Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Mąż flirtuje i utrzymuje kontakt z innymi. Nie wiem już jak sobie radzić.

Anita

Mam 29 lat , dwójkę dzieci , męża, z którym bywało raz lepiej raz gorzej , ale on jest strasznym flirciarzem , twierdzi, że nic, poza tym wiele razy przyłapałam go na kłamstwach , pisanie z dziewczynami usuwanie wiadomości , zakładanie portali , cały czas myślę tylko o tym, że mnie znów okłamuje, nie mogę skupić się na niczym innym, zawsze, gdy otwieram się na nowo i jest dobrze to za chwilę od nowa powtórka z rozrywki. On twierdzi, że kocha tylko mnie, że to dla niego nic nie znaczy , przez to już całkowicie straciłam poczucie własnej wartości , czy ze mną jest coś nie tak ?

Dzień dobry, 

w odpowiedzi na Pani historie myśle, że na początek warto porozmawiać z mężem o tym jak Pani się czuje w obecnej sytuacji. Wyrazić swoje uczucia i potrzeby. Myśle też, że warto zastanowić się nad tym czego to Pani oczekuje od relacji, w której się znajduje. Jeżeli coś w relacji jest nie tak, może warto postawić swoje granice i porozmawiać o nich z mężem. Jeżeli czuje Pani, że to nie wystarczy warto rozważyć sięgniecie po pomoc specjalisty, np. terapeuty par. 
Pozdrawiam serdecznie, 

Justyna Karkus 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Alicja Sadowska

Alicja Sadowska

Psycholog
40 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Zacznę od tego, że na pewno nie należy tutaj myśleć, że to z Panią jest coś nie tak. Z napisanej wiadomości wynika, że przez zachowanie partnera cierpi Państwa związek, wzajemne zaufanie i Pani samoocena. Naturalne jest również to, że będąc w niepewnej sytuacji, gdzie Pani zaufanie zostało nadszarpnięte - nie czuje się Pani swobodnie w związku i obawia się ponowanego wystąpienia stresujących sytuacji. Myślę, że warto byłoby skonsultować się z psychologiem, który pomoże Pani w odnalezieniu swojej wartości i poczucia sprawczości. Znalazła się Pani w ciężkiej sytuacji i warto o siebie zadbać, odnaleźć priorytety i poszukać dla siebie najlepszego rozwiązania. Innym rozwiązaniem jest też terapia dla par, na którą razem z mężem spróbowalibyście odbudować wzajemne relacje, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Myślę, że dobrym pierwszym krokiem byłoby zapytanie męża, jak on widzi tę relację, pokazanie mu swoich obaw, uczuć i myśli - skonfrontowanie go z tym, że niektóre jego zachowania są dla Pani nieadekwatne i sprawiają, że czuje się Pani gorzej.

Życzę Państwu wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam,
mgr Alicja Sadowska
Psycholog

Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Z tego, co Pani napisała wynika, że brakuje Pani poczucia bezpieczeństwa w relacji małżeńskiej. To naturalne, że boryka się Pani z obniżonym nastrojem i brakiem zaufania. Może warto pomyśleć o terapii par, żeby wspólnie ustalić definicję zdrady, co rani drugą osobę. 

Zachowanie ze strony męża nie obniża Pani wartości, jest ona cały czas taka sama. Zachęcam do odkrywania swoich mocnych stron, zasobów, aby podnieść samoocenę. Powodzenia

