Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak skutecznie zacząć mówić o swoich przeżyciach i emocjach?

Jak zacząć mówić o sobie?
Marta Żukowska

Marta Żukowska

Najlepsza odpowiedź to: pomalutku. Warto zacząć od zastanowienia się, ile właściwie wiemy o sobie. O sobie to znaczy co my myślimy o sobie samych - nie to, co zasłyszane od rodziny, nie to, co mówi o mnie mąż. Często gdy na terapii pytam "jak(i/a/x) jesteś, co lubisz", słyszę - mąż mówi, ze uparta, matka mówi, że mądra, koleżanki mówią, że dobrze gotuję, nie wiem co lubię... Warto poszukać odpowiedzi w sobie. Jednocześnie warto pomyśleć co chowa się za tym, ze nie mówiliśmy o sobie do tej pory. Wstyd? Brak umiejętności? Brak pewności siebie? Krytyka w przeszłości? Rozpoznanie, nazwanie tego i opowiedzenie, pozwala oddzielić to co było od tego co jest. Czasem brakuje nam przestrzeni, aby opowiedzieć o sobie. Przecież czasem to wymaga czasu i skupienia, a nie każdy słuchać jest nam to w stanie dać. Może to nie o nas, tylko o otoczeniu? Z mojego doświadczenia wynika, że często błędnie zakładamy, że to z nami jest coś nie tak pomijając środowisko. Powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Isio-Kurpińska

Karolina Isio-Kurpińska

To bardzo zrozumiały i naturalny niepokój - jak zacząć mówić o sobie zupełnie obcej osobie, którą spotykamy pierwszy raz w życiu? Terapeut(k)a będzie się starać stworzyć atmosferę życzliwości, zaufania i bezpieczeństwa, więc może się to okazać łatwiejsze, niż myślałeś/myślałaś. Rozmowa powinna przebiegać z poszanowaniem granic klientki/klienta i w jej/jego tempie. Zatem: - Daj sobie czas. Znajdź wygodną pozycję w fotelu, rozejrzyj się po gabinecie, zapytaj terapeut(k)ę o ważne dla siebie rzeczy. Poczuj się jak najbardziej komfortowo. - Odpowiadaj na pytania zgodnie z prawdą, ale też pamiętaj, że masz prawo powiedzieć: "Na razie nie chcę o tym rozmawiać" "wolałabym wrócić do tego później". Postępy w terapii są zależne od Twojej otwartości, ale zbudowanie relacji i poczucia bezpieczeństwa wymaga czasu - nie rób nic wbrew sobie. Pamiętaj też, że z szukaniem psychoterapeuty jest jak z randkowaniem: nie zawsze od razu trafi się na właściwą osobę. Ale warto szukać!!!
inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Witajcie, od 4 lat biorę udział w terapii
Witajcie, od 4 lat biorę udział w terapii ( raz na tydzień) przeanalizowany związek, rodzina) źródła problemów chyba odnalezione...a stany lękowe przy każdym większym stresie wracają...jest lepiej niż było, ale nie znika to dalej? Gdzie błąd? Pracuje, funkcjonuje...nawet po mnie tego nie widać. A w środku panika nawraca...w jaki sposób to wyleczyć? Terapeuta mówi, że już temat nerwicy wyczerpaliśmy i nie ma sensu wracać. Techniki działają...ale ciężko funkcjonować, jak mózg jest jak wata, ciągle mam uczucie, że jestem niedotleniona....zawroty głowy. i mimo że funkcjonuje....żyję w miarę normalnie z tym zaburzeniem, dalej nie czuje się wolna od somatów i lęku. Pozdrawiam
Wyjście ze szpitala psychiatrycznego - poszukuję kogoś, kto da nadzieję na dobrą terapię.

Witam, właśnie będę wychodził ze szpitala psychiatrycznego, w którym zeszkli mi z leków, pozostawiając tylko pregabaline i lek nasenny. Mówią, że potrzebuje terapii, bo mam zaburzenia osobowości i że leki nie pomogą (testowali wychwyt serotoniny nie działa). Byłem w życiu u 14 psychoterapeutów w różnych nurtach i 3 szpitalach psychiatrycznych razem 12 miesięcy. Straciłem wiarę i psychoterapię i psychiatrię po takim czasie czuje wielki ból i smutek i chcę się zabić, ale nie chce tego robić, jeżeli jakaś opcja żeby mi pomóc.

Czy wyleczenie PTSD jest całkiem możliwe ? Czy raczej ma tendencję do nawrotów ? PTSD to zaburzenie czy choroba?

