Aleksandra Działo
Dzień dobry,
odpowiedź, której Pani udziela - "przepraszam, idę do sklepu, nie chcę rozmawiać" jest w porządku. Pani zachowanie jest w porządku. To państwo, których zachowanie Pani opisuje, stosują komunikację nacechowaną przemocą. Nie ma w tym Pani winy, że ktoś obcy dla Pani, bo sąsiad to jednak dość daleka relacja, zaczepia Panią. Nie ma w tym Pani winy, że jego żona Pani grozi. Wzywanie policji też brzmi jak pomysł, który mógłby przynieść korzyść głównie Pani, a nie sąsiadom, skoro to oni stosują wobec Pani przemoc słowną i groźby.
W wiadomości, którą Pani napisała, odczytuję dużą umiejętność określania swoich emocji i przyczyn odczuwania poczucia winy w sytuacjach, w których zgodnie z Pani racjonalnym osądem, nie powinno się ono pojawiać. To ogromny zasób, wspaniała umiejętność, którą może Pani wykorzystać do stawiania granic i dbania o siebie.
Tematy takie jak asertywność i odczuwanie nieuzasadnionego poczucia winy w sytuacjach społecznych do wątki, którymi można zaopiekować się podczas terapii lub poradnictwa psychologicznego. Pisze Pani, że czuje się niezdolna do życia na tym świecie - identyfikuję taką myśl, taki wniosek, jako bardzo rezygnacyjny. Taka myśl, może Pani w najbliższej przyszłości przynieść wiele bólu. Proszę rozważyć sięgnięcie po profesjonalną pomoc, lub chociaż poradę psychologa lub psychoterapeuty.
Pozdrawiam ciepło, Aleksandra Działo















