Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję się zbyt zmęczona, by robić coś ponad obowiązkami. Ludzie mnie męczą, nie rozwijam pasji, bo nie mam siły.

Nie mam siły na inne czynności, tylko praca, wychodzenie z psem, do sklepu, studia, a na pasje nie mam już siły od dłuższego czasu. Czy tak wygląda i musi wyglądać dorosłe życie? Nie spotykam się ze znajomymi, bo ludzie mnie męczą.
Karolina Wysocka

Karolina Wysocka

Dzień dobry Pani Dario,

dorosłe życie jest pełne wyzwań, ale jeśli odczuwa Pani ciągłe zmęczenie, to jest powód aby pochylić się nad swoim zdrowiem. W pierwszej kolejności proponuję, aby skonsultowała się Pani z lekarzem pierwszego kontaktu i wykluczyła problemy natury somatycznej, takie jak nieodpowiednie stężenie hormonów, braki witamin i minerałów etc. - lekarz, będzie wiedział jak Panią pokierować i co przebadać. Jeśli pomimo wykluczenia tego typu problemów, zmęczenie nie będzie ustępowało to warto, aby skonsultowała się Pani z psychoterapeutą. Pani stan może być wynikiem wypalenia, wysoko funkcjonującej depresji, nawykowego i nieświadomego wypierania uczuć, które pochłania bardzo duże ilości energii. W tym momencie proszę być dla siebie wyrozumiałą, najwidoczniej przechodzi Pani taki okres w życiu, gdzie potrzebuje Pani więcej odpoczynku - niech go sobie Pani nie żałuje. Domyślam się, że nie jest łatwo stawiać swój dobrostan na pierwszym miejscu, ale warto się tego uczyć. I na koniec dodam - stan zmęczenia, który obecnie Pani towarzyszy, może minąć po wprowadzeniu odpowiedniego leczenia. Pozdrawiam serdecznie

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Poczucie wypalenia i braku sił na pasje czy spotkania ze znajomymi w dorosłym życiu Pani może sygnalizować potrzebę zmiany i poszukiwania równowagi między obowiązkami a czasem dla siebie. Ważne jest, aby Pani analizowała priorytety i zarządzała czasem tak, aby znaleźć przestrzeń na aktywności regenerujące i radosne. Rozpoczęcie od małych kroków, dbanie o zdrowie oraz nauka odmawiania mogą przynieść ulgę i poprawić jakość życia. Warto również rozważyć wsparcie psychologiczne, aby lepiej radzić sobie z obciążeniem. 

2 lata temu
Klaudia Kalicka

Klaudia Kalicka

Dzień dobry, 

stan, o którym Pani pisze może wskazywać na obniżony nastrój. Warto przyjrzeć się, czy są jakieś potrzeby, które szczególnie domagają się zaopiekowania. :) 

Jeśli stan ten nie zmienia się - można rozważyć wizytę u psychiatry. 

Jeśli potrzebne jest wsparcie w odnalezieniu źródła trudności oraz sposobów radzenia sobie - można rozważyć konsultację psychologiczną. 

Życzę wszystkiego dobrego,

Psycholożka Klaudia

2 lata temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Być może jest Pani przciążona obowiązkami - studia, praca, obowiązki domowe. Może to wpływać na obniżenie nastroju. Warto zadbać o swój dobrostan. Co sprawiało wcześniej, że życie było satysfakcjonujące? Co można zrobić inaczej, żeby wygospodarować czas na rozwój pasji? Zastanawiające jest, dlaczego ludzie Panią męczą, źródła mogą być różne. Trudno wywnioskować z tak krótkiej wiadomości. Zachęcam do zadbania o sieć wsparcia. Szuka Pani pomocy, a tu już jest mocna strona, z pewnością jest ich więcej. Proszę spróbować mówić do siebie w myślach z troską i w ogóle zatroszczyć się o siebie, o odpoczynek, np. urządzić miniwakacje choćby przez godzinkę w ciągu tygodnia - zagospodarować przestrzeń wokół siebie tak, jak Pani lubi, posłuchać ulubionej muzyki, zaparzyć ulubioną herbatę i robić to, na co ma Pani ochotę, choćby na relaks. Dobrym rozwiązaniem może też być rozmowa z psychoterapeutą :) Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

