Left ArrowWstecz

Jak odszyfrować niektóre zachowania kolegi z pracy?

Witam, nie znam sie na relacjach miedzy ludzkich I nie potrafie odszyfrowac niektorych zachowan. Prosze o interpretacje. Pracuje od wielu lat z jednym mezczyzna, ktory zawsze traktowal mnie dobrze I czasem pojawial sie w moich snach. Jednak nigdy nie myslalam o nim powazniej gdyz uwazalam, ze to nie moj typ. Od jakiegos czasu wszystko sie zmienilo. Zakonczylam swoj wieloletni zwiazek I ow mezczyzna zaczal mnie traktowac inaczej. Tzn.jeszcze lepiej niz przedtem. Wspiera mnie emocjonalnie, udziela porad, odwozi do domu po pracy, rozwesela, zartuje. Pyta o rozne rzeczy jak sobie radze I naprawde mnie skucha, bo pamieta o czym mowie I zadaje pytania. Widzial juz moje lzy. Powiedzialam mu kiedys w emocjach dlaczego nie moge spotkac mezczyzny takiego jak Ty, tylko zawsze trafiam na byle kogo, ze chcialabym miec takiego facet, ktory jest spokojny, dobry, madry , ma klase itd. Odpowiedzial mi , ze wszystko pomalu metoda malych kroczkow. Ciagle sie zastanawiam co on o mnie mysli. Pamieta o wszystkich rzeczach ,ktore kiedykolwiek mowilam, jest zawsze usmiechniety, wyroxumialy. Zakochalam sie w nim bez pamieci. Mysle ze to trwa juz od dawna jednak blokowalo mnie to, ze bylam w zwiazku. Chcialabym zeby ktos obiektywnie spojrzal na jego zachowanie wzgledem mnie I podpowiedzial mi co powinnam zrobic, jak sie zachowac, czy on tez moze czuc to co ja. Bede wdzieczna.
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Niestety nie można wypowiedzieć się na temat zachowania człowieka, jego uczuć, nie znając go. Trudno też podpowiadać, podejmować za Panią decyzję. To nie buduje sprawczości. Mogę zachęcić Panią do podjęcia psychoterapii, a przynajmniej skorzystania z konsultacji, aby Pani mogła bliżej poznać i zrozumieć siebie, swój sposób budowania relacji z mężczyznami. Na terapii spotka się Pani również i doświadczy swoich emocji. Powodzenia

