Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepokój, dźwięki i cienie: czy to objawy zaburzeń psychotycznych?

Obecnie mam 16 lat, od kilku lat mam ciągłe wrażenie niepokoju kiedy jestem sama. Około 2 lata temu zaczełam słyszeć dźwięki lub głosy których inny mówią że nie słyszą np. dźwięk karetki za oknem, bzyczenie muchy ktrórej nie ma w pokoju, a nawet głos osoby której nie ma nawet w pobliżu zawsze wołająca moje imie. Czasem nawet jak siedzę z kims w zbyt dłudziej ciszy słyszę jak ta osoba mnie woła mimo to że ona się nie odezwała. Kiedy jestem sama w domu lub gdzie kolwiek mam wrażenie że nie jestem sama lub mam poczucie że ktos mnie obserwuję. Zaczęłam też zauważać kontem oka cienie i figury w ciemnych kątach. Na przykład kiedy szłam z koleżanką wieczorem kiedy było juz ciemno byłam pewna że koło drzewa przez chwile była jakas postać, niewyraźna, bez konkretnego krztałtu ale tam była, nie jest to jedyny przypadek. Kiedy jednej nocy bylam sama w domu około 22 wyszłam z lazienki po prysznicu a drzwi do mojego pokoju były lekko uchylone a ja myslalm że widzę jak jakaś postać usmiecha się do mnie przez szparę. Wystraszyłam sie na tyle że pobiegłam spowrotem do łazienki i siedziałam tam aż około 1 w nocy wrócił mój tata. Cos co jeszcze mnie nie pokoi jest to że sie moja mama opowiadala mi że w dzieciństwie miałam wymyślonego przyjaciela z którym rozmawiałam i bawilam sie z nim. Nie mam żadnego takiego wspomnienia, niepamiętam abym kiedykolwiek miała wymyslonego przyjaciela. W mojej rodzinie były osoby z schizofrenią (moja babcia i jej syn czyli mój wujek) nie chcę cię sama diagnozować ale boje się że rzeczy które słyszę lub widzę moją pasować do objawów tego zaburzenia
Urszula Trzeciakowska

Urszula Trzeciakowska

Dzień dobry, dziękuję, że się podzieliłaś swoją historią i tym jak doświadczasz siebie w tym momencie życia. Cieszę się, że sięgasz po pomoc kiedy jest Ci trudno. 

Czytam o Twoich przeżyciach i o historii schizofrenii w Twojej rodzinie, 14 lat (piszesz że od 2 lat słyszysz dźwięki i głosy) to dość wcześnie na pojawienie się schizofrenii, to że jesteś spokrewniona z osobami, które chorują na schizofrenię nie musi oznaczać, że Ty również zachorujesz.

Na ten moment myślę, że warto żebyś zgłosiła się do psychoterapeuty by nie pozostawać w samotności ze swoimi przeżyciami. 

Podczas psychoterapii będziesz mogła opowiedzieć więcej o sobie, nazwać co stanowi dla Ciebie problem, jakie są jego objawy, a następnie wyznaczyć cele i poszukać sposobów na radzenie sobie z nim.  Może być również pomocne poszukanie źródeł problemu i praca w tamtym obszarze. 

Psychoterapeuta może również skierować Cię do psychiatry lub psychologa diagnosty - którzy mogą wspierać Twój proces leczenia.

