Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam szare życie, jałowe. Co innym daje radość życia?

Moje życie wydaje mi się bardzo jałowe. Mam pracę, mam męża, mam dwa psy. Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu. Nasz status życia jest przeciętny. Nie jesteśmy bogaci, ale nie musimy liczyć każdego grosza. Jest po prostu ok. Wydaje się, że wszystko jest co trzeba. 

A mimo tego życie wydaje mi się nijakie. Szare. Każdy dzień jałowy. Nie jest to tylko kwestia jesieni. Podobne myśli miałam również latem. Zastanawiam się co innym ludziom daje radość i chęci życia? Co ich motywuje?

Sylwia Anglart

Sylwia Anglart

Pani Justyno,

pisze Pani o tym, że pozornie ma Pani wszystko, co potrzebne do szczęścia, a jednak odczuwa Pani jakiś brak. To bardzo ważne, że jest Pani w kontakcie z tym brakiem i zastanawia się Pani co można zrobić, aby poczuć radość i chęć do życia. To brzmi jak pierwszy krok do poszukania tego sensu. Pyta Pani co innych uszczęśliwia i motywuje, dla każdego to może być coś zupełnie innego. Zachęcam Panią do przyjrzenia się swoim potrzebom i odpowiedzenia sobie na pytania: po czym Pani pozna, że odczuwa Pani w życiu radość i motywacje? Jaka potrzeba dzisiaj czeka na zaspokojenie? Zachęcam również do konsultacji z psychologiem, w celu przyjrzenia się wspólnie Pani sytuacji. Trzymam mocno kciuki.

Z wyrazami szacunku,

Sylwia Anglart

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Kołodziejak

Dorota Kołodziejak

Pani Justyno, zadaje sobie Pani bardzo ważne pytanie. 

Natomiast, trochę przewrotnie, zaciekawiam się co Panią motywuje, w czym Pani odnajduje sens, co Pani daje lub dawało radość ?

 

1 rok temu
Beata Matys Wasilewska

Beata Matys Wasilewska

Dzień dobry

Warto, by rozważyła pani kontakt z psychologiem, by bliżej przyjrzeć się tej sytuacji . Prawdopodobnie doświadcza pani stanu anhedonii, czyli utrudnionej zdolności do przeżywania przyjemności czy radości z życia. Powody tego stanu mogą być być różne, stąd tak bardzo ważne jest jego prawidłowe rozpoznanie.  Wraz z prawidłową diagnozą można podjąć właściwe leczenie psychoterapeutyczne lub/i farmakologiczne i tym samym odzyskać pozytywne emocje do życia.

Pozdrawiam

Beata Matys Wasilewska

1 rok temu
Jakub Redo

Jakub Redo

Pani Justyno,

To dość powszechne doświadczenie, choć może być trudne do zrozumienia, zwłaszcza gdy z zewnątrz wszystko wygląda "jak trzeba". W podobnych sytuacjach warto wrócić do przeszłości – do czasów, kiedy czuła się Pani spełniona i zadowolona z życia. Co wtedy sprawiało Pani radość? Jakie miała Pani pasje i zainteresowania? Co nadawało sens Pani życiu?

Być może odkryje Pani, że pewne ważne dla Pani wartości lub potrzeby zostały zaniedbane. Jeżeli potrzebuje Pani wsparcia, zachęcam do rozważenia konsultacji z psychologiem. Rozmowa może pomóc Pani lepiej zrozumieć siebie, a także znaleźć sposoby na wprowadzenie pozytywnych zmian w swoim życiu.

Wszystkiego dobrego!
Jakub Redo

1 rok temu

Zobacz podobne

Mam prawie 30 lat, a czuję, jakby wszystko, co dobre było już za mną. Czuję się beznadziejnie każdego dnia
Mam prawie 30 lat, a czuję, jakby wszystko, co dobre było już za mną. Czuję się beznadziejnie każdego dnia i chociaż czasem jest zwyczajnie okej, to nie czuję się szczęśliwa. Wpadam w ciągłe dołki i czasem myślę, że to po prostu koniec. Czy to może być depresja? Czy można samemu sobie z tym poradzić czy po prostu się poddać i dać spokój? Jestem zmęczona i nie widzę żadnej przyszłości.
Jestem od roku osobą bezrobotną, wcześniej miałam rentę socjalną.
Jestem od roku osobą bezrobotną, wcześniej miałam rentę socjalną. Teraz szukam pracy, a przyznam szczerze, to we mnie wywołuje lęk. Po pierwsze mieszkam na wsi i nie mam czym dojeżdżać do miast. Po drugie nie wiem, czy sobie poradzę, jak już znajdę pracę. Moje życie to teraz same problemy i zmartwienia. Mam dość, chciałabym zniknąć z tego świata. Nie wiem, co u mnie wywołuje te lęki?
Czuję się ogromnie przeciążona i przytłoczona codziennym życiem. Jak sobie radzić?
Ostatnio czuję się zmęczona, mam wrażenie, że nic mi się nie udaje, nic mi się nie chce, mimo to coś tam robię , chce mi się płakać , szybko tracę cierpliwość i wpadam w złość , szybko się denerwuję i reaguje agresją ,głowę mam nabitą różnymi sprawami. Mam wrażenie, że życie mnie zaczyna przerastać , chodzę do pracy, opiekuje się synem lat 5, mam 40 lat.
Co mam robić, jak żyć szczęśliwie w miejscu, w którym nie potrafię takim być.
Witam, pochodzę z większej miejscowości, w której cały czas pracuję. Mieszkam w mniejszej oddzielonej około 30km. Na początku to miejsce nie przeszkadzało mi w końcu znalazłem tutaj miłość i dlatego też tu jestem. Mam tu dzieci, dom jednak cały czas nie potrafię stać się częścią tego miejsca. Od dłuższego czasu zaczynam czuć frustrację ciągle dojazdy, ciężko coś załatwić itp. W moim mieście mogę wszystko, czuję się tam znakomicie. Moja rodzina jednak ma tutaj wszystko firma praca dzieci szkoła przedszkole. Chciałbym czuć szczęście radość, a przez to, że jestem tu, gdzie jestem, nie mogę nic. Przeprowadzka nie wchodzi w grę, gdyż wtedy oni stracą wszystko. Co mam robić, jak żyć szczęśliwie w miejscu, w którym nie potrafię takim być.
Męczy mnie przebywanie wśród ludzi, dlatego również i studia. Czuję, że nic dobrego nie robię dla siebie w życiu.
Po pracy nie mam chęci do robienia czegokolwiek,tylko skroluję telefon,nie mam żadnych celów w życiu, zaczęłam studiować (płacę za studia) ale nic z nimi nie robię, najbardziej nie lubię zadań w grupach,a na studiach dużo muszę tego robić, ludzie mnie męczą, nie mam znajomych i nigdy nie czułam z nikim jakiejś głębszej więzi ani przy nikim nie czułam się wystarczająco komfortowo, stresują mnie zadania w pracy,spotkania z nowymi ludźmi,wizyty u lekarzy, mam wrażenie, że głupieję przy innych, nie wychodzę nigdzie tylko do pracy, na studia i treningi, nie wiem co jest ze mną nie tak , nie mam ochoty na spotkania z ludźmi, od roku mam problemy z kontynuowaniem mojej pasji, mam wrażenie, że nie potrafię być samowystarczająca i tak jak inni być kimś w przyszłości,ciągle mnie wszystko irytuje albo męczy, najlepiej się czuję, jak jestem sama z psem.
żałoba

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.