Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż korzysta z usług prostytutek po 18 latach razem: Czy to normalne i co robić?

Jesteśmy z mężem razem 18 lat, 8 lat po ślubie. Mamy po 34 lata i 2 dzieci. Od miesiąca mąż chodzi na usługi prostytutek i twierdzi, że jest to normalne i nie powinnam mu tego zabronić ponieważ byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych. Z tego powodu rodziła się w nim frustracja i z czasem zaczął mnie traktować jak wroga. Twierdzi, że teraz jak chodzi na dziwki (i ma zamiar dalej chodzić) to lepiej na mnie patrzy i on sam się dużo lepiej czuje. Czy chodzenie do prostytutek jest normalne? Czy mam mu na to pozwolić skoro czuję do niego obrzydzenie jak myślę co on tam robi? Czy mam wierzyć w to, że przez to że on tam chodzi między nami będzie lepiej? Czy jest to tylko bardzo naiwne z mojej strony? Czy mam mu zakazać?
User Forum

Ewe

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

To, czego Pani doświadcza, jest bardzo trudne oraz pojawiające emocje są całkowicie uzasadnione. Korzystanie z usług prostytutek w małżeństwie to złamanie granic i zaufania nie musi Pani tego akceptować tylko dlatego, że mąż próbuje to usprawiedliwić. 

Warto aby Pani w tym wszystkim nie zostawała sama. 

 

Zachęcam Cię do kontaktu z psychologiem lub terapeutą, który pomoże Ci uporządkować emocje, określić granice i zobaczyć, jakie ma Pani realne możliwości dalszego działania. W tak trudnej sytuacji profesjonalne wsparcie może być ogromnie odciążające.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

To, co Pani opisuje, nie jest normalne ani akceptowalne w małżeństwie. Chodzenie do prostytutek to zdrada, niezależnie od tego, jak Pani mąż to tłumaczy. Argumenty o „frustracji”, „pierwszej dziewczynie” czy „lepszym samopoczuciu” są próbą usprawiedliwienia zachowania, które łamie Pani granice i rani emocjonalnie.

 

To naturalne, że czuje Pani obrzydzenie, ból i ogromny sprzeciw. Nie musi Pani udawać, że to w porządku, bo to nie jest. Pozwolenie na takie zachowanie nie poprawi relacji, a jedynie utrwali sytuację, w której Pani potrzeby są ignorowane.

 

W takiej sytuacji najważniejsze jest, by skonsultować się z psychoterapeutą i najlepiej zajmującym się kryzysami małżeńskimi i granicami w relacjach. Terapia pomoże Pani uporządkować emocje, zobaczyć sytuację bardziej klarownie i zdecydować, co będzie dla Pani bezpieczne i właściwe.

 

Ma Pani pełne prawo powiedzieć „nie zgadzam się na to” i zadbać o siebie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

mniej niż godzinę temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. To, co robi Twój mąż nie jest "normalnym", ani zdrowym zachowaniem w relacji, chyba, że oboje sie na to godzicie. Słyszę, że w Tobie budzi to sprzeciw, wręcz obrzydzenie i masz prawo się na to nie zgadzać. Z tego co widzę, mąż próbuje normalizować i usprawiedliwiać swoje zachowanie, przerzucając odpowiedzialność na Ciebie, ale to ważne, abyś pamiętała, że to nie Twoja wina. Zdrada nie powinna być rozwiązaniem, nawet jeśli partner czuje, że jego potrzeby nie są zaspokajane. 

 

Justyna Bejmert

psycholog 

1 miesiąc temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam Pani Ewo.

Moja odpowiedż na Pani wątpliwości będzie jedna. Nie jest normlne, że Pani mąż, ojciec pani dzieci, chodzi do domu publicznego. Dlaczego i czy Pani wyraziła na to zgodę? Czy rozmawialiście o tym, zanim Pan rozpoczął własne dość wątpliwe moralnie życie intymne? Do czego on Panią sprowadził w waszym związku? W Polsce mamy kulturę małżeńżtwa i rodziny usankcjonowaną prawnie. Tutaj nie ma haremów. Skąd u Pani wątpliwości, czy wolno Pani mu tego proceduru zakazać???

