
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Boli mnie rozwiązła...
Boli mnie rozwiązła przeszłość seksualna partnera – jak poradzić sobie z zazdrością i niską samooceną?
Jessica Gagola
Witaj, to piszesz daje obraz ze żyjesz w silnym napięciu i poczuciu wstydu. Widać ze Ciebie to bardzo meczy i ile napięcia masz w sobie. To, ze reagujesz tak silnie na przeszłość partnera nie oznacza ze cos z tobą jest nie tak. Pokazuje to ze cos w tej sytuacji narusza Twoje poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Przeszłości partnera nie zmienisz , ale możesz zobaczysz czy to jaki jest dziś dla Ciebie jest dla Ciebie wystarczające. Piszesz ze wychowujesz sama córkę i ciężko Ci finansowo. Jesteś w związku. Tak nie powinno być. Związek to współpraca.
Pozdrawiam Cie cieplutko . Jessica Gagola
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Szczypiorska
To, co przeżywasz, nie oznacza, że „oszalejesz”, to bardzo silna zazdrość i lęk o własną wartość, które często pojawiają się w takich sytuacjach. Jego przeszłości nie zmienisz, ale kluczowe jest to, jaki jest wobec Ciebie teraz i jaką relację razem tworzycie. Niestety, ciągłe wyobrażenia, porównywanie się i chęć dopytywania o szczegóły tylko nasilają ból, nawet jeśli na chwilę dają poczucie kontroli. Warto próbować zatrzymywać te myśli i przypominać sobie, że to są właśnie myśli, a nie fakty, oraz świadomie nie wchodzić w pytania, które Cię ranią. Spróbuj też skupić się na tym, jak Cię traktuje tu i teraz, i jeśli poczujesz gotowość, powiedzieć mu o swoich uczuciach w spokojny, nieoskarżający sposób. Jeśli nie masz możliwości częstej terapii, poszukaj bezpłatnych form wsparcia. Naprawdę nie musisz z tym zostawać sama.
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani
Opisuje Pani silną potrzebę wypytywania partnera o szczegóły i porównywania się z jego dawnymi znajomymi. Takie zachowania często wydają się kuszące, bo obiecują chwilowe uspokojenie, ale w rzeczywistości działają jak paliwo – dają pożywkę natrętnym myślom i sprawiają, że lęk oraz nieprzyjemne obrazy wracają ze zdwojoną siłą. Pisze Pani również, że partner "na pewno" widzi różnicę w wyglądzie i mniej się Panią ekscytuje. Warto się tu na chwilę zatrzymać. Czy to jest fakt oparty na jego obecnym, chłodnym zachowaniu wobec Pani, czy raczej wniosek płynący z Pani własnych obaw i bardzo surowej oceny swojego ciała?
Pozdrawiam
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Widzę w tym dużo bólu, zazdrości, lęku przed porównaniem i poczucia bycia gorszą...do tego dochodzi złość i wstręt wobec jego przeszłości oraz wstyd, że w ogóle Pani tak myśli.Sądzę, że najbardziej rani nie sama jego przeszłość, tylko to, co ona uruchamia w Pani:
„czy ja jestem wystarczająca?”
Te obrazy i potrzeba dopytywania to próba odzyskania kontroli ale niestety tylko nakręcają cierpienie.Warto się oprzeć na trzech rzeczach:
on jest dziś z Panią, to jest fakt, nie przeszłość, porównania to pułapka - zawsze ktoś „wypadnie lepiej”
można o tym powiedzieć bez wchodzenia w szczegóły: że czuje się Pani niepewnie i potrzebuje bliskości, nie informacji.
Moim zdaniem, to nie jest „chorość”, tylko zranione poczucie własnej wartości i silny lęk.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Dziękuję za to,. że Pani napisała. Mogę się tylko domyślać, jak bardzo jest trudne trzymanie tego w sobie, zwłaszcza będąc samotną mamą z ograniczonymi środkami. To normalne, że przeszłość partnera budzi w Pani wiele emocji, w tym retroaktywną zazdrość. która jest częstym problemem w relacjach, szczególnie gdy nasze wartości wokół seksu i intymności się różnią. Partner widzi to jako przeszłość bez znaczenia, a Pani czujesz się zraniona, porównując się do tych "jednorazówek". Jest to naturalna reakcja na Twoje lęki o wartość siebie i porównania.
Pani mózg maluje obrazy "szczupłych, pięknych" kobiet, bo nie znając szczegółów, wypełnia Pani luki najgorszymi scenariuszami. To mechanizm obronny, ale niszczy Panią od środka.
Dla partnera seks to zabawa, dla Pani coś wyjątkowego. Jego "wyskoki" wydają się brakiem szacunku do siebie, co potęguje Pani ból.
Zadaje Pani pytanie "dlaczego się nie szanował?", ale jest to projekcja Pani standardów. Ludzie mają różne historie co nie zmienia tego, że aktualnie wybiera Ciebie i dziecko.
Nie może Pani go wypytywać, gdyż takie zachowanie tylko nakręci spiralę. Zamiast tego warto się skupić na teraźniejszości.
