Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Odeszłam od narcyza i czuję się jak na detoksie – czy tęsknota za osobą, która mnie niszczyła, jest normalna?

Odeszlam od narcyza tydzien temu i czuje sie jak na detoksie... on do mnie wypisuje ze jestem chora, ze nikt mnie nie zechce i ze on tylko chcial mi pomoc. mam momenty ze chce do niego wrocic bo tak bardzo mi go brakuje, mimo ze wiem jak mnie traktowal. czy to normalne ze czuje taka tesknote za kims kto mnie niszczyl?
User Forum

Anonimowo

1 miesiąc temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani, 
Wiadomości, które Pani otrzymuje, są próbą wpłynięcia na Pani myślenie i wywołania lęku. Kiedy słyszy Pani, że „nikt Pani nie zechce”, warto zadać sobie pytanie: czy to jest obiektywny fakt o Pani, czy jedynie technika, która ma sprawić, by poczuła się Pani bezradna i wróciła? 

To, że odczuwa Pani tęsknotę, mimo doznanych krzywd, jest typowym elementem procesu wychodzenia z takiej relacji i nie oznacza, że dzieje się z Panią coś złego. Przetrwanie tego „głodu” wymaga czasu i skupienia się na faktach dotyczących Pani bezpieczeństwa, a nie na emocjonalnych wspomnieniach. Jeśli jednak te powracające myśli i bolesne wiadomości staną się zbyt trudne do udźwignięcia, warto rozważyć rozmowę z kimś, kto pomoże Pani bezpiecznie przejść przez ten proces. Polecam konsultację z psychologiem, który wytłumaczy szerzej jak działa ten mechanizm.

Pozdrawiam

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, co Pani teraz czuje, jest typową i niezwykle bolesną reakcją organizmu na zerwanie więzi traumatycznej, co biologicznie przypomina detoks po silnie uzależniającej substancji. W relacji z narcyzem Pani mózg był poddawany ciągłym wahaniom skrajnych emocji, co wytworzyło chemiczne uzależnienie od cyklu krzywdy i chwilowego ukojenia. Tęsknota za osobą, która Panią niszczyła, nie jest dowodem na miłość, lecz wynikiem głodu emocjonalnego, który on celowo w Pani wykreował. Jego obecne wiadomości o Pani rzekomej chorobie czy braku wartości to klasyczna manipulacja mająca na celu zniszczenie Pani resztek pewności siebie i zmuszenie do powrotu pod jego kontrolę. Proszę pamiętać, że każda przeczytana wiadomość resetuje Pani proces zdrowienia, dlatego całkowite odcięcie kontaktu jest teraz jedynym sposobem na przetrwanie tego stanu. Ten paraliżujący ból z czasem minie, o ile nie pozwoli mu Pani na dalsze zatruwanie Pani myśli, a Pani decyzja o odejściu była pierwszym krokiem do odzyskania wolności, której on tak bardzo próbuje Panią pozbawić.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Dzień dobry,

 

To, co Pani teraz przeżywa, jest nie tylko normalne, ale wręcz wpisane w proces odchodzenia z relacji przemocowej, szczególnie takiej o charakterze narcystycznym. To, że czuje się Pani „jak na detoksie”, nie jest tylko metaforą – z punktu widzenia neurobiologii Pani organizm przechodzi przez realny zespół odstawienny.

Warto spojrzeć na to, co dzieje się w Pani wnętrzu, aby zdjąć z siebie poczucie winy za tę tęsknotę.

 

W relacji z narcyzem występuje tzw. przerywane wzmocnienie. To mechanizm, w którym chwile ogromnej czułości i „bombardowania miłością” przeplatają się z okresami chłodu, krytyki i upokarzania. Pani mózg został przyzwyczajony do ogromnych wyrzutów dopaminy (gdy było dobrze) i kortyzolu (gdy było źle). Teraz, po tygodniu od rozstania, Pani układ hormonalny domaga się kolejnej „dawki” – nawet jeśli tą dawką miałaby być kłótnia lub kontakt z osobą, która Panią rani. To nie jest tęsknota za miłością, to biologiczny głód stabilizacji emocjonalnej, którą paradoksalnie dawał ten toksyczny cykl.

