Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Od 2 lat uczęszczam do psychologa. Od długiego czasu zaczęłam odczuwać bardzo silne emocje do swojej Pani. Czuje się z tym źle. Mam wrażenie, że to uczucie miłości.

Dzień dobry, od 2 lat uczęszczam do psychologa. Od długiego czasu zaczęłam odczuwać bardzo silne emocje do swojej Pani. Czuje się z tym źle. Mam wrażenie, że to uczucie miłości.Czuje z tego powodu poczucie winy i wstydu. Pojawia się ta osoba również w moich snach. Potem wybudzam się z płaczem,ponieważ nie chcę tego doświadczać. Jest to dla mnie trudne i niekomfortowe . Wiem,że terapeuta nie jest przyjacielem ani rodzicem. Ja nawet nigdy nie miałam zamiarów przenosić tej relacji poza gabinet. Po prostu czuje do niej miłość jako do człowieka. Jest bardzo piękną,atrakcyjną i mądrą kobietą. Największy przypływ pozytywnych emocji odczuwam gdy darzy mnie komplementami. Często podkreśla moją urodę i charakter. Niestety ja wiele razy przekroczyłam granice tej Pani. Potrafiłam pisać codziennie po kilka wiadomości. Teraz już ona wycofała się z tego,mamy większy dystans. Doskwierają mi natrętne myśli na temat jej osoby. Nie chcę czuć tego co czuje. Przynajmniej nie wobec człowieka,który ma mi pomóc i jest tylko specjalistą. Nie umiem sobie z tym poradzić i nie wiem jak rozwiązać tą sytuacje. Próbowałam terapii u innego terapeuty,ale nie chcieli mnie przyjąć mówiąc,że uczucia przeniesienia, utarte schematy które ciagle powtarzam mogłyby powielać się w następnej relacji. Czy powinnam powiedzieć tej Pani o tym co tak naprawdę do niej czuje? Czy nie spotkam się z odrzuceniem ? Jest mi wstyd za to co czuje i nieraz płacze z tego powodu.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Pojawienie się silnych uczuć do terapeuty jest elementem wielu procesów terapeutycznych. Terapeuta w trakcie szkolenia jest najczęściej przygotowywany również na taką sytuację, żeby móc przyjąć te uczucia w sposób pomocny dla klienta. Nie mogę przewidzieć, jak Pani terapeutka zareaguje, natomiast poleciłabym się z nią tym podzielić. Wszystko, co napisała Pani w tej wiadomości jest warte wniesienia na sesję, może nawet Pani przeczytać tą wiadomość, jeśli trudno będzie spontanicznie to wypowiedzieć.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Jak sobie radzić z emocjami w trakcie rozwodu?
Jak sobie radzić z emocjami w trakcie rozwodu?
Mój mąż jest narcyzem i przemocowcem - czy jego zachowanie to molestowanie?
Witam, Na początku chciałabym napisać że mój mąż jest Narcyzem, uczęszcza na terapie I do psychiatry. Jest bardzo silnym przemocowcem fizycznym, psychicznym i również seksualnym. Ostatnio mąż mówił że stał i sie mi przyglądał w nocy jak spałam, na drugi dzień zapytał sie mnie czy nie boje sie spać. W momencie kiedy czytałam książkę mówił żebym na niego nie krzyczała (ja wtedy słowem sie nie odzywałam bo byłam wpatrzona w książkę) A dziś kiedy położyłam się chwile na sofie aby sie zdrzemnąć, przyszedł do mnie powiedział żebym ściągnęła spodenki bo jest upał i gorąco po czym zaczął wkładać mi rękę w okolice intymne. Czy jego dzisiejsze zachowanie podchodzi pod molestowanie?
Jestem zdruzgotana po dowiedzeniu się prawdy o partnerze.

Od 10 lat jestem w związku. Mieszkamy razem od niedawna. Na początku było dobrze. Co prawda partner nigdy nie był wylewny w okazywaniu uczuć, ale tłumaczył to brakiem matki w dzieciństwie i autyzmem (samodiagnoza), mimo tego nasze relacje były całkiem dobre. Jak pytałam czy mnie kocha to odpowiadał, że trochę, bo więcej nie umie. Jakoś to znosiłam. Męczyło mnie, że relacja stoi w miejscu, chciałam sformalizować związek, jednak partner twierdził, że małżeństwo nie ma znaczenia. 

Coraz częściej zaczęłam zauważać objawy braku szacunku, bagatelizowanie moich potrzeb, krytykę. Gdy pytałam co się dzieje, zbywał mnie tym, że wydaje mi się i żebym nie szukała dziury w całym. Na wakacje też jezdziliśmy tam, gdzie on chciał, a jak ja proponowałam inne miejsca, to się wykręcał, że nie chce. Zawsze miał grono koleżanek, ale tłumaczył, że łączy ich tylko wspólne hobby i potrzebuje czasem z kimś pogadać. Raczej nie miał kumpli, tylko koleżanki. Pomyślałam, że ok i nie byłam zazdrosna. 

