Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie daje już sobie rady, ciągle się stresuje, nawet jeśli nie muszę

Witam. Nie daje już sobie rady, ciągle się stresuje, nawet jeśli nie muszę, mam lęki boję się wychodzić z domu, bo od tych lęków mam mdłości, ciągle się zamartwiam, na samą myśl, że zbliżają się święta, chodzę zestresowana. Mam już tego dość jest to bardzo męczące, nie chce mi się żyć. Proszę o pomoc.
Luiza Stańczyk

Luiza Stańczyk

Doświadczenia, które opisujesz to prawdopodobnie objawy zaburzeń lękowych. W takim przypadku najskuteczniejszą formą pomocy jest sięgnięcie po poradę psychiatry i zapisanie się na terapię do psychologa lub psychoterapeuty. Jeśli to Twój pierwszy kontakt z tego typu pomocą, warto rozważyć nurt poznawczo-behawioralny lub integracyjny.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Przede wszystkim chcę podkreślić, że jeżeli myślisz o samobójstwie lub czujesz, że jesteś w kryzysie, natychmiast skontaktuj się z odpowiednimi służbami lub specjalistami w Twojej okolicy. Twoje samopoczucie i bezpieczeństwo są najważniejsze. Nie jesteś sama w tym, co przeżywasz. Twoje uczucia są ważne, a odczuwane przez Ciebie lęki i stres mogą być bardzo obciążające. Mówienie o swoich uczuciach bliskim osobom może pomóc. Wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół może być nieocenione w trudnych chwilach. Unikaj kofeiny i alkoholu, mogą one nasilać lęk i zaburzać sen, co może dodatkowo pogarszać Twoje samopoczucie. Natomiast zapisywanie swoich myśli i uczuć może pomóc w zrozumieniu i radzeniu sobie z lękiem i stresem.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, gorąco zachęcam do skonsultowania się z psychoterapeutą lub psychologiem. Mogą Ci pomóc zrozumieć i radzić sobie z Twoimi uczuciami i lękami. Przede wszystkim pamiętaj, że szukanie pomocy jest znakiem siły, a nie słabości. Jest wiele zasobów i narzędzi, które mogą Ci pomóc w radzeniu sobie z trudnymi uczuciami.

Serdecznie pozdrawiam i życzę Ci siły. Jeśli czujesz, że Twoje samopoczucie jest poważnym zagrożeniem dla Twojego życia, nie zwlekaj i natychmiast szukaj pomocy.

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Przykro mi, że czujesz się tak źle i masz problemy z lękiem i stresem. Nie jesteś sama w tej sytuacji, wiele osób boryka się z podobnymi trudnościami. Chciałabym Ci pomóc i podzielić się z Tobą kilkoma sposobami radzenia sobie z tymi nieprzyjemnymi emocjami.

 

Po pierwsze, warto zrozumieć, skąd bierze się lęk i stres. Lęk i stres są naturalnymi reakcjami organizmu na sytuacje, które postrzegamy jako zagrożenie lub wyzwanie. Mają one na celu przygotować nas do działania i uchronić nas przed niebezpieczeństwem. Jednak czasem lęk i stres mogą być nadmiernie silne lub utrzymywać się zbyt długo, co może wpływać negatywnie na nasze zdrowie, samopoczucie i funkcjonowanie.

 

Po drugie, warto nauczyć się technik radzenia sobie ze stresem i lękiem, które mogą pomóc w uspokojeniu umysłu i ciała. Niektóre z tych technik to:

 

- Oddychanie przeponowe. To oznacza, że oddychamy głęboko i spokojnie, wypełniając powietrzem całe płuca i brzuch. Oddychanie przeponowe pomaga w zmniejszeniu napięcia mięśniowego, obniżeniu ciśnienia krwi i tętna oraz w poprawieniu nastroju. Możesz spróbować oddychać przeponowo przez kilka minut, kiedy czujesz się zestresowana lub lękliwa.

- Relaksacja progresywna mięśni. Napinamy i rozluźniamy kolejno różne grupy mięśni w całym ciele, zaczynając od stóp a kończąc na głowie. Relaksacja progresywna mięśni pomaga w uwolnieniu nagromadzonego stresu i lęku w ciele oraz w osiągnięciu stanu głębokiego relaksu. Możesz spróbować relaksacji progresywnej mięśni przez 15-20 minut dziennie, najlepiej w spokojnym miejscu i wygodnej pozycji.

