Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mój romans zniszczył moją relację z żoną i nową partnerką - co dalej?

Witam. Spróbuję opisać moją sytuację. Związek zaczął się tak, jak nie powinien. Poznaliśmy się zeszłego roku na wiosnę. Ja byłem niestety w małżeństwie. Nie będę pisał banałów w stylu: żona była zła itd. Moje relacje z żoną były „suche”, miałem dużo żalu o przeszłość. Poznałem inną kobietę, zakochałem się jak wariat, po prostu wszystko przestało mieć znaczenie. Ona też była zakochana. Częste spotkania, wspólne weekendy, pierwszy wyjazd razem – i wtedy wyszła prawda, że mam żonę. Mój błąd, nie powiedziałem od razu.

Z żoną po ślubie nigdy nie zamieszkaliśmy razem, ja wyjechałem za granicę i tam poznałem moją miłość. Pierwszy zgrzyt, złość, rozczarowanie, ale szybko wróciliśmy do siebie. Powiedziała: „ok, kocham Cię, idziemy dalej, ale musi być rozwód”. Złożyłem papiery, czekaliśmy dość długo na gotowy pozew. Z żoną nie mieliśmy dzieci ani wspólnego majątku. Kiedy pozew był gotowy i złożony, zaczęło się psuć coś między nami. Mieszkaliśmy już razem. Były kłótnie, bardzo ostre, wyzwiska w moją stronę – ja tego nie toleruję, bardzo źle na mnie działa brak szacunku.

Wtedy popełniłem największy błąd – wstrzymałem sprawę rozwodową. Razem z adwokatem ustaliliśmy, że dajemy czas. Niestety moja decyzja „dla świętego spokoju” spowodowała poważne kłamstwa. Okłamałem partnerkę, że rozwód jest w toku, że były już rozprawy i czekamy na kolejne. Moje wstrzymanie rozwodu było spowodowane wyrzutami sumienia – nie kochałem żony tak jak tej kobiety, ale żona zawsze mnie szanowała. Dalej kochałem na zabój moją partnerkę, czekałem na zmianę jej zachowania. Miała porywczy charakter, była nerwowa, robiła ogromne awantury z byle powodu, wyrzucała mnie z domu. Nocowałem kilka razy w samochodzie. Później było raz lepiej, raz gorzej – sytuacje się powtarzały.

Skupiłem się na relacji – robiłem dużo dla niej: gotowanie, kanapki do pracy, wyjazdy, zakupy, wszystko, by naprawić. Wyglądało to trochę jakbym „trzymał żonę w rezerwie”, ale doszedłem do wniosku, że chcę miłości, a sam szacunek to za mało. Partnerka ciągle pytała o rozwód, a ja wymyślałem różne historyjki – wiem, okropne.

Wszystko skończyło się 2 tygodnie temu. Kolejny raz wyrzuciła mnie z domu. Spędziłem noc na parkingu i pojechałem do PL. Sam nie wiedziałem, co robić, całą drogę przepłakałem. Zadzwoniłem do żony, że wracam i chcę się spotkać. Wcześniej odnowiłem kontakt z żoną – ale nie po to, żeby do niej wrócić, tylko by wyjawić prawdę, bo wyrzuty sumienia mnie zabijały. Spotkaliśmy się nazajutrz – zabrakło mi odwagi, by jej o wszystkim powiedzieć. Była inna od partnerki – spokojna, cierpliwa, cały czas na mnie czekała.

Punkt kulminacyjny nastąpił, kiedy partnerka znalazła żonę i zadzwoniła do niej. Wszystko o nas powiedziała, wysłała zdjęcia, każdą informację przekazała. Żona też dużo jej o mnie powiedziała. Mają do dziś kontakt, wysyłają sobie nawzajem screeny z naszych rozmów. Żona wykazuje chęć przebaczenia, partnerka nie chce mnie widzieć.

Kocham dalej partnerkę. Pisałem jej, żeby wszystko naprawić razem. Oboje przyznaliśmy, że każde z nas zawaliło – ja kłamstwami, ona totalnym brakiem szacunku. Partnerka powiedziała: „to koniec, to kolejne kłamstwo i ja już nie zaufam. Wracaj do żony. Niby dalej Cię kocham, ale nie potrafię zaufać”.

