Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Nie wiem, jak podjąć z rodzicami temat o przeprowadzce do innego domu.

K.W

Nie wiem, jak podjąć z rodzicami temat o przeprowadzce do innego domu. Mieszkamy w małym domy, w którym mieszka sporo osób, moi rodzice muszą spać z moim rodzeństwem a ja z babcią. Przestało mi się to podobać, wolałabym mieć własny pokój, łóżko u przestrzeń. Moja mama już od długa próbuje namówić tatę na przeprowadzkę, ale idzie to na marne. Chociaż trochę jej nie chce, a szczególnie przez moje rodzeństwo, dla których pewnie byłoby to trudne, jednak wiem, że tak dalej być nie może. Jak mogę spróbować podjąć rozmowę, aby jednak ona zaskutkowała?

Dzień dobry, w każdej trudnej sytuacji międzyludzkiej najlepiej sprawdza się szczera, spokojna rozmowa w dogodnych do tego warunkach, to znaczy nie w sytuacji konfliktowej, tylko w sprzyjającej atmosferze. Wyraźnie słyszę o twoich potrzebach i o dyskomforcie, które przeżywasz w związku z taką a nie inną sytuacją mieszkaniową twojej rodziny. Zupełnie jednak nic nie wspominasz o możliwościach takiej przeprowadzki do jakiejś większej przestrzeni i nie wiem czy w tej sytuacji rozmowa, przedstawienie swoich argumentów i opowiedzenie o tym dużym dyskomforcie będzie wystarczającą. Być może jest też tak, że to nie jest kwestia wyboru rodziców, ale np. ograniczeń finansowych, które uniemożliwiają zmiany. Bardzo mało szczegółowy opis utrudnia też doradzanie innych rozwiązań. Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale być może można by poszukać innych możliwości takich jak, np. zamieszkanie w bursie szkolnej bądź poszukania pomocy u rodziny. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Nieetyczne i okropne zdanie ze słów terapeuty.

Czy na terapii w gabinecie powinno paść takie zdanie ,,gdybym chciała to mogłabym panią doprowadzić do samobójstwa''.

5 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z bolesną przeszłością i znaleźć empatycznego terapeutę w Warszawie?

Dzień dobry, 

Nie mogę pogodzić się z przeszłością. Powracają do mnie obrazy i ciągle o niej myślę. Nie mogę żyć teraźniejszością. Jak myślę o przeszłości, mam bóle brzucha, nudności. Bardzo mnie ona boli i stresuje. Proszę o pomoc, jaki nurt wybrać. Może polecicie psychoterapeutę z Warszawy, który jest empatyczny i mi pomoże. Pozdrawiam i życzę zdrowia!

