
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, związki i relacje
- Toksyczne związki i...
Toksyczne związki i utrata zaufania po zdradzie emocjonalnej i sex kamerkach – jak zapomnieć i zaufać na nowo?
Asia
Katarzyna Michalska
Dzień dobry,
Pani uczucia są zrozumiałe. To był dla Pani ważny związek, nawet jeśli trwał krótko.
Zaangażowała się Pani w relację, w której partner nie był równie zaangażowany, zderzyła się Pani z niespójnością, gdyż partner mówił jedno, a robił drugie. Pomimo sygnałów, że ta relacja nie ma przyszłości (jego słowa "nie kocham cię") wciąż była w Pani nadzieja. To ważny moment do zatrzymania się - co sprawiło, że mimo tych sygnałów nadal chciała Pani w tej relacji być?
Taka sytuacja potrafi bardzo naruszyć zaufanie, zarówno do innych ludzi, jak i do samej siebie.
Rozumiem, że chciałaby Pani "zerwać" ten metaforyczny plaster i po prostu zapomnieć i iść dalej. Myślę jednak, że bardziej pomocne będzie przejście przez proces, zamiast go ominąć. Pani lęk w związku z ponownym zaufaniem drugiej osobie jest zrozumiały, ale nie oznacza, że będzie towarzyszył Pani już zawsze.
Na ten moment pomocne może być uznanie tego, co się wydarzyło - ta relacja się zakończyła i były w niej rzeczy, które Panią raniły.
Napisała Pani, że to nie pierwszy taki związek - czy widzi Pani te podobieństwa? Uważność na nie i przepracowanie tego schematu może być ważniejsze, niż samo przepracowanie rozstania.
To co ważne: zerwanie kontaktu z byłym partnerem i zablokowanie go to był krok w stronę zadbania o siebie. To dobra droga. Proszę dać sobie czas, zamiast oczekiwać od siebie, że wszystko minie od razu.
Pozdrawiam,
Katarzyna Michalska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Witold Bomba
To, co Pani zrobiła - zakończenie relacji i odcięcie kontaktu - to naprawdę zdrowy krok. Szczególnie, że były jasne sygnały, m.in. niejasne granice. To, że pojawia się lęk „czy jeszcze komuś zaufam”, jest bardzo typowe - zwłaszcza jeśli to nie pierwszy podobny związek. I to jest ważna informacja: pewien powtarzający się wzorzec wchodzenia w relacje. Dlatego zamiast skupiać się tylko na „zapomnieniu”, warto zrobić krok głębiej: przyjrzeć się swojemu stylowi przywiązania (np. czy pojawia się lęk przed odrzuceniem, trzymanie się mimo sygnałów ostrzegawczych), zobaczyć swoje schematy relacyjne (np. atrakcyjność emocjonalnie niedostępnych partnerów, ignorowanie pewnych zachowań), nauczyć się, jak wybierać relacje bardziej świadomie, a nie tylko „z nadziei, że tym razem będzie inaczej”.
Na teraz najważniejsze: nie wracać do kontaktu (to co Pani zrobiła, chroni Panią), nie zmuszać się do „szybkiego zapomnienia” - to proces, potraktować tę sytuację jako punkt zwrotny: nie tylko „koniec relacji”, ale początek zmiany wzorca
Marta Lenarczyk
Dzień dobry,
dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Z Pani słów bardzo wyraźnie wybrzmiewa ból, rozczarowanie i zmęczenie, jednakże zauważam w Pani opisie coś niezwykle ważnego, powiedziała Pani „dość” i zdecydowała się zakończyć kontakt. A to naprawdę duży krok i oznaka troski o samą siebie, nawet jeśli emocjonalnie jest teraz bardzo trudno.
To, czego Pani doświadcza, jest w pełni zrozumiałe. Nawet relacje, które trwają stosunkowo krótko, mogą być bardzo intensywne i zostawiać po sobie silne emocje, szczególnie wtedy, gdy pojawia się nadzieja, zaangażowanie i sprzeczne sygnały ze strony drugiej osoby. To może sprawiać, że trudno sobie taką relację „odpuścić”, nawet kiedy pojawiają się jasne sygnały, że nie daje ona bezpieczeństwa.