Katarzyna Waszak

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Teść zachowuje się, jakbyśmy powinni go w całości utrzymywać, a ja zwyczajnie nie mam obecnie pieniędzy na dzieci. Mąż nie widzi w tym problemu, co jest absurdalne.
Mam pewien problem. Teść uważa, że jesteśmy "bogaci". Żyjemy razem, ale coraz więcej przez to daje nam opłat, co to on miał płacić oraz nie kupuje jedzenia, dodatkowo remontujemy jego dom. Niedawno się dowiedziałam, że teść poprosił męża, żebyśmy się sprowadzili i mu pomogli, bo on sobie nie radzi i to przypadkowo się dowiedziałam. Jak przeprowadzaliśmy się ja byłam na macierzyńskim, miało być tak jak u moich rodziców, a nawet lepiej tak mi mąż obiecywał. Wyszło tak, że teściowa nie ma wstępu do domu teścia, więc dziećmi się nie zajmie, a jej dom nie nadaje się do zajmowania nad małym dzieckiem. Teść jest super dziadkiem, ale nie na długo, bo to nasze dzieci, on swoje już wychował. Szkoła starszych nie ma świetlicy, więc po szkole nie mam ich z kim zostawić. Żyjemy z jednej wypłaty i zaczyna nam brakować. Po za oczami męża pożyczam od rodziców swoich, bo teść nagle potrafi wylecieć, że 2 miesiące temu miał coś opłacić i nagle nie opłacił np. Prąd. Ja obecnie nie pracuję, bo nie mam z kim zostawić najmłodszego, a jak nawet pójdzie już do przedszkola nikt nie chce mnie zatrudnić na 4 h dziennie. Mąż tylko nas utrzymuje. Zaczyna nam brakować na lekarzy i leki. Córka musi mieć aparat na zęby, ale to koszt ok 2000, ale nas nie stać nawet na zakupy 100 zł. Mąż nie widzi tego, a jak wspominam o tym jemu to uważa, że przesadzam, bo w końcu on dużo zarabia i to dziwne, że nam nie starcza. Ja mam już dość wolałabym wrócić do moich rodziców, tam mogliśmy odłożyć pieniądze, tam moja mama zostawała z dziećmi lub je odbierała z szkoły, bo ja pracowałam 8 h lub nawet miałam nadgodziny. Mąż tak jak tutaj i u moich rodziców pomagał w gospodarstwie rolnym po pracy, ale w zamian do domu szła wcześniej moja mama i pomagała mi przy dzieciach, abym mogła o każde zadbać i żeby nie miały problemów w nauce. Tutaj dzieci spadły na moje barki i tylko moje, wszystkie ich potrzeby oraz obowiązki z nimi związane. Mąż od 6:00 do 22:00 nie ma w domu. Czasem przychodzi wcześniej, ale jest tak zmęczony, że nic już w domu nie zrobi. Teraz mam wrażenie, że też potrzeby finansowe naszych dzieci spadają na moje barki, nie wiem czy ja więcej udźwignę sama.
Czy warto kontynuować związek z osobą potrzebującą przestrzeni, mimo problemów z dystansem?
Byliśmy w związku z partnerką, która jest bardzo samodzielna łączy nas duża odległość i spotykaliśmy się co jakiś czas. Rozstaliśmy się po pół roku dwa miesiące temu bo powiedziała ze dzieli nas odległość inne światy życia i to że ona potrzebuje dużo przestrzeni i lekkości w związku a ja jej tego nie daje. Po dwóch miesiącach milczenia sama się odezwała że brakuje jej mojej bliskości. Pierwsze spotkanie było miłe ale kolejne znowu z pretensjami że czuję się przeze mnie przytłoczona. Teraz znowu się nie odzywamy. Nie wiem czy mam to ciskać dalej. Jest dla mnie bardzo ważna i zależy mi na niej ale czuję jak się spalam ciągle o nią zabiegając. Zapominam w tym o sobie. To jakaś pętla która mnie niszczy. Nie mam już sił
Jakie są skuteczne metody leczenia nerwicy i radzenia sobie z lękiem społecznym?

Jakie są najlepsze sposoby leczenia nerwicy? 

Męczę się od dziecka od czasu kiedy mnie wyśmiewano, teraz gdy jestem dorosła, nerwica nabrała na sile i nawet gdy nic się nie dzieje, a jestem wśród ludzi, robi mi się słabo w miejscach publicznych lub gdy zbyt dużo ludzi zwróci na mnie uwagę. 

Boję się pójść na siłownię, mimo że lubię sport. 

Dodatkowo, gdy widzę, że ktoś się mną interesuje, ja jestem pewna, że to fałszywe i tak naprawdę ta osoba chce mi zaszkodzić. Jest to wykańczające... Daje sprzeczne sygnały, unikam i ta osoba rezygnuje. Jedynie z tą osobą przez komunikatory się nie boję rozmawiać, bo wtedy na mnie nie patrzy tylko wtedy już te osoby nie są zainteresowane

Mąż stosuje milczenie na nasze kłótnie. Co zrobić?
Dlaczego mąż kara mnie milczeniem, gdy się pokłócimy a kiedy jest dobrze to do rany przyłóż?
Czy powinnam ufać mężowi pracującemu z kobietą, która ciągle prosi go o pomoc?

Mąż pracuje z kobietą, z którą zna się kupe lat, owa kobieta atakowała mnie sądząc ze mój mąż niby ma romans z koleżanką z pracy i mówiła iz nie powinno mnie to interesować co do czego maz zaprzecza sądząc ze to zwykle plotki. Owa kobieta nagminnie prosi o jakakolwiek pomoc tylko mego męża aby poszedł cos tam kupić czy nawet wlac plyn do auta. Tłumaczę mężowi ze sa inni pracownicy, czemu kogoś innego nie poprosi a ciagle jego ze mi to nie odpowiada. Mąż twierdzi ze inni sa tempi a on nic zlego nie robi. Wydaje mi sie ze mnie oszukuje mimo iz zaprzecza jesteśmy w zgodzie czy faktycznie to tylko pomoc nie muszę sie obawiać czy cos może ich łączyć??? Zawsze wracamy z jego pracy razem nie ma nic do ukrycia w telefonie co mam myśleć ufać mu czy obserwować ich oboje???

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.