Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Mąż pojechał na długi urlop z rodzicami, zostawiając żonę w domu - jak to rozumieć?

anonim

Mój mąż lat 41 w tym roku pojechał na 12-dniowy urlop z rodzicami... Nie potrafił mi nawet wprost powiedzieć, że dostał taką propozycję od rodziców. Znał moje zdanie i wiedział, że nie pojadę. Na początku też mówił, że nie jedzie, ale ostatecznie podjął decyzję o wyjeździe. Ze mną jak jeździł to max. 7 dni. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo trudna i niezrozumiała sytuacja, nie wiem, co o tym myśleć... czy to w ogóle jest normalna sytuacja😭

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Rozumiem, że ta sytuacja jest dla Pani bolesna i budzi wątpliwości. Fakt, że dorosły mężczyzna jedzie na wakacje z rodzicami, nie jest sam w sobie „nienormalny”, ale problemem jest to, że decyzja została podjęta wbrew Pani wiedzy i uczuciom, bez szczerej rozmowy.

 

To, co tu najbardziej rani, to prawdopodobnie brak partnerstwa w podjęciu decyzji i poczucie, że jego wybór stawia Panią na dalszym planie. W zdrowym związku ważne jest nie tylko co robimy, ale jak o tym rozmawiamy.

 

Proponuję, by szczerze porozmawiała Pani z mężem, a podczas tej rozmowy skupiła na tym, jakie uczucia wywołał w Pani jego wyjazd z rodzicami, np. poczucie odsunięcia, braku szczerości, pominięcia w planach. 

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Szanowna Pani,

 

rozumiem, że ta sytuacja jest dla Pani bardzo trudna i budzi wiele pytań. To zupełnie naturalne, że czuje się Pani zdezorientowana i zraniona, gdy mąż podjął taką decyzję, zwłaszcza że nie poinformował o tym wprost i wyjechał na dłużej niż zwykle. Wydaje się, że kluczowym elementem w tej sytuacji jest komunikacja. Fakt, że  mąż nie powiedział wprost o propozycji wyjazdu i początkowo zaprzeczał, że jedzie, wskazuje na pewne problemy w tym obszarze. Być może świadczy to o obawach przed Pani reakcjami oraz chęci uniknięcia konfliktu. Mąż mógł też czuć się rozdarty między oczekiwaniami własnej małżonki a prośbą rodziców. Warto przyjrzeć się granicom w państwa związku małżeńskim i rodzinie pochodzenia męża, jakie jego potrzeby spełniają te wspólne wyjazdy męża z rodzicami. Jednocześnie z Pani wypowiedzi wynika, że mogła się Pani poczuć pominięta, niedoceniona lub nawet zlekceważona.

Z pewnością warto porozmawiać z mężem o własnych i jego potrzebach, o uczuciach i emocjach, jakich Pani doświadcza. Możecie spróbować wzajemnie zrozumieć te potrzeby i emocje. Jeśli takie rozmowy nie przyniosą oczekiwanych efektów, proszę rozważyć terapię par, podczas której terapeuta pomoże wam w konstruktywnej komunikacji, zrozumieniu dynamiki waszego związku i ustaleniu zdrowych wzorców.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Dzień dobry! Rozumiem, że ta sytuacja jest dla Ciebie bolesna i wprowadza dużo niepokoju. Kiedy partner jedzie na długi urlop bez szczerej rozmowy i uwzględnienia naszych uczuć, możemy poczuć się pominięci i mało ważni. To naturalne, że masz sprzeczne emocje – z jednej strony wiesz, że każdy potrzebuje kontaktu z rodziną i chwili oddechu, a z drugiej czujesz, że Twoje potrzeby zostały zignorowane.

Kluczem do uzdrowienia takich sytuacji jest szczera komunikacja. Spróbuj porozmawiać z mężem o tym, jak się z tym czujesz. Możesz powiedzieć wprost: „Było mi przykro, gdy dowiedziałam się o wyjeździe od rodziców, a nie od Ciebie. Chciałabym, żebyśmy podejmowali takie decyzje razem”. Postaraj się także wysłuchać jego perspektywy – być może czuł się zmuszony do wyjazdu i nie wiedział, jak to zakomunikować.

Rozmowa o granicach i oczekiwaniach pomoże Wam uniknąć podobnych nieporozumień w przyszłości. Jeśli trudno Wam znaleźć wspólny język, warto rozważyć spotkanie z terapeutą par – specjalista pomoże Wam nauczyć się lepiej słuchać siebie nawzajem i wyrażać swoje potrzeby. Pamiętaj, że Twoje uczucia są ważne i masz prawo o nich mówić, a konstruktywna rozmowa to pierwszy krok do znalezienia rozwiązania.

