Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy korzystanie z usług prostytutek i portali erotycznych to zdrada w związku?

Bardzo proszę o poradę. Czy ciągłe korzystanie z usług prostytutek, kiedy jest się w związku (tzw. webcaming, czatowanie, szukanie nowych kobiet z tematyką BDSM i SM, szukanie indywidualnego kontaktu z takimi osobami), posiadanie licznych kont na różnych portalach, w tym OnlyFans, Jasmin i innych, a także płacenie za sesje dość sporych kwot – czy jest to zdrada?

Jeżeli partner wie, że partnerka nie akceptuje czegoś takiego i sprawia jej to ogromną przykrość, a mimo to znowu przeprasza, ale dalej robi to w ukryciu – dlaczego tak się dzieje? Dodając, że korzystał z usług prostytutek i całą pornografię zaczął oglądać w wieku 12 lat, ale uważa, że nie jest to zdrada.

Pomocy!

User Forum

Annia

4 miesiące temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Co jest najważniejsze z tego, co Pani pisze, to że Pani uważa, iż pewne granice zostały przekroczone i to, co partner robi, pokazuje, że Pani nie może mu ufać. Powinna być poważna rozmowa, w której Pani asertywnie pokaże, czego potrzebuje w swojej relacji z partnerem.

 

Jeżeli Pani potrzebuje, mogłaby skorzystać z rozmowy ze specjalistą – psychologiem, psychoterapeutą – aby uczyć się lepiej, jak zachowywać się asertywnie i stawiać granice.

 

Może być, że partner ma problem z uzależnieniem od pornografii i używania portali. Wyglądałoby, że trudno mu znaleźć satysfakcję seksualną bez takiego zachowania. To tylko moje przypuszczenia, ale specjalista mógłby mu pomóc, jeżeli jest na to otwarty.

 

Czy to jest zdrada, czy nie, to kwestia, którą każda para może zdefiniować inaczej. Są na przykład takie pary „otwarte”, gdzie każda strona może uprawiać seks z różnymi osobami i to jest akceptowane. Na pewno ogólnie byłoby zalecane też, aby była rozmowa między partnerami o tym temacie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Lucio Pileggi, Psycholog

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Mariola Mieszała

Mariola Mieszała

Dzień dobry, 

 

Partnerzy w związku ustalają wspólne zasady, reguły i granice dotyczące sfery intymnej w ich relacji. 

I tylko w tej parze należy rozpatrywać wartości, na które oboje się godzą. 

Nie ma jednoznacznej uniwersalnej dla wszystkich definicji zdrady. 

Natomiast jeśli w świecie wartości jednej osoby w związku takie zachowanie partnera, które opisano, nie jest akceptowane można otwarcie o tym powiedzieć i przedstawić swoje jasne stanowisko i poglądy w tej kwestii partnerowi. Jeśli druga osoba pomimo takiej wiedzy ma rację prezentuje inne potzeby i granice, wartości dwóch osób pozostają w konflikcie. 

Nie chcę tutaj jednoznacznie oceniać żadnej postawy. 

Należałoby to sobie jasno wyjaśnić w swojej parze, jakie państwo mają granice i wartości. 

Pozdrawiam serdecznie. 

4 miesiące temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

tak, tego typu zachowania, pomimo jasnych deklaracji zaprzestania, można rozpatrywać w kategorii zdrady. Jednocześnie z Pani relacji wynika, że partner może być uzależniony od pornografii (jest to rodzaj uzależnienia behawioralnego). Może to rzutować zarówno na jego życie, jak też na wspólną relacją. Niemniej to on jest odpowiedzialny za to, czy i jak poradzi sobie z tym uzależnieniem, zawsze ma możliwość skorzystania z profesjonalnej pomocy terapeutycznej. 

Proszę zadbać o własne bezpieczeństwo i potrzeby zwłaszcza, że jego zachowania sprawiają, że Pani cierpi. Jeśli sytuacja i postawy partnera nie ulegną zmianie, warto przemyśleć przyszłość tego związku.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

4 miesiące temu
Agnieszka Przygodzka

Agnieszka Przygodzka

Dzień dobry!

To co Pani opisuje nie powinno się wydarzać w związku. Trudno zaufać osobie, która obiecuje poprawę, a następnie robi to samo.

Możliwe, że sprawa dotyczy uzależnienia od czynności seksualnych.

Proszę się zastanowić co będzie dla Pani dobre w tej sytuacji.

Zachęcam do skorzystania z pomocy psychologicznej.

