Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Bez powodu od jakiegoś czasu wpadam w nerwy

Witam, od jakiegoś czasu wpadam w nerwy bez powodu. Mam 36 lat. Niedawno oświadczył mi się chłopak. Mam córkę 14-letnia, którą wychowuje. Niby wydaje się, że nie powinnam mieć tych nerwów a przychodzą nie wiadomo skąd... Trochę mnie to martwi bo nie wiem skąd one przychodzą zastanawiam się nad tym, czy udać się do jakiegoś terapeuty... Czy to coś pomoże mi ...
Magdalena Ziomko

Magdalena Ziomko

Dzień dobry, Warto byłoby poszukać odpowiedzi skąd biorą się te nerwy, jak wygląda epizod zdenerwowania (co wtedy Pani robi) i jakie ma to dla Pani (i Pani otoczenia) skutki, konsekwencje. Nasze emocje i uczucia sygnalizują nam coś. Jeśli ma Pani kłopot z tym aby rozpoznać o co tu chodzi, szczególnie, że tak jak pisze Pani, nie widzi Pani powodów, dla których właśnie teraz taki stan mógłby się pojawić serdecznie zachęcam do konsultacji z kimś, kto pomoże się temu przyjrzeć. Życzę wszystkiego dobrego! Pozdrawiam, Magda

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Teresa Łącka

Teresa Łącka

Dzień dobry, pomysł skorzystania z choćby jednorazowej konsultacji z psychologiem wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Taka konsultacja może pomóc Pani znaleźć źródło problemu i wskazać możliwe kierunki radzenia sobie. 

Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Myślę, że warto byłoby poprzyglądać się, z czego wynikają Pani emocje, co jest ich źródłem, może jakieś konkretne myśli lub oczekiwania względem chłopaka czy innych osób, może obawy co do zmian w życiu. Warto byłoby poznać też konkretne techniki radzenia sobie z emocjami, tak aby nauczyła się Pani lepiej funkcjonować na co dzień.
Katarzyna Faryniarz

Katarzyna Faryniarz

Witam Pani Agnieszko! Warto przyjrzeć się skąd biorą się opisywane przez Panią nerwy. Myślę, że konsultacja z psychologiem/psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym mogłaby pozwolić Pani na odkrycie pewnych schematów myślenia lub przekonań, które wpływają na powstawanie w Pani opisywanych napięć. Zazwyczaj można to przeanalizować na prostym ćwiczeniu, które pacjenci otrzymują jako zadanie domowe :) w momencie doświadczania takich emocji, tj. złość, strach, lęk terapeuta prosi, aby pacjent zapisał, co wywołało te emocje (sytuacja) oraz jakie myśli się pojawiły (np. "Ignoruje mnie."). Poznanie tych zależności pozwala terapeucie na trafną diagnozę problemu oraz na zaprojektowanie procesu terapeutycznego. Pozdrawiam, Katarzyna Faryniarz

Zobacz podobne

Silne symptomy i cierpienie po toksycznym związku, w którym były zachowania prześladowcze i zespół Otella
Witam, 17 lat życia z osobą toksyczną, przy czym w ostatnim roku doszły zaburzenia prześladowcze oraz zespół Otella. Życie na krawędzi. Non stop oskarżenia o zdrady, kontrola, podsłuch, kamery.. horror. Ja po rozwodzie, jednak nie znika poczucie lęku, strachu wewnętrznego. Nerwowość. Lęk w środku niby na tle psychicznym, jednak ciało od środka pali. Kołatanie serca, uczucie bezsilności. Jednak na zewnątrz uśmiech i ukrywanie wewnętrznego rozdarcia. Czy to minie? Bo nie wiem, ile da się to wytrzymać. Co mi pomaga - Doreta, którą dostałam na bóle pleców. Pomaga nawet spokojnie się położyć, tak nie mogę zasnąć. Dreszcze poty. Zimno ciepło.. proszę o poradę
Jak wspierać bliską osobę z depresją, która nie chce podjąć terapii?
Jak wspierać osobę z depresją, która się leczy lecz nie chcę za bardzo pójść na terapię. W ostatnie dwa tygodnie stała się dla mnie bardzo chłodna i mimo że ją kocham i chcę pomóc po woli tracę wiarę.
TW: samookaleczenie. Dlaczego mój mózg planuje blizny samookaleczania z wyprzedzeniem? Czy to normalne?

