Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmiany w zachowaniu męża: agresja, krytyka i ukrywanie wiadomości

Mąż od jakiegoś czasu jest drażliwy raz na odległość jadąc do pracy wypisuje na messenger, iż pragnie mnie ma ochotę ze go jaram kręcę tęskni kocha po czym odwraca rolę wracając do domu jest toksyczny chamski agresywny wybuchowy obojętny lekceważący potrafi mnie krytykować zamydlać oczy złote góry a co do czego inny wyzywa od cyt. kurew szmat dziwek nic sobie z tego nie robi. Wiadomości sms jak zawsze trzymał tak usuwa co ja mam myśleć uważa ze mnie kocha ale czyżby czegoś nie ukrywał? Na Facebooku i na messenger nic nie dojrzałam nawet w połączeniach telefonicznych ale dziwi mnie usuwanie moich smsów bo? Co myśleć zaczyna odmawiać tez zbliżeń intymnych sądząc ze pragnie wtedy kiedy on chce ze nim żądze marudzę nalegam na bliskość czułość przytulanie

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Opisane przez Panią zachowania męża – nagłe zmiany nastroju od uwielbienia po agresję, wyzywanie, lekceważenie oraz niszczenie dowodów komunikacji - usuwanie wiadomości, wskazują na stosowanie przemocy psychicznej i werbalnej. Taka huśtawka emocjonalna, gdzie czułe wyznania przeplatają się z brutalną krytyką i wulgaryzmami, jest formą manipulacji, która ma na celu osłabienie Pani poczucia własnej wartości i dezorientację. W zdrowej relacji opartej na miłości nie ma miejsca na wyzwiska czy agresję. Zachęcam Panią do postawienia swojego bezpieczeństwa emocjonalnego na pierwszym miejscu i skonsultowania się z terapeutą lub specjalistą ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie, aby ocenić realne zagrożenie i odzyskać wpływ na własne życie, niezależnie od tego, co mąż próbuje ukryć.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry,

Z tego, co Pani opisuje, nie wygląda to na zwykłe „wahania nastroju” w związku. Wyzywanie od „kurew”, „szmat”, „dziwek”, agresja słowna, poniżanie i lekceważenie to forma przemocy psychicznej. Tego typu zachowania nie są normalnym elementem relacji i nie powinny być bagatelizowane ani usprawiedliwiane. Duża rozbieżność między czułymi wiadomościami a późniejszymi wybuchami agresji bywa charakterystyczna dla relacji, w których pojawia się przemoc - po okresie napięcia i ataków mogą pojawiać się momenty czułości czy „zamydlania oczu”, które mają przywrócić poczucie, że wszystko jest w porządku.  W takiej sytuacji warto przede wszystkim zadbać o własne bezpieczeństwo i wsparcie - rozmowę z zaufaną osobą, specjalistą lub instytucją zajmującą się pomocą osobom doświadczającym przemocy. Ważne jest też stawianie jasnych granic wobec obrażania i agresji. Pani reakcja i niepokój są w tej sytuacji w pełni uzasadnione.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Dominika Poźniak

Dominika Poźniak

Z tego, co Pani opisuje, warto najpierw zatrzymać się przy czymś ważniejszym niż pytanie o usuwanie wiadomości. Nadrzędnym problemem wydaje się sposób, w jaki mąż Panią traktuje - naprzemienna czułość i odrzucenie, a przede wszystkim wyzwiska i lekceważenie. Takie zachowania zalicza się do przemocy psychicznej i niezależnie od przyczyny nie powinny być w relacji akceptowane.
 

Kolejnym ważnym pytaniem nie jest tylko to, dlaczego on tak się zachowuje, ale też co sprawia, że Pani zostaje z tym sama i próbuje to zrozumieć, zamiast stawiać granice? 

 

Jeśli chodzi o usuwanie wiadomości - trudno na tej podstawie jednoznacznie stwierdzić, co się dzieje. Może to coś znaczyć, ale nie musi. Bardziej fundamentalne wydaje się pytanie, czy w ogóle mają Państwo w relacji zaufanie, otwartą komunikację i poczucie, że można mówić sobie prawdę?
 

