Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry.
Uważam, że niezależnie od etykiety („narcyzm” czy „cechy”), opisuje Pani wzorzec przemocy psychicznej i ekonomicznej oraz warunkowej „miłości” a to rani, osłabia i nie jest zdrową relacją.Sądzę, że nie chodzi dziś o to, jak go nazwać, tylko o to, jak Pani i dzieci mogą być bezpieczne i mieć stabilność. Z taką osobą da się funkcjonować tylko przy bardzo jasnych granicach i dużym koszcie emocjonalnym a zmiana z jego strony wymaga jego realnej pracy i gotowości, której tu nie widać według Pani opisu.Proszę rozważyć: wsparcie prawne (alimenty, zabezpieczenie finansowe), rozmowę z psychologiem dla Pani oraz sieć wsparcia (rodzina, instytucje). Nie musi Pani tego dźwigać sama.Do refleksji/zastanowienia się:
Gdzie dziś są Pani granice,czego już Pani nie chce przyjmować?
Co daje Pani choć minimalne poczucie bezpieczeństwa tu i teraz?
Jakiej konkretnej pomocy potrzebuje Pani w najbliższym tygodniu?
Jeśli doświadcza Pani przemocy, warto skontaktować się z lokalnym ośrodkiem wsparcia lub „Niebieską Linią” 801 120 002 . Pani dobro jest tu kluczowe.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
