Zdjęcie Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani. Rozumiem, że ta sytuacja, w której mąż podjął decyzję o tak długim wyjeździe z rodzicami, bez jasnej rozmowy z Panią, jest dla Pani bardzo trudna i niezrozumiała. Naturalne jest, że czuje się Pani zraniona i osamotniona. Takie zachowanie mogłoby być sygnałem, że istnieją trudności w Waszej komunikacji.
Przede wszystkim, w pierwszej kolejności, rekomendowałbym podjęcie poważnej i spokojnej rozmowy z mężem. Ważne jest, aby podczas tej rozmowy mogła Pani asertywnie, ale bez oskarżeń, wyrazić swoje emocje i oczekiwania. Kluczowe będzie, aby mąż mógł się wytłumaczyć i wyjaśnić motywy swojej decyzji. To pozwoliłoby Wam na nowo nawiązać kontakt i zrozumieć, co dzieje się w Waszym małżeństwie.
Jeżeli taka rozmowa nie przyniesie poprawy, albo jeżeli tego typu sytuacje będą się powtarzać, wówczas dobrym rozwiązaniem mogłaby być konsultacja z psychologiem. Terapia małżeńska mogłaby pomóc Wam w odzyskaniu zdolności do komunikacji i zrozumieniu wzajemnych potrzeb.
 

Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki, psycholog

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

chodzi tylko o te wakacje czy jest w tym jakaś głębsza trudność, która ciągnie się od wielu lat? Na przykład: na linii Pani - teściowie, mąż - teściowie. 

Co dokładnie ma Pani na myśli, pisząc: "wiedział, że nie pojadę"? Z jakiego powodu była podjęta taka decyzja? Dlaczego teściowie nie zaproponowali wspólnego wyjazdu?

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

To naturalne, że ta sytuacja może budzić trudne emocje. Sam wyjazd nie musi oznaczać kryzysu, ale brak otwartej rozmowy jest sygnałem, że warto popracować nad komunikacją i jasno ustalić zasady podejmowania takich decyzji w przyszłości.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Złość, bo nie mogę opowiedzieć swojej części historii przy osobie, która czuje się ofiarą.
Hej, 1,5 roku temu byłam w trudnej sytuacji i chłopakowi, który chciał ze mną związku odpowiedziałam „nie“, jednym z powodów było to, że nie podobał mi sie sposób w jakim obchodził sie do mojej koleżanki, po prostu flirtował z nią na moich oczach wiedząc, że mi to przeszkadza. Po jakimś czasie jednak znowu sie spotkaliśmy, nerwy opadły i myślałam, że możemy zacząć od początku, odpowiedział, że nie, bo jestem zazdrosna i za bardzo przywiązana, a on potrzebuje swobody. Problemem jest dla mnie straszna złość, której nie mogę sie pozbyć, mimo że od tego czasu minęło sporo czasu i myślę, że pogodziłam sie z tym, że nie będziemy razem, tylko ta złość mnie tak męczy to, że nigdy nie miałam szansy opowiedzieć swojej części historii, ta złość jest tak silna, że czasem nie pozwala mi jasno myśleć. Jest jakis sposób, żeby pogodzić sie z tym? Żeby jakoś sobie to przetłumaczyć i pozbyć sie jej na dobre. Mnie przeszkadza tak bardzo, że on czuje się w tym wszystkim ofiarą. Z gory dziekuje Karo
4 odpowiedzi
Mam od dłuższego czasu problem z sobą.. przeszłam w życiu sporo.. w dzieciństwie ojciec alkoholik
Mam od dłuższego czasu problem z sobą.. przeszłam w życiu sporo.. w dzieciństwie ojciec alkoholik który ciagle łamał obietnice i zle mnie oceniał (do niczego, córeczka mamusi itd), potem smierć mojej siostry (w dzień porodu mojej mamy zmarła 10 lat temu), rozstanie po 6 latach myślałam, ze to wielka miłość, ale okazało się ze wymienił mnie na inna- zamieszkała pare dni po wyrzuceniu mnie z domu, wykorzystał mnie finansowo, znęcał się psychicznie (ciche dni, kłótnie o nic, oceniał mnie zle, ciagle byłam za mało wystarczająca) w momencie rozstania byłam w rozsypce, to on zebrał mnie w całość i czułam się bezpiecznie a tu zostawił samą. Byłam w tragicznym stanie i doszło jeszcze pare problemów zdrowotnych w rodzinie, ale po burzy wyszło słońce. Byłam sama 5 lat, odżyłam, przekonałam się że najlepiej jest liczyć na siebie, stałam się niezależna finansowo, finansowo idzie mi naprawdę dobrze, mam własna działalność i po długim czasie trafiłam na wspaniałego człowieka, moj narzeczony jest moim aniołem  ja na początku starałam się jak mogę żeby było wszystko między nami dobrze, a teraz? Powracają dni kiedy chce zrujnować sobie dzień, życie nawet mówiąc te rzeczy które mówię i przy okazji jemu tez. On na to nie zasługuje, na moje zachowanie, na te słowa.. ranie jego i siebie. Nie akceptuje siebie, kiedyś byłam dużo grubsza teraz jest dobrze a nienawidzę swojego ciała, są dni kiedy czuje się jak g*wno i tak się nazywam, wszystko krytykuje, własne życie zawodowe tez jest dla mnie ciagle niewystarczające, wszystko niszczę. Błagam, powiedzcie mi co jest ze mną nie tak? O co chodzi? Przychodzą lepsze dni i patrzę na siebie jest super, myśle o moim związku i widzę ze jest cudowny, planujemy ślub, ciagle w to nie wierze.. ze ktos mnie naprawdę szanuje, kocha.. w te gorsze dni on mnie dalej przytula i stara sie zrozumieć, myślałam ze mnie zostawi.. 
2 odpowiedzi
Brak bliskości w małżeństwie: jak rozwiązać problemy z komunikacją i intymnością?