Ja już nie mam siły. Kocham partnerkę, chciałbym się rozwieść i zrealizować nasze plany, ale ona już niby podjęła decyzję, że idzie dalej. Próbowałem walczyć o nas, ale bez skutku. Sam już nie wiem, czy rzeczywiście odpuścić. Kocham ją jak nikogo innego, ale ona upiera się, że to koniec. Oboje wspominaliśmy, że fajnie nam się żyło, ale ona już nie chce…

Czy to koniec? Proszę o jakąś radę, bo jestem wrakiem człowieka. Już wszystko straciłem.

Anna Tecław

Anna Tecław

Dziękuję za tak szczegółowe opisanie sytuacji. Widać, że przechodzi Pan przez bardzo trudny czas i doświadcza wielu silnych emocji - poczucia winy, rozczarowania, bezradności i smutku. To naturalne w tak skomplikowanej sytuacji, w której zaangażowane są trzy osoby i gdzie pojawiły się konflikty zaufania.
 

W tym momencie ważne jest, aby dać sobie przestrzeń na uspokojenie emocji i spojrzenie na sytuację z pewnym dystansem. Głębokie zaangażowanie i napięcie, które Pan odczuwa, mogą utrudniać jasne myślenie i podejmowanie decyzji. Warto skupić się teraz na tym, co Pan może kontrolować - własne emocje, reakcje i granice.

 

Odbudowanie zaufania czy naprawa relacji wymaga czasu, cierpliwości i jasności w komunikacji. Często pomocne jest także spojrzenie na swoje uczucia i wybory z pomocą osoby, która pomoże uporządkować emocje, zrozumieć własne potrzeby i określić kolejne możliwe kroki w relacjach.

 

Proszę pamiętać, że trudne emocje i poczucie zagubienia są w takiej sytuacji naturalne. Ważne jest, by dać sobie czas i wsparcie, które pozwoli odzyskać spokój i jasność myślenia.

 

Pozdrawiam, 

Anna Tecław

Psycholog
 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Opisał Pan relacje z dwiema ważnymi dla Pana kobietami. Obydwie relacje bardzo trudne. Relacja z żoną " sucha" bez romantycznego uczucia i z żalem " o przeszłość"... Relacja z nową partnerką przebiega z dużym rozchwianiem emocjonalnym. Z jednej strony ogromną miłość, z drugiej awantury, wyrzucanie z domu... Być może skądś Pan zna taki schemat ... I do tego wszystkiego Pana rozdarcie, powroty do żony, kłamstwa i kolejne kłamstwa... I ogromne Pana cierpienie i rozbicie...

Może warto, aby Pan rozpoczął swoją terapię, na której przyjrzy się Pan swojemu "sposobowi" tworzenia związków, kłamstwom wobec żony i partnerki ( z czego one wynikają, co, jaka emocja jest ich źródłem...), a być może też temu, co sprawia, że trudno Panu jednoznacznie wybrać jedną z relacji albo otworzyć się na zupełnie nową relację...

 

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt

Centrum Psychoterapii Jaźniej

Maria Sobol

Maria Sobol

Panie Grzegorzu,

widzę, jak bardzo jest Pan zmęczony całą tą sytuacją. To, co Pan przeżywa, to ogromne napięcie między uczuciem a konsekwencjami wcześniejszych decyzji. Rozumiem, że kocha Pan partnerkę i trudno jest pogodzić się z jej odejściem, ale z jej słów jasno wynika, że nie potrafi już zaufać. To niezwykle bolesne, a jednocześnie pokazuje, że pewnych rzeczy nie da się odwrócić samą chęcią naprawienia.

Może Pan spróbować spojrzeć na tę relację szerzej. Proszę zapisać, co dobrego dawała, a co Panu odbierała – spokój, poczucie bezpieczeństwa, szacunek. Czasem dopiero na papierze widać, że obok miłości było też wiele cierpienia. To ćwiczenie nie sprawi, że ból zniknie, ale może pomóc inaczej zobaczyć całość.

Rozumiem, że czuje się Pan bardzo osłabiony, ale to nie oznacza, że Pan sam jest przegrany. To kryzys – trudny, ale taki, który z czasem może stać się początkiem czegoś nowego. Teraz najważniejsze, by zadbał Pan o siebie, odzyskał siłę i powoli decydował, w jakim kierunku chce iść dalej.