Pozdrowienia i wszystkiego dobrego

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dziękuję, że dzielisz się tym, przez co przechodzisz - to wymagało dużej odwagi, a Twoje obawy są w pełni zrozumiałe i naturalne w tej sytuacji. Twoja czujność oraz fakt, że zauważasz te objawy i łączysz je z historią zdrowia w swojej rodzinie, świadczą o Twojej ogromnej dojrzałości. Objawy, które opisujesz - słyszenie dźwięków i głosów, widzenie cieni oraz silne poczucie czyjejś obecności i lęk - rzeczywiście mogą (choć nie muszą) należeć do spektrum zaburzeń psychotycznych. Bardzo ważne jest, abyś wiedziała, że wczesne wykrycie takich trudności daje ogromną szansę na skuteczną pomoc i normalne, dobre życie, dlatego nie możesz zostawać z tym sama. Najważniejszym krokiem, jaki musisz teraz zrobić, jest szczera rozmowa z tatą lub mamą i wspólna wizyta u lekarza psychiatry dzieci i młodzieży, który jako jedyny może postawić trafną diagnozę. Jeśli boisz się tej rozmowy z rodzicami, możesz najpierw pokazać im ten wpis, który tutaj zamieściłaś, albo zgłosić się do psychologa lub pedagoga szkolnego, który pomoże Ci przekazać to dorosłym. Proszę, nie czekaj, aż lęk się nasili - pomoc specjalisty pozwoli Ci odzyskać poczucie bezpieczeństwa, na które w pełni zasługujesz.

Bożena Nagórska

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,
 

to, co Pani opisuje, musi być bardzo niepokojące i męczące, szczególnie kiedy pojawiają się dźwięki, głosy, cienie lub poczucie, że ktoś Panią obserwuje, a inni tego nie potwierdzają.

 

Na podstawie opisu nie da się postawić diagnozy i nie warto samodzielnie straszyć się konkretnym rozpoznaniem, nawet jeśli w rodzinie były osoby z rozpoznaniem schizofrenii. Jednocześnie takie objawy zdecydowanie warto potraktować poważnie i skonsultować ze specjalistą.

 

Ponieważ ma Pani 16 lat, najważniejszy krok to powiedzieć o tym zaufanemu dorosłemu: rodzicowi, opiekunowi, pedagogowi lub psychologowi szkolnemu  i poprosić o umówienie konsultacji u psychiatry dzieci i młodzieży. Pomocna może być też rozmowa z psychologiem, ale przy takich objawach dobrze, żeby opisywane sytuacje ocenił również lekarz psychiatra.
 

Do czasu konsultacji warto zadbać o sen, unikać alkoholu, substancji psychoaktywnych oraz nie zostawać z tym lękiem samej.

 

Jeśli objawy bardzo się nasilą, poczuje się Pani zagrożona albo nie będzie Pani w stanie bezpiecznie zostać sama, proszę od razu powiedzieć dorosłemu i skorzystać z pilnej pomocy: 112. Może Pani też skontaktować się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.

 

Marta Lenarczyk

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witaj,


Myślę, że to, co opisujesz, musi być dla Ciebie bardzo niepokojące i męczące, szczególnie kiedy nie masz pewności, co jest realne a co pojawia się w Twoim odbiorze.Sądzę, że najważniejsze na teraz jest to, żebyś nie zostawała z tym sama i nie próbowała tego „rozgryźć” wyłącznie w swojej głowie. Takie doświadczenia jak słyszenie głosów, poczucie bycia obserwowaną czy widzenie cieni wymagają spokojnej, profesjonalnej konsultacji i nie po to, żeby Cię przestraszyć ale żebyś dostała jasność i wsparcie. Według mojej opinii dobrze byłoby, żebyś jak najszybciej powiedziała o tym zaufanej dorosłej osobie (rodzic, opiekun) i umówiła się do psychiatry dzieci i młodzieży. To jest dokładnie ten moment, kiedy warto sprawdzić, co się dzieje, zamiast zostawać z lękiem sama.

Chcę Cię też trochę zatrzymać w tym jednym miejscu: sama obecność takich objawów nie jest jeszcze diagnozą ale jest sygnałem, że Twoja psychika jest przeciążona albo coś wymaga zrozumienia i wsparcia.

Zapytam Cię spokojnie:
czy masz w swoim otoczeniu osobę, której możesz to dziś powiedzieć wprost?
co najbardziej Cię przeraża w tym, co się dzieje?
kiedy te doświadczenia są najsilniejsze,w stresie, zmęczeniu, samotności? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

 

Dziękuje za wiadomość. Pani objawy są bardzo niepokojące. Warto skonsutować się i umówić bezpośrednio na rozmowę z psychologiem, psychiatrą, lekarzem rodzinnym. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Dobrze, że o tym piszesz i że nie próbujesz udawać, że nic się nie dzieje. To, co opisujesz, czyli słyszenie głosów lub dźwięków, których inni nie słyszą, widzenie cieni lub postaci, poczucie bycia obserwowaną, silny lęk, zwłaszcza gdy jesteś sama, warto potraktować poważnie.