- Medytacja uważności. Skupiamy się na swoim oddechu, ciele lub otoczeniu, starając się być świadomym swoich doznań, myśli i uczuć w danym momencie. Medytacja uważności pomaga w przerwaniu negatywnego cyklu myślowego, który często towarzyszy lękowi i stresowi oraz w zwiększeniu poczucia spokoju i akceptacji. Możesz spróbować medytacji uważności przez 10-20 minut dziennie.

 

Po trzecie, warto szukać wsparcia u innych ludzi, którzy mogą nam pomóc lub zrozumieć naszą sytuację. Nie musimy się wstydzić ani izolować z powodu naszego lęku i stresu. Możemy porozmawiać z kimś bliskim, przyjacielem lub zaufanym doradcą o tym, co nas martwi lub niepokoi. Możemy też dołączyć do grupy wsparcia lub skorzystać z porady profesjonalnego psychologa lub terapeuty. Nie jesteśmy sami w naszym problemie i możemy znaleźć pomoc i zrozumienie.

 

Mam nadzieję, że te porady będą dla Ciebie pomocne i zachęcą Cię do podjęcia działań w kierunku poprawy swojej sytuacji. Życzę Ci dużo siły i wiary w siebie. Pamiętaj, że możesz pokonać lęk i stres i żyć szczęśliwie i zdrowo.

Usunięty Specjalista_tka

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Najwyraźniej boryka się Pani z lękiem. Warto zdiagnozować, czego się Pani lęka, czy relacji z ludźmi i całego kontekstu z tym związanego, np. oceny, bliskości. Napisała Pani, że zamartwia się, więc ruminacje, rozpamiętywanie przeszłości, czy myślenie o niepowodzeniach w przyszłości mogą powodować lękowy, depresyjny stan emocjonalny, a następnie wpływa to na zachowanie. Zachęcam do skorzystania z wizyty u psychiatry, a leczenie farmakologiczne połączyć z psychoterapią. Powodzenia

Katarzyna Waszak

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Rozumiem, że przeżywasz trudny okres, pełen lęków i stresu. Jest to sytuacja, z którą warto się zmierzyć i szukać pomocy u specjalisty. Warto również skonsultować się z lekarzem psychiatrą. 

ocdd

Darmowy test na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD)

