Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Przetrwanie z osobą, która odrzuca pomoc i dezorganizuje życie całej rodziny, przekracza ludzkie możliwości, a decyzja o odesłaniu syna do ojca jest prawdopodobnie jedynym ratunkiem dla Waszego zdrowia psychicznego. Niepokojące objawy, o których Pani pisze, wymagają diagnozy psychiatrycznej, której nie zmusi Pani dorosłego chłopaka podjąć wbrew woli. Chroniąc 12-córkę i chorą mamę, okazuje Pani ogromną siłę, dlatego proszę nie nosić w sobie poczucia winy. Ten bolesny krok to nie odtrącenie, lecz próba wymuszenia na nim i jego ojcu zmierzenia się z problemem, któremu Pani w pojedynkę nie podoła. Pani syn jest dorosły i dobrze byłoby, aby sam wziął odpowiedzialność za własne życie, jeśli nie przyjmuje pokornie tego, co oferują mu bliscy.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska















