Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepokój, dźwięki i cienie: czy to objawy zaburzeń psychotycznych?

Obecnie mam 16 lat, od kilku lat mam ciągłe wrażenie niepokoju kiedy jestem sama. Około 2 lata temu zaczełam słyszeć dźwięki lub głosy których inny mówią że nie słyszą np. dźwięk karetki za oknem, bzyczenie muchy ktrórej nie ma w pokoju, a nawet głos osoby której nie ma nawet w pobliżu zawsze wołająca moje imie. Czasem nawet jak siedzę z kims w zbyt dłudziej ciszy słyszę jak ta osoba mnie woła mimo to że ona się nie odezwała. Kiedy jestem sama w domu lub gdzie kolwiek mam wrażenie że nie jestem sama lub mam poczucie że ktos mnie obserwuję. Zaczęłam też zauważać kontem oka cienie i figury w ciemnych kątach. Na przykład kiedy szłam z koleżanką wieczorem kiedy było juz ciemno byłam pewna że koło drzewa przez chwile była jakas postać, niewyraźna, bez konkretnego krztałtu ale tam była, nie jest to jedyny przypadek. Kiedy jednej nocy bylam sama w domu około 22 wyszłam z lazienki po prysznicu a drzwi do mojego pokoju były lekko uchylone a ja myslalm że widzę jak jakaś postać usmiecha się do mnie przez szparę. Wystraszyłam sie na tyle że pobiegłam spowrotem do łazienki i siedziałam tam aż około 1 w nocy wrócił mój tata. Cos co jeszcze mnie nie pokoi jest to że sie moja mama opowiadala mi że w dzieciństwie miałam wymyślonego przyjaciela z którym rozmawiałam i bawilam sie z nim. Nie mam żadnego takiego wspomnienia, niepamiętam abym kiedykolwiek miała wymyslonego przyjaciela. W mojej rodzinie były osoby z schizofrenią (moja babcia i jej syn czyli mój wujek) nie chcę cię sama diagnozować ale boje się że rzeczy które słyszę lub widzę moją pasować do objawów tego zaburzenia
Urszula Trzeciakowska

Urszula Trzeciakowska

Dzień dobry, dziękuję, że się podzieliłaś swoją historią i tym jak doświadczasz siebie w tym momencie życia. Cieszę się, że sięgasz po pomoc kiedy jest Ci trudno. 

Czytam o Twoich przeżyciach i o historii schizofrenii w Twojej rodzinie, 14 lat (piszesz że od 2 lat słyszysz dźwięki i głosy) to dość wcześnie na pojawienie się schizofrenii, to że jesteś spokrewniona z osobami, które chorują na schizofrenię nie musi oznaczać, że Ty również zachorujesz.

Na ten moment myślę, że warto żebyś zgłosiła się do psychoterapeuty by nie pozostawać w samotności ze swoimi przeżyciami. 

Podczas psychoterapii będziesz mogła opowiedzieć więcej o sobie, nazwać co stanowi dla Ciebie problem, jakie są jego objawy, a następnie wyznaczyć cele i poszukać sposobów na radzenie sobie z nim.  Może być również pomocne poszukanie źródeł problemu i praca w tamtym obszarze. 

Psychoterapeuta może również skierować Cię do psychiatry lub psychologa diagnosty - którzy mogą wspierać Twój proces leczenia.

Pozdrowienia i wszystkiego dobrego

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dziękuję, że dzielisz się tym, przez co przechodzisz - to wymagało dużej odwagi, a Twoje obawy są w pełni zrozumiałe i naturalne w tej sytuacji. Twoja czujność oraz fakt, że zauważasz te objawy i łączysz je z historią zdrowia w swojej rodzinie, świadczą o Twojej ogromnej dojrzałości. Objawy, które opisujesz - słyszenie dźwięków i głosów, widzenie cieni oraz silne poczucie czyjejś obecności i lęk - rzeczywiście mogą (choć nie muszą) należeć do spektrum zaburzeń psychotycznych. Bardzo ważne jest, abyś wiedziała, że wczesne wykrycie takich trudności daje ogromną szansę na skuteczną pomoc i normalne, dobre życie, dlatego nie możesz zostawać z tym sama. Najważniejszym krokiem, jaki musisz teraz zrobić, jest szczera rozmowa z tatą lub mamą i wspólna wizyta u lekarza psychiatry dzieci i młodzieży, który jako jedyny może postawić trafną diagnozę. Jeśli boisz się tej rozmowy z rodzicami, możesz najpierw pokazać im ten wpis, który tutaj zamieściłaś, albo zgłosić się do psychologa lub pedagoga szkolnego, który pomoże Ci przekazać to dorosłym. Proszę, nie czekaj, aż lęk się nasili - pomoc specjalisty pozwoli Ci odzyskać poczucie bezpieczeństwa, na które w pełni zasługujesz.

