Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner wyjeżdża do rodziny, a ja czuję zazdrość i odrzucenie – jak sobie z tym poradzić?

Mieszkam z moim partnerem dość daleko od miejsca zamieszkania jego rodziny. Mój partner kilka razy w roku wyjeżdża do swojej rodziny na tydzień lub dwa. Ja nie jadę z nim, bo nie odczuwam takiej potrzeby i wolę ten czas spędzić w inny sposób. Jestem trochę zazdrosna o te wyjazdy. Z jednej strony rozumiem jego potrzebę kontaktu z rodziną. Z drugiej czuję się trochę samotna i odrzucona gdy on jedzie. Mam niby świadomość, że jego wyjazdy wynikają z chęci kontaktu z rodziną, a nie z jakiegoś urazu względem mnie. Ale mimo tego jestem smutna i zła gdy on jedzie. Mam też czasem wrażenie, że on tam jedzie aby zrobić mi na złość. Czasem się o to kłócimy. Zastanawiam się jak rozwiązać ten problem i co mogę zrobić po swojej stronie, aby lepiej przeżywać ten czas oraz lepiej się dogadywać z partnerem w tej kwestii.
User Forum

Mj

3 miesiące temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, jest bardzo zrozumiałe – można jednocześnie rozumieć czyjąś potrzebę i czuć smutek, samotność czy zazdrość, kiedy ta osoba wyjeżdża. To nie jest sprzeczność. Z jednej strony jest świadomość: „to jego rodzina, ma do tego prawo”. Z drugiej – doświadczenie: „zostaję sama, jest mi gorzej, coś mnie w tym dotyka”. To, że pojawia się myśl, że „on robi to na złość”, może być próbą nadania sensu temu uczuciu odrzucenia – nawet jeśli na poziomie rozumu Pani wie, że tak nie jest.

Wygląda to trochę jak napięcie między: potrzebą bliskości i bycia ważną, a realną sytuacją, w której partner na jakiś czas jest niedostępny. To, co Pani czuje w czasie jego wyjazdów, może być ważną informacją o Pani potrzebach – nie tylko o nim. I to, że pojawiają się kłótnie wokół tego tematu, pokazuje, jak dużo emocji się w tym zbiera.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani,
 zachęcam do przyjrzenia się swoim myślom, które pojawiają się w chwili wyjazdu partnera. Warto zadać sobie pytanie, czy interpretacja jego zachowania jako „robienia na złość” jest oparta na faktach, czy może jest wynikiem Pani silnych emocji, takich jak lęk przed odrzuceniem. To właśnie te subiektywne znaczenia, które nadaje Pani tej sytuacji, generują Pani smutek i złość.
Proszę spróbować przeanalizować, jak mogłaby Pani zaplanować czas dla siebie podczas jego nieobecności. Czas, który będzie służył Pani potrzebom, a nie był jedynie okresem oczekiwania na jego powrót. Jeśli jednak te trudne schematy myślowe będą powracać i utrudniać Pani porozumienie w związku, warto rozważyć wsparcie profesjonalisty, aby wspólnie wypracować bardziej wspierające sposoby reagowania.

Pozdrawiam serdecznie
 

3 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Sytuacja, w której czuje Pani sprzeczne emocje dotyczące wyjazdów partnera, jest zrozumiała, ponieważ lęk przed odrzuceniem często kłóci się z racjonalną wiedzą o potrzebie podtrzymywania więzi rodzinnych. Kluczem do poprawy Pani samopoczucia jest zmiana interpretacji tych wyjazdów – założenie, że partner jedzie tam „zrobić Pani na złość”, jest projekcją Pani smutku, a nie faktycznym powodem jego podróży, co generuje niepotrzebne kłótnie i poczucie winy u obu stron. Zamiast skupiać się na pustce po jego wyjeździe, warto potraktować ten czas jako okazję do zadbania o własne potrzeby, na które być może brakuje miejsca w codziennym życiu we dwoje, i zaplanować wtedy aktywności sprawiające Pani szczególną przyjemność. Zdrowe relacje opierają się na równowadze między bliskością a autonomią, dlatego wspólne ustalenie jasnych zasad komunikacji podczas jego nieobecności, np. stałych godzin telefonów, może pomóc Pani poczuć się bezpieczniej bez konieczności rezygnacji partnera z jego korzeni. Praca nad własnym poczuciem bezpieczeństwa i zaakceptowanie, że czas spędzony osobno może wzbogacić związek, pozwoli Pani przeżywać te okresy bez gniewu, a z większym spokojem i radością z późniejszego powitania.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

3 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Sądzę, że to, co Pani czuje, jest bardzo ludzkie, można jednocześnie rozumieć czyjeś intencje i mimo to doświadczać smutku, zazdrości czy poczucia odsunięcia. Emocje nie zawsze „słuchają” logiki.

