Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ostatnio budzę się codziennie w środku nocy, z reguły budzą mnie koszmary.

Ostatnio budzę się codziennie w środku nocy, z reguły budzą mnie koszmary. Od zawsze mam podobnemu ze stresem, przez to zawalam nawet egzaminy i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
Dorota Trzmielewska

Dorota Trzmielewska

Nat. Warto skonsultować się z psychoterapeutą, żeby nauczyć się regulować swój poziom stresu i przede wszystkim zadbać o komfort snu. 

To co możesz zrobić od razu, to sprawdzić, jak funkcjonujesz w obszarach, które wpływają na stan emocjonalno-psychiczny: używki, jedzenie, ruch na świeżym powietrzu, odpoczynek, sytuacja rodzinna, sytuacja finansowa, sen, wsparcie. Czy są to obszary, które cię wspierają, czy są neutralne, a może są wyzwaniem lub problemem. 

Pamiętaj, że małe zmiany, tworzą wielkie różnice.  

Powodzenia w drodze do siebie. 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Laskowska

Dorota Laskowska

Sny są często odzwierciedleniem naszych leków, to tam nasza podświadomość ma szansę przepracować bolączki dnia codziennego i zmierzyć się z lękami, z którymi czasem nie umiemy sobie poradzić. Dobrym rozwiązaniem jest podjęcie psychoterapii, tam możemy przyjrzeć się naszym snom, nazwać poszczególne lęki i przepracować problemy. 

Monika Herban

Monika Herban

Dzień dobry,

dziękuję za podzielenie się swoim problemem.

Trudno tak po jednym zdaniu coś konkretnie poradzić i nie chciałabym doradzić źle, ponieważ z tego, co Pani pisze, to poziom stresu jest duży, skoro wybudzają Panią koszmary. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby wybranie się do lekarza i zrobienie kompletu badań, profilu hormonalnego, aby sprawdzić, czy po stronie organizmu coś wymaga zaopiekowania. Samo niewysypianie się jest czynnikiem, który w ciągu dnia znacząco wpływa na gorsze radzenie sobie  ze stresem. Także w pierwszej kolejności myślę, że warto byłoby zadbać o dobry sen.

Na pewno warto zadbać o higienę snu, czyli kładzenie się do łóżka o odpowiedniej porze, odkładanie telefonu godzinę przed pójściem spać. Pomocny jest także wieczorny spacer lub spokojna aktywność fizyczna. Wydaje się proste, ale w dzisiejszych czasach czasem trudne.

Warto także zadbać o związki i relacje z ludźmi, zbudować sobie sieć znajomych i przyjaciół, z którymi można porozmawiać regularnie o swoich problemach. Wiele niezależnych badań pokazuje, że relacje z ludźmi w znaczący sposób wpływają na radzenie sobie ze stresem.

A jeżeli chodzi o metody radzenia sobie ze stresem, to jest ich sporo. Jedną z nich jest praca z przekonaniami, którą osobiście bardzo lubię i cenię. Na rynku jest bardzo fajna i pomocna książka "ABC Emocji", która tłumaczy tę metodę w bardzo przystępny sposób. Sama pracuję nią z wieloma osobami i często przynosi bardzo dobre efekty. Ale tu zabezpieczę się i wrócę do mojego zdania u góry, ponieważ nie chcę obiecywać gruszek na wierzbie ("Trudno tak po jednym zdaniu coś konkretnie poradzić i nie chciałabym doradzić źle").

Życzę Pani wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiam,

Monika Herban

 

Sławomir Walendzik

Sławomir Walendzik

To jest trochę za mało informacji, by określić kontekst Pani problemów. Zwyczajowo robi się to w gabinecie terapeutycznym w czasie konsultacji. Szuka się, z czym powiązane są te objawy, bo to są objawy jakiegoś głębszego problemu. 

Roma Dopierała

Roma Dopierała

Dzień dobry, 

Sny często są przejawem naszych myśli czy stresów w ciągu dnia. Czasem dopiero w nocy mają okazję się ujawnić, co powoduje koszmary czy bardzo złą jakość snu. Zachęcam do konsultacji u psychologa, aby móc przyjrzeć się bliżej trudnością oraz zastanowić się nad formą pracy. 

Pozdrawiam

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Problemy ze snem i ciągłe bycie w stresie  jest sygnałem, którego bym nie lekceważyła. Twój stan jak piszesz jest długotrwały i bezpośrednio rzutuje na twoje codzienne życie. Zalecam sesję  psychoterapeutyczną, która pokaże jak  szukać przyczyny Twojego stanu i jak poradzić sobie z nim - by móc wrócić do prawidłowego funkcjonowania. Pozdrawiam ciepło:) Magdalena Chojnacka 