Być może więc najważniejsze pytanie na ten moment nie brzmi: czy mąż coś ukrywa, tylko raczej: czy sposób, w jaki wygląda ta relacja, jest dla Pani dobry i czy chce Pani tak być traktowana? 


Jeśli ta sytuacja zaczyna Panią psychicznie kosztować, warto pomyśleć też o wsparciu dla siebie - rozmowie z psychologiem, terapeutą lub kimś zaufanym, kto pomoże Pani spojrzeć na tę relację z dystansu i wzmocnić swoje granice. Nie musi Pani radzić sobie z tym sama.

 

Pozdrawiam,

Dominika Poźniak

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Pani Kasiu,

Z opisu wynika duża sprzeczność w zachowaniu męża – z jednej strony czułe wiadomości i deklaracje, z drugiej w domu pojawia się obojętność, wybuchy złości i wyzwiska. Taka zmienność często powoduje u partnera duże zagubienie i poczucie niepewności.

Warto też zauważyć, że wyzywanie i poniżanie jest formą przemocy psychicznej i może bardzo ranić, niezależnie od okoliczności w związku. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji pojawiają się u Pani pytania i wątpliwości.

Usuwanie wiadomości czy zmiany w sferze intymnej mogą mieć różne przyczyny i same w sobie nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, co się dzieje, ale naturalne jest, że mogą budzić niepokój. W takiej sytuacji wiele osób zaczyna zastanawiać się przede wszystkim nad tym, czy w tej relacji czuje się szacunek, bezpieczeństwo i bliskość, których Pani potrzebuje.

Pozdrawiam 

Kinga Osmulska 


 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pani opis można pomyśleć o czymś innym niż tylko pytanie „czy on coś ukrywa”. Czasem ważniejsze jest to, jak ktoś nas traktuje a nie to, czy zdradza.

Czułe wiadomości w ciągu dnia a potem w domu wyzwiska, agresja i lekceważenie to bardzo bolesna sprzeczność. Słowa takie jak „kurew”, „szmat” czy „dziwek” nie powinny pojawiać się w relacji, w której jest szacunek: niezależnie od powodów czy emocji.Zamiast szukać wyłącznie dowodów w telefonie, warto zatrzymać się przy pytaniu:

czy w tej relacji czuje się Pani bezpieczna, szanowana i ważna?

Miłość to nie tylko deklaracje w wiadomościach ale przede wszystkim sposób, w jaki ktoś traktuje nas na co dzień, tak sądzę.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

 

Pani Katarzyno

 

Ta relacja brzmi jak klasyczny przypadek ambiwalencji emocjonalnej kiedy mąż raz okazuje namiętność i tęsknotę (np. w wiadomościach w drodze do pracy), a potem przechodzi w tryb agresji, obojętności czy krytyki po powrocie. To nie jest zdrowy wzorzec, ale wygląda na manipulację, gdzie "słodkie" słowa służą rozładowaniu napięcia na odległość, ale bliskość fizyczna ujawnia prawdziwe frustracje. Usuwanie SMS-ów to czerwona flaga i może ukrywać coś (np. rozmowy z kimś innym), ale równie dobrze unika śladów swoich wybuchów czy obietnic.

Praca lub problemy osobiste mogą powodować drażliwość w domu, a odległość pozwala na "filtr" gdy pisze miło, bo nie musi konfrontować się twarzą w twarz.

Sama odmowa intymności i wybuchy sugerują wypalenie lub unikanie bliskości emocjonalnej. Krytyka i wyzwiska to toksyczne oznaki braku szacunku i nie ma nic wspólnego z miłością.

Ukrywanie czegoś: Usuwanie wiadomości połączone z nagłymi zmiany nastroju mogą wskazywać na zdradę emocjonalną lub fizyczną, uzależnienie czy inną tajemnicę. Brak śladów na FB nie oznacza niczego  wiele aplikacji ma ukryte funkcje. Proszę spróbować spokojnej rozmowy i wybrać neutralny moment Komunikaty w stylu  "Czuję się zraniona twoimi słowami w domu, mimo miłych wiadomości. Co się dzieje?". Proszę unikać oskarżeń ale skupić  się na "ja czuję".