 

Nie oznacza to automatycznie, że masz schizofrenię. Przez internet nie da się tego stwierdzić. Takie objawy mogą mieć różne przyczyny: silny stres, lęk, brak snu, przeciążenie, doświadczenia traumatyczne, problemy neurologiczne, działanie substancji, ale też zaburzenia psychiczne wymagające leczenia. Obciążenie rodzinne schizofrenią jest dodatkowym powodem, żeby nie odkładać konsultacji.

 

Najważniejsze: powiedz o tym jak najszybciej rodzicowi albo innemu dorosłemu, któremu ufasz. Możesz powiedzieć wprost: „Słyszę głosy i widzę rzeczy, których inni nie widzą. Bardzo się boję i potrzebuję konsultacji psychiatry dziecięcego”. To nie jest temat do samotnego analizowania ani szukania diagnozy w internecie.

 

Warto zgłosić się do psychiatry dzieci i młodzieży albo do poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. Do 18 roku życia nie potrzeba skierowania do psychiatry, psychologa ani psychoterapeuty dzieci i młodzieży. Jeśli objawy będą się nasilać, nie będziesz spała, będziesz bardzo przerażona albo głosy będą mówiły, żeby zrobić coś sobie lub komuś, trzeba szukać pomocy pilnie: 112, SOR albo izba przyjęć psychiatryczna.

 

Do czasu konsultacji nie zostawaj z tym sama. Jeśli boisz się być sama w domu, powiedz rodzicom. Gdy coś usłyszysz albo zobaczysz, nie próbuj się przekonywać na siłę, że „na pewno zwariowałaś”. Lepiej powiedzieć sobie: „To jest bardzo niepokojące doświadczenie, ale potrzebuję sprawdzić to ze specjalistą”.

 

Możesz też zadzwonić lub napisać do 116 111. To bezpłatny, anonimowy i całodobowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.

 

Najważniejsze: nie jesteś „dziwna” ani „winna”. Ale te objawy wymagają rozmowy z dorosłym i specjalistą możliwie szybko.

 

Łukasz Dyłka

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
To, co opisujesz (słyszenie głosów/dźwięków, których inni nie słyszą, poczucie obserwowania, widzenie cieni) to objawy, które mogą mieć różne przyczyny i wymagają oceny specjalisty. Nie oznacza to automatycznie schizofrenii, ponieważ podobne doświadczenia mogą pojawiać się również przy silnym lęku, stresie, zaburzeniach snu czy innych trudnościach. Jednocześnie, ponieważ objawy pojawiają się od dłuższego czasu, budzą niepokój, a w rodzinie występowała schizofrenia zdecydowanie zgłoś się do psychiatry dzieci i młodzieży. Im szybciej zostanie to sprawdzone, tym lepiej będzie można pomóc, niezależnie od przyczyny.

Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

 

 Dzień dobry

 

  To, co opisujesz, jest ważne i wymaga oceny przez specjalistę jak najszybciej, ale nie oznacza automatycznie schizofrenii. Objawy, które wymieniasz jak  słyszenie głosów/dźwięków bez źródła, wrażenie bycia obserwowaną, widzenie cieni czy postaci oraz narastający lęk mogą pasować do objawów psychotycznych, ale mogą też mieć inne przyczyny i u nastolatków wymagają pilnej konsultacji psychiatrycznej. Halucynacje słuchowe i wzrokowe są jednym z objawów psychotycznych, a wczesna schizofrenia może zaczynać się stopniowo od lęku, podejrzliwości, wycofania, problemów ze snem i zmian w funkcjonowaniu. Jednocześnie samo słyszenie „wołania po imieniu”, dźwięków czy widzenie cieni nie przesądza o diagnozie, bo podobne doświadczenia mogą się pojawiać także przy silnym stresie, lęku, braku snu lub innych problemach zdrowotnych.