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Nie utrzymałem się w żadnej terapii, bo zamiast uzyskać pomoc w pracy nad swoimi wielkimi wadami i błędami, które w sposób uzasadniony niszczyły mi życie, słyszałem, że te wady wcale nie są takie wielkie i moja postawa jest subiektywna.
Dzień dobry, skąd bierze się postawa wszechstronnej akceptacji niedoskonałości pacjentów wśród terapeutów? Od dawna zauważam, że znaczna większość psychoterapeutów bagatelizuje wady pacjentów, "słodzi" im, zachęca ich do myślenia bardzo życzeniowego na swój temat i obniżenia wymagań wobec siebie do absolutnego minimum. Przykłady, jakie zaobserwowałem, to: "Masz słabe wykształcenie? To świetnie, wielu polityków i noblistów ma wykształcenie podstawowe, a do tego wykształcenie dzisiaj nic nie znaczy. Einstein też był słaby w szkole", "Ważysz za dużo? Mężczyznom podobają się bardzo krągłe kobiety, masz piękne kształty!", "Jesteś zwalniany z każdej pracy z uzasadnionych, bardzo racjonalnych powodów, niewynikających absolutnie z patologii czy złośliwości? Na pewno się na Ciebie uwzięli, to o nich świadczy, jeśli ktoś kogoś krytykuje, to ma przede wszystkim problem ze sobą, a TY jesteś na pewno bardzo inteligentny!", "Profesor Cię skrytykował, bo jesteś zagorzałym antyszczepionkowcem i swoją antynaukową postawą możesz szkodzić innym? "Co z tego, jeśli ktoś kogoś krytykuje, to o nim świadczy, a nie o Tobie, a tak w ogóle to profesorowie zostają profesorami tylko dlatego, że kolega trzyma ich na uczelni", "Osoba dorosła robi ogromne błędy ortograficzne? Jak możesz ją oceniać, może mieć dysleksję!" Zgodnie z tą logiką dysleksję miałaby w takim razie połowa naszego społeczeństwa, bo właśnie tyle osób robi błędy, a to raczej nie jest możliwe. Rozumiem, że są osoby, które mają wobec siebie zbyt wysokie wymagania, ale psychologowie i psychoterapeuci zdecydowanie przesadzają z zachęcaniem pacjentów do obniżania wymagań wobec siebie. Moim zdaniem taka postawa może być szkodliwa. Na przykład osoba, która usłyszy, że wykształcenie zawodowe jest super, a wykształcenie nie świadczy o człowieku, zrezygnuje z jakiegokolwiek kształcenia się, a to może doprowadzić ją do chronicznego bezrobocia! Dlaczego Państwo tak robią, są Państwo autorytetami! Uważam, że postawa akceptacji wszelkich niedoskonałości zdecydowanie poszła za daleko. Z tego powodu ja nigdy nie utrzymałem się w żadnej terapii, bo zamiast uzyskać pomoc w pracy nad swoimi wielkimi wadami i błędami, które w sposób uzasadniony niszczyły mi życie, słyszałem, że te wady wcale nie są takie wielkie i moja postawa jest subiektywna. Według mnie nie wszystko w życiu jest subiektywne. Istnieją osoby, których opinie są dalsze od prawdy niż inne (np. antyszczepionkowcy). Istnieją osoby gorzej wykształcone, a wykształcenie podstawowe jest obiektywnie gorsze. Istnieją osoby, które są nieukami - przykład ogromnych błędów ortograficznych. Uważam, że to, co mówię, jest zasadną krytyką terapeutów.
Do jakiego wieku kształtuje się osobowość czlowieka?
Do jakiego wieku kształtuje się osobowość czlowieka?
chciałabym udać się na terapię, ale nie wiem na jaką. Nie wiem, jakie są nurty
Witam, chciałabym udać się na terapię, ale nie wiem na jaką. Nie wiem, jakie są nurty i w ogóle. Mam problem z poczuciem własnej wartości, pewnością siebie, nadmiernym stresem, lękiem i porównywaniem się do innych. Jak szukać i jak znaleźć odpowiednią pomoc?
Dziwne zdarzenia po śmierci syna: Jak interpretować takie sytuacje?
Witam Pisze w nie typowej sprawie i może to wyda się nie realne i dla wielu osób smieszne ale sama nie umie sobie poradzić z odpowiedzią Może zacznę od tego ze jestem osobą wierzącą i nigdy nie wierzyłam w sny ani zjawiska paranormalne ale ostatnio wydarzyła się rzecz która jest dla mnie szokiem Jestem matką która samotnie wychowywała troje dzieci ale pół roku temu zmarł nagle mój najstarszy syn Co prawda był już żonaty ale zawsze rano wigilię przyjeżdżał żeby się przywitać i później wieczorem po kolacji przyjeżdżał z żoną i dziećmi żeby podzielić się opłatkiem, taki miał zwyczaj Tego roku bylo inaczej rano kiedy się obudziłam popatrzyłam na jego zdjęcie i trochę sobie popłakałam ale wstałam robiąc śniadanie i wtedy leżący na stole sam telefon się włączył i zagrał kolędę pomyślałam o synu ale zajęłam się dalszymi pracami myslac co mogło by być tego przyczyną po kolacji wigilijnej u córki telefon znów sam się włączył grając kolędę czego byli świadkowie wszyscy przy stole to bylo ok 20- tej mniej więcej o takiej godzinie syn przyjeżdżał z rodziną tym razem do 20 minut przyjechała tylko jego żona z dziećmi Proszę powiedzieć jak mam to rozumieć bol serce moje rozrywa po śmierci syna a teraz taka nie zrozumiała rzecz gdybym była sama w domu pewnie myślała bym ze to moje urojenia ale były przy tym inne osoby Proszę napisać co mam o tym myśleć...
Wpływ zaburzeń psychicznych na zmiany w mózgu i jego strukturę/aktywność.
Mam pytanie. Chodzi mi o porównanie mózgu osoby zdrowej z mózgiem osoby, u której stwierdzono chorobę psychiczną, np. schizofrenię. Czy długotrwała choroba zmienia w jakiś sposób mózg? Czy zachodzą w nim jakieś nieodwracalne zmiany? A co z zaburzeniami, np. ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości? Czy ta przypadłość też wpływa jakoś na strukturę mózgu? Pozdrawiam.
choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.