Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak uwolnić się od myśli?

Jak uwolnić się od myśli? Nie mogę funkcjonować. Wymyślam sobie chore scenariusze dotyczące mojego chłopaka. Nie mogę pracować ani na niczym się skupić.
Paulina Szerszeńska

Paulina Szerszeńska

Spisz myśl, która Ci towarzyszy i odpowiedz sobie na pytania:

Jakie argumenty przemawiają za tym, że ta myśl jest słuszna/prawdziwa?

Jakie argumenty przemawiają za tym, że ta myśl jest błędna?

Co jest faktem, a co sobie dopowiedziałam?

Co w tej sytuacji powiedziałby ktoś inny? Czy może być jakieś inne wyjaśnienie tej sytuacji?

 

Praca nad myślami, które powodują u nas różne emocje oraz reakcje fizyczne i behawioralne, to pewien proces. Ale przy odpowiednim zaangażowaniu można skutecznie się z tym uporać. :) Na przykład za pomocą specjalisty.

Polecam też lekturę - “Umysł ponad nastrojem. Zmień nastrój poprzez zmianę sposobu myślenia". Autor: Padesky Christine A. Greenberger Dennis.

Pozdrawiam

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kamila Morawska

Kamila Morawska

Dobry wieczór

Pani pytanie jest bardzo ogólne. Myśli mogą być różne. Zasadniczo, od myśli uwolnić się nie da z prostej przyczyny bycia człowiekiem :). Jednak można uwolnić się od przywiązywania do nich uwagi, interpretowania i “mielenia”. Tak naprawdę poświęcanie myślom nadmiernej uwagi jest najczęściej problemem. Jeśli doświadcza Pani myśli obsesyjnych, polecam rozważyć psychoterapię lub przynajmniej konsultację z psychoterapeutą.

Anna Kowalczyk

Anna Kowalczyk

Niestety nie ma uniwersalnej metody na "uwolnienie się od myśli". Rozumiem jednak, że te, o których Pani pisze powodują duży dyskomfort. Polecam psychoterapię, która daje szanse na poprawienie jakości Pani funkcjonowania.

Pozdrawiam,
Anna Kowalczyk

Zobacz podobne

Nawroty derealizacji i niepokój w czasie wolnym po terapii OCD i planowanej odstawce leków
Dzień dobry, od kilku miesięcy uznaje się jako wolną od lęku przy OCD, nawet mam w planach odstawkę leków ale ostatnie kilka tygodni sieje u mnie w tej sprawie coraz więcej wątpliwości… W tygodniu funkcjonuje normalnie i chodze wszędzie gdzie mam ochotę albo potrzebę (wcześniej miałam z tym ogromne problemy ze względu na lęk przed wychodzeniem i derealizacje), natomiast w weekendy coraz częściej widzę u mnie jakiś niepokój gdy nie mam czym się stresować, w tygodniu zajmują mnie codzienne obowiązki a gdy mogę wreszcie odetchnąć to czuję się jakoś niespokojnie, gorzej… Mam pojedyncze epizody derealizacji których dawno nie miałam i mimo znania schematu nie wiem czemu akurat pojawia się w momencie gdy np jadę w znajome miejsca albo robię coś co jest dla mnie codziennością… nie wywołuje to już u mnie lęku ale bardziej martwi mnie czemu się znowu pojawia :( Jest na to jakieś wytłumaczenie patrząc na to ze pojawia się właśnie w sytuacjach spokoju i gdy nie mam nic na głowie?? Mam wrażenie że źle funkcjonuje bez stresu a jednak tak być nie powinno, mimowolnie chyba zamieniłam sobie lęk na codzienny stres, który też zajmuje dużo przestrzeni w głowie… jak mogę sobie z tym poradzić?? Na prawdę nie podoba mi się taki nawrót bez żadnych konkretnych powodów, w zasadzie zakończyłam terapię na tym tle i nawet jakbym chciała wrócić z taką mało pilną sprawą to realnie nie mam dla siebie czasu w ciągu tygodnia plus chciałabym zobaczyć czy umiem to załatwić sama bez powrotu do starych tematów tak na żywo…
Boję się przerwy w terapii.
Dzień dobry, co mogę zrobić jak odczuwam lęk przed przerwą od terapii? Problem jest taki, że w ciągu następnych dwóch tygodni albo nie mam czasu albo nie ma terminu, który by mi pasował u mojego terapeuty i obawiam się, że dłuższa przerwa coś zmieni w moim procesie, wystąpi lęk sprzed rozpoczęcia przeze mnie spotkań z psychologiem. Bardzo obawiam się nawrotu moich problemów, nie umiem przyswoić tego, że mogą zniknąć, bo jest to dla mnie dziwne, że nagle od 3-4 miesięcy wszystko zaczęło się układać, skoro wcześniej było tak źle. Nie mam teraz z kim omówić tych myśli, zaczynam przez to czuć napięcie do rzeczy, do których wcześniej się przełamywałam, które teraz niby są na poziomie bez lęku, a nie wiem czemu myślę, że on nagle wróci. Mam wrażenie, że bardzo przyzwyczaiłam się do spotkań, dodałam je do swojej rutyny, a jak nie pójdę na nie konkretnego dnia o konkretnej godzinie to boję się, że stanie się coś złego, lęk do mnie wróci itp. Zwłaszcza, że teraz też mijają dwa tygodnie od kiedy ostatnio udało mi się być na sesji, jak na razie nie widzę jakiegoś większego pogorszenia, ale bardzo się go obawiam i nie wiem co robić, mam przed sobą wiele stresujących sytuacji i wyzwań i nie chcę znowu kogoś zawodzić przez to, że nagle zacznę się znowu tak bać. Proszę o pomoc, bo chyba kolejnych dwóch tygodni z takim poczuciem nie wytrzymam…
Podejrzewam u siebie ADHD lub spektrum. Jak odróżnić to od CPTSD? Jaka terapia jest najlepsza?
Jaki rodzaj terapii jest najlepszy dla osoby z podejrzeniem autyzmu i ADHD? (tak, wiem, jest na to moda, ale dużo o tym czytam i widzę u siebie wiele takich zachowań). Jak odróżnić ADHD od complex PTSD? Dla pełni obrazu, pracuję nad traumami na terapii gestalt, mam też dużo stresu w związku z niepłodnością i chorobą bliskiej osoby. Czuję, że terapia mi pomaga, ale mam też takie myśli czy diagnoza ADHD by coś tu zmieniła, pomogła?
Jak poradzić sobie z bolesną przeszłością i znaleźć empatycznego terapeutę w Warszawie?