  Wyimaginowany przyjaciel w dzieciństwie sam w sobie nie jest dowodem choroby psychicznej i nie oznacza schizofrenii. To, że go miałaś, nie potwierdza ani nie wyklucza żadnej diagnozy, więc nie warto tego traktować jako głównego dowodu. Powiedz o tym rodzicowi lub innemu dorosłemu, któremu ufasz, jeszcze dziś, i poproś o pilną wizytę u psychiatry dziecięcego lub lekarza rodzinnego, który szybko pokieruje dalej.
Jeśli masz myśli, że mogłabyś zrobić sobie krzywdę, czujesz że tracisz kontakt z rzeczywistością, albo objawy gwałtownie się nasilą, dzwoń pod 112 lub jedź na najbliższy SOR / izbę przyjęć psychiatryczną.

Dla osoby w Twoim wieku w Polsce działa 116 111 anonimowo, bezpłatnie i całodobowo, także przez czat.
Dostępna jest też całodobowa linia 800 70 2222 dla osób w kryzysie psychicznym.

Możesz powiedzieć krótko: „Od około 2 lat słyszę rzeczy i widzę cienie, boję się, że to może być coś poważnego i potrzebuję pilnej wizyty u psychiatry dziecięcego.”
 

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

bardzo rozumiem, że to może być dla Ciebie niepokojące, szczególnie kiedy w rodzinie były już osoby chorujące na schizofrenię i zaczynasz łączyć ze sobą różne objawy.

Warto szczerze porozmawiać z mamą albo z kimś dorosłym, komu ufasz, o tym, co się dzieje i co zauważasz.

Najlepiej równie z psychiatrą dzieci i młodzieży.

I to nie po to, żeby od razu „stawiać diagnozę”, tylko żeby spokojnie sprawdzić, co się dzieje. Czasem większy spokój daje właśnie rozmowa ze specjalistą i rozwianie wątpliwości niż życie w ciągłym lęku „czy to już coś poważnego”.

Niektóre objawy mogą mieć różne przyczyny – stres, przeciążenie, lęk, problemy ze snem.

To, że o tym piszesz i szukasz pomocy, jest bardzo ważne i odpowiedzialne z Twojej strony.

 

