Anna Lewandowska-Bernat
Dzień dobry,
Po pierwsze, nie ma powodu, by czuć się jak potwór. Ma Pani prawo do odmowy i do dbania o siebie w pierwszej kolejności, bez poczucia winy.
Tworzenie rodziny to bardzo trudny proces. To nieustanny konflikt między dbaniem o siebie, stawianiem własnych granic i zaspokajaniem własnych potrzeb a zaspokajaniem potrzeb i oczekiwań innych członków rodziny oraz rezygnacją z własnego komfortu na rzecz innych.
W takich sytuacjach nie ma jednoznacznych "dobrych" i "złych" rozwiązań. Często ktoś będzie niezadowolony – albo my, albo ktoś inny. Dlatego zamiast szukać idealnych rozwiązań, ważniejsze jest podejmowanie decyzji, za które będziemy w stanie wziąć odpowiedzialność.
Nawiązując do Pani sytuacji, jest to wybór między:
Czy jest Pani w stanie odmówić rodzinie męża i wziąć odpowiedzialność za tę decyzję, pozwalając im odczuwać złość i niezadowolenie wobec Pani, bez poczucia winy, bez tłumaczenia się i obwiniania?
Czy zdecyduje się Pani przyjąć brata męża, nie czując złości wobec niego ani wobec rodziny, ponieważ to Pani podjęła tę decyzję, i nie obwiniać ich za to, jak się Pani czuje?
To tylko dwa przykłady rozwiązań, ale w takich konfliktach najważniejsze pytanie, które należy sobie zadać, brzmi: za którą decyzję mogę wziąć odpowiedzialność?
Wiem, że to może wydawać się proste w teorii, ale w praktyce jest to bardzo trudne. Dlatego czasami warto skorzystać z terapii jako narzędzia, które pomoże Pani przyjrzeć się swoim uczuciom, granicom i ułatwi podjęcie decyzji.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Lewandowska-Bernat