Dzień dobry, 

Nie mogę pogodzić się z przeszłością. Powracają do mnie obrazy i ciągle o niej myślę. Nie mogę żyć teraźniejszością. Jak myślę o przeszłości, mam bóle brzucha, nudności. Bardzo mnie ona boli i stresuje. Proszę o pomoc, jaki nurt wybrać. Może polecicie psychoterapeutę z Warszawy, który jest empatyczny i mi pomoże. Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Czy zachowanie terapeuty par jest etyczne? Prognoza „wiele lat pracy nad sobą” i brak reakcji na przemoc emocjonalną
Chciałbym prosić o obiektywną ocenę zachowania terapeuty par w kontekście etyki zawodowej i metodologii pracy. Na drugiej sesji, widząc mój skrajnie zły stan psychofizyczny (spadek wagi o 1,5 kg w tydzień, bezsenność – 1-2h na dobę, sięgnięcie po papierosy z nerwów przez osobę niepalącą), terapeuta sformułował przy partnerce tezę, że czeka mnie "wiele lat pracy nad sobą". W tamtym czasie stosowałem technikę "szarej skały" jako próbę ochrony przed eskalacją agresji i wciąganiem dzieci w konflikty przez żonę. Obecnie jesteśmy po ósmym spotkaniu: Terapeuta do dziś nie sprecyzował podstawy swojej tezy o "latach pracy". Moja partnerka regularnie używa słów terapeuty jako "amunicji" w kłótniach ("Nawet specjalista widzi, że to ty masz problem"), co pogłębia konflikt. Podczas sesji zgłosiłem brak poczucia bezpieczeństwa i silne objawy psychosomatyczne w obecności partnerki. Odwołałem się do Piramidy Maslowa, tłumacząc, że bez poczucia bezpieczeństwa trudno mi skupić się na pracy nad komunikacją. Terapeuta skwitował to stwierdzeniem, że prawdopodobnie nie rozumiem piramidy, że "być może to drabina Maslowa", ignorując zupełnie mój komunikat o stanie emocjonalnym. Moje notatki z przebiegu tygodnia i próby opisania konkretnych sytuacji są regularnie lekceważone. Moje pytania: Czy stawianie tak definitywnej prognozy na 2. sesji, bez wyjaśnienia merytorycznego, mieści się w standardach etyki? Jak ocenić postawę terapeuty, który zamiast odnieść się do zgłaszanego braku bezpieczeństwa i traumy somatycznej, wchodzi w dyskusję o nazewnictwie teorii psychologicznych? Czy terapeuta par ma obowiązek reagować, gdy widzi, że jego słowa są wykorzystywane przez jedną ze stron do stosowania przemocy emocjonalnej i kontroli w domu?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.