A jeśli zarazi Panią i dzieci HIV, wirusem opryszczki i innymi chorobami, też będzie Pani pytać, czy miał prawo do korzystania z usług prostytutek? 

Sądzę, że Pani mężowi coś się poplątało  i proszę zaproponować mu terapię małżeńską, a jeśli nie skorzysta, rozważyć bardziej radykalne sposoby na ustanowienie Pana albo w roli prawnego męża, albo tylko ojca swoich dzieci.

Moje podejście jest radykalne, nie trzeba z nim się zgadzać, są przecież związki otrwarte, białe małżeństwa, etc. Tylko czy tego oczekiwała Pani wychodząc zamąż?

Pozdrawiam

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

1 miesiąc temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Pani Ewo,

 

granice w relacjach określają obie strony. Skoro więc aktywności męża sprawiają Pani ból i cierpienie, to w tym kontekście tłumaczenia męża mogą stanowić jedynie wymówki, co więcej w Pani relacji pojawiają się elementy mogące świadczyć o przemocy psychicznej (zaczął traktować Panią jak wroga, umniejszanie Pani emocjom). Co więcej, jeśli nie ma Pani zgody na korzystanie z usług prostytutek, mamy tutaj do czynienia ze zdradą małżeńską.

Najlepsze co może Pani zrobić teraz dla siebie, to zadbać o własne dobro, nauczyć się stawiać jasne granice i wyrazić swoje potrzeby. Warto również rozważyć terapię własną dla wzmocnienia własnych zasobów, a - o ile mąż będzie gotów Panią wysłuchać - również małżeńską.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Olbrych

Katarzyna Olbrych

Rozumiem, że sytuacja, w której się znalazłaś, jest dla Ciebie bardzo trudna i budzi wiele pytań. Nie musisz „pozwalać” ani „zakazywać”, bo relacja nie powinna opierać się na przymusie. Kluczowe jest to, byś jasno rozpoznała własne granice – jeśli jego zachowania wzbudzają w Tobie silny dyskomfort czy obrzydzenie, to jest to ważny sygnał. Twierdzenie, że takie działania mają poprawić Waszą relację, jest jego interpretacją, ale nie musi być zgodne z Twoimi potrzebami ani z tym, co buduje zaufanie w związku. To, czy uznasz taką argumentację za wiarygodną, zależy od Twojego poczucia bezpieczeństwa i wartości.

Najważniejsze teraz to spokojnie określić, co jest dla Ciebie akceptowalne, a co nie, oraz zastanowić się, jakich warunków potrzebujesz, by móc funkcjonować w tej relacji bez poczucia naruszania siebie.

1 miesiąc temu
Szymon Leszczyński

Szymon Leszczyński

Dzień dobry

Pani wątpliwości są całkowicie uzasadnione.

Powiem wprost.
Pani mąż jest niewierny.
To jego wybór.
Nie Pani jest tego powodem.

W dojrzałym małżeństwie i relacji, która jest oparta na szacunku wzajemnym, wierności i lojalności, korzystanie z usług seksualnych innych kobiet nie jest normą. 
Jest ewidentnie zdradą i brakiem poszanowania dla Pani godności.

Tłumaczenia że "byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych" i "byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych" jest manipulacją.
Danie mężowi zielonego światła na takiego typu zachowania nie poprawi waszej relacji.
Bo domyślam się z opisu, że nie umawialiście się na związek poligamiczny.
Może natomiast wywołać u Pani poczucie upokarzania, poprzez świadomość bycie dla męża niewystarczającą.

