
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z manipulacją w rodzinie?
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Dziękujemy za kontakt z nami. Słyszę w tej treści dużo rozgoryczenia, żalu i bezsilności....
Czy podzieli się Pani czymś więcej, postaramy się odnieść do tego...
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
Brzmi to jak duże obciążenie i podważanie Ciebie. Masz prawo stawiać granice – to Ty decydujesz o swoim zdrowiu, nie mama.
Dobrze mieć kogoś z zewnątrz (terapeuta, lekarz), kto spojrzy na to obiektywnie i Cię wesprze.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, psychoterapeutka
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to brzmi jak bardzo trudna i wyczerpująca sytuacja, szczególnie kiedy relacja z bliską osobą zamiast dawać oparcie, wywołuje poczucie presji i bycia niezrozumianą :)
To, co Pani przeżywa, jest ważne i zasługuje na spokojne przyjrzenie się - bez oceniania Pani czy umniejszania tego, co Pani czuje.
W takich sytuacjach dobrze jest mieć obok siebie kogoś z zewnątrz, kto może pomóc uporządkować emocje i spojrzeć na to z większym dystansem, np. psychologa szkolnego, pedagoga itp.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

Zobacz podobne
Od pewnego czasu zmagam się z pewnym problemem. W sumie to jestem osobą dość wrażliwą, zawsze brałam wszystko do siebie – taki mam charakter. Od dłuższego czasu mam już tak, że jeżeli jest sytuacja, że np. siostra rozmawia z mamą przez telefon i jest w pokoju obok, rodzi się we mnie jakiś strach, niepokój, że rozmawiają właśnie o mnie i mówią coś złego. Za każdym razem, jeżeli jest połączenie, siostra odbiera od mamy czy swojego partnera – ja muszę w ukryciu posłuchać tematu rozmowy. Jeżeli mi się nie uda, to przez resztę dnia potrafię rozmyślać, czy to na pewno nie była rozmowa na mój temat. Są też podobne sytuacje, gdy np. wychodzę do toalety, mama z siostrą rozmawiają – załatwiam się bardzo szybko, staram się zachować ciszę w toalecie, aby usłyszeć, na jaki temat jest właśnie ich rozmowa. Ogarnia mnie spory lęk w sytuacji, gdy nagle zaczynają mówić ciszej lub dzieci hałasują i nie jestem w stanie nic zrozumieć. Ciągle są we mnie te obawy, że będą mnie obmawiać. Dodam, że kilka razy usłyszałam, jak mama z siostrą o mnie mówiły, gdy ja np. w tym czasie byłam w toalecie – mama coś tłumaczyła siostrze, że zrobiła coś lepiej ode mnie itp. Poczułam wtedy przykrość. Od tego czasu nie umiem opanować strachu przed tym, że będę obgadywana, gdy wyjdę. Jak sobie z tym poradzić, by nie odczuwać aż tak silnego lęku za każdym razem?
Mam problem.
Umówiłam się do psychologa, bo już nie radzę sobie z sobą. Rodzina nie akceptuje psychologów dla osób dorosłych.
Rodzina - to mąż, moja mama i tata, z którymi mieszkamy. Uważają, że powinnam sama radzić sobie z problemami, w końcu jestem dorosła i znaleźć powody swojego zachowania i sama to przepracować. Jednak mi się nie udaje i chcę zasięgnąć pomocy, bo widzę, że robi się coraz gorzej.
Jednak jak gdzieś jadę, to wszyscy mnie się pytają, gdzie jadę i po co, w tym mąż. Nie wiem, co im odpowiadać, najchętniej bym skłamała, że na zakupy, ale zakupy tak długo nie trwają.
Znów by było na jakie zakupy i gdzie od męża pytania.
Nie wiem, co w takiej sytuacji zrobić.

