Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż pojechał na długi urlop z rodzicami, zostawiając żonę w domu - jak to rozumieć?

Mój mąż lat 41 w tym roku pojechał na 12-dniowy urlop z rodzicami... Nie potrafił mi nawet wprost powiedzieć, że dostał taką propozycję od rodziców. Znał moje zdanie i wiedział, że nie pojadę. Na początku też mówił, że nie jedzie, ale ostatecznie podjął decyzję o wyjeździe. Ze mną jak jeździł to max. 7 dni. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo trudna i niezrozumiała sytuacja, nie wiem, co o tym myśleć... czy to w ogóle jest normalna sytuacja😭

User Forum

anonim

8 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Rozumiem, że ta sytuacja jest dla Pani bolesna i budzi wątpliwości. Fakt, że dorosły mężczyzna jedzie na wakacje z rodzicami, nie jest sam w sobie „nienormalny”, ale problemem jest to, że decyzja została podjęta wbrew Pani wiedzy i uczuciom, bez szczerej rozmowy.

 

To, co tu najbardziej rani, to prawdopodobnie brak partnerstwa w podjęciu decyzji i poczucie, że jego wybór stawia Panią na dalszym planie. W zdrowym związku ważne jest nie tylko co robimy, ale jak o tym rozmawiamy.

 

Proponuję, by szczerze porozmawiała Pani z mężem, a podczas tej rozmowy skupiła na tym, jakie uczucia wywołał w Pani jego wyjazd z rodzicami, np. poczucie odsunięcia, braku szczerości, pominięcia w planach. 

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

rozumiem, że ta sytuacja jest dla Pani bardzo trudna i budzi wiele pytań. To zupełnie naturalne, że czuje się Pani zdezorientowana i zraniona, gdy mąż podjął taką decyzję, zwłaszcza że nie poinformował o tym wprost i wyjechał na dłużej niż zwykle. Wydaje się, że kluczowym elementem w tej sytuacji jest komunikacja. Fakt, że  mąż nie powiedział wprost o propozycji wyjazdu i początkowo zaprzeczał, że jedzie, wskazuje na pewne problemy w tym obszarze. Być może świadczy to o obawach przed Pani reakcjami oraz chęci uniknięcia konfliktu. Mąż mógł też czuć się rozdarty między oczekiwaniami własnej małżonki a prośbą rodziców. Warto przyjrzeć się granicom w państwa związku małżeńskim i rodzinie pochodzenia męża, jakie jego potrzeby spełniają te wspólne wyjazdy męża z rodzicami. Jednocześnie z Pani wypowiedzi wynika, że mogła się Pani poczuć pominięta, niedoceniona lub nawet zlekceważona.

Z pewnością warto porozmawiać z mężem o własnych i jego potrzebach, o uczuciach i emocjach, jakich Pani doświadcza. Możecie spróbować wzajemnie zrozumieć te potrzeby i emocje. Jeśli takie rozmowy nie przyniosą oczekiwanych efektów, proszę rozważyć terapię par, podczas której terapeuta pomoże wam w konstruktywnej komunikacji, zrozumieniu dynamiki waszego związku i ustaleniu zdrowych wzorców.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

8 miesięcy temu
Bartłomiej Borys

Bartłomiej Borys

Dzień dobry! Rozumiem, że ta sytuacja jest dla Ciebie bolesna i wprowadza dużo niepokoju. Kiedy partner jedzie na długi urlop bez szczerej rozmowy i uwzględnienia naszych uczuć, możemy poczuć się pominięci i mało ważni. To naturalne, że masz sprzeczne emocje – z jednej strony wiesz, że każdy potrzebuje kontaktu z rodziną i chwili oddechu, a z drugiej czujesz, że Twoje potrzeby zostały zignorowane.