Pozdrawiam, 

Martyna Kaleta

Zobacz podobne

Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej.
Mam problem z mężem, jesteśmy 25 lat po ślubie, bardzo się kochamy, mówmy sobie wszystko. Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej, gdyż jest on zazdrosny o wszystko, co związane jest ze mną np. film, koleżanka, książka, muzyka itp.od miesiąca staramy się na własną rękę szukać informacji skąd te przypadłości. Mąż sam to dostrzegł, powiedział, że jest osobą toksyczną i ma pragnienie mnie kontrolować. Również wyznał, że gdy nie jesteśmy razem, nie potrafi pozbierać innych myśli, bo cały czas myśli o mnie. Są dni, w których jest ok, ale po nich przychodzi taki dzień, że jak się odpali, to kończy się to kłótnią, czepianiem się o wszystko, że słucham muzyki, że czytam książkę. Mam wrażenie, że jak coś robię bez niego, i tym się cieszę, np. rozmowa z kuzynką, słuchanie muzyki to on się wtedy dołuje. Kiedyś miał więcej pomysłów na życie np. chodzenie na siłownie, teraz nic mu się nie chce, najlepiej zamknąłby nas razem w domu i żebyśmy tylko patrzyli na siebie, wtedy najbardziej jest spokojny.
TW. Bardzo pragnę śmierci, czuję, że za nią tęsknię.
Witam, mam 37 lat. Jestem po prawie udanej próbie. Żyję, bo ktoś zadzwonił po pogotowie. Do próby doszło 5/6 lat temu. Po wyjściu ze szpitala obsesyjnie chciałam się dobić. Wtedy pojawiły się omamy (ta obsesja dobicia się była tak silna, że aż wywołała omamy słuchowe, czuciowe i wzrokowe, wcześniej ich nie miałam). Nie zrobiłam sobie krzywdy, bo nie miałam na to siły. Na początku nie mogłam utrzymać sztućców w ręce. Chodzenie - wysiłek ponad siły... Dziś biegam na małych dystansach (jak mam dobry dzień to 500m dam radę). Teraz niby jest dobrze w porównaniu do tego, co było wcześniej. Kiedy uspokoiłam silne pragnienie dobicia się, omamy prawie zniknęły. Pojawią się tylko w silnie stresowych sytuacjach (chciałabym dowiedzieć się jak takie coś nazywa się w psychologii - chodzi mi o omamy). Jednak cały czas tęsknię za śmiercią. Dla mnie to, że przeżyłam było tak samo silną traumą jak strata bliskiej osoby. Śmierć to dla mnie ktoś bliski. Prawie umarłam i bardzo tęsknię za uczuciem umierania. Psychicznie to uczucie zżera mnie od środka. Od jakiegoś czasu oglądam filmy edukacyjne na temat samobójstw na YT. To jak rozdrapywanie ran po stracie bliskiej osoby. To tak jakby rodzic oglądał filmy z imprez rodzinnych i patrzył na swoje dziecko... Lata chodzenia do psychologów i psychiatrów niczego nie zmieniają. 5 lat chodzenia do jednego specjalisty nie dało żadnej diagnozy (inni też nie dali żadnej diagnozy)... Nie wiem co mi jest, z czym się borykam. Nie wiem, czy mam jakieś zaburzenie, czy chorobę psychiczną za to wiem, że bardzo silnie wyuczyłam się ukrywać problemy. Dla otoczenie jestem spokojną, beztroską osobą, która robi co chce. Nikt nie zna prawdy o mnie. Nie wiem jakie chciałabym zadać pytanie. Bardziej chciałabym przeczytać opinię. Pozdrawiam serdecznie.
Jak pozbyć się natrętnych negatywnych myśli?
Witam. Jak pozbyć sie natrętnych myśli które są przeważnie myślami negatywnymi.? Nieustannie myślę i męczy mnie to.
Leczę się z powodu schizofrenii paranoidalnej, jednak powoli czuję, że chciałbym niektóre rzeczy w życiu zmienić. Jednak na myśl o tym wpadam w silniejsze stany psychotyczne.
Dzień dobry. Nie będę krył, że piszę to pytanie z pewnymi emocjami. Mam 34 lata, jestem facetem, mam stwierdzoną schizofrenię paranoidalną i ostatnio atakują mnie stany psychotyczne, przynajmniej tak to rozumiem. Dzisiaj, wczoraj, i co jakiś czas od kilkunastu lat, więc jestem sfrustrowany. Chciałbym zapytać o jakąś poradę, jak sobie z tym radzić, więc dla lepszego obrazu opiszę mniej więcej swoją sytuację. Choroba rozwijała się stopniowo, jak miałem kilkanaście lat. W skrócie to przeżywałem masakryczne przeżycia często od tamtego czasu, czyli powiedzmy, że to właśnie mniejsza lub większa psychoza. Od kilku lat chodzę na grupę wsparcia, od półtora roku na psychoterapię