Bożena Nagórska

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,
 

to, co Pani opisuje, musi być bardzo niepokojące i męczące, szczególnie kiedy pojawiają się dźwięki, głosy, cienie lub poczucie, że ktoś Panią obserwuje, a inni tego nie potwierdzają.

 

Na podstawie opisu nie da się postawić diagnozy i nie warto samodzielnie straszyć się konkretnym rozpoznaniem, nawet jeśli w rodzinie były osoby z rozpoznaniem schizofrenii. Jednocześnie takie objawy zdecydowanie warto potraktować poważnie i skonsultować ze specjalistą.

 

Ponieważ ma Pani 16 lat, najważniejszy krok to powiedzieć o tym zaufanemu dorosłemu: rodzicowi, opiekunowi, pedagogowi lub psychologowi szkolnemu  i poprosić o umówienie konsultacji u psychiatry dzieci i młodzieży. Pomocna może być też rozmowa z psychologiem, ale przy takich objawach dobrze, żeby opisywane sytuacje ocenił również lekarz psychiatra.
 

Do czasu konsultacji warto zadbać o sen, unikać alkoholu, substancji psychoaktywnych oraz nie zostawać z tym lękiem samej.

 

Jeśli objawy bardzo się nasilą, poczuje się Pani zagrożona albo nie będzie Pani w stanie bezpiecznie zostać sama, proszę od razu powiedzieć dorosłemu i skorzystać z pilnej pomocy: 112. Może Pani też skontaktować się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.

 

Marta Lenarczyk

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witaj,


Myślę, że to, co opisujesz, musi być dla Ciebie bardzo niepokojące i męczące, szczególnie kiedy nie masz pewności, co jest realne a co pojawia się w Twoim odbiorze.Sądzę, że najważniejsze na teraz jest to, żebyś nie zostawała z tym sama i nie próbowała tego „rozgryźć” wyłącznie w swojej głowie. Takie doświadczenia jak słyszenie głosów, poczucie bycia obserwowaną czy widzenie cieni wymagają spokojnej, profesjonalnej konsultacji i nie po to, żeby Cię przestraszyć ale żebyś dostała jasność i wsparcie. Według mojej opinii dobrze byłoby, żebyś jak najszybciej powiedziała o tym zaufanej dorosłej osobie (rodzic, opiekun) i umówiła się do psychiatry dzieci i młodzieży. To jest dokładnie ten moment, kiedy warto sprawdzić, co się dzieje, zamiast zostawać z lękiem sama.

Chcę Cię też trochę zatrzymać w tym jednym miejscu: sama obecność takich objawów nie jest jeszcze diagnozą ale jest sygnałem, że Twoja psychika jest przeciążona albo coś wymaga zrozumienia i wsparcia.

Zapytam Cię spokojnie:
czy masz w swoim otoczeniu osobę, której możesz to dziś powiedzieć wprost?
co najbardziej Cię przeraża w tym, co się dzieje?
kiedy te doświadczenia są najsilniejsze,w stresie, zmęczeniu, samotności? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

 

Dziękuje za wiadomość. Pani objawy są bardzo niepokojące. Warto skonsutować się i umówić bezpośrednio na rozmowę z psychologiem, psychiatrą, lekarzem rodzinnym. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Dobrze, że o tym piszesz i że nie próbujesz udawać, że nic się nie dzieje. To, co opisujesz, czyli słyszenie głosów lub dźwięków, których inni nie słyszą, widzenie cieni lub postaci, poczucie bycia obserwowaną, silny lęk, zwłaszcza gdy jesteś sama, warto potraktować poważnie.

 

Nie oznacza to automatycznie, że masz schizofrenię. Przez internet nie da się tego stwierdzić. Takie objawy mogą mieć różne przyczyny: silny stres, lęk, brak snu, przeciążenie, doświadczenia traumatyczne, problemy neurologiczne, działanie substancji, ale też zaburzenia psychiczne wymagające leczenia. Obciążenie rodzinne schizofrenią jest dodatkowym powodem, żeby nie odkładać konsultacji.