Kluczem do uzdrowienia takich sytuacji jest szczera komunikacja. Spróbuj porozmawiać z mężem o tym, jak się z tym czujesz. Możesz powiedzieć wprost: „Było mi przykro, gdy dowiedziałam się o wyjeździe od rodziców, a nie od Ciebie. Chciałabym, żebyśmy podejmowali takie decyzje razem”. Postaraj się także wysłuchać jego perspektywy – być może czuł się zmuszony do wyjazdu i nie wiedział, jak to zakomunikować.

Rozmowa o granicach i oczekiwaniach pomoże Wam uniknąć podobnych nieporozumień w przyszłości. Jeśli trudno Wam znaleźć wspólny język, warto rozważyć spotkanie z terapeutą par – specjalista pomoże Wam nauczyć się lepiej słuchać siebie nawzajem i wyrażać swoje potrzeby. Pamiętaj, że Twoje uczucia są ważne i masz prawo o nich mówić, a konstruktywna rozmowa to pierwszy krok do znalezienia rozwiązania.

8 miesięcy temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry Pani. Rozumiem, że ta sytuacja, w której mąż podjął decyzję o tak długim wyjeździe z rodzicami, bez jasnej rozmowy z Panią, jest dla Pani bardzo trudna i niezrozumiała. Naturalne jest, że czuje się Pani zraniona i osamotniona. Takie zachowanie mogłoby być sygnałem, że istnieją trudności w Waszej komunikacji.
Przede wszystkim, w pierwszej kolejności, rekomendowałbym podjęcie poważnej i spokojnej rozmowy z mężem. Ważne jest, aby podczas tej rozmowy mogła Pani asertywnie, ale bez oskarżeń, wyrazić swoje emocje i oczekiwania. Kluczowe będzie, aby mąż mógł się wytłumaczyć i wyjaśnić motywy swojej decyzji. To pozwoliłoby Wam na nowo nawiązać kontakt i zrozumieć, co dzieje się w Waszym małżeństwie.
Jeżeli taka rozmowa nie przyniesie poprawy, albo jeżeli tego typu sytuacje będą się powtarzać, wówczas dobrym rozwiązaniem mogłaby być konsultacja z psychologiem. Terapia małżeńska mogłaby pomóc Wam w odzyskaniu zdolności do komunikacji i zrozumieniu wzajemnych potrzeb.
 

Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki, psycholog

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

 

chodzi tylko o te wakacje czy jest w tym jakaś głębsza trudność, która ciągnie się od wielu lat? Na przykład: na linii Pani - teściowie, mąż - teściowie. 

Co dokładnie ma Pani na myśli, pisząc: "wiedział, że nie pojadę"? Z jakiego powodu była podjęta taka decyzja? Dlaczego teściowie nie zaproponowali wspólnego wyjazdu?

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

8 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

To naturalne, że ta sytuacja może budzić trudne emocje. Sam wyjazd nie musi oznaczać kryzysu, ale brak otwartej rozmowy jest sygnałem, że warto popracować nad komunikacją i jasno ustalić zasady podejmowania takich decyzji w przyszłości.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk 

8 miesięcy temu

Zobacz podobne

Czy to normalne, że żona nie chce seksu oralnego? Jak reagować na jej odrzucenie?
Czy to normalne że żona nie chce seksu oralnego? Obrzydza ja to odrzuca, mam to uszanować Akceptować czy wciąż ją namawiać ? Mam wrażenie że każda kobieta robi tak swojemu mężowi a moja marudzi..
Czuję się przytłoczona studiami i brakiem typowego życia studenckiego, boję się, że zmarnuję młodość

Witam, mam 22 lata w tym roku 23. 