Zakazać Pani nie może ale zdecydowanie może postawić jasne granice w sposób konkretny i asertywny. 
I nazwać jego zachowanie Zdradą.  
Przywołując przy tym jakie są fundamenty dojrzałej relacji czyli Wierności, Lojalności i Szacunku.
Może Pani również zaproponować wspólną Terapię dla Par. 
Jednak proszę mieć świadomość ,że może Pani spotkać się z odmową. 
Czy jest Pani gotowa na wyciągnięcie konsekwencji dla waszej relacji, skoro być może dla męża nie ma w sercu i jego zachowaniu miejsca na szacunek i wierność wobec Pani.

Jeżeli chciałaby Pani uporządkować sobie w głowie wspomniane  kwestie, spojrzeć z innej perspektywy warto, aby rozważyła Pani konsultację psychologiczną.

Wierzę że poradzi Pani sobie.

Pozdrawiam
Szymon Leszczyński

1 miesiąc temu
Natalia Dębińska

Natalia Dębińska

Widzę, że jesteś zagubiona w tej sytuacji. 
W małżeństwie podstawą jest zgoda obu stron, a Twój mąż sam zdecydował o tym, że Wasze małżeństwo nie jest monogamiczne. Teraz próbuje to racjonalizować - "to normalne", "byłaś jego pierwszą więc teraz jak chodzi na dziwki to lepiej się czuje". To NIE jest normalne, on przekracza Twoje granice. Twoje ciało informuje Cię o przekroczeniu tych granic - czujesz obrzydzenie. Nie musisz zgadzać się na coś co niszczy Twoje zaufanie i samopoczucie. Masz prawo uznać takie zachowanie jest zdradą. 
Małżeństwo to dwoje ludzi, więc jeżeli jednemu zdrada "służy", a druga osoba czuje obrzydzenie, niepewność i wątpi w siebie - to takie działanie nie poprawi jakości małżeństwa. Twój mąż mówi o frustracji, ale nie próbuje rozwiązać jej poprzez dialog i współpracę nad związkiem, tylko poprzez działanie, które działa na ciebie destrukcyjnie. Nie ma podstaw do stwierdzenia, że korzystanie z usług seksualnych poprawi jakość małżeństwa. 
Zakazanie również nie rozwiąże problemu. Lecz spokojna rozmowa o Twoich granicach i emocjach, rozmowa o tym jak sytuacja wpływa na Ciebie, a nie o winie. 
Warto rozważyć rozmowę z psychologiem i zastanowić się czego potrzebujesz i czego Ty chcesz oraz nauczyć się asertywnego stawiania własnych granic. Równie pomocne może być zaoferowanie mężowi terapii indywidualnej, w trakcie której możliwe będzie przeanalizowanie źródła jego frustracji. Korzystna może okazać się również terapia dla par żeby poznać nowe metody radzenia sobie z problemami małżeńskimi, poprawić komunikację oraz przepracować emocje związane z zdradą. 
 

Jesteś w tej sytuacji równie ważna jak Twój mąż. Twoje emocje są równie ważne jak emocje Twojego męża. Masz prawo głośno wyrazić swoją granicę "to co robisz, jest dla mnie nie do przyjęcia".

 

 