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Bardzo ważne jest, aby zrozumiała Pani, że Pani cierpienie nie jest wynikiem „braku szacunku” partnera do siebie w przeszłości, ale sposobem, w jaki Pani umysł interpretuje te fakty dzisiaj. On widzi w seksie przyjemność, Pani widzi w nim głęboką więź – te dwie definicje nie muszą się wykluczać w Waszym obecnym związku, ponieważ dla niego to właśnie relacja z Panią jest tą, w której chce zostać i budować przyszłość.
Pani partner wybrał Panią, znając Pani ciało i osobowość, co oznacza, że to właśnie Pani go fascynuje najbardziej, bez względu na Pani wagę czy jego poprzednie doświadczenia. Wypytywanie o szczegóły łóżkowe, porównywanie się do „szczupłych i zrobionych” kobiet czy drążenie tematu ilości partnerek to pułapka – każda odpowiedź będzie dla Pani nowym obrazem do torturowania samej siebie, a nie ukojeniem. Proszę spróbować zrozumieć, że jego przeszłość jest zamkniętym rozdziałem, który nie ma nic wspólnego z Pani wartością jako kobiety i matki.
Zamiast szukać winy w jego dawnych wyborach, warto skupić się na budowaniu własnego poczucia godności, które nie zależy od tego, „którą z kolei” Pani jest. Jeśli nie stać Pani na terapię, polecam sięgnięcie po książki lub darmowe materiały o pracy z zazdrością wsteczną i poczuciem własnej wartości. Proszę przestać karmić te natrętne myśli pytaniami – one nie dadzą Pani ulgi, a jedynie zniszczą to, co dobre między Wami teraz. Pani wartość jest stała i niezależna od tego, co działo się w jego życiu, zanim się poznaliście.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Daria Składanowska
Dzień dobry,
Dziękuję za wiadomość :)
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo silne napięcie, lęk i poczucie porównywania się, które potrafi naprawdę wyczerpać psychicznie. Widzę też, że bardzo Pani zależy na tej relacji, dlatego te myśli są tak bolesne.
Przeszłości partnera nie da się zmienić, ale można przyjrzeć się temu, dlaczego właśnie to tak mocno Panią rani.
Często za takimi myślami stoi lęk przed odrzuceniem, porównywaniem się, niskie poczucie własnej wartości czy obawa, że nie jest się „wystarczającą”. To nie oznacza, że jest z Panią coś nie tak - raczej, że dotyka to bardzo wrażliwego miejsca.
Ciągłe wypytywanie i analizowanie zwykle tylko nasila cierpienie, zamiast przynosić ulgę. Warto skupić się bardziej na tym, jak partner traktuje Panią dziś, niż na tym, kim był wcześniej.
Jeśli nie ma możliwości częstych wizyt, nawet rzadsze spotkania z psychologiem lub wsparcie w poradni NFZ, Punkty Interwencji Kryzysowej mogą bardzo pomóc. Nie jest Pani „nienormalna” - jest Pani po prostu bardzo przeciążona emocjonalnie i warto dać sobie w tym wsparcie.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Jagoda Jek
Dzień dobry. To, co przeżywasz, może być bardzo obciążające, szczególnie gdy te myśli wracają natrętnie i zaczynają odbierać Ci spokój w obecnym związku.
Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy: przeszłość partnera i to, jak on traktuje Ciebie teraz. To, że miał wcześniej wiele partnerek, nie oznacza automatycznie, że nie potrafi stworzyć wartościowej, bliskiej relacji. Ludzie na różnych etapach życia podejmują różne decyzje i z czasem mogą zmieniać swoje potrzeby, wartości oraz sposób budowania więzi.
Mam wrażenie, że najbardziej boli Cię nie sama liczba, ale to, co ona dla Ciebie oznacza - poczucie bycia „jedną z wielu”, porównywanie się do innych kobiet i lęk, że nie jesteś wystarczająca. Te uczucia mogą być bardzo silne, ale nie są dowodem na to, że rzeczywiście tak jest.
Wypytywanie o szczegóły jego wcześniejszych doświadczeń często daje chwilową ulgę, ale niestety może też wzmacniać obrazy i porównania w głowie. Im więcej szczegółów poznajemy, tym więcej materiału dostaje nasz lęk do dalszego analizowania.
Warto spróbować przyjrzeć się bardziej temu, czego potrzebujesz dzisiaj: czy czujesz się przez niego kochana, wybierana, pożądana i bezpieczna? To właśnie obecna relacja pokazuje, jakie miejsce masz w jego życiu.
Możesz też spróbować spokojnie porozmawiać z nim nie o jego przeszłości, ale o swoich emocjach, np. „Czasami uruchamia mi się lęk, że nie jestem dla Ciebie wystarczająca. Potrzebuję od Ciebie więcej zapewnienia i bliskości”. To zupełnie inna rozmowa niż rozliczanie go z tego, co było przed Tobą.
Jeśli te myśli stają się natrętne i czujesz, że tracisz nad nimi kontrolę, warto poszukać choćby tańszych form wsparcia, np. konsultacji w poradniach, fundacjach lub miejscach oferujących pomoc psychologiczną w niższej cenie. Nie musisz zostawać z tym sama.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka


