Left ArrowWstecz
Witam, jestem w związku z osoba która cierpi na depresje. Są dni kiedy nie ma na nic siły ani ochoty, widzę ze cierpi jednak żadne słowa do niego nie trafiają. Bierze tabletki. Czy jest jakiś sposób abym ja mogła mu pomoc. Na terapie narazie nie chce iść
Adrianna Czajka

Adrianna Czajka

Myślę, że najlepszy sposób na pomoc w takiej sytuacji to bycie i wsparcie. Osoby chore na depresje często potrzebują zapewnień, że są dla kogoś ważne, potrzebne i kochane. Oczywiście, ważne jest również dbanie, by brała leki i regularnie chodziła na kontrole do lekarza. Gdy stan psychiczny się poprawi, warto wrócić do tematu terapii. Opieka nad osobą chorą to bardzo trudne zadanie, proszę pamiętać o zadbaniu o siebie i poszukaniu wsparcia.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Arkadiusz Parker

Arkadiusz Parker

Dzień dobry,

proszę pamiętać, że to co Pani może zrobić to być, towarzyszyć, jednak nie nadwyrężając siebie. Gdy osoba cierpi na depresję zachęcam ją do podjęcia psychoterapii - Pani pisze, że chłopak na ten moment nie chce z niej skorzystać, więc nie ma sensu namawiać go na siłę, może sam kiedyś poczuje taką chęć. Proszę dbać o siebie.

Pozdrawiam

Arkadiusz Parker

mniej niż godzinę temu
Michał Kłak

Michał Kłak

Pani Olu,

Opieka nad osobą chorą na depresję potrafi być sporym wyzwaniem. Z Pani opisu wynika, że partner jest pod opieką lekarza psychiatry i (prawdopodobnie) rozpoczął leczenie farmakologiczne. Wymaga ono czasu, by zaczęło działać a to z kolei wymaga także regularności w braniu przepisanych przez lekarza leków.

Czasami stan pacjenta chorego na depresję wymaga w pierwszej kolejności stabilizacji farmakologicznej, w zależności od ciężkości epizodu. Po pewnym czasie można wrócić do tematu terapii, gdy stan się ustabilizuje i poprawi. Na chwilę obecną może Pani towarzyszyć partnerowi i opiekować się nim, pamiętając przy tym, by nie zapominać o sobie i swoich potrzebach. Namawianie na siłę do terapii z reguły daje efekt odwrotny do zamierzonego. W przypadku depresji może dodatkowo uruchomić negatywistyczne przekonania pacjenta na temat siebie samego.

Proszę pamiętać o sobie i dbać o siebie. Mam nadzieję, że ostatecznie partner skorzysta z terapii. 

2 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Szanowna Olu,

To bardzo imponujące i ważne jak bardzo chcesz wspierać swojego partnera- szukanie kolejnych metod pomocy jest już samą w sobie pomocą. Depresja to choroba, a nie chwilowy nastrój, który można łatwo zmienić. To bardzo złożone i trudne doświadczenie, zarówno dla osoby, która przez nią przechodzi, jak i dla jej bliskich. Pomaganie partnerowi z depresją wymaga empatii, cierpliwości i odpowiednich działań, ale pamiętaj też o tym, aby dbać o swoje granice i zdrowie psychiczne.

Spróbuj być obecna, słuchaj, nie oceniaj- to stworzy bezpieczną przestrzeń  do wyrażenia swich uczuć, nawet jeśli są one trudne do zrozumienia. Nie warto udzielać prostych rad jak "nie martw się", "myśl pozytywnie" itd., one nie pomagają osobom z depresją, są często nieskuteczne, a czasem mogą wręcz pogłębić uczucie izolacji. Staraj się wspierać w codziennych czynnościach bo niekiedy postawowe czynności jak organizacja dnia czy gotowanie mogą urosnąć do rangi czegoś prawie nierealnego do zrealizowania. 

