usłyszy o tym, czego ona się obawia albo jakie towarzyszą jej teraz myśli. Wypowiedzenie ich na głos, trochę ją od nich uwolni. To naturalne, że każdy z nas chciałby móc pocieszyć, dodać nadziei ale czasami bardziej zbliżające jest wspólne pobycie w tej bezradności, wysłuchanie i dopytanie czego tej bliskiej nam osobie potrzeba.  Zaznaczenie: “słyszę Cię, jestem przy Tobie, jestem dla Ciebie, jesteśmy w tym razem". We wsparciu, proszę też pamiętać o sobie - Pani także jest teraz w bardzo trudnej dla siebie sytuacji. Dobra rozmowa pozwala sobie to wszystko lepiej poukładać. Dbając o siebie, zadba Pani też lepiej o mamę. Wszystkiego dobrego i dużo siły!

Pozdrawiam, 

Marta Król

2 lata temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Nie chce/ nie wiem po co żyję, mam trudności w funkcjonowaniu na studiach, nie interesują mnie ludzie.
Studiuję już parę miesięcy, ale mam wrażenie, że się nie nadaję do niczego i że sobie nie dam rady i przez moje lenistwo nic nie robiłam i oblałam i nawet do niektórych egzaminów nie podeszłam . Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Po pracy zawsze mnie bolą plecy (pracuję w żabce) i przez to często też nie mam siły, żeby cokolwiek po niej robić, mam chęć jedynie chodzić na treningi, ale ostatnio nawet tego mi się powoli odechciewa, nie czuję sensu w tym co robię. Nie umiem się z nikim zaprzyjaźnić, bo inni ludzie przestali mnie interesować albo może nikim nigdy się nie interesowałam, zawsze to ktoś do mnie podchodził i chciał się zaprzyjaźnić. Mam dosyć tych wymuszonych znajomości, chociaż powinnam być wdzięczna, że ktoś chciał się zemną zaprzyjaźnić. Nie wiem czy nie chce mi się żyć, czy po prostu nie wiem po co żyć .
Nie potrafię czerpać z wymarzonej pracy przyjemności, każdy wyjazd to dla mnie ogromny stres
Witam, mam 35 lat, od dziecka marzyłem, żeby jak tata zostać kierowcą ciężarówki, udało się, od czerwca wskoczyłem za stery no i jeżdżę, jednak nie potrafię czerpać z wymarzonej pracy przyjemności, każdy wyjazd to dla mnie ogromny stres, mój system pracy wygląda tak przykładowo, po weekendzie, Poniedziałek do godz. 15 czekam na telefon, gdzie jadę, o której itp. trasy dwudniowe, czasem trzy dniowe. Wstaje rano w poniedziałek i ogarnia mnie taki lęk przed tym telefonem, że najchętniej wyłączyłbym wszystko, nakryłbym się kołdra i spał, dostaję telefon, wiem, co i jak, stres lekko opada, a potem gdy już ruszam, czuje się właściwie swobodnie, ogarniam trasę, wracam, i znów czekam na telefon i znów lęk, strach dziwne nie do końca zrozumiałe dla mnie zachowanie, które jest naprawdę bardzo uciążliwe, jak sobie z takim stresem radzić, jak przywrócić taką chęć do tej pracy, jak czerpać z niej przyjemność, pracy nie chcę zmieniać, chcę nabrać pewności siebie i pracować tak jak o tym zawsze marzyłem, jak sobie pomoc??
Od dużego czasu nie mam ochoty na nic. Spałabym całymi dniami, ale niestety nie mogę, ponieważ mam dziecko.
Witam. Od dużego czasu nie mam ochoty na nic. Spałabym całymi dniami, ale niestety nie mogę, ponieważ mam dziecko. Brak ochoty na seks. Brak zainteresowania. Nie potrafię się skupić, myślę tylko co trzeba jeszcze w domu zrobić.
Jak radzić sobie z konfliktami w związku na odległość?
Witam, mam klopot w relacji - jestesmy od ponad roku w zwiazku na odleglosc. Ja jestem raczej osoba niekonfliktowa (albo przynajmniej mi sie tak wydaje) jednak zdarzaja sie czeste klotnie, ktorych przyczyn po prostu nie rozumiem. Opisze tylko jedna kwestie zeby nie spamowac mimo, ze jest ich wiecej. Ostatnio podczas rozmowy telefonicznej powiedzialem, ze moja partnerka jest troche wredna, na deugi dzien powiedzialem, ze jest konfliktowa. Jej reakcja jest moim zdaniem zupelnie nieadekwatna - uwaza, ze ja obrazilem i mam za to przeprosic. Nie wspomne o tym, ze po rozmowie mnie zablokowala i powiedziala, ze pozaluje tego. Powiedziala, ze zapamieta to do konca zycia. Zauwazylem, ze czesto interpretuje moje wypowiedzi jako atak - a ja dopiero po czasie orientuje sie ktory to moment rozmowy wywolal negatywna reakcje, bo totalnie nie rozumiem jak takiego moglobyc odebrane jako atak. Byc moze faktycznie slowa, ze ktos jest wredny to obraza a ja jestek tego nieswiadomy i cala wina lezy po mojej stronie.Kiedys w jakiejs klotni zauwazylem, ze nie bierze moich slow pod uwage i powiedzialem, ze jest egoistka… wybuchnela gniewem i mnie obrazila przeklenstwem… Chcialbym jakos rozwiazac te problemy, ale nie wiem w jakim kierunku isc. Kiedy ma problem z czyms doradzam jak go rozwiazac szuiam jakiegos rozwiazania a ona sie wscieka i obraza “bo jej nie wspieram”. Z gory dziekuje za wszelkie sugestie
Dzień dobry, wiem że potrzebuję pomocy, jednak brakuje odwagi. Problemy mam od lat, prawdopodobnie spowodowane trudnym dzieciństwem. Jestem osobą bardzo emocjonalną, niestety pojawiają się wybuchy agresji, ponieważ nie radzę sobie z problemami, zdarzają się także niebezpieczne zachowania np. gdy się denerwuję potrafię wsiąść do samochodu i jechać jak opętana, a najgorsze w tym wszystkim jest to, ze później tego nie pamiętam lub pamiętam jak przez mgłę. Często też uciekam w używki, gdy nazbiera się wenie zbyt dużo emocji sięgam po alkohol i narkotyki. Jest lepiej niż było, jednak wciąż mam wrażenie, ze nie kontroluje w pełni nad tym co robię w nerwach czy smutku. Nie potrafię żyć sama, nienawidzę własnej osoby i uważam, że jestem osobą bezwartościową. Nie widzę przyszłości, żyje przeszłością i teraźniejszością. Jest ktoś komu bardzo chciałabym pomoc, a mianowicie mój partner, ale boję się że go zranie lub stracę przez swoje zachowanie... Boję się pójść do lekarza, ponieważ jestem uzależniona od leków. Nie wiem już co robić, mam wrażenie że straciłam życie, że po prostu przegrałam.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!