Natychmiast proszę ustawić granice granice: komunikując "Nie akceptuję wyzwisk. Jeśli to się powtórzy, potrzebujemy przerwy, terapii". Należy odmawiać manipulacji poprzedzonych "złotymi górami".

Proszę zacząć dbać o siebie. Miłość nie krzywdzi a wyzwiska i obojętność to brak szacunku, nie dowód miłości. 

 

Wszystkiego dobrego

 

Piotr Ziomber psycholog

 


 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Zmiana zachowania partnera, którą opisujesz, może być bardzo dezorientująca — z jednej strony dostajesz dużo czułości i zapewnień o miłości, a z drugiej spotykasz się z chłodem, agresją i słowami, które ranią. Taka rozbieżność często powoduje, że człowiek zaczyna szukać odpowiedzi: „co się dzieje?”, „czy coś ukrywa?”, „czy to moja wina?”.

Samo usuwanie wiadomości nie musi automatycznie oznaczać zdrady albo ukrywania romansu. Ludzie kasują wiadomości z różnych powodów. Natomiast w połączeniu z innymi zachowaniami, które opisujesz — wyzwiskami, pogardliwym traktowaniem, nagłymi zmianami nastroju i odrzucaniem bliskości — może być to dla Ciebie sygnał, że w Waszej relacji dzieje się coś trudnego i wymaga rozmowy.

Warto zwrócić uwagę nie tylko na pytanie „czy on kogoś ma?”, ale też na inne, równie ważne: jak Ty jesteś traktowana w tym związku? Wyzywanie partnerki od „kurew”, „szmat” czy „dziwek” nie jest zwykłą kłótnią ani sposobem wyrażania złości — to zachowania raniące i przekraczające granice szacunku.

Możliwe przyczyny jego zachowania mogą być różne: stres, problemy osobiste, trudności w relacji, sposób radzenia sobie z emocjami, ale również inne kwestie, których na podstawie samego opisu nie da się ocenić. Najważniejsze jest jednak to, że niezależnie od przyczyny agresja słowna nie powinna być czymś, co po prostu musisz znosić.

Spróbuj porozmawiać z nim w spokojnym momencie, nie w trakcie konfliktu. Możesz skupić się na faktach:
„Kiedy raz piszesz, że mnie pragniesz i kochasz, a później wracasz i mnie obrażasz, czuję się zagubiona i zraniona. Chcę zrozumieć, co się z Tobą dzieje, ale nie zgadzam się na wyzwiska”.

Warto też obserwować nie tylko jego słowa, ale zachowanie: czy bierze odpowiedzialność za swoje wybuchy, czy przeprasza i próbuje coś zmienić, czy raczej po wszystkim wraca do normalności bez refleksji.