Pozdrawiam

Agnieszka Przygodzka

Centrum Terapii Elementy

4 miesiące temu
Agata Poklękowska

Agata Poklękowska

Widzę, że to dla Ciebie trudna sytuacja i możesz czuć się pogubiona. Samo pojęcie zdrady jest bardzo różnie interpretowane, w zależności od tego jakie granice stawiamy sobie w związku i co dla nas subiektywnie jest akceptowalne. To dlaczego Twój partner korzysta z tych usług może mieć różne przyczyny, chociażby przyczyną może być uzależnienie od pornografii. Sam fakt, że jego zachowania miały początek w tak młodym wieku nie jest wcale ułatwiające, bo oznacza, że jest to dla niego już znany i wypracowany od lat mechanizm działania, a by go zmienić konieczna najprawdopodobniej będzie praca indywidualna ze specjalistą/ psychoterapeutą. Jednak by zaszła zmiana w jego zachowaniu potrzeba przede wszystkim zauważenia przez niego tych sytuacji jako problemowych i w jakiś sposób utrudniających mu życie. 
Jednakże niezależnie od tego czy Twój partner będzie uważał, że jest to zdrada czy nie, najważniejsze dla Ciebie jest to, jak Ty się z tym czujesz. Czy to, co on robi przekracza Twoje granice? Czy dla Ciebie to jest akceptowane? Jest wiele fundamentalnych obszarów w życiu człowieka, w których przekraczanie granic i chodzenie na ustępstwa nie jest akceptowane i jaki widać właśnie pojęcie zdrady jest dla Ciebie tym fundamentalnym obszarem. 
Być może warto rozważyć terapię par, by w kontakcie z osobą trzecią, skonfrontować wzajemnie swoje wątpliwości? Warto rozważyć również wsparcie indywidualne dla Ciebie w celu lepszego zadbania o siebie i swoje granice oraz wsparcie indywidualne dla partnera, by przyjrzał się swoim zachowaniom, ich źródłom oraz ewentualnym mechanizmom uzależnieniowym, które mogą sprawiać, że mimo obietnic trudno mu to zatrzymać.

4 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

W moim poczuciu w relacji nie powinno być miejsca na takie zachowania. Jest to wyraźne złamanie zasad, naruszenie zaufania drugiej osoby oraz brak szacunku. Takie zachowania zdecydowanie mogą być odbierane jako zdrada. Obiecywanie poprawy, a później powrót do krzywdzących zachowań może świadczyć o tym, że mamy tutaj do czynienia z uzależnieniem od seksu lub pornografii. Proszę pomyśleć o wsparciu psychologicznym dla siebie. Ma pani prawo teraz pomyśleć o sobie i zadbać o to, co dla pani najważniejsze. Nie musi pani godzić się na takie krzywdzące zachowania. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

4 miesiące temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Tak jak już zostało wskazane w poprzednich odpowiedziach - kwestia czym jest zdrada, jest bardzo płynna i najlepsze rozwiązanie jest takie, kiedy osoby ustalą to między sobą. Są oczywiście jakieś "ogólne" wyznaczniki i często osoby po prostu intuicyjnie wiedzą, co może ranić drugą osobę. Natomiast jak rozumiem - Pani wyraźnie zaznaczyła, że nie toleruje Pani zachowania partnera. Mimo tego partner nie szanuje Pani limitów. Ma Pani w takim przypadku prawo czuć się skrzywdzona, zraniona, oszukana, czy zdradzona. 

Natomiast jeżeli chodzi o Pani partnera - jeżeli te zachowania zaczęły się w młodym wieku, trochę już trwają, jest ciężko z nich zrezygnować - tak, że musi to robić nawet po kryjomu, to obawiam się, że jest to już u partnera jakiś mocno wyuczony sposób na radzenie sobie np. z napięciem. I w takim wypadku, bez terapii może mu być bardzo ciężko z tego zrezygnować. Terapia pomogłaby partnerowi zrozumieć, skąd to się u niego bierze. Natomiast musiałby też być do tego zmotywowany :). 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog 