Czuję się przytłoczona, czuję, że jestem w tyle. Po liceum miałam rok przerwy, ponieważ musiałam poprawić maturę, aby dostać się na wymarzoną studia, dodatkowo pracowałam zarobkowo, nie miałam wtedy zbyt wielu znajomych, większość czasu spędzałam w domu, co było dla mnie ciosem, ponieważ większość moich znajomych była już na studiach. Dostałam się na studia, na psychologię, ale na studia zaoczne, niestety nie udało mi się na dzienne, ponieważ moje wyniki nie były wystarczające. Uznałam, że mimo to i tak spróbuję, studia bardzo mi się podobają, oprócz tego pracowałam i mieszkałam z rodzicami, a na zajęcia dojeżdżałam co tydzień. Poznałam wiele osób, na uczelni, też znajomych, znajomych, ale nadal brakowało mi takiego “typowego życia studenckiego” np. mieszkania w akademiku czy wynajmowania mieszkania lub pokoju. 

Obecnie jestem na trzecim roku studiów i na drugim roku planowałam wyprowadzić się na próbę do akademika, ale dostałam fajną opcję pracy w miejscowości niedaleko mojego domu rodzinnego i tak zostałam aż do początku 3 roku. Później zachorowałam i przez 4 miesiące przebywałam w domu, jednocześnie szukając pracy, ale już chciałam gdzieś w mieście (pomyślałam, że może w tym razem uda mi się na próbę wyprowadzić - znaleźć pracę, potem może spróbować mieszkania w akademiku), ale niestety pomimo prób dostałam ofertę pracy znowu w tej samej firmie i się zgodziłam, uznałam, że już nie mam zbytnio oszczędności na swoje potrzeby i skoro jest tak ciężko, to przejmuje. Zastanawiam się, czy dobrze robię, oprócz tego moim ogromnym marzeniem jest Erasmus, bardzo chciałabym wyjechać na pierwszym semestrze 4 roku, ale boję się, że się nie uda i że będę żałować, że nie udało mi się ani wyprowadzić, ani wyjechać. Czuję się przytłoczona, większość moich znajomych wyprowadziła się od rodziców na studia, korzystając z młodego wieku studenckiego, a ja mam wrażenie, że dalej stoję w miejscu i boję się, że później będę żałować, że nie zrobiłam tego wcześniej, że zmarnowałam moją młodość. Niby mam jeszcze szansę wyprowadzić się po Erasmusie (jeśli się uda), ale nie wiem, czy będąc coraz starsza, będę chciała mieszkać w akademiku. Nie wiem już co robić, chciałabym się kogoś doradzić, porozmawiać. Za chwilę będę mieć 23, potem 24…a tak nie wykorzystuję tej młodości w pełni. 

Może to błahostka, ale naprawdę co jakiś czas do mnie to wraca i wykańcza emocjonalnie.