Jeśli czujesz się w tej relacji zastraszana, poniżana albo boisz się jego reakcji, dobrze byłoby poszukać wsparcia także dla siebie — u bliskiej osoby lub specjalisty.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak przestać wracać myślami do byłego po rozstaniu i zacząć nowe życie singielki po toksycznym związku?
Jak na nowo rozpocząć życie singielki? Niespodziewanie rozpadł się związek po 11 latach. Powodem rozstania był związek na odległość z mojej strony, a z jego strony inna kobieta w której się zakochał od kwietnia br. Nasz związek nie należał do udanych: brak szacunku, kłamstwa, oszustwa, brak zaangażowania w związek z jego strony i brak zainteresowania moją osobą z powodu nadużywania alkoholu przez mojego byłego chłopaka. Ostatnio mój były chłopak powiedział że, przestał mnie kochać i nie akceptuje mnie takiej jakiej jestem (zaczęłam stawiać granice i zaczęłam się szanować) Z natury Jestem nieśmiałą i skromną kobietą o dobrym sercu. Teraz pytanie mam, co mam zrobić żeby co chwila nie wracać do byłego chłopaka przy lepszej okazji a przede wszystkim jak przestać do niego wracać myślami ? Codziennie pracuję, a oprócz pracy prowadzę zdrowy tryb życia: chodzę na siłownię, na fitness, na basen, chodzę grać w kręgle, w wolnej chwili lubię czytać książki lub wybrać się na spacer do lasu, robię kursy w stronę nauki języków obcych. Problem jest taki że, kocham swojego byłego chłopaka który mnie rani swoim bestialskim zachowaniem. Nie czuję się przy nim bezpiecznie, bo chciał mnie poszarpać, za to że zaszłam z nim w ciążę która straciłam, a ta jego nowa kobietą w której się zakochał odrzuciła go z mojego powodu.
Czy zmienne nastroje i 'atak snu' mogą wskazywać na potrzebę pomocy specjalisty?
Od jakiegoś czasu mam problemy emocjonalne. Nawet parę razy dziennie potrafi zmienić mi się humor z neutralnego na głęboki smutek. Nie potrafię być prawdziwie szczęśliwy. Podczas kłótni/omawiania trudnego tematu z partnerką potrafię dostać "atak snu", czyli mam na tyle mocną potrzebę zaśnięcia w danym momencie, że w najbliższych minutach mimo prób zażegnania tego jakimś napojem bezalkoholowym np kawa albo zajęciem się czymś innym po prostu i tak za moment zasnę i spędzę na spaniu parę godzin. Od długiego czasu nie umiem pozbyć się z głowy przykrych sytuacji pełnych niezrozumienia, wytykania bierzących błędów i narastających kolejnych oczekiwań gdzie obecnym jeszcze do końca nie umiem sprostać. A ciągle dochodzą kolejne które czuję, że pogarszają mój stan jeszcze bardziej. Nie czuję, że mogę być sobą tylko ciągle muszę być dostosowany pod kogoś i dla kogoś rzadko z "miarodajnym" odwdzięczaniem się w moją stronę. Czy potrzebuję pomocy specjalisty?
Czy można przezwyciężyć kryzys, kiedy sprawcą napaści molestowania jest psycholog/psychoterapeuta?
Czy można przezwyciężyć kryzys, kiedy sprawcą napaści molestowania jest psycholog/psychoterapeuta? Jak sobie z tym poradzić?
Trudna współpraca z koleżanką po mobbingu i depresji – jak zadbać o siebie w pracy?
Zmagam się ostatnio z sytuacją w pracy, z którą nie umiem sobie poradzić. Parę lat temu zostałam przeniesiona do innego działu z powodu... No właśnie - był to dla mnie trudny czas, syn poważnie zachorował, był w szpitalu. Dotąd praca wymagała ode mnie sporo wyrzeczeń kosztem życia rodzinnego i pomimo, że starałam się nie zaniedbywać obowiązków zawodowych, kierowniczka uznała, że problemy rodzinne mogą zagrozić organizacji pracy działu i po paru miesiącach udowadniania mi, że przestałam się nadawać do tej pracy, zostałam przeniesiona. Przypłaciłam to zdrowiem, niską samooceną i musiałam włożyć sporo pracy by dojść do siebie a przy okazji udowodnić wszystkim, że potrafię dobrze pracować. Minęło sporo czasu, awansowałam, mam bardzo dobre układy z nowym kierownikiem, lubię swoją pracę i cenię sobie dobrą atmosferę w dziale. Niestety do naszego działu, a dokładnie do mojego pokoju, została przeniesiona koleżanka z poprzedniego działu, która wróciła po dłuższym