Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepewność emocjonalna po czasowym rozstaniu z chłopakiem - zrozumienie siebie

Nie rozumiem samej siebie? Tydzień temu rozstałam się na 3 miesiące ze swoim chłopakiem. Przed pożegnaniem się ze mną planował to jak będziemy po powrocie spędzać czas i powiedział do zobaczenia po wakacjach (Sam od siebie to wypowiadał) Rozstaliśmy się w zgodzie. Jednak w moim życiu przychodzą takie dni że bardzo tęsknię za swoim chłopakiem, a na kolejny dzień myślę sobię że mi dobrze samej i nie potrzebuję żadnych ludzi wokół siebie. Nie powinnam cierpieć na depresję, bo normalnie funkcjonuję pracuję, uczę się i mam hobby w postaci prowadzenia zdrowego trybu życia i regularnie uczęszczam na fitness.
User Forum

Dominiczka

1 dzień temu
Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, po rozstaniu jest bardzo częstym doświadczeniem. Emocje po zakończeniu relacji rzadko są stałe – jednego dnia może pojawiać się silna tęsknota i smutek, a kolejnego większy spokój czy nawet poczucie, że dobrze jest pobyć samej. Te stany mogą się przeplatać i nie muszą oznaczać, że „coś jest z Tobą nie tak”.

Warto też pamiętać, że tęsknota za partnerem nie zawsze jest równoznaczna z przekonaniem, że związek powinien trwać. Czasami tęsknimy za bliskością, wspólną codziennością czy poczuciem bezpieczeństwa, jednocześnie dostrzegając, że bycie samemu na ten moment również ma swoje dobre strony.

To, że normalnie funkcjonujesz, pracujesz, uczysz się i dbasz o siebie, nie wyklucza przeżywania żałoby po rozstaniu. Rozstanie jest stratą i każdy przechodzi ją w swoim tempie.

Jeśli z czasem zauważysz, że cierpienie nie słabnie, zaczyna coraz bardziej wpływać na Twoje codzienne funkcjonowanie albo trudno Ci poradzić sobie z tymi emocjami, warto rozważyć konsultację z psychologiem. Natomiast na ten moment to, co opisujesz, brzmi jak naturalny proces adaptowania się do ważnej zmiany w życiu. Trzymam za Ciebie kciuki. 💛

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Adamczewska-Nowacka

Justyna Adamczewska-Nowacka

Witaj Dominiczka. 

To, co opisujesz, nie brzmi jak coś niezwykłego. Po rozstaniu – nawet jeśli jest ono tymczasowe i odbyło się w zgodzie – emocje często nie są stałe. Jednego dnia tęsknota jest bardzo silna, a drugiego możesz odczuwać ulgę, spokój i chęć bycia tylko ze sobą. Te dwa stany mogą współistnieć i mogą w sposób naturalny pogłębiać stan „Nie rozumiem samej siebie”

Z tego, co piszesz, nadal funkcjonujesz w ważnych obszarach życia – pracujesz, uczysz się, dbasz o zdrowie i aktywność fizyczną. To nie wyklucza przeżywania smutku czy tęsknoty, ale też nie pozwala na podstawie samego opisu wyciągać wniosku o depresji.

Może warto zadać sobie kilka pytań:

Co pojawia się w dni, kiedy tęsknota jest największa?

Co sprawia, że następnego dnia czujesz, że dobrze Ci samej?

Czy bardziej tęsknisz za konkretną osobą, czy za bliskością i poczuciem bezpieczeństwa, które daje związek?

Jeśli zauważysz, że te emocje stają się bardzo przytłaczające, utrzymują się przez dłuższy czas albo zaczynają wpływać na sen, apetyt, pracę czy codzienne funkcjonowanie, warto porozmawiać z psychologiem. Taka rozmowa nie oznacza, że „coś jest nie tak” – może po prostu pomóc lepiej zrozumieć swoje reakcje i przejść przez ten czas z większym spokojem.

Na ten moment dałabym sobie prawo do tego, że możesz jednocześnie tęsknić za chłopakiem i czuć się dobrze we własnym towarzystwie. To nie są sprzeczne uczucia – raczej świadectwo tego, że uczysz się odnajdywać równowagę między bliskością a samodzielnością.


 

1 dzień temu
Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, co opisujesz, jest bardzo charakterystyczne dla bezpiecznej rozłąki z kimś, do kogo jesteśmy przywiązani. Nasze emocje nie są stałe – jednego dnia potrzeba bliskości jest silniejsza, innego odzywa się potrzeba autonomii. Obie te potrzeby mogą istnieć jednocześnie i nie świadczą o tym, że „nie rozumiesz samej siebie”.

Zwróciłbym uwagę na to, że przed wyjazdem Twój chłopak planował wspólny czas po powrocie i pożegnaliście się w zgodzie. To daje poczucie ciągłości relacji, ale nie eliminuje tęsknoty. Tęsknota jest naturalną reakcją na rozłąkę, a nie oznaką słabości czy zaburzenia.