4 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Osamotnienie w związku i podejrzenia o niewierność męża – jak sobie poradzić?
Maz uwaza ze mnie kocha pragnie pozada zawsze obiecuje intymnosc zastrasza potem no no powiesz psychologowi jaka jestes ze robisz mi jazdy o nocki ze nie ma sexu nie przytyłam oczywiście ze powiem a dlaczego tobie robie awantury? Nie mam ciebie dla siebie wogole ciagle dniami miesiącami pracujesz od 8 do 18 lub od 8 do 21 ze mna czas spędzasz jedynie 1.5 godziny każdego dnia na sexsie i idziesz spać podczas snu nie chcesz przytulić mnie co niby uwielbiasz twe słowa??? Jestem osamotniona w związku nie mam żadnego pożytku z meza żadnego zwro uczuc ciepla sexu prawdziwego miłości szacunku a ustalanie z jego strony zasad. Jak zasłużę jak bede chcial albo możliwe ze cie przytulę. To jest moim zdaniem chore. W pracy wspaniale relacje z szefowa żyje radosny uśmiechają sie do siebie bardzo jej pomocny. Jak mu mowie ze czuje ze ich cos łączy atakiem odpowie no to już masz miły dzien z głowy przychodzę z pracy idę spać. Wogole ze mma sie nie liczy z moimi potrzebami pragnieniami, dlatego odbieram ze liczy sie dla niego tylko ona życie zawodowe nie ja - ja nie jestem mu absolutnie potrzebna czy mam rację??? Wiecznie obiecuje a nie dotrzymuje słowa manipuluje bawi sie mna moimi uczuciami. Ale co do czego nakazuje abym to ja sie do niego przytuliła ale do czego? Do jego pleców? Co tu jest nie tak ? Od dnia 27 stycznia 2026r mija zarzz 4 dzien niby chce sexu pieszczot przytulenia czułości po czym jakis zimny ze jest zmęczony a na mnie na moje zmęczenie nie patrzy wypalanie emocjonalnie sie z jego strony zastraszanie zasady i jeszcze uwaza ze ja łamie zasady? Nie przypadkiem on je łamie? Obiecuje cos ale tego nie robi jak tak można? Wiecznie robić nadzieję? Normalny sex od ponad 21 lat bagle zwyczajny sex od tak i nara idę spać na bok no bo tak nagle po tylu latach mu wygodnie? Od kiedy. Jeszcze uwaza ze w nocy robie mu awantury? Czy mam powody czy nie? Na zapytanie sie męża? Przytulisz mnie odpowiedź chamska cyt ,, NIE,, wyprosić sie o sex nad ranem.? Wtedy mam a tak moge zapomnieć i ciągle krytykowanie zastraszania i swe ja? Co mam myśleć co robić? Czy faktycznie tu juz uczuc ze strony meza w moja stronę nie ma? Czy ta kobieta zawładnęła jego sercem rozumem? Czy jest opcja ze to ona dla niego juz sie tylko liczy i poza nią jak praca nie widzi swiata? A ja jestem bo jestem? Jestem wyczerpana co mam robic jak podejść do tego jak chce jeździć po niego do pracy czy odpuścić sobie całkowicie jego osobę jak to sie mówi zlać ale obserwować zbierać dowody? Sama nie ukrywam cos mi tu nie pasuje a nawet jedna jego koleżanka z pracy sama mi powiedziała cyt ,, odpuść sobie go,, co mam robic ? Dla mnie wazna porada będzie czy nie jeździć nie okazywać uczuć potrzeby sexu obojetnosc odciąć sie poprostu? Ale nie ukrywam kocham go on niby tez mnie ale co mam robić? Uwielbiam z mężem sex
Syn rozpoczął współżycie, rozmawiamy o tym otwarcie. Jednak jako mama uważam, że to za szybko, nie czuję się w tym pewnie.
16 letni syn rozpoczął współżycie seksualne z dziewczyną (są razem od ok miesiąca) w tym samym wieku. Jak powinnam zareagować? Mówiłam mu o szacunku, o wsparciu, dojrzałości, o tym, że musi brać pod uwagę potrzeby dziewczyny, no i oczywiście o antykoncepcji. Mówiłam, że w moim odczuciu to trochę szybko. Generalnie co uważałam to powiedziałam, ale mam duży problem z pogodzeniem się z tym. Mam mieszane uczucia, takie na granicy, że nie powinien tego robić. Dodam, że jestem bardzo blisko z synem i rozmawiamy o wszystkim. Wiem również, że dziewczyna tego bardzo chciała i z toku rozmowy wyszło, że jej poprzedni partner szantażował ją seksem - w sensie, że musiała współżyć, by go nie stracić. Mój syn jest bardzo wrażliwy i uczuciowy. Jako matka nie wiem co dalej powinnam robić.
Mąż korzysta z usług prostytutek po 18 latach razem: Czy to normalne i co robić?
Jesteśmy z mężem razem 18 lat, 8 lat po ślubie. Mamy po 34 lata i 2 dzieci. Od miesiąca mąż chodzi na usługi prostytutek i twierdzi, że jest to normalne i nie powinnam mu tego zabronić ponieważ byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych. Z tego powodu rodziła się w nim frustracja i z czasem zaczął mnie traktować jak wroga. Twierdzi, że teraz jak chodzi na dziwki (i ma zamiar dalej chodzić) to lepiej na mnie patrzy i on sam się dużo lepiej czuje. Czy chodzenie do prostytutek jest normalne? Czy mam mu na to pozwolić skoro czuję do niego obrzydzenie jak myślę co on tam robi? Czy mam wierzyć w to, że przez to że on tam chodzi między nami będzie lepiej? Czy jest to tylko bardzo naiwne z mojej strony? Czy mam mu zakazać?
Odkąd choruję ginekologicznie, mąż się odsuwa, nie daje wsparcia.

