
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Mąż uzależniony od...
Mąż uzależniony od pornografii, kłamstwa i brak seksu po ślubie – rozstanie czy walka o związek?
Bum
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Decyzja o rozwodzie w obliczu wieloletnich kłamstw, zaniedbań i nielojalności jest w pełni uzasadniona, ponieważ relacja oparta na ukrywaniu nałogu i braku intymności przestaje pełnić swoją funkcję. Uzależnienie od pornografii, które prowadzi do unikania współżycia, nie jest „prywatną sprawą”, lecz destrukcyjnym czynnikiem bezpośrednio uderzającym w fundamenty małżeństwa. Mąż, mimo deklaracji i otrzymanych szans, nie podjął realnej walki z problemem, a ponowne kłamstwa w oczy dowodzą, że na ten moment nie jest on gotowy na szczerość ani na terapię.
Skoro ultimatum dotyczące terapii zostało złamane, a zaufanie zostało kompletnie zrujnowane, priorytetem powinno stać się teraz Pani zdrowie psychiczne i poczucie bezpieczeństwa. Zamiast kolejny raz liczyć na zmianę, która nie następuje, warto skupić się na formalnym przygotowaniu do zakończenia związku i zabezpieczeniu dowodów kłamstw czy zaniedbań, jeśli mogą być one istotne w procesie. Próby ratowania relacji w pojedynkę, gdy druga strona bagatelizuje problem, są wyczerpujące i zazwyczaj bezskuteczne. Rozmowa z prawnikiem oraz wsparcie psychoterapeuty pomogą Pani przejść przez proces rozstania z przekonaniem, że zrobiła Pani wszystko, co było możliwe, a obecna sytuacja jest wyłącznie wynikiem wyborów męża.
Życzę Pani powodzenia.
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karol Barra
Dzień dobry,
opisuje Pani bardzo trudną i obciążającą sytuację – z jednej strony jest to kwestia zachowania męża, a z drugiej naruszenia zaufania, granic i bliskości w relacji, co naturalnie budzi silne emocje: złość, poczucie zranienia, rozczarowanie i bezradność.
Warto jasno powiedzieć: problem, który Pani opisuje, nie dotyczy wyłącznie pornografii, ale przede wszystkim:
powtarzających się kłamstw,
ukrywania zachowań,
zaniedbywania relacji i życia seksualnego,
braku gotowości do realnej zmiany mimo wcześniejszych deklaracji.
To są bardzo istotne elementy, które wpływają na jakość związku.
Kilka ważnych kwestii, które warto uporządkować
1. Różnica w postrzeganiu granic
Dla Pani korzystanie z pornografii jest formą zdrady – i to jest Pani granica, do której ma Pani pełne prawo.
Mąż natomiast traktuje to jako „swoją prywatną sprawę”.
Taka rozbieżność sama w sobie nie musi kończyć relacji, ale wymaga otwartego dialogu i szacunku do granic drugiej strony. Problem polega na tym, że u Państwa nie ma przestrzeni na realne uzgodnienie – zamiast tego pojawia się zaprzeczanie i ukrywanie.
2. Uzależnienie lub utrwalony nawyk
Opis (nasilanie, brak kontroli, wpływ na obowiązki i relację, kłamstwa) może wskazywać na uzależnienie lub zachowanie kompulsywne.
W takiej sytuacji:
sama deklaracja „mogę przestać” zwykle nie wystarcza,
potrzebna jest specjalistyczna pomoc i realne zaangażowanie osoby, której to dotyczy.
Kluczowe jest jednak to, że zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy on sam uzna problem i będzie chciał nad nim pracować.
3. Kłamstwo jako główne źródło zranienia
Często to nie samo zachowanie, ale właśnie okłamywanie i podważanie rzeczywistości partnera najbardziej niszczy relację.
To naturalne, że w tej sytuacji traci Pani poczucie bezpieczeństwa i zaufania.
Co może Pani zrobić dalej?
1. Wrócić do jasno postawionych granic
Może Pani ponownie, bardzo konkretnie określić:
co jest dla Pani nieakceptowalne,
jakie warunki muszą być spełnione, aby kontynuować relację (np. terapia indywidualna / terapia par, transparentność, zaprzestanie zachowań),
jakie będą konsekwencje ich niespełnienia.
Ważne: granica nie polega na przekonywaniu drugiej osoby, tylko na określeniu, co Pani zrobi, jeśli sytuacja się nie zmieni.
2. Skupić się na swoich potrzebach, nie tylko na jego zachowaniu
Zadać sobie pytania:
czy w tej relacji czuję się szanowana i ważna?
czy mam przestrzeń na bliskość, szczerość, bezpieczeństwo?
ile jeszcze jestem gotowa znieść i dlaczego?
3. Rozważyć wsparcie dla siebie
Niezależnie od decyzji o rozwodzie lub pozostaniu w związku, bardzo pomocna może być indywidualna konsultacja psychologiczna.
Pozwoli ona uporządkować emocje i podjąć decyzję w sposób bardziej spokojny i świadomy.