 

Najważniejsze: powiedz o tym jak najszybciej rodzicowi albo innemu dorosłemu, któremu ufasz. Możesz powiedzieć wprost: „Słyszę głosy i widzę rzeczy, których inni nie widzą. Bardzo się boję i potrzebuję konsultacji psychiatry dziecięcego”. To nie jest temat do samotnego analizowania ani szukania diagnozy w internecie.

 

Warto zgłosić się do psychiatry dzieci i młodzieży albo do poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. Do 18 roku życia nie potrzeba skierowania do psychiatry, psychologa ani psychoterapeuty dzieci i młodzieży. Jeśli objawy będą się nasilać, nie będziesz spała, będziesz bardzo przerażona albo głosy będą mówiły, żeby zrobić coś sobie lub komuś, trzeba szukać pomocy pilnie: 112, SOR albo izba przyjęć psychiatryczna.

 

Do czasu konsultacji nie zostawaj z tym sama. Jeśli boisz się być sama w domu, powiedz rodzicom. Gdy coś usłyszysz albo zobaczysz, nie próbuj się przekonywać na siłę, że „na pewno zwariowałaś”. Lepiej powiedzieć sobie: „To jest bardzo niepokojące doświadczenie, ale potrzebuję sprawdzić to ze specjalistą”.

 

Możesz też zadzwonić lub napisać do 116 111. To bezpłatny, anonimowy i całodobowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.

 

Najważniejsze: nie jesteś „dziwna” ani „winna”. Ale te objawy wymagają rozmowy z dorosłym i specjalistą możliwie szybko.

 

Łukasz Dyłka

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
To, co opisujesz (słyszenie głosów/dźwięków, których inni nie słyszą, poczucie obserwowania, widzenie cieni) to objawy, które mogą mieć różne przyczyny i wymagają oceny specjalisty. Nie oznacza to automatycznie schizofrenii, ponieważ podobne doświadczenia mogą pojawiać się również przy silnym lęku, stresie, zaburzeniach snu czy innych trudnościach. Jednocześnie, ponieważ objawy pojawiają się od dłuższego czasu, budzą niepokój, a w rodzinie występowała schizofrenia zdecydowanie zgłoś się do psychiatry dzieci i młodzieży. Im szybciej zostanie to sprawdzone, tym lepiej będzie można pomóc, niezależnie od przyczyny.

Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

 

 Dzień dobry

 

  To, co opisujesz, jest ważne i wymaga oceny przez specjalistę jak najszybciej, ale nie oznacza automatycznie schizofrenii. Objawy, które wymieniasz jak  słyszenie głosów/dźwięków bez źródła, wrażenie bycia obserwowaną, widzenie cieni czy postaci oraz narastający lęk mogą pasować do objawów psychotycznych, ale mogą też mieć inne przyczyny i u nastolatków wymagają pilnej konsultacji psychiatrycznej. Halucynacje słuchowe i wzrokowe są jednym z objawów psychotycznych, a wczesna schizofrenia może zaczynać się stopniowo od lęku, podejrzliwości, wycofania, problemów ze snem i zmian w funkcjonowaniu. Jednocześnie samo słyszenie „wołania po imieniu”, dźwięków czy widzenie cieni nie przesądza o diagnozie, bo podobne doświadczenia mogą się pojawiać także przy silnym stresie, lęku, braku snu lub innych problemach zdrowotnych.

  Wyimaginowany przyjaciel w dzieciństwie sam w sobie nie jest dowodem choroby psychicznej i nie oznacza schizofrenii. To, że go miałaś, nie potwierdza ani nie wyklucza żadnej diagnozy, więc nie warto tego traktować jako głównego dowodu. Powiedz o tym rodzicowi lub innemu dorosłemu, któremu ufasz, jeszcze dziś, i poproś o pilną wizytę u psychiatry dziecięcego lub lekarza rodzinnego, który szybko pokieruje dalej.
Jeśli masz myśli, że mogłabyś zrobić sobie krzywdę, czujesz że tracisz kontakt z rzeczywistością, albo objawy gwałtownie się nasilą, dzwoń pod 112 lub jedź na najbliższy SOR / izbę przyjęć psychiatryczną.

Dla osoby w Twoim wieku w Polsce działa 116 111 anonimowo, bezpłatnie i całodobowo, także przez czat.
Dostępna jest też całodobowa linia 800 70 2222 dla osób w kryzysie psychicznym.

Możesz powiedzieć krótko: „Od około 2 lat słyszę rzeczy i widzę cienie, boję się, że to może być coś poważnego i potrzebuję pilnej wizyty u psychiatry dziecięcego.”
 