Widzę tu ważną potrzebę bliskości i bycia ważną, która uaktywnia się w momentach rozłąki. Myśl, że partner robi coś „na złość”, może być raczej próbą nadania sensu temu dyskomfortowi niż realnym odzwierciedleniem jego intencji.

Pomocne bywa nazwanie tego wprost, ale miękko bardziej w formie „kiedy wyjeżdżasz, czuję samotność i brakuje mi naszej bliskości” niż zarzutu. To otwiera przestrzeń na zrozumienie zamiast obrony.

Po Pani stronie warto zadbać o ten czas jako „dla siebie”, a nie tylko „czas jego nieobecności” zaplanować coś, co daje poczucie sensu, kontaktu z ludźmi lub przyjemności. Równocześnie można wspólnie ustalić drobne formy kontaktu na odległość, które dadzą więcej poczucia bycia w relacji mimo wyjazdu.Według mojej opinii ważne jest tu nie tyle pozbycie się emocji, co ich zrozumienie i zadbanie o potrzebę, która za nimi stoi.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

3 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję za Twoją wiadomość. 

To, co czujesz, jest bardzo ludzkie i zrozumiałe - można jednocześnie rozumieć czyjeś decyzje i mimo to przeżywać smutek, zazdrość czy poczucie odsunięcia. Te emocje nie są sprzeczne, one po prostu pokazują, jak ważna jest dla Ciebie ta relacja.

Brzmi to tak, jakby w tych momentach uruchamiało się w Tobie poczucie bycia mniej ważną albo zostawioną na chwilę „z boku”. To potrafi boleć, nawet jeśli rozum mówi co innego. I to też tłumaczy, dlaczego pojawia się złość - ona często przykrywa właśnie smutek i tęsknotę.

Warto skorzystać z wsparcia psychologa i zastanowić się nad rozwiązaniem trudności. 

Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Składanowska Daria

mniej niż godzinę temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Pani uczucia są naturalne, chociaż mogą być trudne. Rozłąka uruchamia w Pani lęk przed odrzuceniem i samotnością, a wtedy pojawiają się: złość, smutek i myśli, że partner robi coś „przeciwko Pani”, choć racjonalnie wie Pani, że chodzi o jego rodzinę. Warto spróbować nie walczyć z samymi emocjami, tylko zadbać o siebie w czasie jego wyjazdów: planować własne aktywności, kontakt z bliskimi, małe przyjemności czy rytuały. Pomocna mogłaby być też rozmowa z partnerem nie o zakazywaniu wyjazdów, ale o tym, czego wtedy Pani potrzebuje, np. większego kontaktu, czułości czy poczucia ważności. Może warto byłoby również przyjrzeć temu lękowi głębiej (np. ze specjalistą), bo wygląda na to, że wyjazdy partnera dotykają czegoś więcej niż tylko tęsknoty.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Problemy z angażowaniem się partnera w związek - jak zmotywować do działania?
Ciągle powraca problem z partnerem. Uważam że spędzamy mniej czasu ze sobą niż powinniśmy. Po tygodniu nie widzenia się ze względu na moją pracę partner nie czuje potrzeby żeby się spotkać. Ja każdą wolną chwilę poświęcam na to żeby się spotkać. Wychodzę pierwsza z inicjatywą odnośnie spotkania się. Więcej czasu spędzamy u niego niż u mnie. To ja wypytuje się kiedy się spotkamy. Chciałabym żeby to on proponował spotkania, żeby to on wychodził z tą inicjatywą. Dochodzi do kłótni, jestem temperamentą osobą która szybko wybucha ale i też szybko o sprawie zapominam, a on jest obrażony i nie rozmawia że mną. Udaje że wszystko jest dobrze żeby nie stracić go. Boję się że kiedyś to wszystko co tworzymy kilka lat się rozpadnie. Nie wiem jak to zrobić żeby bardziej mu zależało, żeby to on wychodził z inicjatywą.
Jak radzić sobie z partnerem oglądającym pornografię i jej wpływem na związek?
Mój mąż notorycznie, prawie codziennie ogląda pornografię, co powoduje u mnie załamanie i ból, próbowałam się z tym pogodzić na wiele sposobów, nie tracić poczucia własnej wartości ani porównywać się do tego wirtualnego świata, ale jest mi coraz trudniej. Mamy dobrą relację partnerską i często uprawiamy seks, ale na myśl, ze chwilę wcześniej oglądał porno i potem ma zamiar ze mną sie kochać napawa mnie smutkiem, powoduje, że tracę wiarę w siebie, kwestionuję swoją atrakcyjność...rozmawiałam z nim o tym wiele razy, ale on bagatelizuje albo nie widzi problemu, twierdzi, że to nierealne, nie ma znamion zdrady itp. Słyszę, że przesadzam i zaczynam się zastanawiać, czy po prostu tworzę problem, gdzie go nie ma.
Jak radzić sobie z poczuciem upokorzenia przez śmiech męża i mamy?