Czy rozwód to „zbyt pochopna decyzja”?
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Natomiast:
jeśli partner nie uznaje problemu,
nie podejmuje realnych działań,
i wielokrotnie narusza Pani granice oraz zaufanie,
to decyzja o odejściu nie jest impulsywna, tylko może być formą zadbania o siebie.
Na koniec ważne zdanie:
nie ma Pani obowiązku pozostawać w relacji, w której doświadcza Pani kłamstwa, odrzucenia i braku bliskości.
Jednocześnie warto, aby decyzja – niezależnie jaka – była podjęta w oparciu o Pani potrzeby i wartości, a nie wyłącznie pod wpływem bólu czy presji sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie.

Klinika Zdrowia Psychicznego MINDSET
Dzień dobry. To, co opisujesz, może być bardzo frustrujące i bolesne, zwłaszcza że nie chodzi tu o samą pornografię, ale też o kłamstwa i poczucie zaniedbywania czy odrzucenia. Twoja reakcja wydaje się być naturalna - możesz czuć się zraniona, rozgoryczona i zagubiona w sytuacji.
Z punktu widzenia seksuologii pornografia nie zawsze wiąże się z uzależnieniem lub zdradą, ale najważniejsze są tu normy przyjęte przez wszystkie osoby w relacji. Z twojego opisu wynika, że partner przejawia kompulsywne zachowanie seksualne (wskazuje na to m.in. utrata kontroli, kłamstwa i tajemnice, negatywny wpływ na relację i życie codzienne).
Z psychologicznego punktu widzenia nie jest to jego prywatna sprawa, jeśli ma tak duży wpływ na waszą relację. W związku prywatność kończy się tam, gdzie zaczyna się kłamstwo, zaniedbywanie drugiej osoby i łamanie wspólnych ustaleń. Jeśli jego zachowanie szkodzi relacji, staje się wspólnym problemem.
Mówisz, że chcesz się rozwieść, ale też pytasz, co robić. Masz kilka możliwych rozwiązań; możesz próbować ratować związek, możesz spróbować separacji, rozwód też oczywiście jest opcją. Jednak ten pierwszy scenariusz ma sens tylko wtedy, kiedy obie strony mają motywację do pracy i są gotowe wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie. Taka próba wymaga też postawienia jasnych warunków i opierania komunikacji na konkretach, a nie obietnicach bez pokrycia.
Najważniejsze pytania, jakie możesz sobie teraz zadać, to jak długo jesteś gotowa żyć w tej sytuacji i czy jego zachowanie jest zgodne z twoimi wartościami i potrzebami.
Karolina Grabka
Dzień dobry :)
Jeżeli problem powtarza się mimo obietnic i prób, to ważne jest, aby skupić się na faktach i zachowaniu. Uzależnienia często wiążą się z zaprzeczaniem i ukrywaniem, a zmiana wymaga realnego leczenia i gotowości do pracy, nie tylko zapewnień. Pani nie ma wpływu na to, czy mąż podejmie terapię, ale ma wpływ na to, jakie warunki są dla Pani nieprzekraczalne. Decyzja o rozwodzie nie musi być podjęta natychmiast. Warto z pewnością pomyśleć nad uzyskaniem wsparcia u terapeuty dla par. Dobrym krokiem może być także poszukanie wsparcia dla siebie - indywidualnie, aby uporządkować emocje i decyzje.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka
Katarzyna Michalska
Podzieliła się Pani bardzo trudną i bolesną sytuacją. Pojawiają się w niej nie tylko różnice w podejściu do pornografii przez Panią i małżonka, ale też kłamstwa, utrata zaufania i poczucie zaniedbania w związku.
Warto tu zauważyć, że kluczową kwestią staje się nie tyle zachowanie małżonka, ale to jak realnie oddziałuje to na Państwa relację. Pojawia się w niej nieuczciwość, brak bliskości i unikanie. Zachowanie męża nie jest więc jego "prywatną sprawą" w momencie, kiedy odbija się na Państwa relacji.
Do tej pory postawiła Pani jasne granice i zaproponowała terapię - to ważne.
Jeśli chodzi o decyzję o rozwodzie - to bardzo poważny krok. Warto najpierw zastanowić się, czy taka decyzja jest podjęta w zgodzie z Panią? Jakie zachowania męża są dla Pani nie do zaakceptowania, a na co (jeśli w ogóle), byłaby Pani gotowa jeszcze dać mu przestrzeń?
Warto w tym miejscu przyjrzeć się Pani granicom, potrzebom i temu, jakie ma Pani realne opcje na ten moment.
Pozdrawiam,
Katarzyna Michalska
Rafał Hille
polecam kontakt z terapeuta, ten problem nie jest wielka katastrofa, ale warto go przedyskutować z seksuologiem - psychoterapeuta, okreslic miejsce w jakim jestescie, nie warto podejmować pochopnych kroków
pozdrawiam
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za kontakt z nami.
