Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż narcyz czy tylko cechy narcystyczne? Przemoc psychiczna i ekonomiczna w małżeństwie

Treść wrażliwa
Witam Chciałabym spytać czy taka osobowość to juz narcyz czy tylko osoba z cechami osobowości Narcystycznej. Od 12 lat małżeństwa nie przeprosił za nic nigdy ani razu, nie potrafi powiedzieć słowa przepraszam jeśli np poczuł, iz mi smutno to powiedział coś miłego wtedy ale nie przeprosił. Nie umie powiedzieć słowa kocham Cie zawsze coś w stylu gdybym nie kochał to by mnie tu nie było a jestem. Chciał ratować masz związek seksem. Ale ja na to się nie zgodziłam ponieważ po seksie wieczornym od rana do wieczora leciały same teksty typu z idiotami nie gadam, albo że kubek źle stoi, że jak piorę że pranie śmierdzi i tak w kółko zaznaczę ze tekst z idiotami odwrócił kota ogonem że mówił do siebie albo że mowi mi zle rzeczy bo mowi prawde. To się nasiliło kiedy ja przeszłam sama terapię bo miałam już zanim go poznałam nerwice lekowa ale długo mi to zajęło żeby się podnieść i nagle stałam się silna nie chciałam robić tego co mi każe, czyli np przychodził i mówił że czemu jeszcze pranie nie włożone że o nim nie myślę że potrzebuje a ja chcialam włożyć za chwile a z drugiej strony ma dwie ręce zajmie mu to 3 minuty. I takie teksty cały czas. Z każdej sytuacji z każdej odwracał kota ogonem. Mówił teraz np żebym brała więcej lekow od pcyhiatry w sensie ze jemu jest chyba źle bo mi dobrze. Jego mama mówiła żebym go głaskała żeby się nie denerwował. Stosuje przemoc ekonomiczna i psychiczna. Czyli zobaczymy jak sobie beze mnie poradzisz, twój zarobek tam 1000 zl na 2 msc bo dorabiam tylko to nic jak ja mam 9t na miesiąc. Poniżanie, wyśmiewanie po cichu innych np moja mamę że tak mówi że nie może dźwigać a na prawde nie może po operacji. Nieustanne wywyższanie się np w restauracji sam dla siebie wezmie obiad za 200 zl a potem już się zaczyna liczenie ja i dzieci. Obecnie się wyprowadził. Nie daje mi ani grosza. Ja zajmuje się dziećmi mam 800 plus od państwa i to co dorobię do tego endometrioze i nerwice lekowa. Utrzymuje ich tylko z tego opłacam szkole, rachunki, jedzenie ubrania to on ostatnio powiedział że jego mama coś tam kupiła z ciuchów albo że może szkole oplacic bo to nie dużo, a jeśli ma oplacic to tylko bezposrednio na numer szkoly na mój nie przeleje ani grosza. Ma problem z uczuciami w sensie zawsze uciekał jak miałam okres i potrzebowałam tylko przytulenie to nie wtedy go nie było. Wycofywal się a przecież nie rzucałam talerzami. Nie lubi rozmawiać o uczuciach. Za dobre wynagradza za złe kaze czyli coś w stylu zrobisz obiad zasłużysz na przytulenie nie zrobisz nie zasłużysz. Coś w stylu miłości za coś nie pomimo wszystko. Tak samo wiem że potrafi koleżankę nazwać głupia bo nie znosi sprzeciwu a druga wysławiać pod niebios bo mu słodziła że jest cudownym tata i w ogóle. W pracy podziwiamy od niedawna ma tak dobra pozycje las Vegas i szkolenia w różnych krajach. Jak kiedyś nie mogłam się doprosić wyjazdu do krakowa tak teraz nie da na podstawy dla dzieci ale planuje je wziąć do Rzymu np do Tunezji i tak w kółko. Dodam ze przy lekach hormonalnych na endometrioze czuje sie slabo jesli nie daje rady to wypelniam ankiety jakl moja dodatkowa praca na lezaco to mowi ze ciagle leze jak by to roznia byla ze on siedzi przy biurku i pracuje. Pieniadze te same. Do niedawna bylo zle ze nie zarabiam teraz jak zarbiam to tez zle bo za malo. Niedawno powiedzial bo cieszylam sie golem ba meczu zebym przestala w taki sposob sie cieszyc bo jemu sie to nie podoba. Wyglada to troche jak tworzenie ze mnie jakiego idealu wymarzone dziewczyny na sile kiedy ja nie chce byc taka jak on chce zebym byla a nie dopuszczanie do siebie akceptacji mnie takiej jaka jestem. Prosze rozniez o rade czy da sie jakos zyc z taka osoba a jesli tak to jak
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry. 