Z życzliwością,
Psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

Zobacz podobne

Mam problem z nowym chłopakiem. Tak się złożyło że zostaliśmy parą, ale nie wiem jak reagować na zachowanie chłopaka
Witam, Od 2 miesięcy walczę z depresją, biorę leki od psychiatry, mam spotkania z psychologiem i psychoterapeutą, w okresie listopad-grudzień wiele się wydarzyło rzeczy przykrych i załamujących i kilka strat w życiu - co doprowadziło do tej depresji. Chwilami gdy mam kryzys jest naprawdę bardzo ciężko i wtedy nie mogę sobie z tym poradzić i myślę wtedy o najgorszym rozwiązaniu tych spraw/problemów czy sytuacji życiowych. Ale piszę teraz z innym problemem, a mianowicie chodzi o mojego obecnego chłopaka. Mam problem z nowym chłopakiem. Tak się złożyło że zostaliśmy parą, ale nie wiem jak reagować na zachowanie chłopaka. Pisząc z Nim/rozmawiając /spotykając się słyszę co chwile teksty "nie kochasz mnie, nikt mnie nie kocha, czuję się samotny i porzucony, lepiej będzie jak nie będziemy razem, nie pamietam kiedy mówiłaś że mnie kochasz". I potem teksty "zrywam z tobą, bo mnie nie kochasz" i cały czas gdy rozmawiamy, ja wysłuchuje jego i jego problemy a jak ja mu mowie o swoich problemach, o tym co czuję czy co przeszlam, czy co przechodzę w tym momencie w ciągu dnia to słyszę tylko puste "ok" i zmiana tematu na jego problemy i to jak on się czuje. Potem jak przez to że on tak szantażuje moje emocje i wywołuje smutek czy poczucie winy za cos czego nie zrobilam - ja się załamuje i mam dość wszystkiego. Nie jestem w stanie powiedzieć "nie" czy postawić jasne granice w związku ale jak to tak dalej mialoby wygladac to nie dam rady tak dluzej i nie wiem czy nie lepiej było by to zakończyć, ale wiem ze jak to zakoncze to znów to pogorszy moj stan psychiczny. Co mam zrobić z tym chłopakiem, jak postawić te granicę bo zwykła rozmowa nie pomaga niestety? Proszę doradzcie coś mi bo już nie daje rady-to poczucie winy że może cos zrobiłam co Go rani ale nie przypominam sobie żeby takie cos było, dziekuje za odpowiedzi.
Czy częsty seks i intymne gesty męża są wyrazem miłości w związku małżeńskim?

Czy codzienny seks, czasem trwający dwie, nawet trzy godziny – namiętny, intensywny – a także potrzeba bliskości w środku nocy, przytulania się, bycia blisko, to forma wyrażania miłości i uczuć? Jestem w małżeństwie i zastanawiam się, czy to wszystko świadczy o głębokim przywiązaniu.

Podczas zbliżeń mąż czasem daje mi klapsa w pośladki – czy to oznacza, że go to podnieca, czy raczej jest to sposób na wyrażenie emocji, uczuć? Zdarza się też, że kiedy gdzieś razem wychodzimy, potrafi mnie klepnąć albo złapać krocze.

Mi to odpowiada, bo odbieram to jako znak, że mu się podobam, że wciąż mu się podobam fizycznie, że moje ciało go pociąga – i że mnie kocha. Ale czasem się zastanawiam – czy to rzeczywiście jest taka forma wyrażania miłości, czy może ma też inne znaczenie?