Piszesz też, że normalnie funkcjonujesz – pracujesz, uczysz się, dbasz o zdrowie i masz swoje pasje. To sugeruje, że mimo chwilowego dyskomfortu zachowujesz zdolność do czerpania satysfakcji z życia i realizowania swoich obowiązków. To ważna różnica między naturalnym przeżywaniem rozłąki a depresją. O depresji mówimy wtedy, gdy obniżony nastrój i utrata zainteresowań utrzymują się przez dłuższy czas i wyraźnie utrudniają codzienne funkcjonowanie.

Nie próbuj walczyć z tymi zmiennymi emocjami ani ich oceniać. Pozwól sobie zarówno tęsknić, jak i cieszyć się czasem dla siebie. Paradoksalnie właśnie taka elastyczność emocjonalna świadczy o dojrzałości psychicznej. Miłość nie oznacza, że musimy cierpieć pod nieobecność drugiej osoby, tak samo jak samodzielność nie oznacza braku uczuć.

Z mojego punktu widzenia nie brzmisz jak osoba, która „ma z sobą coś nie tak”. Brzmisz jak ktoś, kto przeżywa normalną rozłąkę z ważną osobą i jednocześnie odkrywa, że potrafi dobrze funkcjonować także samodzielnie. To zdrowy i wartościowy proces


1 dzień temu
Natalia Dub

Natalia Dub

Dzień dobry. 

Tęsknota i chwile, w których dobrze czuje się Pani sama, mogą występować naprzemiennie, zwłaszcza gdy w związku pojawia się rozłąka. To nie musi oznaczać depresji ani tego, że z relacją dzieje się coś złego. Emocje nie są stałe jednego dnia możemy mocniej odczuwać brak bliskiej osoby, a drugiego cieszyć się własną przestrzenią. Proszę dać sobie czas i nie wyciągać pochopnych wniosków na podstawie tego, jak czuje się Pani danego dnia :)

1 dzień temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Z Pani opisu sytuacji sądzę, iż nie musi oznaczać, że dzieje się z Panią coś niepokojącego. Rozłąka z bliską osobą często wiąże się z falami różnych emocji: jednego dnia może pojawiać się tęsknota i potrzeba bliskości a kolejnego potrzeba odpoczynku, samotności czy skupienia na sobie.Warto też pamiętać, że tęsknota i jednoczesne czerpanie satysfakcji z własnego życia nie wykluczają się. Można kochać drugą osobę a jednocześnie dobrze funkcjonować na co dzień i korzystać z czasu dla siebie. Jeśli jednak takie wahania zaczęłyby się nasilać, powodowały duże cierpienie lub utrudniały codzienne funkcjonowanie, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Na ten moment brzmi to raczej jak naturalna reakcja na czasową rozłąkę niż coś, co samo w sobie powinno niepokoić.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 dzień temu
Patryk Bednaruk

Patryk Bednaruk

Poznawanie siebie potrafi trwać całe życie. Rozstanie jest sytuacją kryzysową. Każdy przechodzi je na swój sposób. Czasem można czerpać przyjemność i satysfakcję z bycia samemu, a czasem tęsknić za konkretną osobą lub obecnością i zaangażowaniem drugiego człowieka. Depresja ma różne postaci i różne nasilenie. U Pani to nie musi być depresja. Niemniej jednak aktywny tryb życia i hobby nie zawsze są w stanie nas przed nią uchronić.

1 dzień temu
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Dominiko. To, co Pani przeżywa nie musi oznaczać depresji. Po rozstaniu lub dłuższej rozłące naturalne jest, że uczucia bywają zmienne, jednego dnia pojawia się tęsknota, a drugiego potrzeba niezależności i samotności. Sam fakt, że pracuje Pani, uczy się, dba o zdrowie i rozwija swoje pasje, nie wyklucza trudności emocjonalnych, ale też nie wskazuje jednoznacznie na depresję. Jeśli te wahania nastroju utrzymują się dłużej, nasilają lub zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie, warto porozmawiać z psychologiem. Na ten moment proszę dać sobie prawo do przeżywania rozłąki, emocje nie zawsze są stałe i nie oznacza to, że „coś jest z Panią nie tak”.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

1 dzień temu
Ewelina Sinda-Dulińska

Ewelina Sinda-Dulińska

Dzien dobry,Dziękuję za szczerość i odwagę w opisaniu swoich odczuć. To, co opisujesz – naprzemienne tęsknienie za byłym partnerem i poczucie, że dobrze radzisz sobie samodzielnie – jest bardzo częstą reakcją po rozstaniu, nawet gdy przebiegło ono w zgodzie. Taka ambiwalencja emocjonalna (chęć bliskości i jednocześnie potrzeba niezależności) to naturalny etap przetwarzania zmiany w relacji, a nie sprzeczność, z którą coś jest "nie tak" z Tobą.To, że utrzymujesz codzienne funkcjonowanie – pracę, naukę, hobby i aktywność fizyczną – jest ważnym zasobem i świadczy o Twojej odporności psychicznej. Warto jednak pamiętać, że obniżony nastrój czy chwilowy smutek mogą współistnieć z dobrym funkcjonowaniem zewnętrznym – dobre radzenie sobie na co dzień nie wyklucza przeżywania trudnych emocji.Obserwuj, jak długo i z jaką intensywnością pojawiają się te gorsze dni. Jeśli uczucie tęsknoty, smutku czy pustki zacznie się nasilać lub utrzymywać dłużej, warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychoterapeutą – nie po to, by postawić sobie diagnozę, ale by mieć przestrzeń do przepracowania emocji i lepiej zrozumieć siebie w tym okresie przejściowym.Dobrego dnia,Ewelina Sinda-Dulińska 
1 dzień temu