 

Uważam, że niezależnie od etykiety („narcyzm” czy „cechy”), opisuje Pani wzorzec przemocy psychicznej i ekonomicznej oraz warunkowej „miłości” a to rani, osłabia i nie jest zdrową relacją.Sądzę, że nie chodzi dziś o to, jak go nazwać, tylko o to, jak Pani i dzieci mogą być bezpieczne i mieć stabilność. Z taką osobą da się funkcjonować tylko przy bardzo jasnych granicach i dużym koszcie emocjonalnym a zmiana z jego strony wymaga jego realnej pracy i gotowości, której tu nie widać według Pani opisu.Proszę rozważyć: wsparcie prawne (alimenty, zabezpieczenie finansowe), rozmowę z psychologiem dla Pani oraz sieć wsparcia (rodzina, instytucje). Nie musi Pani tego dźwigać sama.Do refleksji/zastanowienia się:

Gdzie dziś są Pani granice,czego już Pani nie chce przyjmować?

Co daje Pani choć minimalne poczucie bezpieczeństwa tu i teraz?

Jakiej konkretnej pomocy potrzebuje Pani w najbliższym tygodniu?

Jeśli doświadcza Pani przemocy, warto skontaktować się z lokalnym ośrodkiem wsparcia lub „Niebieską Linią” 801 120 002 . Pani dobro jest tu kluczowe.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

 

Dzień dobry

 

Opisane przez Panią zachowania wskazują na silne cechy narcystyczne, ale pełna diagnoza zaburzenia osobowości narcystycznej  wymaga oceny specjalisty klinicznego, zgodnie z kryteriami DSM-5. 

Osoby z cechami narcystycznymi często nigdy nie przepraszają, bo brakuje im empatii i poczucia winy i zamiast tego odwracają sytuację (np. "mówię prawdę" lub "to do siebie powiedziałem"). Miłość jest warunkowa ("kocham, bo tu jestem" lub "zasłużysz na przytulenie"), a kontrola emocjonalna i ekonomiczna służy wywyższeniu się. Przemoc psychiczna, manipulacja (np. wyśmiewanie rodziny, ignorowanie potrzeb) i brak zainteresowania uczuciami partnera

Różnica zawierająca cechy narcystyczne to spektrum, każdy ma ich trochę; zaburzenie (NPD) wymaga co najmniej 5 z 9 kryteriów DSM-5, jak wyolbrzymione poczucie wartości, wykorzystywanie innych, brak empatii, zazdrość. Pani opis pokazuje wiele z nich (np. roszczeniowość, poniżanie, potrzeba podziwu w pracy), ale terapia partnera jest rzadko skuteczna bez jego motywacji.

Życie z taką osobą jest trudne i wyczerpujące emocjonalnie wymaga sztywnych granic, ale narcyz często je ignoruje. Strategie to brak reakcji na prowokacje, nie branie winy na siebie, budowanie  wsparcie zewnętrznego (rodzina, terapeuci), ograniczenie kontakt emocjonalny. W Pani przypadku priorytetem jest Pani  zdrowie i dzieci. Warto rozważyć terapię, aby chronić siebie i dojść do siebie po tym związku. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Opisane zachowania – brak empatii, niezdolność do przepraszania, wywyższanie się, przedmiotowe traktowanie bliskich oraz stosowanie przemocy ekonomicznej i psychicznej - to cechy osobowości narcystycznej. Niezależnie od tego, czy jest to pełnoobjawowe zaburzenie, czy silny rys charakteru, mechanizm jest ten sam: partner dąży do całkowitej kontroli, niszczy Pani poczucie wartości i karze za każdą próbę samodzielności.

Odpowiedź na pytanie, czy da się z taką osobą żyć, jest bolesna: z narcyzem nie da się stworzyć partnerskiej relacji, ponieważ on nie widzi w Pani odrębnej osoby z własnymi potrzebami, a jedynie narzędzie do obsługi jego ego. Życie z nim wymagałoby całkowitej rezygnacji z siebie, ciągłego „głaskania”, o którym mówiła jego matka, i znoszenia upokorzeń. Pani siła, którą odzyskała Pani na terapii, jest dla niego zagrożeniem, dlatego nasilił ataki.