Zobacz podobne

Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach.
Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach. Nie wiem czy to jest normalne, czy raczej powinnam się udać do specjalisty. Parę miesięcy temu zmarła mi bardzo bliska osoba. Zawał serca , reanimacja 40 min , przyjazd zepsutej karetki. Nie mogę się z tym wszystkim pogodzić. Płaczę, co jakiś czas i boję się śmierci, boje się że będę się dusić , że nie będę mogła złapać oddechu. Mam 2 dzieci, o nich zawsze się bałam, jak tylko jakaś gorączka, zawsze boję się najgorszego. Jak, np. muszę poprosić o zmianę w grafiku albo o wolne, to mam ogromne wyrzuty sumienia, analizuję milion razy, że może inaczej mogłam zrobić. Boję się nowych rzeczy ... Boje się, że coś mi nie wyjdzie. Że ktoś mnie wyśmieje. Myślę z wyprzedzeniem, co powiedzieć. Przed okresem wszystko mnie wyprowadza z równowagi. Jakąś bzdurą, a ja krzyczę. Dodam, że choruję na niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Czy z moim zachowaniem jest coś nie tak ? Czy to jest normalne ? Że po ciężkich ostatnio przeżyciach wszystko mnie stresuje?
Do kogo udać się z depresją lękową, samotnością i lękiem przed relacją seksualną?
Dzień dobry, chciałbym udać się na terapię, mam 30 lat i nigdy nie uprawiałem seksu . Zmagam się z depresją lękową oraz odczuwam strach przed odbyciem stosunku seksualnego z powodu traumy. Moje pytanie brzmi, do kogo najlepiej mam sie udać? Wizyta u psychoterapeuty czy może u seksuologa? Lepszym wyborem będzie kobieta czy mężczyzna. Dodam, że bardzo brakuje mi miłości i odczuwam samotność, przez to wolałbym się udać do kobiety. Czy aby na pewno będzie to dobre rozwiązanie?
Jestem zawiedziona psychoterapeutką, walczę z lękami i nie dostałam narzędzi. Jest gorzej.
Dzień dobry, co zrobić by powiedzmy przełamać się do terapii na nowo? Od praktycznie 4 miesięcy chodziłam na terapię, wcześniej się poprawiło, a ostatnio jedyne co, to widziałam jak jest coraz gorzej. Mówiłam o tym od paru sesji, nie dostałam ŻADNYCH narzędzi przez cały proces i sama nie wiem jakim cudem lęki się wtedy na jakiś czas poprawiły. Przed świętami na sesji zostałam skrytykowana, poczułam się okropnie, ale już starałam się to puścić mimo uszu. Lęki miałam raz mniej ,a raz bardziej nasilone, więc oczywiście po przerwie o tym opowiedziałam, bardziej dokładnie podkreślając, że nie wiem jak sobie z tym radzić, licząc, że dostanę jakąś poradę co robić, by do lęku nie dochodziło. A usłyszałam: "Musisz iść do psychiatry, bo tu bez leków raczej nic nie zdziałamy". Rozumiem, że w niektórych przypadkach jest to potrzebne, ale raczej nie wtedy, gdy nawet nie miałam okazji poradzić sobie z lękiem poprzez jakieś ćwiczenia, jedyne co dawało mi jakieś poczucie, że się poprawia to samo to, że jestem pod opieką specjalisty. Tyle gorzej jak ten specjalista wypytuje jedynie o rzeczy niewygodne dla mnie, nieistotne a ja po miesiącu jedyne co wiem to, że mam lęki. Po tym, jak usłyszałam o psychiatrze to od razu nie mogłam nadal rozmawiać, resztę sesji terapeutka tak ciągnęła to mówiąc nadal o wizycie u lekarza. Od tego czasu jestem strasznie przygnębiona, czuję się w otoczeniu innych jakbym serio "wariowała". Wiadomo, kłopoty nie wybierają, ale ja zawsze się obwiniałam za taki lęk i uważałam inna od ludzi , a teraz to już w ogóle. Patrzę w lustro i zamiast myśleć o sobie jak zawsze, że jestem bardzo zabawną osobą i mam wokół siebie znajomych, to jedyne co mi przychodzi do głowy to: wariuję, sama się w to wpędziłam. Mam teraz straszną blokadę, boję się, że nikomu już nie zaufam, bo jedyne co widzi w moich problemach to wariactwo. Wiem, że mimo wszystko nadal potrzebuję do kogoś chodzić, ale już nawet nie wiem do kogo. Po ostatniej sesji lęk mi kompletnie zniknął, ale to chyba reakcja na szok. Co robić? Codziennie od sesji mam ochotę nie wychodzić z domu, bo czuję się źle ze sobą.
Cierpię na silną glasofobię/glassofobię i poszukuję odpowiedniej terapii.
Cierpię na silną glasofobię/glassofobię i poszukuję odpowiedniej terapii. Może istnieją jakieś grupy wsparcia, jakaś terapia grupowa, może jakieś warsztaty, gdzie można stopniowo ćwiczyć "ekspozycję" i przezwyciężać tę fobię. Może ktoś wskaże terapeutę specjalizującego się w takich przypadkach (najlepiej z dolnego śląska lub opolskiego ew online).
Jestem z narzeczoną, która, uważam, że jest ofiarą parentyfikacji.
Jestem z narzeczoną, która, uważam, że jest ofiarą parentyfikacji. Mieszka osobno, ale jest emocjonalnie uwiązana z rodziną, szczególnie mamą, która mąż zostawił, gdy moja partnerka była nastolatką. Kupiłem dom, proponowałem oglądanie poprzednich, ale nie była zainteresowana. Ona nie dokłada się, nie musi dać nawet złotówki na zakup i remont. Nie bierze też w tym fizycznego udziału. Ale wymyśla wiele pomysłów niepraktycznych i znów nie słucha argumentów. Pokazuje tak, jak powiedziała, że nie pasuje jej ten dom już ze względu na to, że znajduje się on w moich stronach. Od tamtej pory zaczęło się wszystko sypać. Dziś nie rozmawiamy już 15dni. Przed milczeniem zaczęło się negowanie wszystkiego, bunt, walka i odrzucenie. Nie dało się rozmawiać, argumenty nie trafiały. Do tego urąganie zasłaniane, że to żart. Ostatecznie zaproponowana terapia skutkowała obrazą majestatu i ciszą. Partnerka mówi, że nie chce dzieci i jest to jej świadoma decyzja, ale ewidentnie widzę po niej panikę, wiele leków o których nie możemy porozmawiać, bo ona nie chce. Mieszka sama w wynajmowanym mieszkaniu i pracuje, a proponowała zamieszkanie na próbę. Ja chcę ją ściągnąć na stałe do siebie, szczególnie, że mam dużo lepsze warunki mieszkalne i zarobkowe. Jak to naprawić czy w ogóle się da, i czy jest sens. Jak powrócić do rozmów, by nie dać złudnego poczucia wygranej. I jak namówić taką osobę na terapię. Nie widzę innej opcji, by cokolwiek się zmieniło i nie mam już pomysłów.
nerwica hero

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!