Natalia Dębińska

psycholog
 

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Rozumiem, że znajduje się Pani w bardzo trudnej i bolesnej sytuacji. To, co Pani opisuje, dotyczy zarówno zdrady (jeśli do tej pory umawialiście się Państwo na związek monogamiczny), naruszenia Pani granic, poczucia bezpieczeństwa oraz wartości w związku. Dlatego opisywane przez Panią emocje są całkowicie naturalne i adekwatne. W zdrowym związku decyzje dotyczące seksualności podejmowane są wspólnie z poszanowaniem granic drugiej strony. W relacji partnerskiej nie chodzi o „pozwalanie”, tylko o to, czy dane zachowanie jest dla Pani akceptowalne. Niezależnie więc od tego, co ktoś uważa za „normalne”, jeśli partner robi coś wbrew Pani, co dodatkowo powoduje cierpienie, to proszę się zastanowić, czy jest to dla Pani akceptowalne? Jeśli nie, ma Pani prawo powiedzieć, że to zachowanie Panią rani lub, że nie zgadza się Pani na taką formę relacji. To, że Pani mąż twierdzi, że się „lepiej czuje”, nie oznacza, że to rozwiązanie jest dobre dla Państwa małżeństwa. Zwykle takie zachowania pogłębiają dystans, osłabiają zaufanie i wprowadzają dodatkowe cierpienie.
To, że była Pani pierwszą partnerką seksualną swojego męża nie jest usprawiedliwieniem dla zdrady i to po jego stronie leży odpowiedzialność, żeby radzić sobie ze swoimi potrzebami w sposób nie raniący Pani. Nie chodzi również o zakazy, ale o stawianie jasnych granic i określenie, co jest dla Pani nie do przyjęcia np. „Nie zgadzam się na małżeństwo, w którym partner korzysta z usług prostytutek.” To nie zakaz, a dokładne określenie Pani wartości i potrzeb. W obecnej sytuacji rekomendowałabym konsultację indywidualną z psychologiem, aby uporządkować swoje emocje i uzyskać wsparcie w budowaniu granic lub terapię par, jeśli oboje będziecie Państwo gotowi pracować nad związkiem.

Pozdrawiam

Joanna Cichosz – psycholożka, interwentka kryzysowa

1 miesiąc temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

jeśli z Pani strony nie ma zgody na takie zachowanie i wyraziła to Pani wprost mężowi, to nagina on granice waszego związku. Ma Pani prawo się na to nie zgadzać.

W dojrzałej relacji, która jest oparta na szacunku wzajemnym, wierności i lojalności, korzystanie z usług seksualnych innych kobiet czy mężczyzn nie jest normą (chyba że partnerzy wspólnie postanowią inaczej). 

Argumenty o „frustracji”, „pierwszej dziewczynie” czy „lepszym samopoczuciu” są próbą usprawiedliwienia i normalizowania zachowania, które łamie granice i rani Panią emocjonalnie. Ważne, aby pamiętała Pani, że to nie Pani wina.

To, co można zrobić na ten moment, to postawić jasną granicę. Może Pani wprost nazwać to zachowanie zdradą oraz zaproponować terapię par lub indywidualną.

Zachęcam Panią do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże uporządkować emocje, określić granice i zobaczyć, jakie ma Pani możliwości dalszego działania.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nacisk ze strony partnera w sferze seksualnej.

Mój facet, kiedy uprawiamy stosunek, jest jak w transie i kiedy zdarzy się sytuacja, że zostanie przerwany lub w danym dniu nie dojdzie do stosunku, to jest zdenerwowany. 

Bardzo namawia mnie do ukończenia, cały czas zadając pytania, na które się nie zgadzam, natomiast on dalej ciągnie temat, póki się nie zgodzę. 

Jest to problem. Zastanawiam się, co ma na to wpływ? 

Duży poziom testosteronu, wchodzenie w jakiś trans, czy brak odpuszczania? Co mam zrobić?