Mąż często się śmieje. Mam wrażenie, że ze mnie. 

Coś robię, a on po cichu coś mówi do mojej mamy i się śmieje z moją mamą. Kiedy pytam, o co chodzi - słyszę o nic i widzę jak dalej się śmieje z moją mamą. Ja wracam do swojej czynności i wtedy słyszę często "O O O" z ust męża i śmiech mamy. 

A ja dalej nie wiem, o co chodzi. Jak chcę coś powiedzieć i przychodzi moja mama , by coś powiedzieć, to nagle mąż się śmieje z mojej wypowiedzi. Wtedy ja cichnę, czuję się upokorzona i wtedy mama może mówić swobodnie. 

Ich rozmowa na chwilę cichnie i mogę coś powiedzieć na dany temat, co wiem lub przeczytałam, wtedy słyszę albo "O znów się wymądrza" albo śmieje się razem z moją mamą z tego, co mówię. Ostatnio nawet zaczął się śmiać, jak jesteśmy sami. 

Ja naprawdę mam ochotę z kimś porozmawiać o tym, czego się dowiedziałam itp. Ostatnio nasze rozmowy po prostu kończą się na suchych faktach. Czyli co trzeba zrobić, ile pieniędzy na co, co tam u dzieci i tyle. Nie chcę z nim rozmawiać, jak się ze mnie śmieje, ale jednocześnie mam potrzebę mu opowiadania o sobie. Nie wiem, jak przestać mówić do niego przypadkowe informacje. Może ktoś mi podpowie, bo mam dość. 

To tak boli, szczególnie jak później słyszę, że to tylko był żart, lub dla mojego dobra, bo się nakręcam na dany temat.

Gdy przez miesiąc byliśmy z chłopakiem na odległość, narosły takie kłótnie, że zerwał ze mną.

Jestem z chłopakiem 10 miesięcy, do tej pory zawsze się u nas układało, potrafiliśmy sobie poradzić z każdym problemem i na wszystko znaleźć rozwiązanie, traktował mnie jak księżniczkę i w końcu poczułam się bezpiecznie, jednak po wyjechaniu na miesiąc 700 km od niego, ja i on mieliśmy okropne okresy w życiu, tęskniliśmy za sobą i to spowodowało, że się nie potrafiliśmy dogadać i się kłóciliśmy. 

Przy jednej kłótni 2 tygodnie temu nazbierały sie we mnie wszystkie emocje i pod ich wpływem powiedziałam, że mam wyje**ne w ten związek, nie miałam tego na myśli i nie kontrolowałam tego co pisze, tłumaczyłam mu to przez te 2 tygodnie bez przerwy i sie nie poddawałam, próbowałam zrobić wszystko, żeby było między nami dobrze, pomimo tego że nie mogliśmy się spotkać i o tym wszystkim porozmawiać, ale on jest bardzo wrażliwą osobą ze względu na swoją przeszłość, wiele rzeczy zapamiętuje i do teraz boli go to, że tak powiedziałam, ciężko mi jest cokolwiek przetłumaczyć, bo nie jesteśmy w stanie teraz się spotkać i porozmawiać 😕 Wczoraj zerwał ze mną, powiedział, że nie ma siły już na walkę i nie czuje się szczęśliwy w tym związku od momentu, kiedy to powiedziałam, obiecałam sobie, że nie będę błagać chłopaka o to, żeby został, ale kocham go tak bardzo, że nie potrafię, pisząc z nim i błagając o wybaczenie powiedział, że nie wie co z nami będzie, bo on już stracił siły na walkę, zaproponował rozmowę za tydzień jak wrócę, powiedział, że mnie kocha, ale już nie wie co ma z tym zrobić, pomimo tego że wiem, że szczera rozmowa może dużo zmienić i jest możliwość, że dalej będziemy razem to i tak mam w głowie, że może jednak nie da mi tej szansy i nie poradzę sobie bez niego 🥺 Nie wiem co mam już robić, wielokrotnie pisaliśmy o tym, ale to nie jest to samo, co rozmowa twarzą w twarz.

Jak radzić sobie z presją innych i brakiem akceptacji dla własnych decyzji?
Nie wiem co robić wszyscy oczekują bym robił jaj oni oczekują jak robię po swojemu to sie obrazaja
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.