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Narzeczony odwołał ślub, potem znów szuka kontaktu i milczy – jak to rozumieć i co mogę zrobić?
Witam, w grudniu mój narzeczony poinformował mnie, że coś się między Nami wypaliło i dał mi do zrozumienia że musimy odwołać ślub. Próbowałam dotrzeć do niego żebyśmy spróbowali to naprawić, poszli do psychologa czy na terapie ale nie chciał. Ślub i wesele zostało z moim ogromnym bólem odwołane w styczniu. W lutym On miał wypadek na szczęście nie groźny, ale odwiedzałam go i rozmawialiśmy w miarę spokojnie. Później zaczęło się jego częstsze pisanie wiadomości, to on głównie zaczynał. Potrafiliśmy rozmawiać tak o ogółach ciągiem całe dnie. Opowiadał o swoich studiach jak mu idzie, pisał o ocenach, ale także o tym, że chodzi do psychologa, musi polubić siebie itd. Wysyłał zdjęcia z treningów, ze szkoleń. Rozmawialiśmy o wspólnych znajomych którzy mają kryzys w związku ale walczą i wtedy zapytałam co dalej z Nami, a on odpowiedział "dajmy czas, każde z nas musi popracować". Wcześniej zapytałam też kiedyś przy okazji jakiegoś naszego spotkania co dalej z Nami/nie Nami, to powiedział "teraz nie odpowiem Ci na to pytanie". Nigdy nawet w dniu rozstania nie powiedział, że mnie nie kocha i tym podobne. Raz nawet jak byłam po jakieś swoje rzeczy, to zaprosił mnie do swojego nowego mieszkania, które nazwał "azylem" i do którego nie wpuszcza wiele osób. Bardzo mnie to ucieszyło ale i zmieszało, bo co on o tym wszystkim myśli. Teraz jest kwiecień i w sumie była cisza, nie odzywał się i kilka dni temu miał imieniny. Zadzwoniłam, złożyłam życzenia, i poprosiłam że chciałabym się spotkać i spokojnie porozmawiać (nie mówiłam że o nas). Powiedział, że zobaczy kiedy może i niestety cisza, nie odzywa się od kilku dni. Ja bym tak naprawdę chciała jeszcze spróbować odbudować związek, stworzyć go na nowo. Po tych 4 miesiącach które minęły. Tylko jak ja mam do niego dotrzeć i co mogę jeszcze zrobić? Co miały na celu te jego wcześniejsze zachowania wobec mnie?
9 odpowiedzi
Dlaczego unikam związków, mimo pragnienia relacji? Jak przerwać ten schemat?

Mam 24 lata i od zawsze jestem singielką, poniekąd z wyboru, a poniekąd nie i w tym tkwi mój problem. 

Gdy jestem sama, chcę zaangażować się w jakąś relację i zazdroszczę ich innym, ale gdy przychodzi co do czego i poznaje dobrego faceta, to początkowe zainteresowanie nim szybko mi mija w momencie, gdy on da mi do zrozumienia, że mam u niego szanse. Z automatu zaczynam wtedy doszukiwać się wad i nie mam ochoty na kolejne spotkania, a więc urywam kontakt, by po czasie pożałować tego, gdy już jest za późno. Powielam ten sam schemat za każdym razem i, mimo że wiem, że to źle, to w danym momencie wydaje mi się to jedynym słusznym rozwiązaniem. 

Tym sposobem odrzuciłam już wielu dobrych mężczyzn i mam wrażenie, że jestem toksyczna nie tylko względem nich, ale przede wszystkim samej siebie. 

Jak temu zaradzić? Czy powinnam się trochę zmusić do relacji, gdy nadejdzie ten „kryzys”? Proszę o poradę

2 odpowiedzi
Jak mam sytuacje rozumieć, czy ona jest zainteresowana dalszą relacją czy raczej nic z tego.
Cześć! Ok miesiąc temu poznałem kobietę, z którą fajnie mi się rozmawia. Zapraszałem ją kilka razy na wspólne wyjścia (chyba randki), na których dobrze się bawiła. Kilka razy siedzieliśmy u niej w domu z nocowaniem, jak i u mnie (do niczego nie dochodziło). Po jednym z wyjść, zaproponowałem, że przeniesiemy sie do mnie, zareagowała z entuzjazmem i nawet zaczęła pakować swoje rzeczy z myślą, że będzie tam nocować. Mój problem jest taki, że nie potrafię jej rozszyfrować, czego ona chce ode mnie. Z jednej strony potrafi się przytulać do mnie, a z drugiej zauważa, że dość często sie spotykamy (chyba mówi to w żartach) i raz nawet dostrzegła to, że sie zagalopowała z tym zabieraniem swoich rzeczy do mnie. Poźniej zaproponowałem kolejny raz, żeby przyjechała do mnie, na co ona odpowiedziała najpierw, że to fajny pomysł, a potem zmieniła nastawienie i odpowiedziała, że jeszcze zobaczymy jak to wyjdzie, aż finalnie odpisała, że nie będzie u mnie zostawać na noc. Sytuacja jest o tyle dziwna, że podczas następnej interakcji, zaproponowała wspólne spędzanie wieczoru, kiedy ja nie mogłem zostać, więc nie zostałem. Jak mam ta sytuacje rozumieć, czy ona jest zainteresowana dalszą relacją czy raczej nic z tego. Jak ja teraz powinienem sie zachować, jeśli chciałbym ta relacje posunąć dalej?
5 odpowiedzi
Jak rozpoznać, czy partner się dystansuje i czy mu naprawdę zależy?