Moja rodzina nie wierzy w moją traumę-wykorzystywanie seksualne, przemoc w domu. Oprawcę uwielbiają, mnie wytykają palcami, nie rozumiem-jak można nie mieć wyrzutów sumienia?
Minęło kilkadziesiąt lat. A ja pamiętam, jak osoba z rodziny łapała mnie za piersi, żebym zeszła z komputera albo z fotela przed tv. Gdy nie chciałam - od tyłu było macanie i wtedy uciekałam. Ta osoba potrafiła wytrzeć o mnie ręce trzymane w tyłku (przepraszam za wyrażenie), zawsze kłamała i wyzywała mnie, nazywała kupą albo wyciągała smarki i o mnie wycierała. Było to wg niej zabawne, a rodzice nie chcieli słuchać moich skarg. Co najwyżej ja dostałam za "marudzenie" albo był krzyk, że mam się uspokoić. Sprawa przedawniona, wielu osób już nie ma w moim życiu. A ja to pamiętam. Przerobiłam ten temat, choć narzuca mi się jedno pytanie - dlaczego rodzice nie wierzą? Zerwałam kontakt z tą osobą kilka lat temu i pokrewnymi, poczułam ulgę. Jakby ktoś mi zrzucił tonę kg z moich barków! Ale cała rodzina uważa za dziwaka, samoluba. Dziś jest 1.11, a rodzina obgaduje, że jestem najgorsza. Mój oprawca jest uwielbiany, a to we mnie widzą problem. Gdy wspomniałam komuś, co działo się kilkadziesiąt lat temu, to ludzie się śmieją, nie wierzą, mówią, że mam coś z głową. Nie mam nic z głową. Nigdy nie miałam. Nawet mój oprawca żyje jakby był nieświadomy i nie widzi nic złego, że torturował mnie psychicznie połowę życia. Jak reagować na rodzinę? Nie chce do tego wracać, nie chcę też być na językach. Dlaczego ktoś nie ma wyrzutów sumienia i jeszcze uważa mnie za złą osobę, chociaż na widok tej osoby przez całe życie mdliło mnie. Teraz mam spokój. Ale na 1.11 nie chodzę na cmentarze i nie chcę nikogo tam spotkać! I przez to też jestem wytykana...
Partner ogląda zdjęcia kobiet kompletnie różniących się ode mnie wyglądem. Przyznaje, że mu się to podoba. Czuję się gorsza.
Witam. Otóż mam taki problem. Mój partner ogląda w sieci zdjęcia otyłych kobiet w bieliźnie. Ja osobiście jestem szczupła. On twierdzi, że relaksuje go to, że podobają mu się grubsze. Czasem odpowiada, że nie wie czemu. Twierdzi, że to nie ma nic wspólnego ze mną i naszym życiem erotycznym. Co o tym sądzić? Czuję się przez to odrzucona, gorsza, ponieważ ogląda kobiety zupełnie inaczej wyglądające ode mnie. Nie potrafię tego zrozumieć.
Witam, jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi.
Witam, jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi. Prz spotkaniu z kimś, nogi robią się jak galareta, zatyka mnie i nie mogę oddychać, trzęsę się cały i ogólnie odcina mi mózg, ogólnie mam problem z wyrażaniem uczuć od dziecka i myślę, ze mam jakiś autyzm czy ADHD,add, bo nie ogarniałem od zawsze różnych informacji, gdzie rówieśnicy wszystko ogarniali, mam ogromne problemy w zapamiętywaniu informacji od czasów szkolnych. Obecnie mam 33 lata i jak widzę zaradność wiedzę inteligencje u osób w osobnym wieku, a nawet u młodszych osobników to nie chce mi się żyć. Wszyscy już się żenią, mają dzieci, a ja po prostu odstaję od innych, czuję, że mózg zatrzymał się w wieku szkolnym i nie dorównuje niczym innym. Przepraszam za chaotyczną pisownię, ale pisząc to, mam pustkę w głowie. Pozdrawiam
Od około roku, kiedy to rozstałem się z partnerką, nie potrafię sobie poradzić z masturbacją
Witam. Chciałbym się poradzić w sprawie, która mnie dręczy... Otóż mam 34 lata i od około roku, kiedy to rozstałem się z partnerką nie potrafię sobie poradzić z masturbacją ( 4-6 x dziennie) i fetyszem stóp. Wystarczy, że zobaczę dojrzałą kobietę w odkrytym obuwiu i od razu potrzebuję się zaspokoić, sam, gdy chodzę w japonkach, zwracam uwagę, czy mężczyźni patrzą na moje stopy i później fantazjuję o tym. Do jakiego specjalisty mogę się zgłosić?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!