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

bardzo rozumiem, że to może być dla Ciebie niepokojące, szczególnie kiedy w rodzinie były już osoby chorujące na schizofrenię i zaczynasz łączyć ze sobą różne objawy.

Warto szczerze porozmawiać z mamą albo z kimś dorosłym, komu ufasz, o tym, co się dzieje i co zauważasz.

Najlepiej równie z psychiatrą dzieci i młodzieży.

I to nie po to, żeby od razu „stawiać diagnozę”, tylko żeby spokojnie sprawdzić, co się dzieje. Czasem większy spokój daje właśnie rozmowa ze specjalistą i rozwianie wątpliwości niż życie w ciągłym lęku „czy to już coś poważnego”.

Niektóre objawy mogą mieć różne przyczyny – stres, przeciążenie, lęk, problemy ze snem.

To, że o tym piszesz i szukasz pomocy, jest bardzo ważne i odpowiedzialne z Twojej strony.

 

Pozdrawiam, 

Martyna Kaleta

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jestem bardzo wrażliwa, naiwna, łatwo mnie wykorzystać, ale też trzeba wiedzieć jak.
Jestem bardzo wrażliwa, naiwna, łatwo mnie wykorzystać, ale też trzeba wiedzieć jak. Bardzo dużo osób w tym moi najbliżsi, skrzywdzili mnie (szantaż emocjonalny,..., czy molestowanie (przez konkretną osobę)). To wszystko głównie działo się podczas pandemii. Pogorszyły mi się oceny, samopoczucie i ogl z takiej energicznej, optymistycznej, kreatywnej dziewczyny zmieniło się na takie pudełko bez dna. Nie wiem, jak inaczej to określić - bardzo często mylę rzeczywistość ze snem/moimi myślami/fikcyjnym światem, mam wrażenie często, że to, co się w danej chwili dzieje to nie jest prawdziwe, albo że czas inaczej płynie (zbyt wolno jak wejdę w taki jakiś stan, a kiedy z niego wyjdę, to mam wrażenie, że za szybko). Nieustanne poczucie pustki, nic dosłownie nic nie czuję. Często mam wrażenie, jakbym się zaczynała dusić (mam problem z oddychaniem czy przełykaniem, z niewiadomego powodu), albo jakby mnie coś przygniotło (czuję się strasznie ciężka), praktycznie cały czas mam wrażenie jakbym była na jakiś prochach (kręci mi się w głowie, jestem zmęczona nie zależnie jak długo lub krótko śpię, mdłości, bóle głowy, wszystko potrafi mi wirować przed oczami albo się po prostu rusza (odsuwa/przysuwa, zmniejsza/zwiększa)). Boli mnie bardzo często brzuch (ciśnie). Około 3 lata temu znienawidziłam siebie - wygląd, charakter, no wszystko. Cały czas zazdrościłam moim rówieśnikom dosłownie wszystkiego. Znienawidziłam się na tyle, że przyśniło mi się, jak umieram w bardzo bolesny i dość długi sposób (jakbym czuła, że właśnie na to jedynie zasługuje) i od tamtego czasu zasłaniam się (nie świadomie/automatycznie) lepszą wersją siebie, która nie istnieje i nie zaistnieje (mam całkowicie inny charakter, budowę ciała, głos, WSZYSTKO). Często też wyobrażam sobie śmierć, albo cierpienie moich bliskich (tak jakbym im tego życzyła, a ja często nie robię tego świadomie, po prostu myśli same mi się nasuwają) lub swoją. Nie potrafię się skupić i mam problemy z pamięcią (wszystko pamiętam jak przez mgłę), nie potrafię powiedzieć, co robiłam wczoraj, nawet godzinę temu (muszę się intensywnie zastanowić/skupić, żeby sobie przypomnieć, albo wszystko poukładać ). Nie lubię, jak ktoś zadaję mi dużo pytań, bo nie umiem się wysłowić/opisać, albo określić, o czym myślę. Gadam do siebie często (bardziej do głosu w swojej głowie, albo ludzi, których obok mnie nie ma, ale istnieją i nie mówię jedynie o wymyślaniu scenariuszy). Często mam wrażenie, że jestem obserwowana, nie czuję się bezpiecznie, codziennie mam takie mini ataki paniki - duszności, przyśpieszone tętno, potliwość, wspomniane wcześniej mdłości i zawroty głowy, drżenie (nie widać tego, ale ja czuję, jak się trzęsę w środku, czasem tak bardzo, że ciężko mi coś utrzymać w rękach), nie czuję się zrozumiana i mam wrażenie, że wszyscy są negatywnie do mnie nastawieni. W grudniu zaczęłam się se!f h@rmow@ć, przestałam, jak mama zobaczyła i minęły prawie dwa miesiące. Znalazłam parę godzin temu ostrze od temperówki, którym sobie robiłam krzywdę i nagle nabrałam giga ochoty znowu to zrobić, poddałam się pokusie i zrobiłam sobie trzy kreski, poczułam dziwną satysfakcję (nie jestem masochistką, bo nie przepadam za uczuciem bólu). Ja od zawsze tłumie w sobie emocję - złość, smutek, itd. ale zawsze trzymałam to w sobie, jak przestałam czuć cokolwiek to zaczęłam być bardziej obojętna, ale jednak bywały sytuację wywołujące u mnie stres, niepokój, itd. i choć nie okazywałam tego, albo nie czułam jakoś specjalnie, to jednak czułam, że to we mnie siedzi (czułam ciężar przygniatający mnie psychicznie). Nie płacze, często czuję, że potrzebuję, ale nie potrafię, jak mi się chcę płakać to albo zbiera mi się Jedynie do powieki, albo zaczynam się śmiać. Jakiś czas temu powróciły moje tiki nerwowe z czasów przedszkolnych/klas 1-3, albo po prostu jakieś moje takie dziwne zachowania (np. muszę przejść obok konkretnej strony słupa, albo muszę stać w odpowiedniej odległości czy z odpowiedniej strony kogoś, bo inaczej robię się nerwowa i czuję się zagrożona). Jestem wrażliwa na hałas (nie lubię, jak ktoś bardzo głośno mówi, bo mnie zaczynają boleć uszy i robi mi się słabo). Nie wiem, co jeszcze dopisać, to są takie najważniejsze rzeczy. Przepraszam za tak długi opis, nie chciałam opuścić czegoś ważnego.
Jak radzić sobie z początkiem manii: sprawdzone techniki na wyhamowanie energii i pomysłów
Czasem czuję, że zaczyna się mania – więcej energii, mniej snu, mnóstwo pomysłów. Wiem, że powinnam coś z tym zrobić, ale trudno się zatrzymać. Czy są jakieś sprawdzone sposoby, żeby wyhamować, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli?
Jak radzić sobie z utratą kontaktu z rzeczywistością?