Moje nurtujące pytanie trochę pogmatwane, lecz upadam z sił. Błagam o poradę, może coś da? 

Otóż czuję, może mi się tylko wydaje, że w moim pięknym życiu małżeńskim jest coś nie tak. Udane sprawy łóżkowe, namiętność, czułość, power, porządanie wszystko jest, nie mam co narzekać. Mąż okazuje czułość, uczucia" kochanie kocham etc, choć od momentu co mam problemy ginekologiczne m.in mięśniaki macicy, torbiel złą cytologię, wycinki, obawy, że pójdę do szpitala, nie daj Boże zabieg usunięcia macicy, czuję się przez męża nagle odepchnięta, niepotrzebna ,nieatrakcyjna, okazuje to w jaki sposób... już piszę. 

Mówi, że bardzo mnie kocha, choć potrafi nie rozumieć mnie w tej sytuacji,  sex nietaki udany, popada w agresję, słowna, ataki furii ,powie cyt ,, zaraz ktoś dostanie w pysk,, ,,lecz się psychiatrycznie psycholu,, po prostu mnie krytykuje, lekceważy, olewa nie da się dotknąć, niby przejmuje się, choć ja tego nie zauważam. 

Biorę leki antydepresyjne, on niby jest wsparciem, ale nie aż takim, jakim powinien być. Obawiam się, że czeka na efekty, co powie lekarz - idziemy 18 listopada razem do ginekologa. Boję się i jemu to mówię, co ciężko dociera, iż spadnie moje libido brak chęci na sex, a teraz tak było pięknie, nawet się popłacze, on z niczego sobie nic nie robi, jedynie na mnie krzyczy i odsuwa się. Po chwili żałuje, przeprasza i kupuje kwiaty, jakby nic się nie stało. Patrzy bardziej na siebie. 

Czy on do mnie coś szczerze jeszcze czuje, czy to oznaki, że odejdzie, choć zapewnia jak bardzo mnie kocha. Wczoraj godz 20.00 aż do 22.00 musiałam się produkować, tłumaczyć, choć słuchał mnie jak to się mówi,, jak zgaszone radio, udawał zmęczenie, zamykał oczy, unikał lekceważył. Wymusiłam zbliżenie. Dziś nagle będąc w pracy czułe słówka, kochanie, tęsknie itp. 

Ja upadam psychicznie z sił. Nie czuję jego troski, a chłód. On twierdzi, że też się martwi, to czemu mnie odpycha? Tym nie okaże mi wsparcia - czułości i troski. Mówi, że nawet jeśli przejdę zabieg i max 2 miesiace bez sexu, będzie do mnie podchodził, dotykał. Mówiłam mężowi" tak samo jak teraz?" Sądzi jak on to mówi cyt ,, jarasz mnie, ciągle mam na ciebie ochotę,, jak mam w to wierzyć?

Błagam co mam myśleć, robić czy wierzyć w tą miłość i uczucia, czy to już porażka, wypalenie, kłamstwa od strony męża? Manipulowanie? Czasem myślałam, że jest toksycznym człowiekiem, bo nie potrafi rozmawiać i panować nad emocjami. Napomknę, że chodziliśmy na terapię małżeńskie i dużo to dało, choć teraz jestem w totalnej rozsypce. Błagam o pomoc

7-letnia córka jest zgłaszana ze względu na masturbację dziecięcą. Co mam robić, jako rodzic?
Dzień dobry, mam problem z 7 letnią córką. W tym roku od września rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Po jakims czasie pani wezwała mnie na rozmowę, że córka ściska nóżki, podejrzewam rodzaj onanizmu dziecięcego. Już tak robiła od dłuższego czasu z większym i miejszym natężeniem. Teraz sytuacja na lekcjach jest podobno dramatyczna. Sytuacja w domu jest bardzo dobra, większych problemów nie mamy. Jak mogę jej pomóc? Pani też już mnie naciska a ja nie wiem jak mam jej pomóc.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!