
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mąż pisze miłosne...
Mąż pisze miłosne SMS-y do koleżanki z pracy i ukrywa rozmowy nocą – jak odzyskać zaufanie w małżeństwie?
Admin
Bożena Nagórska
Dzień dobry
To, co Pani przechodzi, jest przykładem naruszenia fundamentów związku, czyli zaufania i lojalności. Sytuacja, w której mąż po pierwszej konfrontacji obiecał poprawę, a następnie przeniósł kontakt z tą kobietą w sferę jeszcze większej tajemnicy (nocne telefony i SMS-y), pokazuje, że jego skrucha sprzed trzech miesięcy mogła być jedynie próbą uśpienia Pani czujności, a nie realną chęcią naprawy relacji.
W takiej sytuacji warto uświadomić mężowi, że to nie Pani "zmyśla", ale jego czyny bezpośrednio niszczą Waszą rodzinę. Skoro wypiera się faktów mimo dowodów, mamy do czynienia z manipulacją, która ma na celu podważenie Pani poczucia rzeczywistości. Musi Pani teraz postawić jasne granice: w zdrowym związku nie ma miejsca na emocjonalny romans z koleżanką z pracy, a Pani ma pełne prawo czuć się oszukana.
Dalsze wspólne życie bez pełnej transparentności i realnej zmiany z jego strony (np. podjęcia terapii małżeńskiej lub całkowitego zerwania kontaktu z tą osobą) będzie dla Pani emocjonalną torturą. Proszę pamiętać, że Pani dobrostan jest kluczowy nie tylko dla Pani, ale i dla dzieci. Czasem postawienie twardego ultimatum jest jedynym sposobem, by sprawdzić, czy mąż naprawdę chce walczyć o Wasze małżeństwo, czy jedynie próbuje zachować pozory, raniąc Panią przy każdej okazji.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
To, co Pani przeżywa, jest naturalną reakcją na utratę zaufania. Powtarzające się kłamstwa i utrzymywanie kontaktu z inną kobietą mogą budzić wiele emocji: lęk, złość i poczucie zranienia. W tej sytuacji kluczowe jest nie to, co mąż deklaruje, ale to, co robi, a jego zachowanie niestety pokazuje brak konsekwencji i naruszanie Pani granic. Ma Pani pełne prawo czuć, że nie może mu ufać. Warto zadać sobie pytanie, czego Pani potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie w tej relacji i czy mąż jest gotowy to respektować. Pomocna może być rozmowa przy jasno postawionych granicach, a także rozważenie terapii indywidualnej lub par. Nie musi Pani podejmować decyzji od razu, ale ważne, by nie ignorować własnych uczuć, one są zupełnie adekwatne w tej sytuacji.
Wszystkiego dobrego
Joanna Cichosz
Katarzyna Michalska
Opisana przez Panią sytuacja jest bardzo trudna i bolesna i może budzić w Pani silne emocje - zranienie, złość, niepewność. Zachowanie Pani męża to powtarzający się brak szczerości, a to mocno podważa poczucie bezpieczeństwa i zaufania w związku.
Szczególnie trudne w Pani sytuacji wydaje się to, że pomimo dowodów, mąż zaprzecza kontaktom z inną kobietą. Może to wywoływać u Pani dezorientację i niepewność, a także utrudniać zaufanie własnym odczuciom.
W chwili obecnej, ważne jest to, aby spróbowała pani odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
- Czego najbardziej potrzebuję w tym momencie? Czy jest to szczerość w związku, zakończenie relacji, a może odbudowanie jej?
- Jakie granice chce Pani postawić? Jakie sytuacje są dla Pani nie do zaakceptowania?
- Czy jest możliwe odbudowanie zaufania do męża?
Jeśli czuje Pani, że trudno będzie poradzić sobie z tą sytuacją w pojedynkę, może Pani rozważyć wsparcie terapeutyczne.