Czasami czuję, jakbym tracił kontakt z rzeczywistością, jakby to, co się dzieje wokół mnie, nie miało wpływu na mnie. 

To naprawdę dziwne uczucie, które pojawia się zwłaszcza w trudnych momentach, kiedy nie wiem, co jest prawdziwe, a co nie. Czuję się wtedy zagubiony i przerażony, co tylko pogłębia mój niepokój. Wiem, że takie rzeczy mogą się zdarzać przy problemach psychotycznych, ale nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzić. Czy są jakieś sposoby, które mogą pomóc mi uspokoić się i wrócić do rzeczywistości w takich chwilach? 

Potrzebuję konkretnych sposobów, żeby zapanować nad tymi stanami i móc normalnie funkcjonować. 

Myślę też, czy leki mogą pomóc w tej sytuacji. 

Będę wdzięczny za każdą pomoc, która pozwoli mi lepiej radzić sobie z tym wszystkim.

Strach przed samobójstwem z powodu urojeń - jak sobie radzić?
Mam strach przed samobojstwem z powodu urojeń
Nienawidzę zwierząt. Chętnie bym im coś zrobiła. To jest ponad mnie!

Dzień dobry. Piszę ponieważ mam problem ze zwierzętami. Nie mogę znieść ich obecności. 

Obecnie w domu mamy koty i psy, a ja nie daje rady. Ilekroć na nie patrzę to czuję obrzydzenie, szczególnie jeśli chodzi o psy. Z kotami lubię się poprzytulać. ale często po prostu bym je rozszarpała. Tyle pieniędzy idzie na ich utrzymanie. A jak widzę obce koty przychodzące na podwórko to najchętniej wyłożyłabym trutkę na szczury. Wiem, że to nienormalne. ale to tak silnie we mnie wzbiera. że nie mogę nad sobą zapanować. Od razu serce zaczyna mi bić szybciej i przekleństwa lecą takie, że aż sama się siebie boję. Może da się coś z tym zrobić, bo nie chce sobie psuć głowy i ciała przez zwierzynę.

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.