Witam, w przeszłości w wieku 11 ,12 lat doświadczyłam molestowania, gwałtu powtarzającego się ze strony kuzyna. Teraz mam 22 lata . Dopiero w wieku 16 lat ( jak doszło do mnie co tak naprawdę się wydarzyło) zdecydowałam się opowiedzieć co się wydarzyło . 
Moje funkcjonowanie w tamtym czasie znacznie się pogorszyło . Doświadczałam nawracających, natrętnych myśli związanych z tamtymi wydarzeniami . Towarzyszył mi też ścisk w żołądku . Moja koncentracja znacznie się pogorszyła, w szkole nie potrafiłam się skupić . Trafiłam do terapeutki . Terapeutka stwierdziła, że mam objawy PTSD . Zaczęłam terapię z terapeutka poznawczo-behawioralną '' Metodą przedłużonej ekspozycji . Po rocznej terapii poczułam ulgę, objawy, które mi towarzyszyły znikły... 
Później w wieku 22 lat ( czyli teraz obecnie ) zaczęłam doświadczać na nowo jak dla mnie wtedy dziwnych zachowań . Miałam strach przed bliskim kontaktami z mężczyzną , trudności w zaufaniu mężczyznom, zbudowania jakiegoś związku czegoś więcej . Na dodatek ciągle doszukiwałam się jakiś groźnych niebezpiecznych sytuacji, które mogą się stać ( albo ze zostanę napadnięta , albo porwana albo jakiś mężczyzna zrobi mi znowu krzywdę ) miałam jakieś takie strachy , cały czas byłam też w trybie czuwania, że cos może się stać, jakiś mężczyzna szedł koło mnie dłużej, ja zmieniałam drogę czy się zatrzymywałam, bo zawsze wydawało mi się to podejrzane i miałam w głowie jakieś straszne scenariusze. Albo co chwile zatrzymywanie się i rozglądanie czy nie ma za mną nikogo czy nikt za mną nie idzie... 
Na dodatek trzymało się mnie poczucie winy za sytuacje z przeszłości i obwiniane, że mogłam zrobić coś więcej by się bronić . Kiedy objawy zaczęły się nasilać, a mnie psuło to komfort i jakość życia , postanowiłam udać się po pomoc . Tym razem ( trochę z braku wyboru ) w moim miejscu zamieszkania poszłam do terapeuty- mężczyzny. To też terapeuta poznawczo-behawioralny . Chociaż na początku nie chciałam iść do mężczyzny, bo stwierdziłam, że to za trudne i ze swobodniej o tego typu tematach będzie mi rozmawiać z kobietą . Za namową najbliższej przyjaciółki i trochę też z braku wyboru zdecydowałam się na terapię u tego specjalisty. Jak określiła moja przyjaciółka może to być dla mnie wręcz dobre, pomocne - praca z mężczyzną . I racja to był strzał w dziesiątkę, czuje się bardzo zaopiekowania, na dodatek terapeuta jest bardzo empatyczny i wspierający . On podczas sesji stwierdził, że to są mimo wszystko dalej objawy PTSD wiedząc, że już jestem po jednej terapii . Pracujemy teraz terapią '' Przetwarzania poznawczego w zespole stresu pourazowego " bardzo ciężka jest dla mnie ta terapia, ale wiem, że jest konieczna, żeby poczuć ulgę . Zresztą terapeuta powiedział, że nie proponowałby mi takiej terapii, gdyby nie wiedział, że tego nie udźwignę.. a wierzył, że to udźwignę .Jest to dla mnie cholernie trudna terapia mam wrażenie, że cięższa niż terapia '' Przedłużonej ekspozycji '' chociaż ta też była bardzo trudna. Czuje, że powoli dochodzę do siebie..

Psycholożka nie oddaje pieniędzy za nieodbytą wizytę - co zrobić?
Zapłacilam za wizyte i ona sie nie odbyla z winy psycholozki, a psycholozka mimo upomnien nie oddaje pieniedzy
Po psychoterapii jestem wkurzona na psychoterapeutkę, czy tak to ma być? Łapię jeszcze większy dół..
Mam stwierdzoną depresję. Po ostatniej psychoterapii czuję złość i wkurzenie na terapeutkę. Czy to normalne? Myślałam, że terapia będzie "mnie ciągnęła w górę, a nie w dół ", często po łapię jeszcze większe dołki. Czy tak to powinno wyglądać, czy szukać innego terapeuty? Mam ochotę w ogóle zrezygnować z terapii..
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.