Być może pomocna byłaby również spokojna, ale konkretna rozmowa z mężem, w której skupi się Pani na faktach, swoich emocjach i tym, czego Pani potrzebuje.
Nie musi Pani podejmować decyzji od razu. Ważne jest, aby przyjrzeć się tej sytuacji i zadbać o siebie.
Pozdrawiam,
Katarzyna Michalska
Agnieszka Włoszycka
Witam Panią,
Z treści Pani wiadomości czuję, że to bardzo boli... i ma prawo boleć. Tu nie chodzi tylko o te wiadomości ale o to, że mąż patrzył w Pani oczy i zaprzeczał a potem robi to dalej, tylko bardziej po cichu. Według mojej opinii to właśnie najbardziej rozwala poczucie bezpieczeństwa. Nie dziwię się, że nie potrafi Pani ufać, on daje powody, żeby nie ufać...Sądzę, że teraz najważniejsze nie jest to, co on mówi, tylko co robi… a robi coś zupełnie innego niż obiecywał, z tego co Pani pisze. Myślę sobie, że nie musi Pani tego tłumaczyć ani usprawiedliwiać w swojej głowie. Warto zatrzymać się na chwilę przy sobie i sprawdzić:
Jak długo jestem w stanie żyć w takiej niepewności, zanim coś we mnie pęknie?
Czego realnie potrzebuję, żeby poczuć się bezpiecznie w tym związku?
Czy on w ogóle pokazuje, że chce to dać - nie słowami, tylko czynami?
Nie musi Pani dziś podejmować ostatecznych decyzji, warto jednak zacząć widzieć rzeczy takimi, jakie są.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Rafał Hille
Opisana przez Panią sytuacja jest bardzo trudna i bolesna, warto spojrzeć na swój związek w szerszym kontekście, zobaczyć miejsce w którym się jest naprawdę, zobaczyć własne potrzeby i możliwości przetrwania. To daje terapia par, świeże spojrznie na was - na Panią i Męża.
pozdrawiam
Rafał Hille
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, czego Pani doświadcza, brzmi bardzo boleśnie - zwłaszcza po utracie zaufania i kolejnym zranieniu. Nic dziwnego, że czuje Pani chaos i niepewność.
Najważniejsze, że Pani odczucia są ważne - brak zaufania po takich doświadczeniach jest zrozumiały. Dobrze, że Pani o tym mówi i nie zostaje z tym sama. Warto skorzystać z wsparcia psychologicznego, terapeutycznego i znaleść własne sposoby na poradzenie sobie z tą sytacją.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

Zobacz podobne
Od 23 lat jestem w związku, od 20 w małżeństwie.
Mamy 19-letniego syna. Ostatnie 3 lata to rozmowy bardzo często przechodzące w ostre kłótnie moje z synem o szkołę, o nałogi, maturę, zaniedbywanie obowiązków domowych i szkolnych, w końcu o jego stosunek do mnie i żony. W końcu "przelało się".
Nie umiałem odczytać bardzo mocnych sygnałów od żony, która nie mogła poradzić sobie z tym, jak wyglądają moje relacje z synem. Z jej perspektywy było w tej relacji bardzo dużo nienawiści. Sprowokowana przez te powtarzające się sytuacje żona zaczęła widzieć mocniej złe cechy, których było w naszym związku więcej. Chodzi o moje częste granie w piłkę, które wiązało się z zostawianiem żony na 2-3 godziny w domu dwa lub trzy razy w tygodniu, moje takie "wsobne" złości na naszych zajęciach z tańca, o niewykazywanie przeze mnie radości z każdego nawet najmniejszego sukcesu syna.
Kocham syna i kocham żonę, której miłość chcę odzyskać.
Pragnę również odbudować zdrową relację z synem.
Żona twierdzi, że już nic nie da się zrobić. Od kilkunastu miesięcy nie ma między żoną i mną kontaktu cielesnego. Wspieram żonę w jej staraniach o większą niezależność. I jestem bezradny. Nie wiem, co robić...

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.