 

Słowa, które ten człowiek teraz do Pani pisze – że jest Pani „chora”, że „nikt Pani nie zechce” – to klasyczne narzędzia manipulacji. Ich celem jest zniszczenie Pani poczucia własnej wartości do tego stopnia, by uwierzyła Pani, że on jest jedyną osobą, która może przy Pani wytrwać. To próba utrzymania kontroli. Fakt, że on twierdzi, że „tylko chciał pomóc”, jest formą odwracania ról: on stawia siebie w pozycji wybawcy, a Panią w pozycji osoby niewdzięcznej i niestabilnej.

 

Kiedy pojawia się impuls, by wrócić, Pani umysł prawdopodobnie podsuwa Pani te „dobre chwile” z początku związku lub momenty, w których on był czuły. To mechanizm obronny – mózg próbuje złagodzić ból, wypierając wspomnienia o tym, jak bardzo był on niszczący. Warto przypominać sobie, że tęskni Pani za obrazem tej osoby i za obietnicą szczęścia, której on nigdy na stałe nie zrealizował, a nie za tym, jak realnie wyglądały Pani dni u jego boku.

Pierwszy tydzień – faza krytyczna

Tydzień to bardzo krótki czas. Pani organizm jest w stanie najwyższego alarmu. To, że czuje Pani ten ból w każdej komórce i chęć powrotu, jest sygnałem, że wychodzi Pani z mechanizmu uzależnienia emocjonalnego. Każdy dzień bez kontaktu z nim jest jak kolejny dzień trzeźwienia.

To, co Pani czuje, nie oznacza, że podjęła Pani złą decyzję. Oznacza jedynie, że Pani serce i ciało potrzebują czasu, by odzwyczaić się od chaosu, w którym żyły.

Kiedy czyta Pani te wiadomości, w których on nazywa Panią „chorą”, co dzieje się w Pani ciele? Czy czuje Pani impuls, by się bronić i mu tłumaczyć, czy może pojawia się w Pani choćby mała iskra złości, która mówi, że nikt nie ma prawa tak do Pani mówić?

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Niestety, uzależnienie się od oprawcy jest częste. A właściwie uzależnienie od jego zachowania, które jest destrukcyjne, a  jednocześnie silnie uzależniające. Jest to często widoczne wśród kobiet, które doświadczają przemocy domowej. Wzywają policję, a potem wycofują oskarżenia, gdyż wiedzą, że partner już nie uderzy. Tak to nie działa. 

1 miesiąc temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

Pani uczucia są naturalne po byciu w tak emocjonalnej relacji. Narcyz „wysysa energię” od partnera. Dodatkowo w takich relacjach często dochodzi do przekraczania granic, manipulacji oraz innych zachowań powodujących trudności w obiektywnej ocenie rzeczywistości - jest to mechanizm podobny do współuzależnienia.

 

To na pewno bardzo trudny okres i zapewne nie będzie łatwy, ale powinna dać sobie Pani czas na powolne dojście do siebie. Myślę, że wsparcie psychoterapeutyczne byłoby pomocne w tym trudnym czasie.

 

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula 

Psychoterapeuta 

1 miesiąc temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

tak - to, co Pani czuje, jest bardzo częste w takich sytuacjach. Ta tęsknota nie oznacza, że relacja była dla Pani dobra, tylko że była dla Pani ważna i intensywna. Po odejściu może pojawiać się coś na kształt „odstawienia” - organizm jest przyzwyczajony do tej relacji, do emocji, do napięcia i chwil bliskości. Kiedy to znika, pojawia się pustka i silna potrzeba powrotu, nawet jeśli rozum podpowiada coś innego. Do tego dochodzą jego wiadomości, które mogą podważać Pani obraz siebie i wzmacniać wątpliwości. To bardzo utrudnia oddzielenie się emocjonalnie. To, że Pani jednocześnie tęskni i pamięta, jak była traktowana, nie jest sprzecznością - to dwie różne części Pani doświadczenia.

Ten pierwszy czas po odejściu bywa najtrudniejszy i najbardziej „rozchwiany”.

Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Witam. Po raz drugi wpakowałam się w związek z alkoholikiem.
Witam. Po raz drugi wpakowałam się w związek z alkoholikiem. Kocham Go, chcę mu pomóc, ale nie wiem jak. Stałam się naiwna. Naiwna, bo zaprzepaściłam już wszystkie pieniądze. Swoje, dziecka, debet, a ja nadal nie umiem od niego odejść. Boję się, że popadnie w alkohol jak kiedyś, gdy zostawię go samego. Jestem rozdarta i mam straszny mętlik w głowie. Wiem, że nikt mi nie powie, co mam zrobić, ale choć może nakieruje na odpowiednie tory.
Mam poczucie, że większość osób mnie obgaduje, wyśmiewa lub myśli o mnie źle. Co to może znaczyć? Proszę o wsparcie.
Dzień dobry, mam pytanie odnośnie obgadywania, wyśmiewania. Już od kilkunastu lat wydaje mi się lub tak jest, że każdy śmieje się na mój widok, obgaduje, wyśmiewa, komentuje mój wygląd. Czy to może być choroba?
Partner zdradził mnie dwa razy w miesiącu z dużo starszą kobietą i utrzymywał z nią kontakt – czy to głębsza relacja?
Czy partner zdradzając mnie 2 razy w ciągu 1 miesiąca z tą samą starszą od niego o 21 lat kobietą i pisanie później z nią od czasu do czasu przez ponad rok to oznacza głębszą relacje pomiędzy nimi?
Ostre reakcje żony na niechęć posiadania drugiego dziecka - nie wiem, co robić?
Dzień dobry, mój problemy polega na tym, że moją żoną koniecznie chce mieć drugiej dziecko. Nasze pierwszej ma 1,5 roku. Chcę je do tego stopnia l, że grozi rozwodem jeśli się nie zgodzę. Ja nie chcę już więcej dzieci, ponieważ po porodzie w żonie zaczęła wzbierać agresja. Wyzywała się na mnie słownie, histeryzowała że jest bardzo złą matką, a po chwili już było lepiej. Sytuację były różne, po przeżyciu tego wszystkiego uznałem, że nie mam ochoty znów tego przechodzić i więcej dzieci nie będzie. Od paru miesięcy żona ma wybuchu fury gdy się nie zgadzam na kolejne dziecko. Niszczy różne rzeczy i nie hamuję się nawet w obecności pierwszego dziecka. Nasza sytuacja też jest skomplikowana bo mieszkamy u teściowej, z którą jesteśmy skłóceni, jesteśmy w trakcie budowy domu, który zostaniesz wykończony może w przyszłym oku. Do tego prowadzimy własną firmę która ja musiałem ogarniać w czasie gdy żona była po porodzie. To wszystko nie jest łatwe. Już nie wiem jak z nią rozmawiać. Jej argumenty kończą się na tym, że albo się dogadamy co do drugiego dziecka albo rozwód. Proszę o poradę jak mam postępować w tej sytuacji, może zapisać nas na terapię ?
Boję się, że nie znajdę partnera. Nie wiem, jak poszukać relacji, jak rozmawiać czy flirtować.
Jestem introwertyczką. Od nastoletnich lat byłam w jednym, bardzo długim, związku. Niestety zakończył się, ponieważ mój partner popadł w nałogi i wybrał taką drogę w życiu. Ja mam wrażenie, że przez to, że od zawsze byłam z jednym facetem nie umiem filtrować, poznać kogoś nowego. Gdy ktoś mi się podoba, jestem dla niego oschła, wręcz wredna albo dostaję małpiego rozumu. Do tego brakuje mi pewności siebie, co już totalnie blokuje mnie przed poznaniem kogoś. Niedawno pod moim biurem pojawili się robotnicy. Jeden strasznie wpadł mi w oko, ale nawet nie potrafię na niego spojrzeć, aby się uśmiechnąć. Przez nazwę firmy, w której pracuje dotarłam na jego profil społecznościowy. To była zwykła ciekawość. Może liczyłam, że okaże się, że kogoś ma i będę mogła "odpuścić". Nic takiego nie znalazłam. Ale przecież nie napiszę do niego, bo wyjdę na totalnie świrniętą, że go tak odnalazłam (jestem świadoma, że to lekki stalking). Do tego mam wrażenie, że nie jest "z mojej ligii" i w głowie wyobrażam go sobie z jakąś przepiękną kobietą. Przez to wszystko mam wrażenie, że coś mnie w życiu ciągle omija i boję się, że już zawsze będę sama.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.