Zaczynam odczuwać, że facet się dystansuje. Jak sprawdzić, czy faktycznie mu zależy?

6 odpowiedzi
Mam już skończone 24 lata, a tak naprawdę nie byłam nigdy w związku
Od dłuższego czasu zmagam się z problemem dotyczącym mojej przyszłości. Mam już skończone 24 lata a tak naprawdę nie byłam nigdy w związku (był jeden krótki zakończyłam go nie pasowaliśmy do siebie.) Od tego czasu minęło 5 lat, nie mogę znaleźć nikogo normalnego, tracę tylko czas. Trafiam na facetów, którzy są narcyzami, typy mamisynków lub pragną tylko seksu i nic poza tym. Próbowałam odnawiać znajomości ze szkoły, na portalach randkowych jednak mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Nie udaje się najczęściej umawiają się na spotkania-nie przychodzą albo po miesiącu zakończą znajomość. I tak tracę czas. Zaznaczę, że w realu ciężko poznać mi faceta, niestety nie mam gdzie wyjść, bo nie mam z kim. Nie mam znajomych, przyjaciół, by wyjść razem, chociażby na jakiś festyn rodzinny czy jakaś wieczorową zabawę. Jako jedyna z rodziny zostałam obecnie singielka i zaczęli mi dogryzać z tego powodu, stało się to przytłaczające. Każdego razu, gdy się widzimy, padają teksty "kiedy masz ślub" " gdzie zgubiłaś tego twojego" " idź zobacz stoi pod drzwiami" " widzieliśmy go, ale brzydki"- teksty odnoszą się do faceta, z którym mi nie wyszło okazał się mamisynkiem a oni nie dadzą spokoju, tylko coraz bardziej śmieją się ze mnie. Boje się, że nigdy nie ułożę sobie życia jak każdy z członków rodziny na zawsze zostanę sama. Siostra kuzynostwo mają już kolejne dzieci, planują śluby, nawet młodszy brat a u mnie marne szanse. Jeżeli od 5 lat trafiam na coraz gorszych facetów, czas mi ucieka i wszystko stoi w miejscu. Nie wiem już, co robić mówią, że miłość sama przyjdzie, ale nie uwierzę w to. Jak się nie załamywać w takiej sytuacji widząc, gdy inni są szczęśliwi, a mi tyle czasu się nie udaje?
3 odpowiedzi
Po zakończeniu związku jesteśmy przyjaciółmi, jednak tak bardzo chciałbym, żeby miłość wróciła. Rozum chce, serce nie wie.
Dzień dobry, pięć miesięcy temu zakończyłem związek po 2,5 roku ( dostałem wręcz psychotycznych rozterek, które spowodowały, że wypaliło się uczucie miłości), obecnie z byłą dziewczyną jesteśmy na stopie koleżeńskiej. Ja w dalszym ciągu rozpaczam po utracie tego związku. Chciałbym to jakoś naprawić, ale nie umiem już patrzeć na nią jak kiedyś, powstał dystans. Rozmawiamy normalnie, śmiejemy się. Natomiast ja w domu płaczę piąty miesiąc, choć to ja to zniszczyłem. Najdziwniejsze jest to, że wciąż czekam na zryw serca, który da mi siły do walki o to co było, że to uczucie się odnowi. Mam przekonanie, że to ona jest mi pisana i że to bardzo wartościowa osoba (planowałem nawet zaręczyny). Co zrobić, żeby zakochać się na nowo, pokonać ten dystans i być szczęśliwymi jak dawniej? Oboje stwierdziliśmy, że nie jest wykluczone, że w przyszłości nasze drogi połączą się... Nie szukam innej dziewczyny, bo wciąż mam nadzieję, że uda się naprawić to wszystko i nie mam nawet na to ochoty. Mam ją ciągle w głowie, ostatnio chciałem nawet jechać i prosić o drugą szansę, ale uznałem, że to byłoby oszukiwanie jej i siebie i zrezygnowałem, a mimo to wciąż chcę, żeby to wszystko wróciło na dawne tory. Chcę znów czuć tę miłość. Proszę o pomoc, bo ja już nie daję rady. Rozum mówi, że zrobiłem źle, a serce samo nie wie....
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.