Dzień dobry. Bardzo proszę o pomoc/radę,bo wiem,że sama sobie nie poradzę. Jestem z mężem już 13 lat po ślubie (z czego 4lata byliśmy razem przed) mamy dwójkę dzieci. Było między nami naprawdę super, ale obowiązki, brak czasu dla siebie dwoje... Córki już są starsze, ale jednak młodsza (9lat) wszystko przeżywa (chodzimy do psychologa) czasem chce spać ze mną. I tu jest problem brak bliskości z mężem. Od jakiego czasu oddaliliśmy się od siebie, brak rozmów, czułości uciekanie w kąt. Próbowałam rozmową..kiedy pojawiło się brak bliskości (seksu) wiedziałam, że coś jest nie tak 🙂‍↕️ przez przysiek znalazł sztuczną pochwę strasznie mnie to zabolało, ale nie krytykowałam powiedziałam, że to boli. On się tłumaczył, że mu głupio.. (ale wola to niż zdradę) powiedziałam, że mi tez bardzo tego brakuje, ale nie dam rady aż córka nie zaśnie (22-23) chodź idziemy spać o 20:30 mąż już wtedy śpi. Ostatnio był dziwny spał w salonie, więc sprawdziłam telefon... I zobaczyłam, że szukał "nocnego klubu" on o tym nie wiem.. później historia została usunięta. 😭Boli to bo ja też mam potrzeby. Nie chce go kontrolować ani nic podobnego, ale po tym incydencie jakoś moje zaufanie spadło tym bardziej, że próbuje rozmowach z nim, ale on ciągle uśpij wcześniej dzieci...