2 lata temu
kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jak uwolnić się od myśli?
Jak uwolnić się od myśli? Nie mogę funkcjonować. Wymyślam sobie chore scenariusze dotyczące mojego chłopaka. Nie mogę pracować ani na niczym się skupić.
Lekooporność w depresji i zaburzeniach osobowości - jestem już zmęczona walką.
Od 3 lat leczę się psychiatrycznie, a od 2 chodzę na terapię.Od lekarza mam diagnozę zaburzeń depresyjnych i zaburzeń osobowości lecz terapeuta nie zgadza się w pełni z tą diagnozą. Brałam już 16 substancji czynnych, ale każda z nich po pewnym czasie po prostu przestaje działać i objawy wracają. Robię postępy w terapii jednakże jestem wyczerpana ciągłą walką z samą sobą. Boję się, że nie da mi się pomóc. Co może być przyczyną tak krótkiego trwania działania leków i ciągłego wracania do złego samopoczucia?
W październiku 2022 roku zdiagnozowano u mnie epizod depresyjny.
W październiku 2022 roku zdiagnozowano u mnie epizod depresyjny. Spowodowany był szkołą (4 klasa technikum, ciągłe kartkówki z języka obcego i ciągłe niepowodzenia), a także kłótnią z dobrym znajomym (od tamtego momentu nie mam z nim żadnego kontaktu, nie wspiera mnie). Szkoła nie wspiera mnie w ogóle w walce o lepsze samopoczucie, wręcz się dowiedziałam, że nikogo to w tym środowisku nie obchodzi. W związku z tym chciałam się dowiedzieć, czy są jakiekolwiek nadzieje na to, że wyjdę w z tego i czy zmiana środowiska może w tym pomóc. Dodam, że zastosowano u mnie farmakoterapię i jestem już po 1 zmianie leku.
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona.
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona. Mam 40 lat, a partner 42. Poznaliśmy się 1.5 roku temu. Okazało się, że jest w trakcie trudnego rozwodu. Była żona zdradzała go i zostawiła dla innego, mają córkę 11 lat. Na początku byliśmy przyjaciółmi, nie miałam w stosunku do niego żadnych planów. Z czasem zbliżyliśmy się i zostaliśmy parą, niestety nieoficjalnie, ponieważ przez jego rozwód musieliśmy się ukrywać. Pomimo trudności spotykaliśmy się, on bardzo się starał, pisał codziennie rano miłego dnia, jak się czuję, wieczorem jak mi minął dzień i zawsze dobranoc. Rozmawialiśmy przez telefon codziennie godzinami, była namiętność, pożądanie, czułość, zależało mu, bardzo się starał, czułam się wyjątkowo. Z czasem zakochałam się, czego najbardziej się bałam. Miałam wrażenie, że on też był zakochany, tak się zachowywał. Spotykaliśmy się w weekendy, ponieważ on jest kierowcą tira. Ja też mam córkę, z czym on nie ma kompletnie problemu, bardzo lubi dzieci. Niestety od miesiąca zaczął się oddalać, zdystansował się, nie pisze już tak często, nie dzwoni. Owszem odezwie się codziennie, napisze smsa, ale to już nie to samo co było. Zawsze w weekendy dzwoni, chce się spotkać, ale czuję, że oddala się ode mnie, czuję, jakbym to ja starała się bardziej. Ostatnio podczas rozmowy mówił, że zasługuje na kogoś by mnie kochał, ale on na razie nie jest we mnie zakochany, po złych przejściach z byłą żoną nie potrafi się zakochać, a bardzo próbuję. Że zależy mu na mnie i nie chce mnie zranić. Mówił, żebym nie myślała za dużo i nie nakręcała się tym, co powiedział, że czas pokaże. Że on nie kończy związku. Nie wiem, co mam myśleć, bardzo mi na nim zależy, zakochałam się. Mówi, że gdyby nie chciał, to by go nie było ze mną co weekend, że jest mu ze mną bardzo dobrze, dogadujemy się, mamy wspólne zainteresowania pasje, zawsze jest czuły, przytula mnie na pożegnanie, całuje. Boję się, że jestem tylko plastrem na jego zranione serce lub osobą, którą wzmacnia go po ciężkim rozstaniu. A może ja źle interpretuje jego zachowanie. Wiem na pewno, że kiedyś starał się bardzo, świata nie widział poza mną. Jak mam rozumieć jego dystans. Proszę pomóżcie, bo dziennie chodzę przybita, myślę o nim cały dzień, nie umiem inaczej.A może dać mu czas, zdystansować się, chociaż to trudne:-( Nie chce go stracić.
Przeżycia z dzieciństwa i reakcja na spotkanie z oprawcą w dorosłym życiu
Dobry wieczór Jeśli było się ofiarą gwałtu będąc dzieckiem , można nie pamiętać wszystkiego , chociaż ciało pamięta. Istotne jednak , że utrwalony wygląd twarzy sprawcy. Teraz pytanie: Będąc osobą dorosłą , widząc tę osobę na ulicy…Dlaczego pojawia się reakcja a raczej brak reakcji , bezruch …Jakby totalna ucieczka w głowie , myślach i nie można już nic zrobić a nawet nie ma się na to odwagi. Tym bardziej, że nikt nigdy się o tym nie dowiedział. Nie rozumiem . Czuję się winna i się wstydzę. Seks może dla mnie nie istnieć. Brzydzę się nim i wszystkim co z tym związane. Czasami myślę , jak bardzo duża chęć przeżycia musiała być we mnie… że mimo braku ojca , przemocowego ojczyma i nieobecnej schizoafektywnej matki -alkoholików i narkomanów , poradziłam sobie sama. Zawsze sama. Dopiero teraz poznaję siebie i czasem zastanawiam się nad tym co czuję , jak teraz. Od 14 rż brałam dużo psychotropów i szpitale nie miały końca w związku z tymi stanami więc byłam na tyle otępiona że średnio docierało do mnie co dzieje się dookoła. Teraz jestem trochę przerażona bo chyba to wszystko się budzi we mnie a leków już nie ma . Samotność się nie zmieniła. Zmieniłam jednak kraj.Chyba mam kryzys. Przepraszam. Pozdrawiam
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!