10 odpowiedzi
Kryzys w zwiazku po klamstwie i lekcewazeniu uczuc - czy walczyc o relacje i jak rozmawiac o terapii?
Mam ogromny problem w relacji,nie pierwszy i nie jedyny.Chodzi o sytuację sprzed tygodnia.Tydzień temu w sobotę trochę się pokłóciliśmy i wieczorem film oglądaliśmy razem,ale oddzielnie nie odzywając się do siebie,a on siedział w telefonie z odwróconym tak żebym nic nie widziała.To wzbudziło moje podejrzenia i jak poszedł spać najzwyczajniej w świecie sprawdziłam co robił i znalazłam w chacie gpt przerobione zdjęcie jego auta gdzie poprosił o dodanie dziewczyny na masce.Bardzo zabolało.Sprawdziłam też jedna aplikacje ze znikającymi wiadomościami i wysłał to zdjęcie do kolegów.Jak to zobaczyłam ustawiłam mu to zdjęcie na tapetę i poszłam spać na kanapę.Jak się obudził,zobaczył to pogadał coś pod nosem i poszedł spać dalej.W niedzielę nie chciał wyjaśnić tej sprawy powiedział że to tylko taki żart lekceważąc moje uczucia, po czym wyszedł oznajmiając że niedługo będzie.Zapytał czy bierzemy pizzę na wynos odmówiłam bo nie jem glutenu i zaproponowałam inny obiad na co odpisał że on nie ma pieniędzy żeby jechać i jak ja chcę jechać to mam zapłacić za paliwo. Wymieniliśmy kilka wiadomości,że nie czuję się z tym okej bo jeździ po mieście z kolegami, pieniędzy od niech nie bierze, a ode mnie chce po czym zaproponował że zamiast na jedzenie możemy jechać na basen i za 20 minut będzie w domu.Wrócił jak zjadł pizzę twierdząc że był na niej sam.Oczywiście czułam że to jest kłamstwo, cały dzień się kłóciliśmy,zostawiał mnie przychodził, kłótnia,płacz,po czym znowu wychodził.Wieczorem kazał mi wrócić do swojego mieszkania bo stwierdził że tydzień przerwy będzie idealnym rozwiązaniem,dużo lepszym niż rozmowa.Wróciłam i jestem tu do dziś.Każdego dnia pisze do niego z propozycją terapii,rozmowy, dogadania,a słyszę tylko że chce odpocząć.Dzień po wyprowadzce napisał tylko że potrzebował jednej nocy żeby sobie przemyśleć wszytsko, a minęło tych nocy już kilka i dalej mnie zbywa pisząc daj mi spokój do niedzieli.Kocham go i chce o to walczyć,czekam na terapę,ale proszę o poradę.
4 odpowiedzi
Od roku nie mogę znaleźć pracy.
Od roku nie mogę znaleźć pracy. Wyczerpałam wszystkie oszczędności i powoli zaczynam zaciągać długi u znajomych. Najbliższa mi osoba, przyjaciel, pije, nie wiem, jak jej pomóc. Nie boję się samotności, boję się, że on się stoczy. Jednocześnie wiem, że nie da się komuś pomóc, jeśli on tej pomocy nie chce. Mieszkam w miejscu, gdzie mieszkać nie chcę, ale nie mam za co wynająć mieszkania. Straciłam oszczędności życia, teraz nie mam nic. Jestem młodą, nie mam dzieci, a nigdzie nie chcą mnie do pracy. Strona się ogarnąć coś we własnym zakresie, na własny rachunek, ale kompletnie nic mi się nie udaje. Nie mam na nic energii, czuję się, jakby ktoś trzymał mnie za nogę, a ja nie mogę się wyrwać. Nie wiem, jak dalej ruszyć z miejsca.
1 odpowiedź
Silna blokada w rozmowie z ludźmi - stres, overthinking i lęk przed odezwaniem się do osoby, którą chcę poznać
Mam problem, który bardzo utrudnia mi poznawanie ludzi. Paradoks polega na tym, że im bardziej chcę kogoś poznać, tym mniej jestem w stanie się do tej osoby odezwać. Nie wynika to z braku chęci – wręcz przeciwnie. Bardzo tego chcę, ale czuję, jakbym była całkowicie zablokowana. Kiedy pojawia się okazja do rozmowy, zaczynam wszystko analizować. Zastanawiam się, co powiedzieć, jak zostanę odebrana i czy nie zrobię z siebie pośmiewiska. Im dłużej o tym myślę, tym bardziej narasta we mnie napięcie, aż w końcu nie mówię nic. Na przykład, jeśli osoba, którą chciałabym poznać, rozmawia z kimś, z kim przed chwilą sama rozmawiałam, mogłabym naturalnie dołączyć do rozmowy. Mimo że jest ku temu okazja, nie potrafię. Czuję tak silne zahamowanie, że nie jestem w stanie się odezwać ani normalnie wysłowić. Zamiast działać, stoję z boku i tylko obserwuję.To jest dla mnie bardzo frustrujące, bo moje zachowanie zupełnie nie odzwierciedla tego, czego naprawdę chcę. Nie unikam ludzi dlatego, że mnie nie interesują. Unikam ich dlatego, że czuję, jakby coś we mnie całkowicie blokowało możliwość zrobienia pierwszego kroku.
11 odpowiedzi
Nie potrafię utrzymać relacji i boję się samotności - jak poradzić sobie bez terapii do czasu wizyty?
Od kilku lat mam problem. Próbuje poznać partnera jednak nie wychodzi to od dłuższego czasu. Albo długi okres czasu ciężko z kimkolwiek nawiązać kontakt, albo to ja go urywam. Wygląda to tak. Jestem osobą wrażliwa ale też bardzo zawzięta,wścibska. Na początku znajomości wszystko jest ok, dobrze zazwyczaj się rozmawia, przywiązuje się. Po krótkim czasie ( nawet mała sprzeczka) lub trudne wymagania faceta, których ja zazwyczaj nie spełniam jest mi ciut wstyd, ja czuję ten "niesmak" do tej osoby.Tworzę w głowie dziwne scenariusze, myśli, że są lepsi ludzie niż ta. Próbuje za wszelką cenę zostać przy tej osobie,tydzien-dwa jednak jest to zawsze silniejsze odemnie i zawsze odchodzę. Czuje wtedy, że nie przywiąże się bardziej do tej osoby i nie pokocham a tym bardziej nie założę rodziny. Tak za każdy raz. Obecnie nie mam finansów na psychologa/ psychoterapię. Najbliższy termin na fundusz zdrowia za 14 miesięcy. Jak sobie z tym poradzić przez ten czas? Z samotnością?Będę wdzięczna za pomoc.
9 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nastolatka robi selfie telefonem i pokazuje znak victorii, obok uśmiechnięty chłopiec z piłką

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.