Obecna sytuacja - odcięcie od finansów i próby kupowania przychylności dzieci wycieczkami przy jednoczesnym braku pieniędzy na jedzenie - to forma znęcania się. Najważniejszą radą jest zabezpieczenie siebie i dzieci od strony prawnej (alimenty, uregulowanie opieki). Proszę nie liczyć na to, że on zrozumie swój błąd i przeprosi; tacy ludzie zmieniają się niezwykle rzadko, zazwyczaj tylko wtedy, gdy tracą kontrolę nad otoczeniem. Pani zdrowie i spokój dzieci są teraz priorytetem, a powrót do tej relacji prawdopodobnie zniszczyłby Pani wypracowaną z takim trudem siłę psychiczną.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry, 

To, co opisujesz, nie wygląda tylko na „cechy”, ale na stały wzorzec: brak przeprosin, poniżanie, odwracanie winy, uzależnianie czułości od „zasług” i kontrola pieniędzy. Niezależnie od etykiety – to jest przemoc psychiczna i ekonomiczna. Z kimś takim da się żyć tylko wtedy, gdy on widzi problem i realnie chce się zmieniać. Z Twojego opisu wynika raczej odwrotność.

Pytanie nie brzmi więc „jak się dopasować”, tylko: czy w tej relacji masz szacunek, spokój i możliwość bycia sobą? 
Pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeutka 