Odnosząc się do Pani maila sądzę, że jest Pani w bardzo trudnym miejscu, między chęcią ratowania relacji a granicą, która została już kilka razy przekroczona i to, co wybrzmiewa najmocniej, to nie tylko sam problem pornografii, ale kłamstwa i poczucie bycia odsuwaną.Warto skupić się na tym czego Pani potrzebuje i co już Pani wie o sobie, gdyż ważne jest: Pani już postawiła granicę. Dała Pani szansę. Jasno powiedziała, co jest nie do przyjęcia i teraz pytanie nie brzmi tylko „co z nim zrobić”, ale: co jest dla Pani nieprzekraczalne?
Można też spojrzeć na wyjątki i zasoby: Czy był moment, kiedy czuła się Pani w tej relacji bezpiecznie i ważna? co wtedy było inne? Co musiałoby się realnie wydarzyć, żeby choć o 10% poczuła Pani, że to idzie w dobrą stronę? (konkret: działania, nie obietnice)Po czym Pani pozna, że dba o siebie, niezależnie od jego decyzji?
Uważam, że jego słowa o „prywatnej sprawie” nie są spójne z tym, jak to wpływa na Waszą relację i też ma Pani prawo traktować to jako coś wspólnego, skoro dotyka bliskości, zaufania i codziennego życia.Nie musi Pani podejmować decyzji pod wpływem emocji ale warto ją oprzeć o fakty: co on realnie robi (nie mówi) i czy to się zmienia.
Czasem najważniejszym krokiem jest nie to, żeby ratować relację za wszelką cenę, tylko żeby nie zgubić siebie w jej trakcie.
Taka jest moja perspektywa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, co Pani przeżywa, jest bardzo bolesne – poczucie bycia okłamywaną, odrzucaną i nieważną w relacji naprawdę może mocno ranić. Ma Pani prawo do swoich granic i do tego, by czuć się w związku bezpiecznie oraz ważnie.
W takiej sytuacji warto rozważyć kontakt z terapeutą współuzależnień - to specjalista, który pomoże Pani uporządkować emocje, wzmocnić siebie i spojrzeć na tę sytuację z większym wsparciem. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Piotr Ziomber
Jesteś w bardzo bolesnej, ale zrozumiałej sytuacji gdy uzależnienie od pornografii u męża, kłamstwa, brak seksu i zaniedbywanie obowiązków naprawdę mogą zrobić z kimkolwiek „zderzenie” i ogromny ból. To nie „tylko jego prywatna sprawa”, tylko to, co destrukcyjnie wpływa na cały związek, Twoje bezpieczeństwo emocjonalne i samoocenę.
Ustal wyraźnie, czego nie możesz zaakceptować jak ciągłe kłamstwa, zaniedbywanie Ciebie, brak seksu, brak terapii.
Jeśli raz powiedziałaś „albo terapia, albo rozwód”, a on mimo to wraca do tej samej, możesz traktować to jako argument, że nie chce realnie zmieniać relacji. Zwróć się do psychologa lub terapeuty par nie po to, żeby „zachować” małżeństwo za wszelką cenę, tylko żebyś mogła lepiej zrozumieć, co czujesz, i jaką decyzję faktycznie chcesz podjąć. Warte też rozważenia jest osobne spotkanie u terapeuty (np. seksuologa lub terapeuty uzależnień), jeśli chcesz omówić tylko swoją sytuację bez udziału męża.
Uzależnienie od pornografii uznaje się, gdy osoba nie potrafi się powstrzymać, choć szkodzi to relacji, pracy, życiu prywatnemu. Jeśli mąż naprawdę chce się zmienić, to wyraźne kroki to uznanie, że ma problem, terapia (indywidualna lub grupowa, np. przygotowana na uzależnienia z Internetu/pornografii), przejrzystość (np. ustalenie wspólnej zasady, że nie będzie ukrywał historii, nie będzie ukrywał telefonu). Jeśli mimo „ostatniej szansy” nic konkretnego się nie dzieje ,masz prawo nie wierzyć w jego słowa.
Uzależnienie od pornografii (jak inne nałogi) może być powodem do rozwodu, zwłaszcza jeśli prowadzi do zniszczenia więzi, braku życia seksualnego i relacji opartej na kłamstwach. W Polsce rozwód z wyłącznej winy małżonka jest możliwy, jeśli wina zostanie wykazana (np. dokumenty, zeznania świadków, zachowanie, które jest traktowane jako niegodne małżonka). Adwokat rodzinny może pomóc Ci ocenić, czy Twoja sytuacja kwalifikuje się do takiej kategorii.
Jeśli chcesz, możesz zacząć od separacji (mieszkaniowej lub „na chłodno”) zamiast od razu formalnego rozwodu, daje to czas na podjęcie decyzji i przygotowania. Zajrzyj do psychologa lub terapeuty (nawet online) i zapytaj bezpośrednio: „Jak mam podjąć decyzję o rozwodzie w związku z uzależnieniem męża od pornografii i ciągłymi kłamstwami?” , to pomaga zorganizować emocje i myślenie.

Zobacz podobne
Potrzebuje pomocy, jestem w toksycznym związku