TW: samookaleczenie

 

Czemu mój mózg musi mieć zaplanowane wcześniej, gdzie będą blizny po samookaleczaniu na rękach. Planuje, gdzie dokładnie mają być, na ileś ran do przodu. Nie mam pojęcia czemu i czy to jest chore i o co mi chodzi, ale chorobliwie na to patrze

Czuję beznadzieję po stracie, utracie pracy i porównywaniu się z innymi – ciągły smutek i brak sił do życia
Dzień dobry. Z góry przepraszam, jeśli mój wpis jest chaotyczny, ale jestem słaba w pisaniu i chcę to po prostu z siebie „wypluć”. Moje życie to pasmo nieszczęść, smutku, uczucia beznadziejności i stresu. W ciągu ostatniego pół roku straciłam bardzo bliską mi osobę, mojego dziadka, co do dziś bardzo przeżywam. Niedawno straciłam też pracę… i nawet mój szef nie miał odwagi powiedzieć mi tego wprost. Dowiedziałam się od dziewczyn z którymi pracowałam, że nie przedłuży mi umowy. Od kilku miesięcy szukam czegoś nowego, ale bez skutku, przed chwilą dostałam kolejną odmowę. Nie mam za co opłacić nawet rachunku za telefon. Do tego dochodzi wysoki rachunek za auto, który niedługo muszę zapłacić. Wszystko wali mi się na głowę. Czuję się bezwartościowa i „leniwa”, mimo że naprawdę się staram. Mam wrażenie, że wszystko, co robię, kończy się źle. Jestem ciągle zestresowana, rozdrażniona, kłócę się z chłopakiem i rodzicami i ogólnie czuję w sobie tyle złości na świat i na siebie. Czuję się l brzydka i totalnie zaniedbana. Nie mam siły ani chęci na najprostsze rzeczy np. ugotowanie obiadu, posprzątanie pokoju czy nawet wstanie i pójście umyć zęby potrafi być dla mnie problemem. Coraz częściej myślę o tym, jak bardzo nienawidzę swojego życia i samej siebie. Mam poczucie, że wszystko jest beznadziejne i po prostu odechciewa mi się żyć. Dodatkowo dobija mnie porównywanie się do znajomych którzy mają stałe prace, dzieci w drodze, własne mieszkania, planują śluby… a ja czuję, że stoję w miejscu albo wręcz się cofam. I jedyne, co teraz czuję, to po prostu „mam dość”. Utrudnia mi to spotykanie się z nimi bo nie chce mi się słuchać o ich kolejnych sukcesach, nie z zawiści ale przez to że wracam z tych spotkam załamana i zapłakana z pytaniem „dlaczego nie ja?” Nienawidzę życia, które mam. Każdego dnia czuję ucisk w klatce piersiowej i jakby coś ciągle mnie przygniatało. Nic mnie już nie cieszy, wszystko wydaje się bez sensu. Chciałabym po prostu stąd uciec. Czasem myślę o sobie sprzed lat. Moja 15-letnia ja byłaby totalnie zawiedziona tym, kim jestem i jak żyję teraz. Czuję się sama sobie winna, a do tego wszystko wokół wydaje się takie przytłaczające…
Przebodźcowuję się, wpadam w panikę i fiksację lękową. Od czego to zależy?
Dzień dobry, ostatnio zauważyłem, że się łatwiej przebodźcowuję (galerie handlowe, wykłady - dźwięki, ilość osób, hałas), łatwiej wpadam w mocną panikę, jak dzieją się nawet małe (ale w miarę ważne dla mnie) rzeczy i do tego nagle zafiksowałem się na pieprzyku, który okazało się, że miałem od zawsze a ciągle się zastanawiałem, skąd on jest, czy powinienem iść do lekarza, jak się go pozbyć i że mi ogólnie przeszkadza. Od tygodnia wróciłem na studia i zastanawiam się czy to może być od jakiegoś podświadomego stresu, presji społecznej?? Czy może to może wskazywać na podwyższy stan lęku??
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!