zwolnieniu z powodu ciężkiej depresji po mobbingu w poprzednim dziale. Niestety ta koleżanka w stosunku do mnie zachowywała się w poprzednim dziale bardzo źle, mając kierowniczkę po swojej stronie (przyjaciółki z lat szkolnych), była powodem wielu nieprzyjemności, które mnie tam spotkały. Niestety, z niewiadomych przyczyn, mobbing dotknął również jej osobę, a jej przyjaźń zamieniła się w toksyczną relację. No i do rzeczy - rozumiem, co przeżyła, nie chcę dokładać jej zmartwień po takim doświadczeniu, ale sytuacja mnie przerasta. Ona ma zmienne nastroje, przyznaje, że może popełniać błędy w pracy, ponieważ jest na silnych lekach uspakajających i często jest otumaniona. Zażywa też psychotropy, jak mi przekazała. Nic czuję się komfortowo, otrzymując takie informacje. Często boi się poprzedniej kierowniczki, potrafi pół dnia rozpamiętywać stare sytuację, ma przeczucia, że tamta czai się, by ją zniszczyć.A po chwili odgraża się, że to ona ma asy w rękawie by ją załatwić. Jest bardzo wścibska, rano przed pracą plotkuje po pokojach a później znosi wszystkie zebrane informacje i dzieli się nimi ze mną. Parę razy powiedziałam jej wprost, że nie interesują mnie tego typu wiadomości. Ciężko przyswaja wiedzę, choć staram się być spokojna i cierpliwa, a winą za błąd obarcza mnie. Mam swoją pracę, którą muszę wykonać a przy okazji uczę ją. Nie mam czasu by ciągle pozytywnie ją nastawiać, tłumaczyć, że nikt jej nie robi pod górkę. Nie czuję się na siłach, by codziennie ją motywować. Jestem zmęczona, czuję się jakbym była w potrzasku - na samą myśl o tym by zasygnalizaować cokolwiek szefowi, czuję wyrzuty sumienia, że nie powinnam bo ona została skrzywdzona, a z drugiej strony sama mam dość bycia psychologiem, psychiatrą mając w pamięci jej zachowania z poprzedniego działu, które mnie również zraniły i spowodowały, że prawie straciłam pracę.Proszę o pomoc, jak postąpić w tej trudnej sytuacji.
Silny lęk, izolacja i strach przed wizytą u psychologa - jak szukać pomocy, gdy boję się wyjść z domu i dzwonić?
Dzień dobry. Mam 19 lat i moim problemem jest lęk. Wszystko dookoła mnie stresuje, zaczęłam się izolować, rezygnuje z wielu rzeczy i ogólnie trudno mi funkcjonować. Czuje sie niebezpiecznie nawet w domu, przestałam dbać o higienę, bo wejście do łazienki wydaje mi się nielegalne bez zgody rodziców, a o nią boję się zapytać. Wydaje mi się, że przydałaby mi się wizyta u psychologa i chciałabym się zapytać co mam zrobić, bo już naprawdę nie wiem. Strasznie boję się dzwonienia przez telefon, unikam kontaktów takich, nawet nie odpisuje znajomym jak do mnie napiszą bo nie jestem w stanie. Przez telefon w sumie nigdy nie rozmawiałam i nie dam rady się umówić telefonicznie. Jak mam coś załatwić to nie umiem. Nigdy nie wiem co powiedzieć i nawet jak się przygotuje wczesniej to prawdopodobnie i tak nic nie powiem, bo nie będę wiedziała co. Nie mam nikogo, żeby mnie zapisał. Mamę prosiłam, ona wie o wszystkim co czuje itp, to powiedziała, że to u nas rodzinne, że boimy się zapisać. I to może dziwnie brzmi, ja nie chciałabym być egoistką. Wiem, że jestem, ale nie umiem załatwić nic sama i wymagam tego od innych. Przez to nie poszłam też do pracy. Jestem bezrobotna i nie stać mnie żeby chodzić prywatnie. Nawet jeśli, to strasznie bałabym się powiedzieć rodzicom, a potrzebuje ich zgody, żeby wyjść z domu. Pewnie, by się tez nie zgodzili bo oni zawsze chcą chodzić ze mną a nigdy im też nie pasuje i wtedy nie wiem co bym zrobiła. Wcześniej nigdy się nie zgadzali żebym gdziekolwiek wyszła a później jak już pewnie byłam starsza i mogłam to się bałam pytać. Znajomym od razu zawsze mowilam ze nie będę mogła. Nawet jeśli bym już jakoś poszła to ja nie przejdę przez rejestrację, prawdopodobnie nie weszłabym w ogóle do budynku. A gdybym poszła to i tak pewnie by nie miało sensu, bo nie wiem czy w ogóle się odezwę. Jestem strasznie nieśmiała i często nawet prostych rzeczy nie umiem zrobić.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!