2 odpowiedzi
Kłótnie z mężem, problem z komunikacją. Nie chcę być uległą i przepraszać za rzeczy, które nie są do tego powodem. Nie chcę, by moje dzieci dorastały w takim domu.
Witam. Niedawno wróciliśmy całą rodziną z zagranicy do wyremontowanego mieszkania. Wszystko niby okej. Nie mamy problemów finansowych czy zdrowotnych. Od pewnego czasu nie możemy dogadać się z mężem. Chodzi o pierdoły. Byliśmy na zakupach, ja poszłam do kolejnego po coś, czego nam brakowało i zapłaciłam kartą, ponieważ nie miałam na tyle gotówki. Skończyło się awanturą w aucie, bo mieliśmy nie płacić kartą, a ja przed wyjściem nie powiedziałam, że chce to kupić i mąż nie przygotował na to gotówki. Będąc w sklepie nr 1 pytałam czy może pójdziemy i kupimy przy okazji to, czego brakuje i mąż w sumie nic nie odpowiedział. W aucie oczywiście mąż miał pretensje i uznał, że ja się nigdy do błędu nie przyznam, a ja najprościej w świecie uważam, że tu nie ma do czego się przyznawać . Kłótnie są w sumie o takie właśnie głupoty. Rano mieliśmy wyjść, a ja zrobiłam śniadanie i w sumie nie pomyślałam, że może to przeszkadzać, a mąż znów chciał wstać ubrać się i wyjść. Ja pomyślałam, że skoro jestem głodna to zrobię śniadanie dla nas i dzieci, a później wyjdziemy. No cóż kolejny raz problem z komunikacją. Okazało się, że sprawy z zagranicy nie zostały do końca załatwione i to też moja wina, ponieważ wszystkim ja sama się zajmowałam i według męża tak to załatwiłaś właśnie, że jest wszystko źle. Mamy dwoje dzieci . Nie chce, żeby one słuchały takich głupich kłótni . Starszy syn pyta, dlaczego ciągle się kłócimy. Mąż nie chce, żebym gdziekolwiek sama jechała nawet na zakupy . Pyta "to co, ja mam z nimi siedzieć? "( Z dziećmi) ja mogę jechać, ale tylko z nimi. Rozmawiamy później, po czym wiemy, że źle robimy, ale za chwilę jest to samo. Iść na kompromis, kiedy uważam, że nie mam za co przepraszać, bo kupiłam paczkę pampersów, o których nie powiedziałam, a on nie uwzględnił tego w pieniądzach na zakupy. Takich powodów dziennie może być milion. Znów ustępować, aby załagodzić sytuację i być uległą. Nie wiem czy tak powinno być, a może ja źle to widzę . Może on ma rację, a ja nie myślę i robię takie gafy, które mogą wyprowadzić z równowagi. Proszę niech ktoś na chłodno to oceni i powie czy to ma sens... Nie chce, aby dzieci dorastały w takim smutnym domu. Dziękuję wam.
1 odpowiedź
Córka męża zaczęła zapraszać do naszego domu swoją koleżankę. Koleżanką jest była partnerka męża. Mój mąż nie chce nic z tym zrobić.
Witam, 7 lat temu poznałam mojego męża. Gdy zaczęliśmy się spotykać on kończył „spotkania” z dziewczyną o 23 lata od niego młodszą. Po ślubie wprowadziłam się do męża a po 5 latach wprowadziła się do nas jego córka z pierwszego małżeństwa. Do córki zaczęła przychodzić jej koleżanka i wszystko byłoby ok, gdyby to nie była tamta młodsza dziewczyna. Nie mogę znieść jej uśmieszków do mnie i samego faktu, że jest u nas w domu. Prosiłam męża, żeby porozmawiał z córką delikatnie, bo ja naprawdę nie chcę widzieć tej dziewczyny w domu. Mój mąż twierdzi, że jego córka będzie spotykała się z kim chce i nie chce uszanować mojej prośby. Co powinnam zrobić? Czy to ze mną jest coś nie tak?
3 odpowiedzi
Problem z nawiązywaniem relacji z kobietami - jak pokonać kompleksy i izolację

Mam ogromny problem z nawiązywaniem relacji z ludźmi, ale głównie z kobietami. Jestem chłopakiem, 19 lat. 

Od kilku lat całkowicie izolowałem się od ludzi, bo czułem się gorszy od swoich rówieśników. Kończę szkołę w tym roku i coraz bardziej dokucza mi myśl, że jestem inny niż wszyscy, nie potrafię nawiązać relacji z żadną dziewczyną, pomimo tego, że dbam o siebie, mam pasje, zarabiam pieniądze, trenuję na siłowni. 

Przez ostatnie kilka lat miałem kompleksy albo z powodu trądziku, który leczę od 2 lat. W technikum od początku byłem nielubiany prawdopodobnie przez to, że przybieram maskę kogoś, kim nie jestem i dostaję odwrotny efekt. W szkole podstawowej nie byłem traktowany poważnie, byłem raczej klasowym klaunem chcącym się przypodobać innym. Prześmiewczo komentowano mój ubiór, fryzurę, jednak podchodziłem do tego z dystansem, ale z tyłu głowy bardzo mnie to bolało. Dopiero ostatnio zacząłem się zastanawiać, że coś jest ze mną nie tak, po studniówce, na którą nie poszedłem i po zobaczeniu rówieśników, którzy świetnie się ze sobą bawili. Nie chciałem iść, bo w podstawówce na próbach poloneza i innych tańców dziewczyny często wyśmiewały się i uśmiechały się do siebie, gdy miały zatańczyć ze mną. 

W szkole średniej od 2 miesięcy nie pojawiłem się na lekcji wfu gdzie były próby poloneza, aby uniknąć sytuacji, gdy musiałbym wziąć udział w tańcu. Zdaję sobie sprawę, że jestem całkowicie normalnym chłopakiem, to potencjalne nawiązanie relacji z płcią przeciwną lub nawet kontakt byłby dla mnie niesamowicie stresujący i chciałbym się dowiedzieć, jak to pokonać lub do kogo ewentualnie się udać, aby pozbyć się problemu. 

Wiem, że to abstrakcyjna sytuacja, że w takim wieku mam aż takie problemy, ale nie jestem w stanie wybić sobie z głowy, że jestem gorszy od innych. Z góry dziękuję za odpowiedź

7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.