Zobacz podobne

Żona, która przeżyła traumę, zachowuje się w niebezpieczny i destrukcyjny dla siebie sposób od lat. Teraz wzięła dzieci i uciekła z domu. Co ja mam robić, czy ma borderline?
Witam Proszę o pomoc, jestem ojcem 3 dzieci i mamy poważny problem. Żona została wykorzystana seksualnie 15 lat temu, jej oprawca w 2012 roku zabił dziewczynkę. Żona po tym wykorzystaniu nie dostała pomocy. Wiem, że wdawała się w różne niebezpieczne relacje z mężczyznami, do czego sama się przyznała w swoim opowiadaniu, które pisała w 2021 roku w ramach terapii. W zeszłym roku była podobna sytuacja, tylko, że twierdzi, że ona tego nie chciała. W tym roku przyłapałem ją o 4 rano, jak wracała z dyskoteki na niby tylko przytulaniu się z kolesiem w klatce. Wszystkie sytuacje były pod wpływem alkoholu. Ogólnie seks u nas był częsty, ale zdarzały się miesięczne przerwy. No i oczywiście przeważnie miała ochotę jak była pod wpływem alkoholu. 3 razy się okaleczała żyletką, raz było wzywane pogotowie, później już szantażowała, że jak zadzwonię to się bardziej potnie, jak będę w pracy. Ogólnie była zabrana 3 razy pod wpływem alkoholu. W lutym br poznała koleżankę w szpitalu psychiatrycznym i w wrześniu zabrała dzieci i przeprowadziła się tam. Sfałszowała podpis w przedszkolu. A mnie oskarża o znęcanie się nad rodziną, w sumie tak samo, jak jej koleżanka swojego męża. A ona ma 4 dzieci z 3 partnerami. Dzieci tak zmanipulowała, że się mnie boją. Na sms odpisuje w sprawie dzieci po kilku dniach a moim rodzicom wcale nie odpisuje. Czy podejrzenie borderline jest u niej właściwe, bo dużo o tym czytałem i wszystko pasuje. Będę bardzo wdzięczny za pomoc, bo nie wiem już co mam robić.
Jak sobie radzić z długotrwałym smutkiem i obawami o reakcje psychologa?
Witam, czy jest ktoś w stanie pomóc? Miewam smutek od, może roku i udaję się do psychologa, ale boję się reakcji na te złe rzeczy, które mnie męczą (sh, myśli s).
Jak poradzić sobie z uczuciem smutku i samotności w małżeństwie?
Od jakiegoś czasu czuje się dziwnie. Jest mi ciągle smutno, czuje się samotnie, chodź mam męża. Czegoś mi brakuje przez co jest jest mi smutno. Jak to zmienić?
Dziwne odczucia ciała i trudności z koncentracją
Cześć, od kilku dni mam bardzo dziwne odczucia związane z własnym ciałem. Cały czas przeszkadza mi świadomość różnych części ciała, najbardziej prawej strony nosa, bo mam uczucie jakby było tam coś naklejone albo przyklejona jakaś cienka naklejka i nie potrafię przestać tego czuć. Bardzo irytują mnie też palce u rąk, szczególnie małe palce, czasami mam ochotę je sobie odciąć, żeby przestały mi przeszkadzać. Nawet włosy na głowie zaczęły mnie drażnić samą swoją obecnością. Wczoraj miałam też wrażenie, że język mi spuchł, przez co czułam napięcie szyi i zaczęłam panikować, że ciężko mi się oddycha. Dzisiaj zaczęło drażnić mnie czoło do tego stopnia, że całe mnie mrowi, aż sprawia mi to ból i nasila się to tylko wtedy gdy o tym myślę. Ostatnio bardzo ciężko mi się też na czymkolwiek skupić i zauważyłam problemy z pisaniem, chciałam napisać jakieś słowo i byłam zdziwiona, że telefon cały czas je podkreśla, po czym zauważyłam, że napisałam kompletnie niepoprawne słowo, które nawet nie istnieje choć byłam pewna, że wszystko jest ok. Czuję się przez to coraz bardziej dziwnie
Techniki psychologiczne na smutek, stres i natrętne myśli - wsparcie przed terapią
Czy istnieją jakieś techniki psychologiczne i psychoterapetyczne w celu radzenia sobie ze smutkiem, stresem, natrętnymi myślami ? (Jeśli chodzi o psychoterapię i farmakoterapię - to już jestem w kolejce pacjentów)
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.