Zobacz podobne

Trudności z opanowaniem złości i agresywne myśli w wieku dojrzewania
Witam, Zaczęłam zastanawiać się nad moją trudnością z opanowaniem złości do tego stopnia, że czasem krzywdziłam moich przyjaciół fizycznie. Mam tak od dziecka. Ciągłe wychuchy złości a czasem nawet (lekkiej?) agresji. Zdarzały się sytuacje gdzie wybuchałam i nieraz wykręcałam ręce moim przyjaciołom lub robiłam coś aby sprawić im ból fizyczny, ale nie wychodziło to za obczszar sytuacji, którą opisałam. Nie biłam nikogo. Raz zdarzyła się sytuacja gdzie uderzyłam z pięści mojego znajomego z plecy, nawet nie pamiętam z jakiego powodu, ale od tamtego momentu nigdy już tego nie zrobiłam. Zdarzyło mi się 2 razy podnieść nóż na moją mamę ale nic jej nie zrobiłam. Potrafiłam wybuchnąć tak, że czasami mówiłam bardzo złe rzeczy, źle komuś życzyłam. Teraz tą agresję opanowałam i potrafię to jako tako kontrolować. Ale niekontrolowana złość jest ze mną nadal. Podczas kiedy czuję w sobie złość mam myśli aby zrobić osobie wielką krzywdę. Te myśli są szczegółowe, np. w jaki sposób kogoś bym skrzywdziła, w jakim miejscu bym to zrobiła. Te myśli są bardzo agresywne. Jako dziewczyna w wieku 10 do 15 lat chodziłam do pani psycholog. Mówiła mi to, że jest to okres dojrzewania. Ale ja nie brałam tego do siebie, irytowalam się za każdym razem, gdy mi to mówiła bo nigdy nie twierdziłam, że to jest okres dojrzewania i że ma się takie myśli i zachowania przez te lata. Teraz mam 18 lat, nadal dojrzewam, ale nadal uważam, że moja była psycholog myliła się co do tego.
Jak opanować nagłe wybuchy złości i poprawić relacje w życiu prywatnym i zawodowym?
Cześć, jestem Facetem mam 38L, właśnie uczęszczam drugi raz na intensywną indywidualną psychoterapię(CBT + Schematy) uważam że mam świetnego terapeutę. Obecnie chodzę drugi miesiąc. Wcześniej, ponad 4 lata temu uczęszczałem na psychoterapię CBT przez 1,5 r. za krótko. Odtworzyłem schematy kilkakrotnie. Obecnie mam po prostu pytanie do osób, które będą w podobnym wieku do mnie, czy udało się komuś opanować. Nagłe wybuchy złości gdy ktoś nam coś karze, np w pracy i od razu się sprzeciwiam, chce konfrontacji. Ponadto czuje się niezrozumiany, mam ochotę uciec, opanowuje mnie ogromna złość. Często własnie te emocje które mnie opanowują rozwalają moje związki. Jestem załamany tym wszystkim, że nie umiem jak normalny człowiek się dogadać. Jestem po rozstaniu na kim bardzo mocno mi zależało, a dużo zniszczyłem w tej relacji i się posypało. Wiem że mam zdiagnozowaną Deprywacje emocjonalna, rys narcystyczny(u poprzedniej terapeutki) a jak się z kimś dla mnie ważnym rozstaje to mam takiego doła i depersję że najchętniej chcialbym żeby to się już skończyło. Przeżywam ogromny ból. Ja po prostu chciałbym być kochany, aby ktoś został ze mną i był mnie pewny i ja jego. Ponadto dochodzi do tego, niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w Siebie, bardzo mała cierpliwość, kiepska dyscyplina, przekraczanie granic, zakładanie apek randkowych nawet jak jestem z kimś związku, w zasadzie nawet nie wiem po co i dlaczego? Dochodzi dodatkowo w momencie napiecia stresowego, aby rozładować je (oglądanie p0rno + masturb@cja), Terapeutą uważa że to nie ma związku z problemami ;) Ja się zastanawiam czy jednak ma, dodatkowo dużo czasu spędzam w telefonie, brak znajomych - każdy ma swoje życie. Rodzice szkoda gadać relacje takie że ojciec był hazardzistą a jak nieuleczalnie zachorował to alkoholizm. :/
Od jakiegoś czasu mam problem chyba z jakimś odrealnieniem
Witam mam 15 prawie 16 lat i od jakiegoś czasu mam problem chyba z jakimś odrealnieniem. Powiem krótko, od bardzo dawna bardzo dużo siedziałem w swojej głowie tzn. myślałem układałem jakieś nierealne scenariusze, które mnie zaczynają niszczyć. Niedługo umawiam się do psychologa, bo udało mi się przełamać i zapytać o to rodziców, ale ciężko mi, niby mam znajomych, ale dużo więcej jestem w własnych myślach co dla mnie nie ma sensu, nie mogę się zrelaksować, tak jakby cały czas czuje spięcie w głowie, czy ktoś może odpowiedzieć, o co może chodzić. Dodam jeszcze, że zaczęło się to podczas treningu, chwilę po śmierci prababci, nadużywałem kofeiny i poczułem się, jakbym miał stracić przytomność i do teraz dziwne rzeczy się dzieją tj. czuję się jakbym miał umrzeć i wtedy nie mogę się uspokoić wcale czasami mija, a czasami nie.
Witam. Mam, wydaje mi się, duży problem z odczuwaniem emocji.
Witam. Mam, wydaje mi się, duży problem z odczuwaniem emocji. Czuję się pusta w środku i bardzo rzadko zdarza mi się cokolwiek poczuć. Większość moich reakcji na pewne zachowania, mam wrażenie, że jest tylko tym, jak powinnam zareagować. Poza tym, straciłam poczucie pasji i nic nie przynosi mi satysfakcji z życia. Czuję zobojętnienie. Często odrywam się od świata lub zawieszam. Lubię aktywność, jednak bardzo ciężko mi ona przychodzi. Byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc. Pozdrawiam
Jak radzić sobie z funkcjonowaniem w dwóch skrajnych trybach emocjonalnych?
Dlaczego funkcjonuję głównie w 2 trybach - albo chce mi się wiele na raz, jestem bardzo narwana, głodna życia i mam ciągłe napięcie, ze coś mnie omija, ciężko mnie zadowolić do końca, nie wiem nawet, jak zrealizować to, co chcę, a drugi tryb to taki, który następuje, gdy ten pierwszy się wypala i spotykają mnie niepowodzenia - mam niechęć, czuję ciężkość i brak energii, niewiele mi się chce, problemy z koncentracją, spadek nastroju. Ta pierwsza część mnie jest tak chciwa, że ciężko mi ją poskromić i dojść z nią do ładu. Są one skrajnie różne, a nie chcę marnować mojego potencjału. Niestety od paru miesięcy funkcjonuję w tej drugiej. Jest to bardzo trudne, ponieważ często w ciągu jednego dnia walczę między jedną a drugą i kosztuje mnie to mnóstwo energii.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.