Chorobliwa zazdrość o męża
Jak mam pokonać chorobliwa zazdrość o męża? Chodzę na terapię ale na razie to mi nie pomaga.
Mam dziewczynę z którą jesteśmy już razem 2 lata i związek przeszedł naprawdę wiele
Dzień dobry. Trudno jest mi zacząć pisać wątek na ten temat, ale potrzebuję nakierowania na dobrą drogę w tej sprawie. Mam dziewczynę z którą jesteśmy już razem 2 lata i związek przeszedł naprawdę wiele. Jestem 22 letnim chłopakiem po technikum, a ona jest 17-letnią dziewczyną z technikum. Były złe jak i dobre chwile, natomiast wszystko po czasie ułożyło się dobrze. Cały sezon letni zajmuję się rozwijaniem działalności, ale problemy związkowe również zajmują moją głowę i czuję, że to już nie jest to samo co na początku. Odbieram dziwne sygnały, że już jej nie zależy tak samo jak na początku. Nie odzywam się za wiele bo odrazu zostaje atakowany, że wszystkiego jej zabraniam, albo że musi być tak jak ja chcę. Natomiast nie czuję sie z tym aby liczyła się w ogóle z moim zdaniem i moją osobą. Często zdarzają/ły sie sytuacje, że w okresie zimowym jak i letnim gdy mam wolne i widzimy się więcej. Widzimy się chwilę po szkole i później ona ma widzieć się z przyjaciółka od godziny 16-19, ponieważ później ona się uczy i nie jest w stanie przełożyć swojej codziennej rutyny (a tak naprawdę wraca jej chłopak z pracy i chcą się widzieć same, a jej przyjaciółka później widzi się sama z chłopakiem). Ja w tym czasie mam szukać sobie zajęcia na siłę albo jechać do domu (około 30min drogi samochodem w jedną stronę). I później jest straszne naleganie aby byc od 19-22 (do tej możemy się widzieć). Jesli nie przyjadę to szuka sobie innej osoby z którą może spędzić ten czas żeby się nie nudzić. Gdy jednak napiszę, czy przyjaciółka nie mogła by sobie przełozyc rutyny, abym nie musiał tracić czasu na to dojezdzanie i proponuję czy nie mogły by się widzieć trochę pózniej przy czym wracał bym do domu to zostaje atakowany i odrzucany. Pragnę zaznaczyć, że one muszą się widziec tak codziennie i jest to dla mnie strasznie męczące psychicznie ponieważ strasznie ją kocham i mój charakter jest bardziej uległy. Czuję, że nie liczy się ze mną jak powinny liczyć się osoby w zdrowym związku i wydaje mi się, że jestem mniej brany pod uwagę (manipulowany). Drugim problemem są koledzy. Twierdzi, że nie chce mieć koleżanek bo ją bardzo zraniły niektóre, a oni jej nie ranią. Otacza się głownie nimi, do niektórych nie mam zastrzeżen bo naprawdę są w porządku, natomiast kilku poznałem i wiem, że oni mogą liczyc na coś wiecej. Zapytała mnie czy może isc z jednym z nich na basen i pokłóciliśmy się o to, ponieważ powiedziałem, że nie podoba mi się ten pomysł i będę sie źle z tym czuł (zazdrość). Po czym zostałem zaatakowany, że zabraniam jej mieć kolegów i przyjaciół. Dodam, że ten kolega, a mój przyjaciel napisał, że wydaje mu się że jestem o niego zazdrosny i nie chce wyciągać jej na basen, a ona odpisała mu, że raczej nie będę miał z tym problemu. Naprawdę nie chcę sie czuć jak KAT. Wydaje mi się, że w związku zasługuje na trochę szacunku i lojalności, nie spotykam się z żadnymi nawet przyjaciółkami sam na sam ponieważ ona jest zazdrosna, miałem nawet kilka sytuacji, gdzie pomogłem z zadaniem z matematyki jednej koleżance przez aplikację czatującą i dostałem straszną awanturę z tego powodu. Potrafię respektować jej zdanie, a ona mojego już niestety nie. Chciałbym aby ten związek polegał na zdrowej relacji, ale brakuje mi już sił i często mam ochotę odpuscić. Proszę
W telefonie żony odkryłem filmik, który obawiam się, że komuś wysłała. Nie wiem co robić.
Dzień dobry, dzisiaj przypadkiem, chcąc obejrzeć nasze wspólne zdjęcia z córką, które robiła Żona jakiś czas temu, odkryłem w telefonie Mojej Żony filmik jak robi striptiz piersi. Nie widać na nim twarzy, ale na dłoni nie ma obrączki. Był to czas, kiedy byłem z córką na spacerze, dzień przed wyjazdem na kurs wojskowy. Bardzo mnie to zszokowało, ponieważ żona nigdy nie przesyłała mi takich filmików. PRAWDOPODOBNIE filmik został do kogoś wysłany, ale na to nie mam dowodów. Jest mi bardzo przykro i nie wiem czy zrobić konfrontację, czy nie wychylać się i obserwować żonę, jednocześnie próbując podreperować nasze relacje ? Nie jesteśmy skłóceni, ale sam wiem, że w naszym związku przydałoby się więcej "ognia".
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.