Jak powiedzieć partnerowi o długach, jak przygotować się do takiej rozmowy?
Witam. W skrócie... zbieram się, żeby powiedzieć partnerowi o długach... o części z nich wie, jednak przez własną głupotę i bezmyślność wpadłam w kolejne i nie radzę sobie już z tym kompletnie. Bardzo boję się jego reakcji i tego, że już nie zniesie mojej kolejnej wpadki... jak się przygotować do takiej rozmowy? Wiem, że muszę mu o tym powiedzieć, życie w kłamstwie mnie już dobija, jestem tym kompletnie załamana... proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Mężczyzna grozi mi, że wyśle wszystkie prywatne rozmowy do bliskich jak nie zacznę się z nim spotykać - co zrobić?
Dzień dobry . Pisze tu , ponieważ naprawdę nie mam już pojęcia gdzie szukać pomocy.  Otóż dwa lata temu napisał do mnie na portalu społecznościowym pewien mężczyzna i tak zaczęła się nasza znajomość . Miał problemy w domu z żoną , był u schyłku rozwodu . Pomogłam mu przejść przez ten ciężki okres dla niego , podobnie jak on mi . Rozwiódł się z kobietą z którą był 20 lat , nie mieli dzieci. Zaczął mi pisać mimo że nie widzieliśmy się jeszcze na oczy , że mnie kocha , że mu zależy ... Zwierzał się mi i mówił wszystko o sobie , podobnie jak ja jemu... Zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi , przynajmniej ja tak myślałam , mówiąc mu dosłownie wszystko o sobie . Dodam że mam trzy córki z poprzedniego małżeństwa i naprawdę nie łatwa przeszłość. Zaufałam mu tak po prostu i zaczęłam czuć coś więcej . Nie spotykałam się z nim , mimo że nalegal , potrzebowałam trochę czasu żeby się na to odważyć. On nagle przestał się odzywać i okazało się że znalazł sobie kobiete. W ciągu miesiąca zrobił jej dziecko i zamieszkał z nia. Jednak ich związek szybko się rozpadł , finalnie nie uznał dziecka i nie ma żadnego kontaktu z tym maleństwem. Przez większość czasu będąc z nią pisał do mnie i żalił się na nią , a ja próbowałam go wspierać jakoś. Widziałam jak pisał że ja kocha że jest wszystkim dla niego.   Zmienił front nagle po ich rozstaniu. Spotkaliśmy się i mówił że kochał cały czas mnie , że jestem miłością jego życia.... Zerwałam kontakt z nim na pół roku bo nie pozwalalo mi moje sumienie spotykać się z nim dłużej , wiedząc że ma dziecko w drodze z inną. Przez te pół roku nie mieliśmy kontaktu. Tamtą urodziła , ale jego to nie interesowalo. Do czego zmierzam... Po pół roku nawiązaliśmy kontakt ze sobą. Znowu.... Jednak znowu coś nie mogło się między poprawić.  Ja mu nie ufałam ... Zaczął mi grozić że ujawni wszystkie nasze prywatne rozmowy . Że wszystko wyślę moim przyjaciołom , rodzinie , byłemu mężowi. Przechodzę pieklo . Rozmowy z nim nic nie dają. Jak zerwę kontakt on to zrobi. Napisał już do dwóch bliskich mi osób. Szarga moje dobre imię. Nęka mnie. Po dwóch miesiącach milczenia gdy tylko znów założyłam portale społecznościowe bo musiałam usunąć , z powodu jego nękania z różnych kont znów zaczął pisać . Odrazu groźby . Raz grozi i nęka za chwilę płacze i przeprasza. Jestem wrakiem człowieka .. nienchce żyć... Dostałam nawrót nerwicy i depresji. Nie umiem tego zakończyć. Boje się . Proszę o odpowiedź co mam zrobić 😭😭😭
Obawy dotyczące decyzji chłopaka o posiadaniu dzieci - jak sobie z nimi radzić?
Mam 24 lata, mój chłopak również. Jesteśmy razem od 7 lat. Od początku różniliśmy się w kwestii dzieci – on ich nie chciał, a ja długo nie byłam pewna, choć z czasem zaczęłam myśleć, że prawdopodobnie będę chciała zostać mamą. Rok temu odbyliśmy bardzo szczerą rozmowę na ten temat. Po dłuższym zastanowieniu chłopak powiedział, że woli być ze mną i mieć dziecko niż prowadzić bezdzietne życie z kimś innym. Wielokrotnie wracaliśmy do tej rozmowy i za każdym razem zapewniał mnie, że jest to jego świadoma decyzja. Mówi, że choć dziecko nie było jego wymarzonym planem, wie, że będzie je kochał i odpowiednio się nim opiekował. Mimo to wciąż mam wyrzuty sumienia i obawiam się, że w jakiś sposób skłaniam go do czegoś, czego tak naprawdę nie chce. Boję się, że kiedyś będzie przez to nieszczęśliwy lub będzie miał do mnie żal, choć on zapewnia mnie, że czuje się dobrze ze swoją decyzją. Nie wiem, jak poradzić sobie z tymi obawami.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.