Zuzanna Szczepańska
To, co opisujesz, jest obrazem bardzo bolesnego starcia dwóch temperamentów: Twojego – impulsywnego, szybkiego, lękowo przywiązującego się i szukającego natychmiastowego kontaktu – oraz jej, które przez długi czas próbowało wytrzymać napięcie, aż w końcu weszło w obronę poprzez wycofanie i zamrożenie. To nie jest historia o tym, że byłeś „zły” i ona „dobra”, tylko o przeciążeniu, którego oboje nie umieliście regulować. ADHD i lękowy styl przywiązania potrafią sprawić, że cisza staje się nie do zniesienia, bo mózg traktuje ją jak zagrożenie, a wtedy pojawia się nacisk, przerywanie, szukanie pewności. Problem polega na tym, że dla osoby bardziej unikającej lub wycofującej się ten nacisk jest dokładnie tym, co odbiera oddech. I tak powstaje spirala: Ty przyspieszasz, ona znika, Ty panikujesz, ona zanika jeszcze bardziej. Ona potencjalnie nie odeszła dlatego, że nie było tam miłości, tylko dlatego, że jej system psychiczny przestał to znosić. To, że po wyprowadzce była ciepła, oznacza raczej, że musiała trzymać dystans, bo inaczej wróciłaby do tej samej dynamiki. Odcięcie po terapii nie musi być pozą – częściej jest aktem ratunkowym. Słowa, które wypowiedziała o tym, że „żadna kobieta Cię nie zechce”, są okrutne, ale często wynikają z bólu i z potrzeby postawienia muru, który ma ją ochronić przed cofnięciem się. To nie jest obiektywna prawda o Tobie, tylko emocjonalny komunikat człowieka, który cierpiał. Najważniejsze jest zrozumienie, że tej relacji nie da się uratować intensywnością ani udowadnianiem. Jeśli ma istnieć szansa to tylko poprzez spokojną, długoterminową zmianę, która dzieje się niezależnie od tego, czy ona wróci. Przez te trzy miesiące Twoim celem nie jest „pokazać jej zmianę”, tylko naprawdę ją wprowadzić: terapia, leczenie ADHD jeśli nie jest uregulowane, nauka regulacji emocji, praca nad stylem przywiązania, odstawienie alkoholu, stabilizacja. Cisza, którą teraz przeżywasz jako torturę, może być właśnie przestrzenią, w której pierwszy raz uczysz się nie reagować impulsem, tylko wytrzymać napięcie bez nacisku. Czy ona tęskni? Możliwe. Ale tęsknota nie zawsze oznacza gotowość do powrotu.
