W ostatnim miesiącu wszystko się pogorszyło, często był zdystansowany i miał zmienne humory, coraz mniej dbał o nasze relacje. Nie wiedziałam co się dzieje i w przypływie desperacji sprawdziłam jego telefon. Nigdy tego wcześniej nie robiłam, bo mu ufałam. Okazało się, że pisał kilku swoim przyjaciółeczkom, że męczy się w związku, że mu źle, że daje mi sygnały, żebym z nim zerwała, a ja tego nie robię. On ponoć też nie umie zerwać relacji. Że jestem bardziej dla niego jak rodzic, a nie jak druga połówka. Że niby ma poczucie bezpieczeństwa, bo o niego dbam, ale blokuje mu normalny związek. Najgorsze było jak napisał, że się zabujał w jakiejś lasce i że jest bardzo ładna, w jego typie i mają podobne zainteresowania. Dowiedziałam się, że się z nią spotyka, nawet w rozmowie z koleżanką nazwał ją ,,swoim przyszłym love,,. Rozmowy z tą laską miał ukryte i zabezpieczone pinem. 

Po tym świat mi runął , zawsze mu ufałam i dlatego dawałam mu dużo wolności. Próbowałam z nim rozmawiać nie zdradzając, że zaglądałam do jego telefonu, ale twierdził, że nic się nie zmieniło, że mnie nie zdradza, że przecież zawsze miał dużo koleżanek i mi to nie przeszkadzało. Nie wiem co mam robić, bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Czy przyznać się, że czytałam jego prywatne rozmowy i żądać wyjaśnień? Czy to coś da? Czy ten związek ma jeszcze szansę? Jestem zdruzgotana i straciłam sens życia.

Jak odbudować relację po rozstaniu i zrozumieć, że jestem dla niej 'za dobry'?

Witam. Niedawno zostawiła mnie dziewczyna, pod powodem, że chcę przestrzeni i że jestem dla niej za dobry, nie wiem, jak to rozumieć, po prostu jestem sobą, staram się, jestem dobrą osobą dla każdego, kto jest dla mnie ważny. Obecnie jesteśmy na etapie ustalania granic naszej obecnej relacji, ponieważ uważamy, że musimy utrzymać ze sobą kontakt, bo jesteśmy swoimi bratnimi duszami i szkoda nam tracić taką relację. Nie wiem, co zrobić w tej sytuacji, bo czuję, że ona mnie kocha, nawet to mi powiedziała, czy dać jej czas i spróbować odbudować relacje, czego bardzo pragnę i nie chcę jej stracić, tylko nie wiem, jak się za to zabrać, może mi pomożecie, coś doradzicie. Ja już nad sobą pracuje, nie jestem jakoś nachalny, nie narzucam się, ale wiadomo, mieszkamy razem i raczej to nie ulegnie zmianie przez najbliższe 7 miesięcy, bo wyjeżdżamy jako para do pracy za granicę. Mam nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże też nam odbudować tę relację co była między nami. Proszę, pomóżcie mi zrozumieć tę sytuację, nie wiem, o co jej może chodzić z tym, że jestem dla niej za dobry, nadal bardzo ją kocham i chce to naprawić, ale nie wiem, jak się zabrać za to. Pozdrawiam

Dziewczyna powiedziała, że kończy znajomość, bo dla niej ta sprawa przekreśla znajomość.
Witam, Mam taką sprawę. Spotkam się z dziewczyną od miesiąca. Początek był bardzo fajny, wszystko szlo jak po maśle, ale niestety w pewnym momencie popełniłem jeden błąd, przez który dziewczyna się obraziła na mnie. Nie będę opowiadał, o co chodzi, bo to zajęłoby cala wieczność, ale chodzi o to, że z początku dziewczyna powiedziała, że kończy znajomość, bo dla niej ta sprawa przekreśla znajomość. Poszło o inną dziewczynę, z która kiedyś się spotykałem i ta dziewczyna, z którą obecnie się spotykam, myślała, że cały czas utrzymuje z tamta dziewczyna kontakt, kiedy tak nie było. Tak czy inaczej, na początku powiedziała, że kończy znajomość, ale ja nie dawałem za wygrana. Starałem się jej wytłumaczyć, co i jak i w końcu się spotkaliśmy i wyjaśniliśmy sobie wszystko. Dziewczyna powiedziała, że potrzebuje czasu. Nie rozmawiamy ze sobą już tydzień. Zero wiadomości telefonów itd. W tamten wtorek wyslalem jej bukiet róż, ucieszyla się, powiedziała, że chce się spotkać w tym tygodniu, ale do dzisiaj od tamtej chwili nie otrzymałem żadnej informacji od niej. Sam nie pisze ani nie dzwonie, bo nie chce wyjść na zdesperowanego albo natrętnego. Zastanawiam się, co mogę zrobić? Napisać do niej, zadzwonić, czy czekać?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.