
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mąż ucieka od...
Mąż ucieka od rodziny, nie interesują go dzieci 9 i 16 lat. Nakłamał kochance o sobie, zataił kredyt
Wioletta
Agnieszka Ortman
Opisana przez Panią sytuacja wydaje się być poważna i może wskazywać na kryzys w relacji lub na zagubienie Pani męża, które mogło rozpocząć się po poznaniu współpracownika. W tym momencie, jako że jest to problem małżeński, współpraca męża w pracy nad relacją jest niezbędna, zalecałabym więc rozważenie terapii dla par/małżeństw, dzięki której w bezpiecznej przestrzeni mielibyście Państwo możliwość porozmawiania i wytłumaczenia sobie opisanych przez Panią kwestii. Być może te trudności, które obserwuje Pani teraz, są wynikiem jeszcze innych czynników, do czego również moglibyście Państwo dojść podczas rozmów ze specjalistą. Poza powyższym krokiem mogłaby Pani spróbować dodatkowo spokojnie porozmawiać z mężem w środowisku domowym i powiedzieć mu o swoich odczuciach i obserwacjach. Ma Pani pełne prawo do wyjaśnień po zaistniałych okolicznościach.

Zobacz podobne
PMS to temat, o którym mało się mówi, a ja zaczynam czuć, że powinniśmy. Bo jak tylko się zaczyna, to u nas w domu jest jak emocjonalny rollercoaster – raz smutek, raz gniew, raz totalna frustracja znikąd. I ja wiem, że to nie jej wina, że hormony robią swoje, ale jak ja mogę pomóc?! Czuję się trochę bezradny, bo chcę być wsparciem, a nie kolejnym problemem.
Nie chcę jej mówić, jak się ma czuć, ale też nie chcę się czuć, jakbym chodził po polu minowym. Jak zachować balans, żeby to nie rozwalało nam dnia (i relacji)?
Jestem mężatką od 18 lat z Włochem. Mieszkamy we Włoszech, mamy 2 dzieci, syn 10 lat i córka 15 lat.
Od wielu lat to małżeństwo nie funkcjonuje, tak jak powinno, a dokładnie od narodzin drugiego dziecka.
Mój mąż zaczął oddalać się ode mnie po narodzinach syna.
Do 8 roku życia synka mąż usypiał go w naszej sypialni i syn spał między nami w łóżku. Po jakimś czasie doszło do mnie, że mąż tworzył mur w postaci dziecka między nami.
Na moje prośby, żeby zmienić tę sytuację, mąż praktycznie nie reagował. Wydaje się, że mąż ma małe potrzeby seksualne, bo w ogóle nie potrzebuje seksu, a seks uprawiamy tylko od 3 do 5 razy do roku i to na moją zachętę, mąż nigdy o to nie zabiega. Kłócimy się prawie codziennie, oddaliliśmy się bardzo, gdyby nie dzieci już dawno odeszłabym od niego.
Rozmawiamy tylko o dzieciach, nie mam z nim żadnych tematów, bo on niczym się nie interesuje oprócz piłki nożnej. Dodam, że mąż jest ode mnie starszy o 9 lat.
Jakieś 3 tyg temu przyznał mi się, że mamy problemy finansowe, bo nie płacił regularnie podatków od 2017 roku i mamy ogromne zadłużenie. Ukrywał to przede mną przez tyle lat, a ja w ogóle się nie domyślałam, ufałam mu w 100%, jeśli chodzi o finanse. Dawał mi stabilność finansową i to mi rekompensowało w pewnym stopniu jego chłód emocjonalny i oddalenie się ode mnie jako kobiety i żony.
Często myślałam o odejściu od niego, ale dla mnie dzieci są na 1 miejscu i nie chce im rozbijać rodziny, ale one widzą, jak to małżeństwo funkcjonuje i codzienne kłótnie i boję się, że to ma na nich ogromny wpływ i na ich przyszłość.
Dodam jeszcze, że podejmowaliśmy z mężem kilkakrotnie terapie małżeńskie, ale nic to między nami nie zmieniło.
Żyjemy jak przysłowiowy pies z kotem.
Bardzo proszę o poradę.
Kasia