Piszesz, że nie ma szans na spotkania z terapeutą. Zauważa się największą skuteczność w leczeniu, gdy jest połączona farmakoterapia z psychoterapią, więc może warto o tym wspomnieć. Możesz również zaproponować, że pomożesz znaleźć odpowiedniego specjalistę lub towarzyszyć w pierwszej wizycie, jeśli czuje się tym przytłoczony.

W tej całej sytuacji jest ważne abyś Ty też dbała o siebie bo wspieranie kogoś z depresją może być wyczerpujące emocjonalnie. Zadbaj także o swoje potrzeby fizyczne, jak i psychiczne. Rozważ skorzystanie z terapii lub wsparcia kogoś bliskiego, aby poradzić sobie z trudnościami, które mogą się pojawić w związku z chorobą partnera. Ważne jest, abyś nie zaniedbywała swoich emocji i dobrostanu.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

1 rok temu

Zobacz podobne

Mam 33 lata. Od 7 lat jestem w związku małżeńskim.
Witam, Mam 33 lata. Od 7 lat jestem w związku małżeńskim. Z moją Żoną jesteśmy parą od 12 lat. Miała teraz wyjazd integracyjny z pracy (drugi, pierwszy w zeszłym roku). Ja przez całe Jej pobyt nie mogłem wyzbyć się poczucia zazdrości, że będzie rozmawiać tam z jednym facetów, który ewidentnie na Nią leci i nawet się z tym nie ukrywa. Żona zapewnia mnie o swojej wierności i nawet Jej ufam, ale na myśl, że będzie rozmawiać z tym gnojkiem, trafia mnie szlag. I tak przez cały Jej wyjazd trułem Jej głowę, żeby z nim nie rozmawiała. Czy to normalne ? Dodam, że w minionym roku widziałem na własne oczy, jak gość się do Niej kleił i Ona owszem - nie poszła z nim w tango, ale nie była też nadzbyt zdecydowana w swojej niechęci do niego. W przeszłości, gdy byliśmy już parą, zdradziła mnie, choć szczerze i uczciwie muszę przyznać, że po części to była moja wina, bo bardzo Ją wtedy skrzywdziłem. O sobie mogę powiedzieć, że mam potworne kompleksy i niskie poczucie własnej wartości. Nienawidzę siebie za to, jak wyglądam, jaki mam charakter. Uważam, że jestem beznadziejny mężczyzna i nic niewartym człowiekiem. Miewam myśli samobójcze, ale nigdy nie starczyło mi odwagi, aby targnąć się na swoje życie.
Utrudniająca mi życie zazdrość o partnerkę. Nie potrafię się uspokoić, przez wcześniejsze doświadczenia.
Witam. Mam pewien problem. Otóż jestem w relacji z pewną kobietą. Jestem strasznie o nią zazdrosny, boję się, że ktoś mi ją zabierze , że może pisać z innym facetem itd . Pomimo tego, że mówi, że nie mam się czego bać, bo mnie kocha, ciągle się tego boję. W życiu wielokrotnie tak miałem , że byłem z kobieta, a ona niby pisze z kolegą, a później okazywało się, że zostawiła mnie dla niego. Jak sie tego pozbyć? Ciągle myślę o tym, że może mnie zdradzić , zostawić, mam ciągle natłok złych myśli, a jak już się nakręcę to się nie da cofnąć. Mam ataki złości, potrafię z byle czego się zdenerwować i zrobić awanturę o nic ;/ Nie chce jej stracić , ale nie potrafię cieszyć się tym co mam i ciągle mam złe myśli. Co mogę zrobić?
Mąż zachowuje się przerażająco- okłamuje mnie i innych, udaje agenta dzwoniąc do ludzi, wymyśla sobie dziwne rzeczy. Jego mama chorowała na schizofrenie i tego się obawiam.
Witam, jestem w związku małżeńskim z mężem, od 20 lat natarczywie wciąż piszę na różnych forach internetowych z kobietami, jak go przyłapywałam na tym i też bywał z kobietami po cichu na kawki, wina zawsze spadała na mnie jak unosiłam się i były kłótnie, mąż obiecał, że nie będzie pisał już. Przez ostatnie 5 lat ciężko budowałam zaufanie, w ostatnim roku odkryłam wiele innych rzeczy - znowu pisanie, filmy, zdjęcia pornograficzne no i kłamanie, fantazje do naszych znajomych nowo poznanych, że ma np. 3 domy lawety, arsenał broni- no wymysły ponad miarę normalnego człowieka. Jest też mściwy, pisze na ludzi, szuka ofiar, anonimy - to wszystko znalazłam ostatniego roku oraz też dzwonił z groźbami do ludzi - przedstawia się, że pracuje w CBŚ, wymyślił to sobie po prostu - w głowie się mi to nie mieści, mówiłam mężowi, że jest zaburzony i musi iść na terapię, odmówił i też jest genetyczna choroba schizofrenii - matka ma - tego się bałam, żyłam w obawie skierowałam męża na przymusowe leczenie, ponieważ robi krzywdę mi bardzo wielką oraz obcym ludziom. Proszę o opinie 😕Zawsze jestem ja winna i mówi, że robię z siebie pośmiewisko i to ja jestem chora i mam się leczyć 🤔
Czy mój partner mnie zdradza? Jak radzić sobie z podejrzeniami w związku