Naturalne jest też to, że pojawia się lęk przed zaufaniem w przyszłości. Po takich doświadczeniach wiele osób zaczyna wątpić nie tylko w innych, ale też w samego siebie. Dlatego proces zdrowienia często zaczyna się nie od zaufania komuś, ale od stopniowego odbudowywania zaufania do siebie, do swoich granic, intuicji i decyzji. A ten proces już się u Pani zaczął. Rozumiem też Pani potrzebę, żeby „już zapomnieć”. Niestety emocji nie da się przyspieszyć decyzją, ale można sobie pomóc przejść przez ten czas łagodniej i bezpieczniej.
Biorąc pod uwagę intensywność doświadczeń warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Rozmowa może pozwolić Pani spokojnie przyjrzeć się wzorcom relacyjnym, wzmocnić granice i odzyskać zarówno zaufanie jaki i poczucie bezpieczeństwa w relacjach. To, że Pani podjęła pierwszą decyzję w obronie siebie, jest bardzo ważnym sygnałem zmiany, zatem teraz ten proces może iść dalej w stronę większego spokoju i stabilności.
Marta Lenarczyk
Karolina Ławrynowicz
Dzień dobry
To całkiem zrozumiałe , że po tej relacji pojawia się u Pani obawa, związana z obdarzeniem kogoś zaufaniem.
W tej sytuacji może to być naturalna reakcja po zakończeniu relacji, która była dla Pani trudna i nie dawała poczucia bezpieczeństwa. Zakończenie kontaktu i skupienie się na sobie to ważny krok w kierunku zadbania o swoje granice. W tym momencie dobrze jest dać sobie czas na emocje i spokojne poukładanie tego, bez zmuszania się do szybkiego zapomnienia czy odbudowy zaufania.
Pozdrawiam
Karolina Ławrynowicz

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam dyskretne pytanie. Moja przyjaciółka choruje na depresję. Ma 34 lata. Pracuje. Mieszka z rodzicami. Jakiś czas temu dostała od psychiatry lek na depresję, ale on bardziej pomaga jej zasnąć, niż jej pomaga na ogólne samopoczucie. Chodziła jakiś czas temu do psychologa z Mopru. Ale pani psycholog powiedziała jej, że ma do niej nie przychodzić. Że potrzeba czasu, aby problemy się rozwiązały. Przyjaciółka nie chce już chodzić do tego psychologa. Nie wie czy te spotkania jej pomogą. Straciła wiarę w wizyty u psychologa. I tamta pani psycholog powiedziała, że powinna odczekać kilka tygodni. Obecnie tam już nie chodzi. Została bez terapii.
Przyjechała do mnie na parę dni do Ząbek. Ale niestety już jutro wraca do siebie do domu. Powiem szczerze, że o nią się martwię. Nie chcę , żeby straciła życie przez swoje problemy. Kiedyś inaczej się zachowywała. Bywało u niej lepiej. Teraz kompletnie się załamuje. Bardziej jest zamknięta w sobie. Obecnie spędzamy trochę czasu razem. Od jej przyjazdu minęły 3 dni. Wczoraj spędziłyśmy z sobą dzień.
Zmartwiła mnie tym, że kiedy nie radzi sobie z problemami sięga po używki, np. alkohol i pali zapachowe papierosy. Nie wiem już jak mam jej pomóc. Czasem boję się, że zrobi sobie krzywdę. Przyjaciółka na co dzień bierze na stałe leki na nadciśnienie, na niedoczynność tarczycy, meltforminę i lek na depresję. Miała nawet kiedyś zakrzepicę i przez nią wylądowała w szpitalu. Uważam, że nie powinna pić alkoholu przy braniu leków. Proszę o poradę w sprawie mojej przyjaciółki. Z poważaniem Mała.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.