indywidualną dwa razy w tygodniu. Nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy nie miałem pracy. Czuję (i czuję to coraz bardziej w miarę terapii), że chciałbym odseparować się od rodziców (bo ciągle z nimi mieszkam), znaleźć więcej fajnych znajomych (albo pogłębiać znajomości z osobami z grupy wsparcia), dzielić się z nimi zainteresowanymi. Wiem, że potrzebna jest kasa, więc powiedzmy trochę czuję chęć do pracy. Jestem na rencie, ale niedługo może mi się ona skończyć. Szykuje się więc dużo zmian i gdy o tym myślę, wpadam w stany psychotyczne, co powoduje, że nie jestem w stanie dążyć do moich celów. Biorę leki przeciwpsychotyczne, biorę pod uwagę możliwość zwiększenia dawki, chociaż niezbyt to mi się uśmiecha. Jeszcze dodam, że mam duży problem z relacjami z ludźmi, przeżywam napięcie podczas spotykania się, jestem introwertykiem, ale z drugiej strony zależy mi bardzo na relacjach. Może jest coś, co można mi poradzić, podpowiedzieć? Pozdrawiam
Objawy psychotyczne po odstawieniu narkotyków. Chciałabym pomóc partnerowi, ale już nie wiem czym.
Mój chłopak(nie mieszkamy razem) po wieloletnim spożywaniu alkoholu i substancji psychoaktywnych(myślę, że to była amfetamina) odstawił wszystko z dnia na dzień, nawet papierosy i zaczęły dziać się z nim dziwne rzeczy. Najpierw wpierał mi, że widzi mnie na filmach porno w internecie- nie było na nich widać twarzy, tylko sylwetki kobiet, były podobne do mojej, a kiedy mówiłam, że to absolutnie nie ja to nie spał po nocach i wyszukiwał kolejnych filmów po to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że to na pewno ja. Notorycznie wmawiał mi, że na pewno mam jakieś problemy z przeszłości, że może ktoś mnie szantażował lub że mam przestępcze powiązania. Były dni, że wydawało się wszystko w porządku, a kolejnego dnia potrafił wykrzykiwać mi nazwy więzień w Polsce i kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. Zaczął mieć lęki, że ktoś go śledzi, że ma kamery w domu(choć ewidentnie nic nie było), myślał, że ma telefon na podsłuchu, więc kupiłam mu nowy. Co do nowego telefonu, który odpakował sam z folii też miał podejrzenia i nigdy go nie użył. Kontakt z nim zaczął być bardzo ciężki, czepiał się każdego słowa, rozmyślał o tym, co mówię później bardzo długo. Jak powiedziałam, że nie lubię pomidora to za jakiś czas wygadywał mi, że na pewno jest coś w tym podejrzanego. Ogólnie nawet to, że zapytałam „co u ciebie” uznawał za podejrzane i mówił, że na pewno mam w tym jakiś cel i trzymam z kimś, żeby go zniszczyć. Z czasem było coraz gorzej, bo był pewien, że widział mnie na innym osiedlu oraz pisał mi, żebym wyszła przed ten blok, a ja w tym czasie byłam z rodziną za granicą. Z dnia na dzień odsunął się od bliskich, nie chce utrzymywać kontaktu z rodziną, a każdy kto chciał mu pomóc zaczął być podejrzany. Wyłączył telefon i rzucił pracę. Wyłączył też całkowicie uczucia, bo rok temu jak prosiłam, żeby rzucił używki i to zrobił to zapewniał, że kocha. Było widać w nim radość, potrafił żartować, interesował się co u mnie. Teraz zachowuje się jakbyśmy się praktycznie nie znali i jakbym była wręcz wrogiem. Nie interesuję go kompletnie, ani ja ani nikt inny. Próbowałam pomóc, proponowałam terapię, psychologa, ale bez skutku, bo uważa, że to nie z nim jest problem. Teraz jak rozmawiam z nim tylko sporadycznie to widać jego nerwowość w rozmowie, w zachowaniu, nie usiedzi w miejscu, cały czas chodzi, rozgląda się nerwowo, mówi, że musi zmienić mieszkanie, bo tam nie wytrzyma przez ten monitoring i sąsiadów, którzy na pewno źle mu życzą i tylko czekają na jego śmierć. Tak bardzo chciałabym mu pomóc, bo w głębi serca on jest bardzo dobrym człowiekiem, ale nie widzę szansy, żeby dał radę sam z tego wyjść. Widać po nim takie zagubienie i nawet zmęczenie. Nie śpi po nocach tylko rozmyśla. Zasypia dopiero nad ranem.(O ile w ogóle śpi). Co w ogóle może mu być? Pytałam czy wrócił do nałogów to zarzeka się, że nie.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!