Cześć, potrzebuję się wygadać i zapytać o zdanie. Jestem w związku od 8 lat. Mój partner twierdzi, że przechodzi kryzys, ale od dłuższego czasu spotyka się z dziewczyną, z którą współpracuje. Spędzają razem dużo czasu, a ja odkryłam, że ma jej zdjęcia na swoim dysku – także intymne. Doszło do tego, że znalazłam u niego jej leki i książki, które jej zamawia, a jego samego praktycznie nie ma w domu całymi dniami. Kiedy pytam, co się dzieje, słyszę, że to przeze mnie – bo „nie dawałam mu wsparcia i atencji”. Mówi też, że mam problem, bo wszystkiego się boję, że nawet mebli nie kupiliśmy razem na pół, bo się bałam. Wmawia mi, że jestem nienormalna. Zapomniałam wspomnieć, że przez cały nasz związek on praktycznie nie rozstaje się z telefonem, ciągle szuka atencji u innych kobiet – polubienia, nowe koleżanki, nowe kontakty, Instagram. Ja już nie wiem, jak mam się czuć. Czy naprawdę to ze mną jest coś nie tak? Czy jestem nienormalna, że boję się, że się nie odnajdę sama i że ciągle próbuję to wszystko ratować?

Jak odbudować związek po izolacji emocjonalnej męża i naprawić małżeństwo
Dzień dobry, mam problemy w moim małżeństwie. Mąż całkiem odsunął się ode mnie emocjonalnie, od tygodnia nie przytula, nie pyta co u mnie. Twierdzi, że przelała się czara goryczy za moje dawne zachowanie. Nie byłam w porządku w stosunku do niego, bywałam chłodna, zaborcza. Wczoraj przyznałam się do wszystkiego a on powiedział, że nie wie co będzie dalej i chce czas poświęcić dla siebie. Nie wyprowadza się, powiedział, cyt. "na razie będziemy tak sobie żyli i zobaczymy co czas pokaże". Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Wybaczył mi wszystkie moje przewinienia i zachowanie ale się zdystansował. Leżymy w łóżku obok siebie a ja czuje jakby go tam nie było. Jest mi tak ciężko, że nie umiem się pozbierać. To się stało z dnia na dzień, coś w nim pękło. Co mam zrobić żeby to naprawić? Od kilku miesięcy starałam się zmienić swoje zachowanie, bo zauważyłam, że mu to coraz bardziej ciąży, raz było lepiej raz gorzej ale się starałam i nagle z dnia na dzień dostałam od niego informację, że ma już dość i nie wie co dalej. Proszę o poradę, czy da się to jeszcze uratować. Oczywiście jak o coś zapytam to rozmawiamy normalnie ale czuje taki chłód od niego i nie umiem sobie z tym poradzić emocjonalnie. Wydaje mi się, że nie interesuje go co się ze mną dzieje (chodzi o emocje).
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!